Wróć przed zmrokiem

Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2021-09-15
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788366967458
Liczba stron: 480
Tytuł oryginału: Home Before Dark

Ocena: 5.42 (12 głosów)

Każdy dom skrywa jakąś historię i sekrety. Niektóre są naprawdę przerażające.

Kiedy Maggie Holt miała pięć lat, jej rodzice kupili Baneberry Hall: rozległą wiktoriańską rezydencję położoną w lasach Vermont. Zanim minął miesiąc, rodzina uciekła z domu w środku nocy, porzucając w popłochu cały swój dobytek.

Ojciec Maggie na podstawie tej historii stworzył powieść, która szybko stała się bestsellerem. Nawet jeżeli nie wszyscy wierzyli w przerażające wydarzenia i duchy, które w niej opisał...

Dorosła Maggie wraca do Baneberry Hall. Jest zdeterminowana, aby wyremontować i sprzedać posiadłość. Ma również nadzieję, że uda jej się odkryć prawdę o tym, co wydarzyło się 25 lat temu.

Tagi: Thrillery i suspens

Kup książkę Wróć przed zmrokiem

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wróć przed zmrokiem

Okładka jest zielona - takowych mam najmniej w swojej biblioteczce. Widzimy na samym środku żyrandol, który jest zaświecony. Zielone odcienie dominują, z dodatkiem żółci i czerni. Jest satynowa w dotyku, z wytłuszczonymi napisami. Posiada skrzydełka, które stanowią dodatkową ochronę przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorze, a na drugim fragment książki. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla naszych oczu. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Literówki gdzieś się zdarzyły, ale nie przeszkadzały one w lekturze. Mamy tutaj akcję z teraźniejszości i przeszłości, tak jest prowadzona narracja z punktu widzenia głównej bohaterki teraźniejszości Maggie oraz z przeszłości ojca dziewczyny, Ewana. 

Na samym początku muszę wspomnieć, że podzielenie narracji to był strzał w dziesiątkę. Podobało mi się, gdyż mogliśmy spojrzeć na samą rezydencję z punktu dwóch różnych osób. Czyta się szybko i przyjemnie, mimo iż momentami książka jest może nie straszna, ale powodująca gęsią skórkę na ciele. Mamy tutaj wydarzenia, które powodują, że troszkę się boimy, ale nie jakoś bardzo. Jednak autor ma w swoim piórze coś tak przekonującego, że czytelnika mózg działa na najwyższych obrotach, stara się zrozumieć, jednak wszystko na marne i gdzieś ta trwoga się pojawia. Już od pierwszych stron byłam bardzo zainteresowana, później było tylko gorzej - z trudem musiałam się oderwać od tej historii, ale oczywiście jadąc do pracy wciąż się zastanawiałam, jaki będzie tego wszystkiego finał... Pisarz ma niezwykle wyczute pióro - wie, jak zainteresować czytelnika, posługuje się tak sprytnie swoim stylem, a czytelnik jest naprawdę pod WIELKIM wrażeniem. 

Maggie i Ewan - postacie z dwóch czasów, którzy są głównymi bohaterami. Szczerze? Było mi ich strasznie żal. Nikomu nie życzyłabym takich przygód, a już w szczególności tego, co spotkało ojca dziewczyny. On jednak przeżył zdecydowanie więcej i mocniej. Były to postacie dobrze wykreowane, różne od siebie, z charakterem, nie byli nijacy i bez wyrazu. Mamy tutaj jeszcze kilka ważnych postaci,o których nie chcę pisać, by nie zdradzić zbyt wiele, ale są to bohaterowie ważni i kluczowi dla akcji, więc musicie mi zaufać, że są dobrze wykreowani i niczego im nie brakuje. Nie miałam ulubionej postaci tutaj, nawet się nad tym nie zastanawiałam... 

