Cisza białego miasta

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2019-02-27
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 978-83-287-1142-6
Liczba stron: 574
Tytuł oryginału: El silencio de la ciudad blanca
Język oryginału: Hiszpański
Tłumaczenie: Joanna Ostrowska

Tom 1 cyklu Trylogia białego miasta

Ocena: 5.5 (20 głosów)

Pierwsza część fenomenalnej „Trylogii Białego Miasta”, pełnej mrocznych rodzinnych tajemnic, baskijskiej kultury i tradycji.

Mieszkańcami hiszpańskiej Vitorii wstrząsa wiadomość o podwójnym morderstwie, łudząco podobnym do brutalnych seryjnych zbrodni sprzed dwudziestu lat. W tym samym czasie na swoją pierwszą przepustkę z więzienia ma wyjść skazany za tamte zabójstwa Tasio Ortiz de Zárate. Wracają stare obawy i strach, ludzi zaczyna ogarniać przerażenie.

Unai López de Ayala, „Kraken”, śledczy specjalizujący się w profilowaniu kryminalnym, stara się zapobiec kolejnym zabójstwom. Jego metody pracy nie podobają się Albie, podkomisarz, z którą utrzymuje dwuznaczne relacje… Rozpoczyna się wyścig z czasem, niebezpieczeństwo czai się za każdym rogiem, a każdy dzień przynosi kolejny zwrot w śledztwie.

Seryjny morderca dbający o każdy szczegół makabrycznych zbrodni i profiler, który potrafi dotrzeć do najmroczniejszych zakamarków ludzkiego umysłu. Który z nich wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko?

„Fascynowała mnie dziwna symetria wydarzeń. Podwójne ofiary, w wieku kończącym się na zero albo na pięć… Zabójca i policjant o identycznym wyglądzie… To, że morderstwa ustały, kiedy Tasio trafił do więzienia, i to, że zostały wznowione, kiedy miał z niego wyjść… Fascynowała mnie i – przyznam szczerze – spędzała mi sen z powiek”.

Tagi:

Kup książkę Cisza białego miasta

Zobacz także

Opinie o książce - Cisza białego miasta

Kilka dni temu miała premierę powieść stanowiąca pierwszą część Trylogii białego miasta,Cisza białego miasta. Pokonana przez chorobę, nie wyrobiłam się z napisaniem opinii do momentu premiery. Nadrabiam tę zaległość w możliwie najszybszym terminie, ale szczerze mówiąc choróbsko jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa.


Eva García Sáenz de Urturi – hiszpańska pisarka urodzona w Vitorii, od piętnastego roku życia mieszka w Alicante. Jest dyplomowana optometrystką, pracowała w zawodzie przez dziesięć lat, następnie zaczęła wykładać na Uniwersytecie w Alicante. Przez trzy lata pisała wieczorami, by ukończyć swoja pierwszą powieść. Początkowo wydała ją samodzielnie na stronie hiszpańskiego Amazona. Dzięki entuzjastycznym recenzjom czytelników powieść szybko stała się bestsellerem i znalazła swojego wydawcę. Na potrzeby Ciszy białego miasta ukończyła kurs kryminologii i medycyny sądowej.
Co za książka! Co za napięcie! Co za finał! Pisze na Goodreads Sandra. Carmun dodaje: To książka-pułapka, którą nie sposób odłożyć po jednym rozdziale.


Tak zaczął się list od wydawnictwa dołączony do książki. Rozpaliło to moją ciekawość, do czerwoności. I powiem wam, że bez reszty wpadłam w tę pułapkę. Przeczytałam ekspresowo i tylko problem miałam z napisaniem kilku słów na jej temat. Zaczynałam kilka razy i ciągle wydawało mi się źle, za mało, za banalnie.


Vitoria. W Starej Katedrze zostają znalezione ciała dwójki dwudziestolatków. Sceneria i ułożenie ciał bezsprzecznie wskazują na identyczne zbrodnie popełnione przed dwudziestu laty. Jednak seryjny morderca, Tasio Ortiz de Zárate, który odpowiedzialny był za tamte mordy odsiaduje wyrok w więzieniu. Dla niego też to nie jest dobra wiadomość, bo właśnie za kilka dni miał wyjść na pierwszą przepustkę. Na mieszkańców Vitorii pada blady strach.


Śledztwo prowadzą inspektorzy Wydziału Kryminalnego profiler Unai López de Ayala (Kraken) i Estíbaliz Ruiz de Gauna. Dla Krakena znalezienie winnego, to coś więcej niż obrany wcześniej cel. Unaia od lat pasjonowały tamte morderstwa i to one w pewnym stopniu były przyczynkiem do tego, że został śledczym. Nasuwa się teraz pytanie: czy to morderstwo to robota naśladowcy, czy może Tasio steruje wszystkim zza krat? Jednak duet Unai/Estíbaliz nie zdąży na nie odpowiedzieć, a mieszkańcami Vitorii wstrząśnie kolejne morderstwo. Policjanci już wiedzą, że kwestią czasu będą kolejne podwójne zabójstwa. Zaczyna się odliczanie, tik-tak-tik-tak...


Eva García Sáenz de Urturi serwuje czytelnikowi prawdziwy rollercoaster, gdzie akcja gna na łeb, na szyję; trudno złapać oddech; zwroty akcji przyprawiają o zawrót głowy a kartki obszernej książki same się przewracają. Oprócz kryminalnej strony powieści należy zwrócić uwagę na pięknie i bardzo interesująco oddaną stronę historyczną dotyczącą Vitorii, stolicy kraju Basków i jednocześnie rodzinnej miejscowości autorki.
Nie żebym uważał się za bohatera, po prostu chciałem, żeby wszechświat funkcjonował tak, jak powinien. Żeby ludzie umierali kiedy muszą, tylko tyle. Rozumiałem logiczny mechanizm stojący za naturalnym porządkiem rzeczy, łącznie ze śmiercią: wypadki, choroby, starość... Ale nie degeneraci próbujący okpić Kostuchę, żeby przed czasem zapukała do drzwi niewinnych ludzi.


Dla niektórych osób ważne jest aby można było polubić głównego bohatera. Rozwiewam wątpliwości – Unaia nie da się nie lubić i mu nie kibicować. Nawet w sprawach sercowych (tak jest i taki wątek) trzyma się za niego kciuki. Całkiem dobrze zostały zarysowane także inne postaci. Ale najlepsze w książce jest to, że są momenty gdy każdy jest podejrzany, bo każdy wydaje się mieć coś na sumieniu. Autorce skutecznie udaje się wodzić czytelnika za nos. Dość często czułam się, jak dziecko we mgle. A w przypadku tego typu książek, to nawet przyjemne uczucie. Lubię do końca być trzymana w napięciu i to hiszpańskiej pisarce się świetnie udało.


Cisza białego miasta rozgrzewa, jak najlepszy grzaniec, powodując rozległe wypieki na twarzy, zaciskanie pięści i pocenie dłoni. Uważam, że jest to wspaniały początek bardzo obiecującej trylogii, której drugą część chciałabym już teraz, natychmiast. Mam nadzieję, że nie będziemy musieli długo czekać.


Powieść Cisza białego miasta oczywiście szczerze polecam. Jeśli lubicie towarzyszące podczas lektury napięcie i szybszy puls, to jest to powieść dla was. Wierzę, że tak jak ja się nie zawiedziecie.

Link do opinii

Uwaga! „Cisza białego miasta” to doskonały kryminał, który wciąga tak, że ciężko się oderwać i trzyma w napięciu od początku do końca!

Lada dzień w hiszpańskiej Vitorii na przepustkę ma wyjść Tasio Ortiz de Zárate, uwielbiany celebryta przed dwudziestoma laty skazany za serię morderstw. W tym samym czasie w Starej Katedrze w Vitorii znalezione zostają zwłoki pary dwudziestolatków. Zabójstwa te zdają się kontynuować serię sprzed dwudziestu lat. Śledztwo w tej sprawie prowadzi specjalizujący się w profilowaniu kryminalnym policjant Unai López de Ayala, który szybko odkrywa powiązania ze skazanym Tasiem i jego bratem bliźniakiem, policjantem Ignaciem. Od tej pory śledczy musi nie tylko zapobiec kolejnym zabójstwom, ale i rozwikłać tajemnice skrywające się w przeszłości rodziny Ortiz de Zárate.

Ta książka jest przykładem powieści, na którą apetyt rośnie w miarę czytania. Już od samego początku autorka przenosi czytelnika do klimatycznej Vitorii z jej zabytkami i charakterystycznymi miejscami. Dodatkowo mamy tutaj zgrabnie wplecione wstawki o baskijskiej kulturze, co w połączeniu z opisami sprawiło, iż miałam wrażenie, jakbym naprawdę się tam znalazła i towarzyszyła bohaterowi w jego poczynaniach.

Pytania rodziły się w mojej głowie już od pierwszych stron. Kto jest tym złym, a kto tym dobrym? Co ukrywają bohaterowie? Jaki schemat odzwierciedlają kolejne podwójne zabójstwa? I przede wszystkim kto jest mordercą, skoro Tasio siedzi w więzieniu? Ależ ta książka trzyma w napięciu! Kiedy pojawiał się kolejny trop i już zdawało się, że wszystko potoczy się gładko, autorka zadawała mocny cios, sprawiający, że mi aż opadała szczęka. Tropy prowadziły od jednej postaci do innej i choć po jednym szczególnym rozdziale retrospekcyjnym domyśliłam się, kto będzie mordercą i tego się trzymałam, aż do ostatnich rozdziałów nie miałam 100% pewności.

Smaczku dodawały szczególne relacje, jakie połączyły głównego bohatera z podkomisarz Albą, którą od początku owiewała mgiełka tajemnicy. W ogóle bohaterowie są tu skonstruowani bardzo zmyślnie, niemal każdą z postaci można polubić. Książka trzyma w napięciu, w miarę lektury wszystko układa się w logiczną całość i zostaje dopięte na ostatni guzik dzięki epickiemu zakończeniu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Pani_Ka
Pani_Ka
Przeczytane:2019-02-24, Ocena: 6, Przeczytałam,

Życie bywa podstępne. Czasami krąży wokół epicentrum naszej prywatności, nie pozwalając nam nawet przypuszczać, że odpowiedzi leżą pośrodku. Bywa, że oddala nas od rozwiązania tajemnicy, bo odpowiedzi wydaja się tak nieprawdopodobne, tak bliskie naszej codzienności, że nie potrafimy powiązać ich ze sprawą. A gdy prawda, niczym wahadło, ociera się o jawność, by znów umknąć w mrok, otrzymujemy frustrującą pogoń, tworzącą doskonały kryminał. Pełen niecierpliwości, zawirowań i przedziwnych rozwiązań.

"Cisza białego miasta" zabiera nas w podróż do hiszpańskiej Vitorii. I tak jak upalne i pełne niezwykłości jest to miasto, tak autorka przeprowadza nas przez duszne zakamarki nie tylko samego miasta ale i swoich bohaterów, ich uczuć, niejasnych powiązań rodzinnych i tajemnic.

Gdy śledczy, zajmujący się profilowaniem - Unai Lopez de Ayala - musi na powrót zająć się sprawą, która zdaje się wracać po dwudziestu latach w identycznej formie, sytuacja wydaje się klarowna. Odbywający karę morderca, jeden z zamożnych vittoriańskich bliźniaków ma wyjść na przepustkę. Wtedy właśnie dokonane zostaje podobne to popełnionych przez niego, kolejne morderstwo. Dla wszystkich logiczne staje się oskarżenie go o zatrudnienie wspólnika lub też oskarżenie jego brata, który pozostawszy na wolności, mógł być faktycznym poszukiwanym. Prawda jednak wiedzie nas w rejony nieprzewidywalne, miesza w rodzinnym kotle bliźniaków, wkładając jednocześnie szpile w życie pozostałych bohaterów.
W mieście pojawia się nowa pani podkomisarz i sprawa komplikuje się jeszcze bardziej - zarówno zawodowo jak i bardzo prywatnie. Do tej pary bohaterów należy dodać, wprowadzanych momentami ale z wielką intensywnością: dziadka profilera, z jego wiedzą sprzed lat i niezwykłą intuicją, oraz przyjaciółkę i partnerkę śledczego, która jak się okaże, będzie miała z podejrzanymi w sprawie sporo wspólnego.