Byłam tak zaintrygowana fabułą, że nie chciało mi się zastanawiać, czy może to Maggie czy jej ojciec byli moim zdaniem sympatyczniejsi czy lepsi. Dom w Baneberry Hall gra tutaj pierwsze skrzypce i to one są tutaj NAJWAŻNIEJSZE. To na nim powinniśmy się skupić i w moim przypadku tak właśnie było. Tak strasznie byłam ciekawa, kto za tym wszystko stoi, czy to może prawda... Powiem Wam, że nie zawiodłam się. Dostałam pełną wrażeń, zapadającą w pamięć historię, że aż tutaj z tego miejsca naprawdę ją Wam polecam! Jest to moje zaskoczenie tegoroczne, bo takiej lektury jeszcze nie czytałam. Gwarantuje Wam, że spędzicie z nią dobrze czas, mimo iż włos się Wam zjeży na karku... ;)


Pomysł na fabułę zasługuje na oklaski. Jest dopracowany pod każdym szczegółem, niczego mu nie brakuje. Moim zdaniem takie właśnie oryginalne historie zasługują na uwagę oraz nasz czas oraz na wyróżnienie wśród tylu nowinek wydawniczych. Akcja ma odpowiednie tempo - autor dobrze wie, kiedy zarzucić na nas bombę z wydarzeniami, tak jak na przykład ta scena z workiem lub wężami... Wie dobrze, kiedy odciąć dany rozdział i zostawić nas z napięciem, które spowoduje, że szybko będziemy chcieli poznać to, co mamy teraz by znów móc powrócić do tamtych wydarzeń, by wiedzieć, co tam się faktycznie zdarzyło.
Powieść skonstruowana jest rewelacyjnie - jestem pod wielkim wrażeniem i uważam, że niczego jej nie brakuje. Może horrorem bym jej nie nazwała, ale thrillerem mocniejszym, zdecydowanie tak. 

Reasumując uważam, że jest to świetna powieść, skierowana głównie dla osób lubiących duchy, zagadki, stare pałace, mieszkania, domy... Thrillery, te naprawdę thrillery, bo nie jest to horror, ale powieść grozy jak najbardziej. Warto poświęcić czas i przeczytać ją - na pewno przypadnie Wam do gustu i zostanie z Wami na dłuższy czas. Ja jestem zadowolona i teraz wiem, że będę w ciemno sięgać po książki autora - coś czuję, że się nie zawiodę. :) 

Link do opinii
Avatar użytkownika - PannaPinko
PannaPinko
Przeczytane:2021-10-17, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Maggie Holt przez całe dotychczasowe życie była oceniana przez pryzmat Książki; ludzie widzieli w niej tylko tę pięcioletnią dziewczynkę, która miała pecha mieszkać w nawiedzonym domu. Odkąd dorosła. wszyscy nieustannie pytają o wydarzenia z tamtego okresu- szczególnie dziennikarze i łowcy strasznych historii. A Maggie tak naprawdę nie pamięta tamtego okresu, nie wie, co się wówczas wydarzyło i dlaczego cała jej rodzina opuściła Baneberry Hall po zaledwie dwudziestu dni od przeprowadzki. Wie natomiast jedno- nie było tam żadnych duchów. 


A jednak miliony ludzi uwierzyło jej ojcu, który po dramatycznej ucieczce z nowo zakupionego domu napisał Książkę. Podsyciło to tylko sławę Baneberry Hall jako jednego z najbardziej nawiedzonych miejsc, jak również rodziny Holt- od tej pory znał ich każdy. Teraz, po wielu latach i śmierci ojca, Maggie dowiaduje się o niechlubnym spadku. I mimo przestróg obojga rodziców wybiera się do miejsca sprzed lat, by je wyremontować i sprzedać.


Nie wie, co czai się w ścianach budynku. Co czeka na nią od tak wielu lat...


Czego się spodziewałam? Na pewno nie tego, co otrzymałam. Nie do końca wierzyłam w zapewnienia, że ta książka wciągnie mnie bez reszty. Ale postanowiłam sięgnąć, bo gdy tylko widzę dopisek "elementy horroru", jestem ciekawa, jak autor czy autorka wklepali je w fabułę. W przypadku Wróć przed zmrokiem mogę bez wyrzutów sumienia rzec, że cały dopisek promocyjny zgadza się w stu procentach- ta książka pochłonęła mnie na kilka godzin. Nie odłożyłam jej, póki nie poznałam wszystkich tajemnic Baneberry Hall.


Na samym początku myślałam, że ta lektura mnie nie zaskoczy; że to będzie kolejna historia jakich wiele, gdzie dostaniemy łatwą do rozwiązania zagadkę i znając prawdę, będziemy brnąć tylko do końca. Ale nie. W tym przypadku autor pokazał, jak dobrze potrafi pisać. Zabrał mnie w taką literacką podróż, z której ze smutkiem wracałam. Chciałam zakończyć czytanie, a jednocześnie pragnęłam delektować się nią dalej. Moim zdaniem już ów fakt świadczy o tym, jak ta historia jest dobra.


Główna bohaterka, Maggie Holt, przez lata była wytykana palcami jako bohaterka Książki. Szczególnie "uwielbiali" ją ci, którzy uważali opisaną przez jej ojca historię za zmyśloną bajeczkę. W końcu nie ma dla ludzi lepszej pożywki niż coś takiego, prawda? Nic dziwnego, że kobieta ma negatywne podejście do wydarzeń sprzed lat, wszystko uważając za kłamstwo. Jej relacje z rodzicami mogę nazwać dość luźnymi, rzekłabym nawet, iż to wszystko doprowadziło do jej rozpadu. Informacja o otrzymaniu w spadku Baneberry Hall jest iskrą rozpalającą wewnętrzny ogień wspomnień bohaterki. Teraz albo nigdy- przestrogi bliskich nic dla Maggie nie znaczą, gdy chce dopiąć swego. A pragnie przestać żyć w cieniu Książki, chce wreszcie poznać prawdę o wydarzeniach sprzed lat.


Wróć przed zmrokiem to majstersztyk. Autor podzielił historię na dwie części- jedna to teraźniejszość Maggie, zaś drugą są rozdziały wspomnianej już Książki autorstwa pana Holt'a, dzięki czemu zostały nam przybliżone wydarzenia sprzed lat (przynajmniej w jakimś procencie prawdziwe). Niejednokrotnie zastanawiałam się, czy rzeczywiście dom jest nawiedzony. Często wahałam się, w co wierzyć. Kolejne dziwne zdarzenia sprawiały, że już już ocierałam się o pewność, by nagle znów zostać strąconą w odmęty niewiedzy. Pan Sager konsekwentnie ze mną pogrywał, nic więc dziwnego, że ta pozycja tak bardzo mnie porwała. 


Do końca nie będziecie wiedzieć, co jest prawdą, a co mistyfikacją. Być może zaczniecie czytać z lekkim niedowierzaniem, dozą rozbawienia, bo jakże to, jak można uwierzyć, że książkowy dom wzięły we władanie duchy? A ja powiem Wam, że sami musicie KONIECZNIE przeczytać, by dowiedzieć się, jak to jest.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - annaszymczak
annaszymczak
Przeczytane:2021-10-08, Ocena: 6, Przeczytałam,

Lubicie horrory? Bo szczerze powiedziawszy ja uwielbiam, ale tylko w formie pisemnej. A jeszcze gdy w grę wchodzi historia nawiedzonego domu to z reguły wiem, że po książkę sięgnę. Nie inaczej było z tą powieścią, od samego początku kiedy tylko zobaczyłam jej zapowiedź w internecie wiedziałam, że to pozycja obowiązkowa dla mnie. A wszędobylska reklama w internecie tylko mnie uświadamiała w tej decyzji. A co tak naprawdę z tego wyszło?


Dwadzieścia pięć lat temu Maggie Holt oraz jej rodzice, Evan i Jest, przeprowadzili się do Baneberry Hall - wiktoriańskiej rezydencji w Vermont. Mimo, że mieszkali tam zaledwie trzy tygodnie, zanim uciekli z domu w środku nocy, pobyt w tym domu zmienił całe ich życie.
Ojciec Maggie opisał wszystko w książce, która szybko stała się bestsellerem. Nawet jeżeli nie każdy wierzył w duchy i wydarzenia, które w niej przedstawił.

„Takie to uczucie? Mieszkać w tamtym domu?” Takie pytania Maggie słyszy od zawsze ….