To co czyni "Ciszę białego miasta" niezwykłym kryminałem to obszerna forma, której jednak nie można zarzucić żadnych dłużyzn, niespójności czy przewidywalności. Jako, że uwielbiam naukę poprzez przyjemność, wszystkie zgrabnie skomponowane opisy miasta, miejsc wartych opisania, prowadzących nas przez wieki przepięknej Vitorii, były dla mnie niczym wartość dodana. Chłonęłam dzieje każdej z epok zamkniętej z niezwykłych, świetnie przedstawionych opisach budowli, ludzi tamtych czasów i niestety, związanych z nimi morderstw. Zabójca bowiem wybiera ofiary wedle pewnego schematu, opierając swą wyobraźnię o istniejący symbol, a raczej całą ich serię, oraz postępując wiek za wiekiem przez ulice miasta i przez 5 lat życia mordowanych, pozornie przypadkowych mieszkańców miasta. Począwszy od noworodków na ofiary wybierał kiedyś, i teraz do tego powraca, osoby obu płci kończące właśnie okrągłe lub piątkowe urodziny. Dlaczego? Co łączy wiek ofiar z pozą, którą wybiera dla nich morderca? Czy policjanci snują właściwe domysły? Dlaczego na okładce i w treści pojawiają się pszczoły? I wreszcie, jaki związek mają zabójstwa z życiem prywatnym naszych bohaterów?

Eva Garcia Saenz de Urturi to niewątpliwie mistrzyni słowa. Znakomicie przetłumaczony tekst (ukłony dla Joanny Ostrowskiej) nie gubi niż z baskijskiego klimatu. Omalże czuje się duszna atmosferę miasta, uliczki zamykają się nad nami w ciasne korytarze a serce wyrywa się do wycieczki w tamte rejony. Wraz z bohaterami czujemy, cierpimy, wyrywają nam się westchnienia bólu, okrzyki niedowierzania. Dwutorowa opowieść prowadzi nas przez obecne wydarzenia, cofa do roku, w którym urodzili się bliźniacy, później do momentu ich pełnoletniości i pewnego związanego z jeszcze dniem ich urodzin sekretu.
Książkę czyta się z wielka przyjemnością, płynie się przez ponad 570 stron nie zważając na umykający czas i nie czując obciążenia tym sporym tomiszczem. Koniec daje upragnione rozwiązanie ale i lekki żal, że trzeba opuścić to miejsce, ten świat, ten klimat, jakże daleki od popularnego w kryminałach polskiego i skandynawskiego chłodu i dystansu.

Polecam na ciągle długie wieczory. Zabierze Was w krainę gdzie suspens i piękno stworzą niezwykle starannie napisaną, pełną upalnych dni, nocy i wrażeń, spójna opowieść.

Pani_Ka Czyta
(dziękuję wydawnictwu Muza oraz agencji Business&Culture za udostępnienie przedpremierowego egzemplarza książki - premiera 27 lutego)

Link do opinii

Hiszpańskie, ułożone i spokojne miasteczko, doznaje nagłych wstrząsów. Giną ludzie, niewinni ludzie. W Starej Katedrze zostają znalezione ciała dwudziestolatków, chłopca i dziewczyny. Byli nadzy, usta mieli zaklejone taśmą i dłońmi dotykali policzków partnera. Prawdopodobną przyczyną śmierci było uduszenie spowodowane pożądleniem gardła przez pszczoły. Kilka dni później – w Domu pod Sznurem - ma miejsce kolejne zabójstwo, identyczne jak poprzednie, z tym, że ofiary były o pięć lat starsze od poprzednich. Miasto zaczyna ogarniać panika. Wszyscy zadają sobie pytanie: czyżby seryjny morderca powrócił i ponownie nęka miasteczko? To jeszcze nie koniec przykrych wydarzeń. Będzie dalszy ciąg tego tragicznego serialu improwizowanego przez zabójcę …

„Bo czyż nie to właśnie robi Szatan?

Krzywdzi wszystkich, których spotka na swojej drodze”.

Komisarz policji specjalizujący się w profilowaniu sprawców – Unai Lopez de Ayala, który ma za sobą tragiczne, osobiste wydarzenia, rozpoczyna żmudne typowanie sprawcy. W tych działaniach pomaga mu koleżanka Esti oraz nowa podkomisarz Alba. Nie podobają jej się metody pracy Unai, jest początkowo nieprzychylnie do niego nastawiona, jednak z czasem nawiązuje się między nimi nić sympatii. Może nie tylko sympatii …

Rozpoczyna się wyścig z czasem. Kto będzie sprytniejszy, policja czy sprawca. Czy uda się zapobiec kolejnym przestępstwom? Tym bardziej, że za chwilę opuszcza mury więzienia Tasio Ortiz de Zarate, skazany za poprzednie morderstwa. Nawiązuje on bliskie relacje z komisarzem, panuje opinia, że celowo kieruje podejrzenia policjanta na inne osoby. Jest cwany, twierdzi również, że nie miał nic wspólnego z poprzednimi morderstwami, że został wrobiony i stara się udowodnić swoją niewinność.

Eva Garcia stanęła na wyżynach światowego pisarstwa. Świetna kompozycja, przemyślana w każdym detalu, nietuzinkowy pomysł na fabułę, zasługujący na poklask. Od samego początku wodzi czytelnika za nos, gdy się już wydaje, że zabójca jest na wyciągnięcie ręki, niespodziewanie pojawiają się nowe wątki i postacie, odwracające uwagę od rzekomego sprawcy.