Dorosła Maggie wraca do Banaberry Hall, aby odrestaurować i sprzedać posiadłość. Książkę swojego ojca uważa za mistyfikację. Była wtedy dzieckiem i nic nie pamięta. Teraz musi zmierzyć się z przeszłością i tajemnicami, które skrywają się pomiędzy ścianami starej willi. 
Prawda okazuje się bardziej przerażająca niż jakakolwiek fikcja…

 

Uwielbiam takie książki jak ta, dosłownie przepadłam w niej. Z czystym sumieniem mogę nawet powiedzieć, że to jedna z lepszych pozycji wydawniczych tego roku! Dosłownie już od pierwszych stron powieści czuć tę wszechobecną grozę, niepokój, a z każdym następnym rozdziałem to uczucie się tylko pogłębia. I tak właśnie powinno być!
Historia oraz cała akcja w powieści choć rozwija się dość powoli to nie znaczy to, że jest ona nudna. Raczej bym powiedziała, że to celowe zagranie aby czytelnik coraz bardziej w historię tę się wdrażał. Całość poznajemy tutaj z dwóch perspektyw : ojca oraz historii, którą opowiada w swojej powieści oraz dorosłej już Maggie, co daje nam po trochu lepszy obraz całej zaistniałej tu sytuacji.

Fabuła, którą stworzył nam tu autor jest dość ciekawa, nie powiedziałabym że lekka , a w dodatku na każdym kroku autor wodzi nas troszeczkę za nos skutecznie utrudniając nam dojście do końca tej historii. Dodatkowo w każdym kolejnym rozdziale jest wyczuwalne nie tylko wysokie napięcie ale także pełno intryg, które nas wciągają w tę powieść coraz bardziej. A zakończenie? No takiego tutaj na pewno nikt by się nie spodziewał, więc raczej można z czystym sumieniem powiedzieć, że autor całkowicie potrafi czytelnika zaskoczyć.

Tak jak pisała wcześniej, czytając tę powieść dosłownie w niej przepadłam. Czytało mi się ją przyjemnie, z dużym zaciekawieniem oraz z lekką grozą strachu co mogę spotkać w kolejnym rozdziale. Język jakim posługuje się autor jest dość lekki, łatwy co sprawia, że przez kolejne rozdziały przechodzi się dość ekspresowo.

Jeśli założeniem autora było przestraszenie czytelnika to muszę powiedzieć, że udało mu się to w 100 procentach! To coś po co z pewnością musicie w tym roku jeszcze sięgnąć! Nie polecam za to czytać jej po zmroku, szczególnie w pustym mieszkaniu !

Link do opinii

"Wróć przed zmrokiem" całe szczęście nie okazała się rasowym horrorem, a powieścią grozy z elementami nadprzyrodzonymi. Klimat ta powieść ma naprawdę fantastyczny! Ja generalnie należę do "straszków" i niestety nie jest mnie ciężko wystraszyć, dlatego do książki podchodziłam bardzo ostrożnie. Niepotrzebnie, bo autor przeplata historię nawiedzonego domu z bieżącą akcją, a ta nie jest podszyta grozą, raczej lekkim niepokojem. Napięcie jest stopniowane, bo to też nie tak, że spada na nas od razu cała groza, ona narasta ze strony na stronę, aż dochodzimy do punktu kulminacyjnego. 

To moja pierwsza powieść autora i od razu swoim piórem wciągnął mnie w tę historię. Nie obwołam go nowym mistrzem grozy, ale  książką "Wróć przed zmrokiem" w moim subiektywnym rankingu, plasuje się dość wysoko. Polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - cherryladyreads
cherryladyreads
Przeczytane:2021-10-09, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam,

Skuszona licznymi zachwytami nad tą książką postanowiłam, że po nią sięgnę. I nie zawiodłam się! W mojej ocenie powieść jest świetna! Takie książki uwielbiam! Zdecydowanie polecam!

 

Każdy dom ma swoją historię. Tak samo jest z posiadłością Baneberry Hall, która staje się własnością rodziny Holt. Młode małżeństwo ze swoją pięcioletnią córką Maggie, wprowadzają się do nowego miejsca i cieszą się ogromną przestrzenią. Z dnia na dzień zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Dziwne dźwięki i stukania czy ciągle zapalony żyrandol rodzina próbuje sobie tłumaczyć pracą rur czy swoim roztargnieniem. Jednak nagłe spadki temperatury czy samoczynnie włączający się gramofon nie dają się tak łatwo wytłumaczyć, choć oczywiście rodzina Holtów próbuje racjonalizować i te sytuacje. Odkrycie przerażającej przeszłości domu, zbiega się z wyznaniem Maggie, że widuje duchy. W dodatku jeden z nich grozi jej śmiercią. Co takiego skrywa w sobie Baneberry Hall? I czy naprawdę życie małej Maggie jest zagrożone? A czy wy wierzycie w duchy?

 

Uwielbiam taki klimat w powieściach, dlatego też szalenie podobała mi się ta książka. Również tematyka zjawisk nadprzyrodzonych mnie ciekawi. Nie umiem jednoznacznie powiedzieć, czy wierzę w duchy czy nie. A to tym bardziej sprawia, że wszystkie historie zawierające w sobie ten motyw wywołują u mnie przerażenie. I tak też było z tą historią. Bardzo podobał mi się pomysł na fabułę. Choć motyw nawiedzonego domu nie jest niczym nowym, to czytałam tę powieść z wielkim napięciem. Autor świetnie tworzy klimat grozy wprowadzając nas w mroczną historię posiadłości, którą kupiła rodzina Holtów. Ale żeby nasze zainteresowanie ciągle było podtrzymywane, autor zastosował dwie osie czasowe. Mamy fragmenty z przeszłości opisane przez Ewana Holta, ojca Maggie, w swojej książce „Dom grozy”. Znajdziemy w niej wydarzenia, które miały miejsce podczas dwudziestodniowego pobytu rodziny w Baneberry Hall. Wydarzenia, które skłoniły tę rodzinę do opuszczenia domu w wielkim pośpiechu. O tym co dzieje się w posiadłości po dwudziestu pięciu latach dowiemy się z relacji Maggie, która po śmierci ojca dziedziczy przeklęty dom. Kobieta upatruje w tym szansę na odkrycie prawdy o swoim dzieciństwie, bo nie pamięta nic z opisanych przez ojca zdarzeń. Czy Ewan kłamał w swojej książce, aby odnieść sukces? Dlaczego rodzice za każdym razem unikali rozmów o wydarzeniach z 15 lipca, czyli z dnia opuszczenia Baneberry Hall? Tego dowiecie się razem z Maggie z lektury tej książki.

Ja jestem pod ogromnym wrażeniem przebiegu całej historii. Jej złożoności, niedopowiedzeń i kłamstw. Naprawdę świetnie się bawiłam podczas lektury i nie mogłam się od niej oderwać. Książka czyta się praktycznie sama. Ja zdecydowanie polecam!

Link do opinii
Avatar użytkownika - Esclavo
Esclavo
Przeczytane:2021-11-01, Ocena: 6, Przeczytałam,

Już drugi dzień próbuję zebrać myśli, żeby napisać opinię, która odda to, jak bardzo podobała mi się ta książka. A podobała mi się bardzo. Była klimatyczna, tajemnicza, momentami przerażająca i jak się okazało na końcu - logiczna, chociaż autor mamił, mieszał i nie pozwalał czytać po zmierzchu bez strachu.

Ta książka to rasowy horror, gdzie pierwsze skrzypce gra nawiedzony dom. Wydarzenia poznajemy z dwóch perspektyw, jako powieść, która przyniosła sławę i rozgłos rodzinie, zmuszonej uciekać przed nieznanym, oraz w teraźniejszości gdzie Maggie, dziewczynka widząca duchy, po latach wraca do posiadłości. Obie części są równie ciekawe i tak samo wywołują ciarki. Autor miał świetny pomysł na fabułę, na poprowadzenie akcji w taki sposób, że nie mamy szans domyślić się zakończenia.

Niesamowicie wciagająca, nieodkładalna, duszna i mroczna. Tutaj prawda miesza się z fikcją, a my nie wiemy w co wierzyć. Idealna propozycja na wieczór, który może stać się nocą, bo ta powieść jest bardzo podstępna. Ogromnie polecam.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2021-10-11, Ocena: 6, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2021,

KAŻDY DOM MA SWOJĄ HISTORIĘ I SEKRETY, NIEKTÓRE SĄ NAPRAWDĘ PRZERAŻĄJĄCE.