Szybkie tempo i częste zwroty akcji nie pozwalają oderwać się od książki. Trudno również połapać się w gąszczu powiązań i wskazać winnego śmierci wszystkich ofiar. Zakończenie na pewno was zaskoczy i pozostawi w niedosycie.

Podążając tropami sprawcy, poznając historię braci bliźniaków, broniąc się przed sugestywnymi działaniami przychylnych osób celowo kierującymi uwagę na rzekomego sprawcę, walcząc z nieustającymi przeciwnościami losy, błądząc po losach historii bohaterów, nie sposób oderwać się od tej lektury, chce się czytać, czytać i nadal czytać. Bez opamiętania. Bez przerw. Aż do punktu kulminacyjnego, który jest szokiem dla każdego, kto przeczytał tę powieść. Gwarantuję, że nikt w najbardziej czarnych scenariuszach nie przewidywał takiego rozwiązania sprawy. Szok i niedowierzanie. Niespodziewane wodzenie czytelnika za nos, błądzenie po cichych zaułkach miasteczka, stopniowe wyciszanie emocji i usypianie czujności, aby nagle z niebywałą siłą rażenia doprowadzić do erupcji.

Książka obowiązkowa dla każdego, kto ceni tajemnicze i intrygujące historie na wysokim poziomie.

Lektura obfituje w wielość wątków i bohaterów, ale tak naprawdę nieobecność któregokolwiek z nich przyczyniałby się do utraty przez powieść atrakcyjności, każdy z nich jest niezbędnym elementem układanki pod nazwą „Cisza białego miasta”. Można śmiało stwierdzić, że każdy bohater i jego zawiłe losy stanowią o doskonałych walorach tej powieści, nadają jej barwnego kolorytu, dostarczają nieprzewidywalnych intryg i zaskoczeń, masę niedopowiedzeń ...

Powieść prowokująca, zrealizowana z wielkim rozmachem, niesamowitym pazurem, jej efekty końcowe wbijają w fotel.

Nie traćcie czasu, wybierzcie się jak najszybciej do Białego Miasta, póki jeszcze króluje tam cisza …

Link do opinii

RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Zetknięcie się jednego z głównych bohaterów, w tym śledczego specjalizującego się w profilowaniu kryminalnym Unai López de Ayala to poznajemy już w pierwszym rozdziale opisującym zabójstwa dwójki młodych ludzi w cyklowej trylogii pt. ''Cisza białego miasta'' autorstwa Eva García Sáenz de Urturi.

Poznamy pracę od podstaw Ayala, który od 20 lat znowu powraca do swojego zawodu, zmierzy się sam ze sobą oraz z kolegami, koleżankami z pracy.

Lubi ryzykować i działać na własną rękę zachowując ostrożność w swoim działaniu.

Oceniam jego pracę pozytywnie, gdyż wykazuje się sprytem, analizą, która jest niezbędna w tym niebezpiecznym z pozoru, jak i również zawodzie wymagającym trafnemu przyjrzeniu się osób podejrzanych, a to do łatwych zadań nie należy.

Tajemnica polega również na tym, że Ayal wykazuje się ogromnym wkładem pracy przy tworzeniu profilu mordercy, choć ten bawi, się z nim manipulując go swoimi uwagami na temat śledztwa.

Pracy na początku nie ułatwia mu krytyka szefowej, która jest negatywnie nastawiona do metod jego pracy. Budzi to w nim lekki niepokój wobec zaplanowanych sposobów na rozwiązanie tych skomplikowanych zagadek kryminalnych. Ma zaufanie do dziadka, brata, Esti, koleżanki z pracy.

Dialogi zostały opracowane właściwie, dopasowane do każdego z bohaterów z osobna trafnie, który nie ma łatwego życia w dziedzinie kryminalistyki.

Kluczowe są tutaj dla mnie jako Czytelnika bohaterzy niby pozytywni, ale w gruncie rzeczy tworzą pewien dystans do opisowo przedstawionych sytuacji życiowych.

Książka ta składa się z barwnie i ciekawie napisanych 52 rozdziałów.

Elementem zwracającym szczególnym jest okładka, na której zamieszczona jest twarz tylko w części, a obok niej latają pszczoły, a nad nimi znajduje się miasto znajdujące się w tle koloru czarno- białym.

W trakcie czytania towarzyszyło mi pytanie:

Czy morderca ujawni swoją prawdziwą twarz i dlaczego popełnia tego rodzaju nietypowe dla wielu z nas negatywne aspekty swojego zachowania?

O tym należy się, przekonać czytając tę niezwykle opowiedzianą i skonstruowaną historię kryminalną.

Link do opinii
Avatar użytkownika - gala
gala
Przeczytane:2019-02-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Posiadam, 52 książki 2019,

Miasto Krakena

„ Tutaj kończy się twoje polowanie, tutaj zaczyna się moje. „

Jeśli tylko mogę to podróżuję, albo czytam. Nie zawsze stać mnie na dalekie podróże, więc rekompensuję sobie to czytaniem książek, bowiem to darmowy bilet na dalekie wyprawy w dowolnym kierunku i czasie. Jakże w takim razie mogłabym sobie odmówić przeczytania thrillera, którego akcja jest osadzona w kraju, będącym na liście moich podróżniczych marzeń. „ Cisza białego miasta „ to niezwykle emocjonujący kryminał, który w pewien sposób przeniósł mnie do pięknej północnej Hiszpanii na kilkanaście godzin. Właściwie dotąd nie wyszłam jeszcze z klimatycznych uliczek Vitorii, atmosfery baskijskich świąt i nie ochłonęłam z wrażenia, jakie książka na mnie wywarła. Stało się tak zapewne za przyczyną bardzo realistycznie przedstawionej historii, której akcję Eva Garcia Saenz de Urturi umieściła w miejscu dobrze sobie znanym. To jest właśnie duży plus tej książki, bo autorka przedstawiła najważniejsze zabytki architektury, wtrąciła trochę historii miasta dzięki temu łatwo wyobrazić sobie miejsce akcji, a miasto stanowi idealne tło, dla tajemniczych zdarzeń.

Psychologiczna rozgrywka, która toczy się na kartkach książki pomiędzy seryjnym mordercą przebywającym w więzieniu a głównym bohaterem Unai Lopez de Ayala, śledczym, który jest specjalistą w profilowaniu kryminalnym, nie jest może czymś nowatorskim, natomiast sposób narracji prowadzony pierwszoosobowo przez osobę, która leży w śpiączce w szpitalu z kulą w głowie, już tak.  Prolog powieści sugeruje, jak może dalej potoczyć się ta historia, ale czytelnik do końca nie ma pewności czy bohater przeżyje.

 Od zbrodni, za które został skazany Tasio minęło dwadzieścia lat i w momencie, gdy ma wyjść na przepustkę ponownie dochodzi do makabrycznych podwójnych morderstw, podobnych, jakie miały miejsce w przeszłości. Czyżby w więzieniu siedział niewinny człowiek ?  A może morderca sprytnie manipuluje policjantem mając  na zewnątrz swojego pomocnika bądź naśladowcę. Dodatkowo pojawia się interesujący wątek z przeszłości, który dość często przewija  się w powieści. Początkowo wydaje się nie mieć nic wspólnego z morderstwami, ale w końcowym efekcie okazuje się kluczowy dla całego śledztwa.

O samej fabule nie chcę pisać zbyt wiele by nie psuć przyjemności z czytania. Najbardziej, na co warto zwrócić uwagę to nietypowe zbrodnie, mające wymowę symboliczną, związane z historią miasta, których sposobu rozwiązania kompletnie się nie spodziewałam. Następnie dobrze wykreowani bohaterowie, z którymi się zżyłam, chociaż początkowo miałam dość spore trudności w zapamiętaniu skomplikowanych hiszpańskich nazwisk, ale w miarę jak akcja nabierała tempa przestało mi to przeszkadzać. Relacje pomiędzy nimi były dodatkową atrakcją podczas lektury i ogromny plus dla autorki za przedstawienie wyjątkowych więzi rodzinnych z dziadkiem. No i oczywiście niesamowicie tajemnicza atmosfera miasta wykreowana przez autorkę sprawiająca, że podejrzewałam w końcu wszystkich o wszystko.

 Dawno nie czytałam tak świetnie skonstruowanego kryminału. Nie ma znaczenia, że to cegiełka mająca blisko 600 stron,  bo książkę czyta się wprost rewelacyjnie. To jedna z tych historii, które tak potrafią wciągnąć, że przestaje się zwracać uwagę na to, co dzieje się dookoła. Początek przypominał mi trochę mozolną wspinaczkę pod górkę, ale gdy akcja przyspieszyła, toczyła się już jak po równi pochyłej i nabrała takiej prędkości, że zapierała dech w piersiach, a przewracające się kartki migały przed oczami niczym okna pędzącego pociągu.  A na koniec, kiedy myślałam, że rozwikłałam zagadkę zostałam zaskoczona, bo jednak autorka wyprowadziła mnie  w pole i źle typowałam sprawcę. Uwielbiam takie kryminalne historie, gdzie mogę brać udział w śledztwie, snuć swoje domysły, tropić mordercę, wyciągać  swoje wnioski. Z pewnością nie jest to książka napisana prostym językiem. Wątki się mieszają, a fabuła obiera coraz to nowsze i bardziej niespodziewane kierunki. Ale te miliony z pozoru błahych i nieistotnych sytuacji, łączą się w końcu w jedną logiczną całość. Przeżyłam niesamowitą przygodę z „ Ciszą białego miasta”, bo jest to emocjonująca trzymająca w napięciu do końca rewelacyjna historia, pełna mrocznych rodzinnych tajemnic. To niezwykła gratka dla każdego miłośnika thrillerów. Polecam i oczywiście nie mogę się doczekać, co jeszcze przygotowała autorka swoim czytelnikom w kolejnych częściach, bo zapewne wiele Eva Garcia Saenz de Urturi chowa jeszcze w zanadrzu.

 „ Prawda, która nikogo nie obchodzi. Rzeczywistość i fikcja to siostry bliźniacze. „

Dziękuję Wydawnictwu MUZA za możliwość przeczytania książki przedpremierowo.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Uleczkaa38
Uleczkaa38
Przeczytane:,

 Hiszpańska literatura kryminalna nie jest częstym bywalcem na księgarnianych półkach w naszym kraju. Z tego też względu z wielką przyjemnością przyjmuję każdą jej odsłonę, jaka to zawita do Polski, a która to pozwala doświadczyć zupełnie innego, iberyjskiego spojrzenia na ten literacki gatunek. I oto właśnie dziś za sprawą wydawnictwa Muza mogłam wyrazić swoją radość za sprawą premiery powieści Evy Garcíí Sáenz de Urturi pt. "Cisza białego miasta", o której to postaram się opowiedzieć nieco więcej w poniższej recenzji.


 Fabuła tej kryminalnej opowieści przenosi nas sobą do kraju Basków, gdzie to przyjdzie zmierzyć się nam z zagadkową serią brutalnych morderstw. Morderstw, które przypominają zbrodnie sprzed 20 lat, budząc tym samym lęk i strach mieszkańców Vitorii. Sytuację komplikuje jeszcze bardziej fakt, iż oskarżony o tamte morderstwa sprzed lat mężczyzna, właśnie opuszcza więzienie. Sprawą zajmuje się policyjny kryminalny profiler -  Unai Lopez de Ayala, który słynie ze swojego specyficznego i nieszablonowego podejścia do zawodu. Od tej chwili też rozpoczyna się swoista gra z czasem i nieznanym przeciwnikiem, której to stawką jest życie kolejnych mieszkańców Vitorii...


 Niniejsze dzieło hiszpańskiej autorki oferuje nam sobą niezwykle intrygujące, klimatyczne i ekscytujące spojrzenie na współczesny literacki kryminał. Spojrzenie, ukierunkowane tyleż na barwną, widowiskową i spektakularną akcję, co i zawiłości psychologii, która dotyka sobą najczarniejszych przestrzeni ludzkiego szaleństwa, umysłu i duszy... Poznamy tu całą gamę nietuzinkowych postaci, dotkniemy inteligentnej i logicznej intrygi, jak i wreszcie damy się oczarować miejscowemu folklorowi, tak bardzo pięknemu i niezwykłemu, a przy tym odmiennemu od naszego. To wszystko sprawia, iż książka ta jest jedną z najciekawszych premier początku tego roku!


 Strona fabularna opowieści prezentuje się iście brawurowo, gdy oto najpierw wita nas mroczny prolog, będący wstępem do długiej i ekscytującej narracji o wydarzeniach, jakie do niego doprowadziły.  A te koncentrują się oczywiście na losach profilera Unai'ego, który krok po kroku pogrąża się w śledztwie dotyczącym zabójstwa dwojga 20-latków. Pogrąża zarówno w kontekście zawodowym, jak i też osobistym, gdy oto sprawa ta staje się całym jego światem i swoistym wyzwaniem, rzuconym mu przez sprawcę. Obok samego dochodzenia, mamy sposobność poznać także życie osobiste głównego bohatera, jego specyficzny sposób bycia, czy też niełatwe relacje międzyludzkie - na czele z szefową. Każda strona ma nam sobą coś do zaoferowania, każda scena jest ważna i w pełni logiczna, zaś finał pozostawia nas w stanie ogromnego zaskoczenia. Tak - to kwintesencja kryminału z najwyższej półki!


 Sercem, ale też i umysłem tej opowieści, jest bez wątpienia jej główny bohater - Unai Lopez de Ayala. To niezwykle chimeryczny, charakterny i bardzo specyficzny w obyciu człowiek, którego można polubić, albo znienawidzić. Imponuje nam on swoją wiedzą, umiejętnością odgadywania ludzkich zachowań, jak i też poświęceniem dla pracy, którą kocha. Poświęceniem, które odbija się boleśnie na jego życiu osobistym - niezbyt szczęśliwym i nie do końca pokładanym. Pewne jest jednah to, iż postaci tej nie sposób nie zawierzyć, nie darzyć jej naszymi odczuciami i nie uznać za bohatera z krwi i kości, który idealnie sprawdza się w charakterze mrocznej historii kryminalnej, z jaką mamy tu do czynienia... Równie wiele dobrego możemy powiedzieć także i o ciekawych bohaterach z drugiego planu, choćby na czele z nieodgadnioną podkomisarz Albą.


 Ważną bohaterką tej książki jest z pewnością także sama Hiszpania, a ściślej rzecz biorąc kraj Basków. Autorce udało się oddać tu nie tylko krajobrazowy koloryt, geograficzne bogactwo i kulturowy anturaż tego regionu, ale też i codzienność życia ludzi, którzy tam egzystują. Czytając o tych wszystkich skąpanych w słońcu miejscach, obyczajach i zwyczajach mieszkańców, czy też specyficznym stosunku do życia czujemy się tak, jakbyśmy naprawdę sami tam byli. Myślę, że ten aspekt stanowi bez wątpienia jeden z największych atutów tej opowieści, zwłaszcza dla nas - Polaków. 


 I wreszcie kryminalna intryga, czyli logika, inteligencja i realizm w jednym. Hiszpańska autorka ukazał nam tutaj krok po kroku całość śledczego procesu, który wcale nie przypomina obrazów z hollywoodzkich superprodukcji filmowych, lecz trudną, skomplikowaną i niespieszna pracę. To, jak główny bohater dochodzi do prawdy, budzi w nas wielki szacunek względem autorki, która dała nam tutaj całą prawdę o tym zajęciu, nie siląc się na popisowe sztuczki warsztatowe. W mej ocenie książka ta jest dzięki temu bardzo solidną, poważną i poruszającą odsłoną kryminalnej twórczości, której pod tym kątem nie możemy mieć absolutnie nic do zarzucenia. 


 "Cisza białego miasta", to gwarancja wielkich emocji, niezwykłych wrażeń i solidnej kryminalnej uczty literackiej, z najwyższej półki. Ponadto jest to również rzadka okazja zetknięcia się z hiszpańskim kryminałem, który w mej ocenie stoi na bardzo wysokim poziomie, o czym też dobitnie przekonuje nas ten tytuł. Polecam z jak największymprzekonaniem, zaś sama wyczekuję już z niecierpliwością kolejnej odsłony cyklu Evy Garcíí Sáenz de Urturi!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Bookendorfina
Bookendorfina
Przeczytane:2019-02-07, Ocena: 5, Przeczytałam,

"Tutaj kończy się twoje polowanie, tutaj zaczyna się moje."

Wciągnęło mnie, i to bardzo. Narracja swobodnie wkręca w scenariusz zdarzeń, zajmująco, z wyczuciem, a przy tym zgrabnie i z wdziękiem. Wyjątkowo spodobał mi się styl pisania, sprytnego angażowania czytelnika, budowania zajmującej intrygi, która potrafi zaskoczyć, uderzyć w nuty niecierpliwego pochłaniania książki, wystawić odbiorcę na intensywne emocje. Fabuła otulona w miasteczkowy klimat, rytuały codziennego życia, trzymania się tradycji i dbania o kulturę. Przyjemnie przenosimy się do Vitorii, serca Kraju Basków, przechadzamy uliczkami, poznajemy zabytki i obserwujemy festiwalową zabawę. Ale i w pogodnej i radosnej muzyce lokalnej społeczności mogą pojawić się dźwięki, które nie współbrzmią dobrze z towarzyszami, wywołują dyskomfort słuchania, drażnią mieszkańców, powodują, że zakrywają oczy, zasłaniają uszy, zamykają usta, a przede wszystkim starają się uciec od niepokoju i strachu. Jak to możliwe, że odsiadujący wyrok zabójca nagle ponownie zaczyna siać postrach? Kto jest odpowiedzialny za bestialskie podwójne morderstwa ze szczególnie makabryczną oprawą, aranżacją i sygnaturą, będące wierną kopią tych sprzed dwudziestu lat, uwzględniające wzrost wieku ofiar wraz z historyczną chronologią regionu? Czy miasto znów czeka zaprogramowana seria zabójstw, latami obmyślanych przez zbrodniczy umysł przewyższający ilorazem inteligencji każdego, kto próbuje go powstrzymać?

Sprawą, najważniejszą w karierze, zajmuje się Unai López de Ayala, inspektor wydziału kryminalnego, specjalista profilowania, wzywany do dochodzeń z udziałem seryjnych morderców, gwałcicieli i recydywistów. Ciekawie wykreowana postać, z tragicznymi elementami przeszłości, zadziornym charakterem i buntowniczą duszą. Partnerką w śledztwie jest ambitna i wytrwała Estibaliz Ruiz de Gauma. I o ile Ayala wzbudził we mnie pozytywne emocje, polubiłam jego sposób bycia, tak Gauma była jedynie niewyraźnym cieniem, urozmaiceniem do tworzenia dialogów i nadawania dynamiki akcji. Natomiast jestem pod wrażeniem sprawności oplatania wątków, sprawiania, że czytelnik często redefiniuje przybliżaną historię, doskonale bawi się w wysuwanie przypuszczeń i snucie domysłów. Nieco raziły mnie pewne mało prawdopodobne drobne aspekty, mało realne wyjaśnienia, marazm ze strony policji, który można by było realniej umotywować, czy zbyt szybkie otrząsanie się bohaterów z bolesnych emocji. Jeśli przymknie się na to oko, a co nie wydaje się zbyt trudne, to przygoda czytelnicza mocno wciąga. Sporo się dzieje, z jednej strony wydarzenia koncentrują się na społeczności lokalnej, ale z drugiej chętnie obserwujemy coraz bardziej intrygujące życie prywatne kluczowej postaci. Zrelaksowałam się przy książce, pospieszne czytanie, którym kieruje pragnienie poznania, co będzie dalej. Wyczekuję drugiego tomu trylogii licząc na równie emocjonujący relaks w kryminalnej odsłonie. 

bookendorfina.pl

Link do opinii
Avatar użytkownika - EWAELLE
EWAELLE
Przeczytane:,

Autorka napisała wspaniała powieść ,gdzie wątek z przeszłości pokrywa się z terazniejszością tworząc logiczną całość.
Piękna kobieta wychodzi za mąż za bogatego przedsiębiorcę ,ale za to damskiego boksera .Zakochuje się w niej jej lekarz ginekolog ,mają romans.
Kobieta zachodzi w ciążę mnogą .
Kiedy wezwany do przedwczesnego , domowego porodu lekarz odkrywa , że jest jeszcze trzecie dziecko o rudej barwie włósow tak jak on -wie już że jest ojcem .Jest przerażony ,ale postanawia ratować synka , przenaczając go do adpocji i położna wynosi go potajemnie z domu .
Niestety, chłopiec trafia na poniewierkę do domu na wsi ,gdzie jest tylko wykorzystywany do roboty.
Tymaczasem on i bracia dorastają a w mieście zaczyna się seria marderstw z uzyciem pigułki gwałtu i pszczół od których użądleń ofiary się duszą .
Morderca wybiera zawsze pary rozniące sie od siebie pięć lat i zawsze dotykaja one nawzajem swoich policzków .
Bracia blizniacy , nie wiedzą o istnieniu trzeciego brata, jeden jest policjantem , drugi archeologiem i oskrżają się nawzajem .
Natomiast matka trojaczków , na łożu śmierci odnajduje trzeciego syna aby go przeprosić i zabezpieczyc finasowo jego przyszłość .
Po jej śmierci trzeci brat ujawnia sie na pogrzebie swoim braciom ,budząc ich wsciekłość .
Klasyczny motyw zemsty za przeszłośc jest mistrzowko ujęty w powieści .
Akcja wartka , dynamiczna dobrze sie czyta krótkie i pełne akcji rozdziały.Serdecznie zachęcam do lektury, książka wciągająca nie pozwala się nudzić .

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2019-03-09, Ocena: 6, Przeczytałam,

Z ręką na sercu powiem Wam, że to najlepszy thriller, jaki przeczytałam w tym roku. A że autorka poprzeczkę ustawiła bardzo wysoko trudno może być ją przeskoczyć. 

 

Hiszpańskie miasto Vittoria. W przeddzień hucznej lokalnej uroczystości zostaje zamordowana para dwudziestolatków. Następnego dnia w taki sam sposób ginie para dwudziestopięciolatków. Schemat odpowiada morderstwom popełnianym przed dwudziestu laty. Kto stoi za zbrodniami, skoro morderca siedzi w więzieniu? 

 

Para inspektorów próbuje znaleźć psychopatę i zapobiec śmierci kolejnych mieszkańców miasta. Każda wysuwana hipoteza okazuje się jednak chybiona, a perfekcyjny w swoim szaleństwie morderca, wyprzedza ich zawsze o krok...

 

Wydawać by się mogło, że to już było. Znany schemat. Seryjny morderca, policjanci na tropie, dużo niewiadomych, zaskakujące zwroty akcji... Dlaczego więc akurat ta książka jest moim zdaniem tak dobra? 

 

Urzekł mnie styl autorki, która narrację przekazała głównemu bohaterowi, inspektorowi Ayala, facetowi z charakterem i... kulką w głowie. 
Tu od początku wiemy jak historia się kończy, ale trzeba przeczytać 570 stron żeby odkryć dlaczego. Zabieg ten, dość niespotykany, sprawił, że gdybym tylko mogła pochłonęłabym książkę w jeden wieczór. 

 

Bohaterowie są tak rewelacyjnie wykreowani, tak prawdziwi, że zaangażowałam się w ich losy bez reszty, przemierzając z nimi wąskie hiszpańskie uliczki. 

 

Mroczny klimat, kojarzącej się przecież z ciepłem i słońcem, Hiszpanii, przywodzi na myśl najlepsze skandynawskie kryminały.

 

Krótko mówiąc jest mrocznie, intrygująco i szalenie zaskakująco. Kolejne części trylogii biorę w ciemno.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czyczytasz
czyczytasz
Przeczytane:2019-03-03, Ocena: 5, Przeczytałam,

Mieszkańcami hiszpańskiej Victorii wstrząsa podwójne morderstwo łudząco podobne do zbrodni dokonanych 20 lat wcześniej. Mężczyzna odpowiedzialny za dawne morderstwa przebywa w więzieniu i wkrótce bedzie mial okazję wyjść na przepustkę. Śledczy odpowiedzialny za znalezienia sprawcy tej zbrodni zrobi wszystko aby nie dopuścić do kolejnych zabójstw. Rozpoczyna się wyścig z czasem - znany profiler kontra bezwzględny morderca. Kto wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku ? Czy zbrodnie sprzed lat mają jakiś związek z teraźniejszymi wydarzeniami ?

 

" Cisza Białego Miasta" to pierwsza część trylogii Białego Miasta autorstwa hiszpańskiej pisarki Evy Garcii Saenz De Urturi. Przedstawiona w książce historia to pełna mrocznych tajemnic opowieść wzbogacona o bogate opisy lokalnej kultury i tradycji. Od samego początku czułam, że będzie to interesująca i trzymająca w napięciu podróż w czasie. Historia przedstawia głównie teraźniejsze wydarzenia uzupełnione o fakty z przeszłości bohaterów, które pozwalają poukładać elementy tej układanki w logiczną całość. Poznajemy niezwykle barwny, klimatyczny świat hiszpańskiej prowincji i zostajemy wyciągnięci w trzymająca w napięciu historię podwójnych morderstw, które przyprawiają o dreszczyk emocji. Główny wątek dotyczący zabójstw został wzbogacony o piękne opisy zabytków oraz wątki obyczajowe, które wprowadzają do historii nieco zamieszania i zawirowań.  Główny bohater zdobył moją sympatię a zaproponowane przez autorkę rozwiązanie zaskoczyło i przyprawiło o zawrót głowy. Serdecznie polecam Wam lekturę książki "Cisza Białego Miasta" - a ja z pewnością sięgnę po kolejne tomy tego cyklu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Merlinka
Merlinka
Przeczytane:2019-03-01, Ocena: 5, Przeczytałam, 26 książek 2019,

Lekko przeraziłam się, kiedy w moje ręce trafiło prawie 600 stronnicowe tomiszcze wspaniałej lektury, gdzie akcja toczy się w hiszpańskiej Vitorii.

W całą tę książkową historię możemy się wkręcać powoli strona, za stroną aż następuje wyraźny strzał w głowę i to można powiedzieć dosłownie, gdyż narracją zajmuje się inspektor Ayala z kulką w głowie.

W jego „ustach” ta historia brzmi jeszcze ciekawiej, a narracja zyskuje na wartości. Mamy okazję poznać jego opowieść i usłyszeć jak tak naprawdę do tego wszystkiego doszło.

Zapewne się powtórzę, ale w książce „Cisza białego miasta” każdy wytrawny koneser kryminałów znajdzie to, czego oczekuje. Jest morderca, ciągłe zwroty akcji i to co dla mnie ma duże znaczenie inteligentny i bystry śledczy. Palce lizać. Wszystko, co składa się na atmosferę tej książki, jej klimat zostaje dopełnione przez hiszpańskie uliczki. Mogę stwierdzić, że czytając przenosiłam się do Hiszpanii. Czy mogę już odhaczyć tegoroczne wakacje?

Podwójne zabójstwo, panika, powrót do przeszłości. Kto jest mordercą, kiedy główny podejrzany sprzed 20 lat siedzi za kratkami? Czy ma swojego następcę? Na te i więcej pytań możemy znaleźć, a może i nie – odpowiedź właśnie w tej książce.

Bardzo dobrze wykreowany wątek zagadki kryminalnej, któremu bardzo łatwo uwierzyć. Co jest równie ważne znajdziemy w powieści także wątki poboczne, które dotyczą psychologii, miłości.

Jak dla mnie „Ciszę białego miasta” czyta się bardzo szybko mimo dużej objętości, jest to historia, która mnie kupiła i z przydreptywaniem w miejscu czekam na kolejny tom!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Muminka789
Muminka789
Przeczytane:2019-02-23, Ocena: 5, Przeczytałem, czytelnicze wyzwanie 100 ksiazek ,

Sięgając po thrillery każdy kieruje się różnymi oczekiwaniami. Jest grono osób,które uwielbiają szybką akcję i wbijające w fotel sceny i ja do tej grupy należę,inni będą oczekiwali zarysu psychologicznego bohaterów a jeszcze inna grupa dwutorowej akcji.

"Cisza białego miasta" łączy te elementy. To książka przy której nie da się nudzić a autorka zaskakuje czytelnika z każdą stroną.

W Starej Katedrze w Vitorii zostają znalezione zwłoki młodych ludzi,którzy zginęli wyjątkowo brutalną śmiercią. Zostali pożądleni przez pszczoły. Morderstw było znacznie więcej a profiler Unai López de Ayala stara się ustalić sprawcę. Co łączy te wszystkie sprawy?

Ciekawy był też wątek z przeszłości i ogólnie bardzo zafascynowało mnie miejsce akcji. Miałam okazję poznać na kartkach powieści Hiszpanię i obyczaje mieszkańców. Pokazane są tu problemy jakie toczą się w życiu codziennym, relacje między ludźmi. Debiut autorki z Hiszpanii pozytywnie mnie zaskoczył. Oczekiwałam mocnej lektury gdzie przeszłość przeplata się z teraźniejszością, ciekawymi bohaterami i właśnie moje oczekiwania zostały spełnione. Z chęcią sięgnę po kolejne tomy. Za otrzymanie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Muza.

Link do opinii
Inne książki autora
Cisza białego miasta
Eva Garcia Saenz De Urturi0
Okładka ksiązki - Cisza białego miasta

Pierwsza część fenomenalnej TRYLOGII BIAŁEGO MIASTA, pełnej mrocznych rodzinnych tajemnic, baskijskiej kultury i tradycji Mieszkańcami hiszpańskiej...

Zobacz wszystkie książki tego autora