Jak wspomniałam wcześniej jest to thriller psychologiczny, w którym nic do końca nie jest takie jak wyobraża sobie czytelnik.

Fabuła podzielona jest na rozdziały, których narracja jest w pierwszej osobie, ale raz odnosi się do napisanej przez ojca głównej bohaterki książki pod tytułem ,,Dom grozy", a raz do wydarzeń współczesnych mających związek z przyjazdem kobiety do odziedziczonej posiadłości.

,,Dom grozy" to teoretycznie spisane wspomnienia ojca z czasów, kiedy zamieszkał z rodziną w domu nawiedzonym przez duchy. Tematu dostarczała mu głównie kilkuletnia córeczka, którą owe duchy odwiedzały. Po latach kobieta wciąż uznaje, że wszystko co opisał jej ojciec to stek bzdur i wybujałej fantazji, którą on zmienił w fikcję przyciągającą rzesze czytelników, sprawiając równocześnie, że książka staje się bestsellerem. Nie pamięta nic z czasu, kiedy mieszkali w tamtym domu, tak jakby wyparła z pamięci ten trzytygodniowy okres swojego życia.

Ciekawie skonstruowana fabuła jest taka, że trudno jest się od niej oderwać. Przyznam szczerze, że mnie prawie cały czas trzymała w napięciu co czytałam dosłownie z mocno bijącym sercem.

Dobre thrillery mają to do siebie, że zaczynając czytać nie jesteś w stanie odłożyć książki, a jeżeli nawet uda ci się to zrobić, to fabuła cały czas ,,siedzi" w twojej głowie. Tak jest z tą powieścią. Myślę, że długo po skończeniu, będę ją pamiętała.

To zderzenie wiary w zjawiska paranormalne z logiką istnienia czy nieistnienia duchów. Niby wiemy, że wszystko da się wytłumaczyć naukowo a jednak gdzieś tam, z tyłu głowy sączy się jakaś tajemnicza niewiadoma, budząca czasami strach, czasami szok, czasami zdziwienie.

Nie wiem dlaczego, ale nie potrafiłam tak szczerze po polubić głównej bohaterki, coś mi w jej osobowości ,,zgrzytało", co nie znaczy, że uważam że postać ta jest mdła czy nieciekawa. Jest z pewnością dość irytująca, ale zapewne każdy czytelnik odbierze ją inaczej.

Czy duchy istnieją, czy to tylko wyobraźnia czasem płata figle? A może to człowiek potrafi tak zmanipulować czyjś umysł, że nie wiadomo już co jest wyobrażeniem, a co trudną do zrozumienia prawdą.

Myślę, że ta książka będzie ciekawą lekturą nie tylko dla miłośników thrillerów psychologicznych czy horrorów, a nawet kryminałów.

Intrygujące zwroty w fabule będą powodowały lekkie oszołomienie, ale finał tej historii zaskoczy niejednego czytelnika.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Amarisa
Amarisa
Przeczytane:2021-10-08, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

O książce, jak zawsze, przeczytacie na moim blogu, na który was serdecznie zapraszam :)


https://magicznyswiatksiazki.pl/recenzja-wroc-przed-zmrokiem-riley-sager/

Link do opinii
Avatar użytkownika - MadBookWorm
MadBookWorm
Przeczytane:2021-10-02, Ocena: 4, Przeczytałem,

,,Wróć przed zmrokiem" w szeroko pojętej reklamie zapowiada strach... otóż ja go nie uświadczyłem, bo nie jestem strachliwy moi mili.

Na pierwszy plan w książce wysuwa się dobry klimat tej historii, czuć tam zagadkę, jakąś niepewność i taką aurę, że coś wisi w powietrzu.

Fabularnie jest dobrze, ale nie rewelacyjnie. Pierwsze co mnie uderzyło to trochę to wszystko jest przekombinowane przez co fabularnie nie do końca było spójnie i się rozjeżdżały jak cement, który po klasycznym maluchy murarz Wiesiek źle namieszał na budowie pod Olkuszem. Historia trochę ratowała się finałem, który był w sumie zaskakujący jednak kombinacji też tam było tyle ile wtedy, gdy odwiedza Was konserwator ze spółdzielni mieszkaniowej i zamiast się ruszyć do sklepu i kupić nową uszczelkę to kombinuje i jest gotów rzeźbić coś z podeszwy w bucie byle się tylko nie ruszać.

Co do głównej bohaterki, typowa postać z horroru wie, że czegoś nie może zrobić i dokładnie to robi. Chociaż może to nie typowa postać z horroru, a typowa ... . (Nadal szanuję i tak dalej)

Jest w książce pewna postać, postać absolutnie fenomenalna, która zdecydowanie zaburzyła moje postrzeganie wiedzy z zakresu handlu na świecie. Mowa o agentce nieruchomosci z początkowej fazy opowieści, stwierdzam, że jeśli pracowała na prowizji to po 2-3 miesiącach była bez środków do życia i musiała dokonywać aktu konsumpcji gruzu i tynku ze ścian. Ja nie wiem ona chyba nie kończyła żadnej szkoły handlowej czy ekonomicznej tylko Hogwart.

Sama książka nie jest zła, to był dobrze spędzony czas i przyjemna rozrywka. Nie jest to jednak horror czy powieść grozy powodująca strach czy lęk. Chyba, że ktoś boi się buki, żółwia Franklina, czy tego że Pan Samochodzik złapie gumę w aucie. Powieść fajna, ale nie ma rewolucji, fajnie spędzony czas i tak dalej moi mili...

https://www.instagram.com/mad.book.worm

Link do opinii

Kiedy Maggie była dzieckiem, razem z rodzicami przeprowadziła się do Baneberry Hall- wiktoriańskiej rezydencji w Vermont.
Trzy tygodnie później cała rodzina ucieka stamtąd w środku nocy.
Po jakimś czasie Evan, ojciec dziewczynki, opisał w książce ci się działo w tamtym domu.
Książka, chociaż traktowała o duchach i wprawiała co poniektórych w niedowierzanie, szybko stała się bestsellerem.

Po 25 latach dorosła już Maggie wraca do rezydencji, by ją odrestaurować i sprzedać.
Książkę ojca uważa za stek bzdur, a ona sama była zbyt mała, aby cokolwiek z tego pamiętać.

Teraz na nowo musi zmierzyć się z przeszłością i tajemnicami starej szafy, a prawda, którą odkryje będzie bardziej przerażająca niż myśli.

To była bardzo dobra książka!!!
Mroczna, intrygująca i przede wszystkim wciągająca.

Historię poznajemy z perspektywy Evana, który zgrabnie przenosi nas w przeszłość, abyśmy razem z nim mogli przekroczyć drzwi nawiedzonego domu i na własnej skórze poczuć gęstniejącą atmosferę strachu oraz Maggie.
Tutaj też nie będzie nam dane zaznać spokoju, bo będziemy ciągle czuć czyjś oddech na karku. Dziwne stukanie, zapalające się światła i znikające przedmioty.
W tym domu naprawdę dzieje się coś niedobrego!!!
I chociaż domyśliłam się zakończenia, w żadnym razie nie popsuło mi to zabawy przy czytaniu.

Książkę Wam oczywiście polecam i ostrzegam:
Lepiej jej nie czytać po zmroku.

Link do opinii
Inne książki autora
Ocalałe
Riley Sager0
Okładka ksiązki - Ocalałe

Kim jestem?Każdego dnia myślę, że jestem szczęściarą. W moim związku układa się doskonale, mój blog kulinarny ciągle zyskuje nowych fanów...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Joanna Jagiełło
Nie wiesz o mnie wszystkiego
Na Jowisza 2! Nadal uzupełniam Jeżycjadę
Emilia Kiereś, Małgorzata Musierowicz
Na Jowisza 2! Nadal uzupełniam Jeżycjadę
Księżniczka Zoja
Marcin Szmel
Księżniczka Zoja
Powrót na Zaginiony Kontynent
Przemysław Hytroś
Powrót na Zaginiony Kontynent
Retorsja
Tomasz Brewczyński
Retorsja
Zimne wody Wenisany
Linor Goralik
Zimne wody Wenisany
150 wesel i grób
Magdalena Kubasiewicz
150 wesel i grób
Riku i królestwo bieli
Randy Taguchi
Riku i królestwo bieli
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy