ŚWIĘTA TO CZAS CUDÓW, CHAOSU, NIEPOROZUMIEŃ I...NIEOCZEKIWANYCH UCZUĆ!
Zuza kocha Boże Narodzenie całym sercem. Dla niej to czas magii, filmów o miłości i blasku lampek na choince. Daniel za to najchętniej wykreśliłby Boże Narodzenie z kalendarza. Dzieli ich wszystko, a łączy jedno: nie cierpią siebie nawzajem.
Kiedy jednak okoliczności zmuszają ich do udawania pary, każde spotkanie zamienia się w festiwal złośliwości, drobnych podchodów i... coraz bardziej niebezpiecznych emocji. Do tego oboje skrywają tajemnice, które mogą wywrócić ich życie do góry nogami.
Czy wśród świątecznego chaosu znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? A może największym cudem okaże się ktoś, kto przez ten cały czas był obok?
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-11-17
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 336
Na wstępie chciałabym podziękować Autorce oraz Wydawnictwu za zaufanie i możliwość objęcia patronatem medialnym książki "Dwa kilogramy szczęścia". To było moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i śmiało mogę powiedzieć, że Michalina stała się dla mnie jedną z pisarek po których powieści sięgam już w ciemno. W książce znajdziemy motyw przyjaciel brata, fake dating oraz hate love. Stylistyka i język jakim posługuje się pisarka jest lekki i przyjemny w odbiorze, chociaż nie ukrywam, że trzecioosobowa narracja początkowo była dla mnie trochę uciążliwa, jednak z czasem przestało mi to przeszkadzać. Książkę czyta się naprawdę szybko, a losy bohaterów śledziłam z dużym zainteresowaniem oraz zaangażowaniem śledziłam. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona, przemyślana i dobrze poprowadzona. Natomiast bohaterowie, zarówno pierwszo jak i drugoplanowi, zostali w ciekawy, wielowymiarowy i autentyczny sposób wykreowani. To postaci, które mają swoje tajemnice, demony przeszłości, a także wady i zalety, borykają się z różnymi mniejszymi bądź większymi problemami, zdarza się im popełniać błędy czy postępować pod wpływem chwili, dlatego tak łatwo się z nimi utożsamić w niektórych przypadkach podzielając podobne troski i dylematy moralne. Na kartach powieści mogłam lepiej poznać Zuzę i Daniela, mogłam dowiedzieć się jak wygląda ich życie, stopniowo także jakie wydarzenia odcisnęły na nich swoje piętno, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Ich relacja została w świetny sposób poprowadzona, od pierwszych chwil dało się wyczuć pomiędzy nimi wyraźne napięcie, które tylko rosło na sile, tym bardziej, że Zuza i Daniel wplątali się w udawany związek. To dwójka ludzi, którzy są totalnymi przeciwieństwami, widać to było w zasadzie na każdym kroku i nie ukrywam, że wielokrotnie bawiły mnie ich utarczki słowne, które prowadziły do zarówno bardzo zabawnych jak i takich bardziej poważnych sytuacji. Z przejęciem obserwowałam jak Zuza i Daniel otwierali się przed sobą, dzielili troskami i pragnieniami i wspierali w trudnych chwilach. Ważnym elementem tej historii są tajemnice z przeszłości bohaterów, które mocno na nich wpłynęły i kiedy powoli wychodziło na jaw co skrywali Daniel i Zuza naprawdę mocno im współczułam tego czego doświadczyli, rozumiałam ich obawy i jednocześnie z całych sił im kibicowałam. Istotną rolę w tej historii odgrywają postaci drugoplanowe, które wprowadzają sporo zamieszania do życia głównych bohaterów, dostarczając zarówno im samym jak i Czytelnikowi wielu skrajnych emocji i wrażeń. To co zasługuje na uznanie to pokazanie relacji łączącej Zuzę z bratem, oboje mogli w każdej chwili na siebie liczyć, mocno się wspierali, co zresztą nie dziwi po tym co ich spotkało. Autorka w swojej powieści porusza wiele ważnych, życiowych i ponadczasowych tematów, które tak naprawdę mogą spotkać każdego z nas czy naszych bliskich, co sprawia, że ta historia wydaje się jeszcze bardziej realistyczna. Jeśli chodzi o świąteczny klimat w tej historii to jest on dość mocno zarysowany ze względu na to, że Zuza jest zafascynowana Bożym Narodzeniem, próbuje zarażać tym wszystkich wokół i mi się to bardzo podobało. To w połączeniu z trudniejszymi aspektami stworzyło wciągającą i spójną całość. "Wszystko czego pragnę na święta to Ty" to emocjonująca, miejscami poruszająca i bolesna historia. To opowieść o godzeniu się z przeszłością, wybaczaniu, budowaniu zaufania, wsparciu i zrozumieniu! To historia o miłości, która pojawia się niespodziewanie i leczy poranioną duszę i serce! Cudownie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki. Polecam!
Wszystko czego pragnę na Święta to Ty - Michalina Kowolik
Dziękuję wydawnictwu Videograf za możliwość przeczytania tej książki.
Lubisz książki z wątkiem ,,Enemies to Lovers''?
Jeśli tak, to idealna propozycja dla Ciebie.
Ta historia idealnie odzwierciedla właśnie ten nurt. Książka, która dosłownie czyta się sama.
Pełna emocji, trudnych tematów i relacji.
Uśmiechniesz się jak i zasmucisz podczas tej lektury.
Łączy motyw od wroga po miłość, pokazuje więź rodzeństwa, tajemnice, oraz różne relacje z rodzicami.
A przede wszystkim to, że nigdy nie jest za późno, aby stawić czoła przeszłości. Nie zapomnieć też tego, aby nie wątpić w czyjąś miłość. Po prostu kochaj i bądź kochanym.
Nie sposób nie lubić bohaterów tej książki.
Zuza, Daniel... To postacie, które są jednocześnie inne i za razem takie same. Przez tę mieszankę wybuchową, są też idealnym przykładem, że takie połączenia, to strzał w dziesiątkę.
Czy polecam?
Tak!!!
To historia, która pokazuje, że wszystko może się w końcu ułożyć. To zależy kto jest przy nas i nas wspiera. Magia Świąt, która działa cuda?
O tym przekonacie się, jak tylko przeczytacie tę książkę.
Moja ocena 10/10
Cytaty z książki:
"- A ty nie masz własnego mieszkania? - Ściąga buty i je także odkłada na plastikowy ociekacz, obok parasola... Wyrzucili cię?
- Moje mieszkanie ma się całkiem dobrze - Daniel wyszczerza zęby w uśmiechu. Chcesz sprawdzić? - Puszcza oczko.
Czy on zawsze musi być tak cyniczny?
- Prędzej umrę, niż moja noga przekroczy próg twojego mieszkania. - Zuza się krzywi."
"Życie jest ciężkie i nieraz ścina nas z nóg ale jest też piękne i ma smak karmelowych cukierków."
"- A co? Boisz się, że się we mnie zakochasz?
- Słucham?! Co to w ogóle ma być? - pyta siebie Zuza.
- Przestań pierdzielić! - Ma ochotę go udusić.
- Czy nie tak jest w tych twoich komediach romantycznych? Najpierw się nienawidzą, a później za sobą szaleją?
- Jest, ale jaki to ma związek z nami? Człowieku, życie to nie film! Powiem Adamowi, że mam kogoś, ale nie jest stąd i zamierzam pojechać do niego na święta.
I sprawa rozwiązana.
Daniel zaczyna się śmiać."
"Ludziom bardzo łatwo jest oceniać, stojąc z boku. Lubią snuć swoje własne domysły, nie zdając sobie sprawy z tego, jak to może wpłynąć na drugą osobą, jak bardzo ją zranić."
"Miłość to coś głębszego, poważniejszego i bardziej bolesnego, niż możemy sobie wyobrazić.
Gdy kocha się naprawdę, jest się w stanie dla tej osoby zrobić wszystko, nawet kosztem samego siebie."
" - Zakochać się to nic złego. - Maja klepie Zuzę po ramieniu. - Miłość to najwspanialsza rzecz na świecie.
- Taa... - Zuza się krzywi. - Dopóki nie rani drugiej osoby i nie sprowadza nas na złą drogę."
"Nie jestem jajkiem i nie rozbiję się, jak uderzę o ziemię. Spadłam już kilka razy i nadal jestem cała. Chyba bliżej mi do kauczukowej kulki, która odbija się od podłogi. Proszę, nie traktuj mnie, jakbym była z najdelikatniejszej porcelany."
" Życie to pasmo upadków, bólu, łez i zgrzytania zębami. Życie to dziura w dziurze, zupełnie jak na naszych polskich drogach, ale czasem w tym całym syfie pojawia się mała szpara i jeśli tylko pozwolisz sobie na wyjrzenie przez nią, to zauważysz kolory, poczujesz coś, uśmiechniesz się i zaczniesz wierzyć. Wierzyć w to, że ty też możesz być szczęśliwy."
DUCH DZISIEJSZYCH ŚWIĄT
"Przeszłość jest częścią nas niezależnie od tego, jaka była."
Przychodzi w życiu taki moment, w którym czujemy, że zmiany są nieuniknione. Nie sposób dalej tkwić w obecnym stanie, bo wszystko dookoła i w środku mówi nam, że pora zrobić krok w zupełnie innym kierunku niż dotychczas. To, co nie pozwala nam ruszyć, musi zostać pokonane. W przeciwnym razie sami siebie pozbawimy szansy na szczęście i życie pozbawione lęku. Bo kiedy przeszłość nie chce „odejść”, wtedy teraźniejszość i przyszłość tupią z niecierpliwością nogami i domagają się uwagi. Ignorowanie ich zaś może doprowadzić do prawdziwej rewolucji, w której stawką jest nasze życie.
"[G]dy ktoś, kogo się zna i kto zna ciebie, odwraca się w momencie, gdy najbardziej go potrzebujesz… wtedy to boli."
Do takiego właśnie stanu wielkimi krokami zmierza Zuza Kownacka, i nie pomaga w tym fakt, że równie szybko zbliżają się jej ukochane święta Bożego Narodzenia. Choć wszystko wkoło mówi jej, że jak co roku będzie mogła przystroić mnóstwo choinek, zapalić niezliczoną ilość światełek i paradować w świątecznej garderobie, to jednak nie wszystko potoczy się przewidywalnie. Zarówno serce, jak i rozum będą musiały zmierzyć się ze zmianami, których nie można już dłużej omijać szerokim łukiem. Także jej brat Adam będzie musiał skonfrontować się ze swoimi obawami i stanąć z przeszłością twarzą w twarz. Nie da się bowiem tworzyć związku i relacji z innymi ludźmi na fundamencie kłamstw i skrywanych tajemnic. Które z rodzeństwa szybciej to zrozumie, które z nich prędzej zdobędzie się na zaakceptowanie przeszłych zdarzeń i które odnajdzie szczęście u boku ukochanej osoby?
"Ale ludzie właśnie tacy są: często nie zauważają rzeczy, które mają przed nosem."
Wszystko zdarzyć się może, bo czas świąt to przecież czas pojednania, wybaczania i absolutnie nieprzewidywalnej magii. Także ci, którzy nie przepadają za tym momentem w roku, w którym wszystko dokoła uprasza się o uśmiech i radość, mogą znaleźć się w sytuacji dla nich niekomfortowej. Bo łatwiej tkwić w wewnętrznym zamknięciu i udawać twardziela, a za nutą ironii i pozornego luzu skrywać głęboką dziurę w sercu niż rozgrzebywać stare rany. Okazuje się, że nawet taki facet jak przystojny i wygadany Daniel, swoją wrażliwością mógłby przewyższać niejedną kobietę. A pokonać swój lęk może tylko w jeden sposób – znaleźć równie zranioną osobę, która odwdzięczy się za okazaną pomoc dokładnie tym samym. Warto dać sobie i innym szansę na pokazanie swojego prawdziwego ja i uwierzyć w szczęśliwe zakończenie.
"Życie jest ciężkie i nieraz ścina nas z nóg – myśli Zuza – ale jest też piękne i ma smak karmelowych cukierków."
„Wszystko czego pragnę na Święta to Ty” ma w sobie wiele smaków i zapachów. To zdecydowanie bardzo świąteczna mieszanka aromatów choinki, pierników i grzanego wina, która nastraja nas nie tylko na święta, ale także na pozytywne myślenie. Ta opowieść pachnie obietnicą na lepszą przyszłość, pokonanie duchów przeszłości i wskrzeszenie tych, które pozwalają spojrzeć z nadzieją w dalsze życie. Czytając ją, można rozsmakować się w rodzących się powoli uczuciach – bo miłość znajdzie sposób nawet wtedy, gdy wydaje się to niemożliwe. Na święta można życzyć sobie wiele, ale to właśnie „ty” (kimkolwiek jesteś) okazuje się najważniejsze. Bez obecności drugiego człowieka, nawet najbardziej pieczołowicie przygotowywane święta, nie będą w pełni prawdziwe.
Polecam.
*Wszystkie cytaty pochodzą z książki Wszystko czego pragnę na Święta to Ty, Michalina Kowolik, Wydawnictwo Videograf, 2025
(...) Zuza od dziecka uwielbia czas świąt Bożego Narodzenia. Światełka, ubieranie choinki, świąteczna muzyka czy pieczenie pierników, niezmiennie, co roku dostarczają jej dużo radości. Kobieta wierzy, że ten wyjątkowy czas przemienia ludzkie serca, czyni cuda. Całkowicie przeciwny pogląd prezentuje Daniel, przyjaciel jej brata, który więcej czasu spędza w mieszkaniu rodzeństwa niż własnym. Mężczyzna nosi w sobie tajemnicę dotyczącą jego przeszłości, ale również Zuza z Adamem nie opowiadają innym o tym, co przeżyli lata temu. Jednak jak to zwykle bywa, prawda prędzej czy później wychodzi na jaw, szczególnie, że przeszłość w postaci tajemniczego mężczyzny, zaczyna dopominać się o Zuzę i Adama..
"Wszystko czego pragnę na Święta to Ty" Michaliny Kowolik, to niezwykle otulająca świąteczną atmosferą opowieść, o miłości, która lubi zaskakiwać, niosąc nadzieję i wiarę w człowieka, w drugą szansę, na którą nigdy nie jest za późno, jeśli prawda przezwycięży w nas poczucie lęku i wstydu. Książka do przeczytania w jeden wieczór, bo nie sposób się od niej oderwać. Idealna na ten przedświąteczny czas, ponieważ wraz z bohaterami powieści możemy przygotowywać do świąt nie tylko nasze mieszkania, czy miejsca pracy (w przypadku Zuzy), ale i nasze serca. Jeśli uwielbiacie tak jak ja komedie romantyczne, to ta książka zdobędzie wasze serce. Nie od dziś wiadomo, że kto się czubi, ten się lubi. I tak też dzieje się z Danielem i Zuzą, co czytelnik od razu wyczuje. Wystraczy jedynie cierpliwie obserwować przebieg wydarzeń i kibicować tej dwójce uparciuchów. Ale żeby nie było za lekko i przyjemnie, to znajdziemy tu również wątek cięższego kalibru, dotyczący przeszłości trójki bohaterów. Nie będę zdradzać o co chodzi, ale momentami chwyta za serce. Całościowo powieść jest tak cudownie klimatyczna, że nic tylko zaparzyć zimową herbatkę, wskoczyć pod ciepły kocyk i dać się porwać tej historii, która przypomina, że czasemnszczęście jest na wyciągnięcie ręki, wystraczy jedynie dokładniej się przyjrzeć otoczeniu.
Polecam!!
Magiczna, w około świątecznym klimacie, z całym wachlarzem przygotowań do świąt i radością z tego płynącą. To opowieść o Zuzie i Danielu, którzy znają się od kilku lat, ale nie przepadają za sobą. Iskrzy od dawna, potyczki słowne są na porządku dziennym. Jednak magia świąt potrafi zdziałać cuda. Udawany związek przemienia się w coś pięknego dla bohaterów. W powieści nie brakuje tajemnic rodzinnych czy osobistych. Autorka pokazała jak ukrywanie prawdy w związku ma odzwierciedlenie w relacjach. Delikatne chwile grozy dodają dreszczyku emocji. Książka jest bardzo przyjemna, czuć ducha świąt w każdym etapie, można zatracić się w lekturze. Zapach pierników, blask lampek i świąteczne swetry to elementy rozpoznawcze głównej bohaterki. To piękna i wzruszająca lektura, która zachwyci wielu czytelników. Polecam.
Lubicie czytać świąteczne historie? Bo ja bardzo lubię ten ich otulający klimat🤗 Przechodzę dzisiaj do Was z recenzją książki Michaliny Kowolik pod tytułem "Wszystko czego pragnę na święta to Ty". Główna bohaterka Zuza ma totalnego fioła na punkcie świąt i wszystkiego co się z nimi kojarzy. Daniel to przyjaciel brata Zuzy Adama, który nie cierpi wszystkiego co świąteczne. To taki typowy Grinch. Ta dwójka nie przepada za sobą, jednak sytuacja zmusza ich do tego by udawali parę. Co tam się będzie działo. To, że będą iskry lecieć to tak jakby nic nie powiedzieć. Te ich sprzeczki, uszczypliwe komentarze i stopniowe poznawanie się, jest poprowadzone w bardzo naturalny sposób. Dzięki temu nie da się nie lubić tych bohaterów. Do tego każde z nich ma swoją przeszłość i swoje sekrety. Co się stanie gdy sekrety ujrzą światło dzienne? Czy z tego udawanego związku coś wyniknie? A może jeszcze bardziej pogłębi się ich niechęć wobec siebie?Autorka stworzyła historię lekką ale płynie z niej głębia, której chcemy więcej i więcej. Bohaterowie są tacy jak my a dopełnieniem całości jest świąteczny klimat. Jeżeli szukacie historii, przy której odpoczniecie ale i się uśmiechniecie oraz wzruszycie, sięgnijcie właśnie po tą książkę. Ja tak jak Zuza uwielbiam wszystko co się wiąże ze świętami, więc i ta historia bardzo mi się podobała.
🎄„Wszystko czego pragnę na Święta to Ty” jest cudowną świąteczną powieścią nasyconą w ciekawe wątki i zdarzenia z którymi nasi bohaterowie będą musieli się zmierzyć.Nie tylko historia Zuzy i Daniela jest istotna w tej powieści,także brat Zuzy-Adam z dziewczyną Idą oraz ich bliską rodziną wnoszą wiele do fabuły.
🎄Zuza z Danielem wspaniale potrafią nawzajem sobie dokuczyć.Jedna chwila i usłyszane słowa daje im szansę na bliższe poznanie.Wspólnie spędzony czas dają szansę,by odkryć swoje tajemnice,choć to nie będzie zbyt proste i szybkie.Raniące wydarzenia przeszłości i nie zagojone rany wyniszczają.Nie umieją stawić im czoła i szczerze porozmawiać.W jednej chwili się zmienia i prawda da szansę na coś pięknego.
🎄W tej historii odnajdziemy nie tylko miłość i nienawiść do świat,ale również szanse na pogodzenie się z przeszłością,by zamknąć jego rozdział.Czas przedświąteczny daje nadzieję,że będzie to możliwe i wreszcie nie trzeba będzie uciekać,by ponownie tłumaczyć się nie ze swoich błędów!Jest to piękna historia,która przybliża nam magię świąt oraz przypomni o pogodzeniu się z najbliższymi,bo warto wybaczyć i żyć przyszłością.
🎄Czytajcie tą książkę-ja polecam📖
Bardzo ciekawią mnie książki, w których występują udawane związki najczęściej między ludźmi, którzy czują do siebie niechęć, ale już na początku i tak wiadomo jak ich relacja się skończy. Lubię takie motywy, najbardziej w lekkich obyczajówkach takich jak „Wszystko czego pragnę na Święta to Ty” Michaliny Kowolik. Do przeczytania tej książki najbardziej zachęciło mnie to, że jej akcja dzieje się w okresie Świąt Bożego Narodzenia.
Zuzia i Daniel bardzo różnią się od siebie. Ona uwielbia Boże Narodzenie i ten cały świąteczny klimat, a on nieszczególnie. Oboje nie cierpią siebie nawzajem, jednak okoliczności zmuszają ich do tego, aby udawali parę. Z czasem ich relacji zaczynają towarzyszyć niebezpieczne emocje... Co wyniknie z tej znajomości? W dodatku oboje skrywają własne tajemnice, których odkrycie może być bolesne i wywrócić ich całe dotychczasowe życie do góry nogami. Czy w tym magicznym okresie jakim, jest Boże Narodzenie, zmierzą się w końcu ze swoją przeszłością i znajdą w swoim życiu miejsce na prawdziwe uczucia?
W książce narracja prowadzona jest w trzeciej osobie. Krótkie rozdziały i przyjemny styl pisania autorki sprawia, że czyta się ją błyskawicznie. Z początku była to dla mnie lekka przyjemna powieść świąteczna opowiadającą o dziewczynie, która dla dobra związku swojego brata, postanawia udawać parę ze znajomym, za którym nie przepada. Z czasem, kiedy okazało się, że każdy ma przed sobą tajemnice, książka ta zaczęła ciekawić mnie coraz bardziej. Okazało się, że nie jest ona tylko lekkim czytadełkiem, ale też opowiada o tajemnicach, które miały pozostać nigdy nie odkryte, traumie utrudniającej życie i ciężkich zdarzeniach z przeszłości, które pozostawiły po sobie ślad. Tak więc była to dla mnie słodko gorzka opowieść, która potrafi nastroić świątecznie. Podczas czytania tej książki tak mocno odczułam klimat świąteczny, że aż naszła mnie ochota na zrobienie pierniczków (autorka zamieściła na końcu książki na nie przepis) oraz na kupno świątecznego swetra, który umili mi ten przedświąteczny czas!
„Wszystko czego pragnę na Święta to Ty” jest lekką i przyjemną powieścią świąteczną, z którą można się zrelaksować i poczuć magię świąt. Jeśli lubicie czytać powieści obyczajowe z romantycznym wątkiem, skrywanych tajemnicach lub wybaczaniu, to ta książka z pewnością Was zainteresuje. No i oczywiście polecam ją Wam jeśli chcecie poczuć świąteczny klimat główna bohaterka z pewnością zarazi Was swoją miłością do Świąt!
Znacie to powiedzenie: kto się czubi, ten się lubi, prawda? Zuza i Daniel to przyjaciele, których dzieli niemal wszystko. Ona kocha święta, on to taki typowy Grinch. Gdy przyjdzie im udawać parę, nie szczędzą sobie uszczypliwości i docinek. Można by pomyśleć, że będziemy mieli do czynienia z oklepaną historią, z motywem od nienawiści do miłości czy od przyjaźni do miłości. Ale to zbytnie uproszczenie. Tak naprawdę to coś znacznie głębszego niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.
Zarówno Zuza, jak i Daniel posiadają swoje tajemnice. Byłam bardzo ciekawa, co to może być. Miłość, zazdrość i strach wzajemnie się tu przenikają. Towarzyszące im emocje, sprawiają, że gubią się w nich, bo z założenia miały być tylko grą... Z przyjemnością obserwowałam, jak otwierali się przed sobą, dzielili troskami i pragnieniami, a przede wszystkim się wspierali.
"Myślałam, że to tylko udawanie. On też. Najgorsze było to, że żadne z nas nie zauważyło momentu, w którym przestaliśmy grać."
Michalina Kowolik świetnie oddała klimat świąt. Nakreśliła go jako czas, w którym nikt nie powinien być sam, że warto sobie wybaczyć, dać drugą szansę. Ale obok tego nie pomija również codziennych zmagań i poważniejszych tematów. Ukazuje trudne relacje rodzinne oraz więzi między rodzeństwem. Zmusza do zadania sobie pytania o to, czy zawsze warto pozwolić sobie na szczęście? Czy przeszkodą nie będzie lęk przed bliskością? Autorka pokazała, że bliskość rodzi się ze szczerości, zrozumienia i akceptacji przeszłości. Nawet wtedy, kiedy ona boli.
"Życie to pasmo upadków, bólu, łez i zgrzytania zębami. Życie to dziura w dziurze, zupełnie jak na naszych polskich drogach, ale czasem w tym całym syfie pojawia się mała szpara i jeśli tylko pozwolisz sobie na wyjrzenie przez nią, to zauważysz kolory, poczujesz coś, uśmiechniesz się i zaczniesz wierzyć. Wierzyć w to, że ty też możesz być szczęśliwy."
"Wszystko czego pragnę na święta to Ty" to ciepła powieść otulająca magią Bożego Narodzenia. Cuda świąt? Na pewno jest nim osoba stojąca tuż obok. Wystarczy tylko ją zauważyć. Jest słodko, zabawnie, wzruszająco, rozgrzewająco, życiowo. Czytajcie!
,,Wszystko, czego pragnę na Święta to Ty" ciepła, lekka i przyjemna powieść świąteczna, której osią jest motyw udawanego związku oraz emocji rodzących się w najmniej spodziewanym momencie.
Zuza i Daniel to bohaterowie z dwóch zupełnie różnych światów. Ona kocha święta, atmosferę ciepła i chaosu, który im towarzyszy. On świąt nie znosi i najchętniej by je wykreślił z kalendarza. Od początku łączy ich wzajemna niechęć i uszczypliwe docinki. Wspólnym mianownikiem jest jednak Adam - brat Zuzy i najlepszy przyjaciel Daniela. To właśnie przez niego, a raczej dla jego dobra - dochodzi do pomysłu, który staje się osią całej historii: Zuza i Daniel zaczynają udawać parę, aby Adam mógł wyjechać na święta z Adą ukochaną bez poczucia winy.
Początkowo udawany związek jest źródłem humoru i niezręcznych sytuacji, jednak z czasem przeradza się w coś znacznie głębszego. Bohaterowie powoli odkrywają siebie nawzajem, a dawna niechęć zaczyna ustępować miejsca przyciąganiu i rodzącemu się uczuciu.
Ogromnym atutem tej książki są bohaterowie, bo to zwyczajni, prawdziwi ludzie, których można spotkać tuż obok. Daniel jest mechanikiem, Zuza pracuje w butiku i jest zadowolona z tego co robi.. Nie ma tu wyidealizowanych postaci ani przesadnego dramatyzmu. Noo może jest taka Ada (dziewczyna Adama) trochę przesadna i dramatyczna.
Powieść została napisana lekkim, plastycznym językiem, który sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. To opowieść ciepła, delikatna, momentami zabawna, a jednocześnie poruszająca ważne emocjonalne tematy - jak skrywane tajemnice, trudne doświadczenia i o tym, że czasem nie da się poradzić sobie z nimi w pojedynkę - trzeba wyjść ze swojej skorupy i pozwolić innym sobie pomóc.
Idealna lektura na świąteczny czas, która zostawia po sobie dobre wrażenie i przypomina, że czasem największym prezentem jest drugi człowiek.
Zuza jest prawdziwą wielbicielką Bożego Narodzenia. Dla niej okres przedświąteczny i świąteczny to najpiękniejszy okres w roku. Za to Daniel najchętniej wykreśliłby te dni z kalendarza. Tę dwójkę dzieli wszystko a łączy niewiele: Adam, który jest bratem Zuzy i najlepszym przyjacielem Daniela. Daniel i Zuza nie przepadają za sobą, ale nie wahają się ani chwili w momencie, gdy dla dobra Adama udawać parę. Żadne z nich nie spodziewa się, że udawanie związku zbliży ich do siebie przez co spojrzą na siebie innymi oczyma. Dodatkowo ich relacja sprawi, że na wierzch powoli zaczną wychodzić głęboko skrywane tajemnice.
Po przeczytaniu przedostatniej książki Michaliny Kowolik obiecałam sobie, że więcej nie sięgnę po jej twórczość. Jednak potem ukazała się jej zapowiedz książki zimowo- świątecznej i postanowiłam przekonać czy będzie podobna do wcześniejszych pozycji. Niestety, ale potwierdziły się moje obawy, bo autorka po raz kolejny słabo zarysowała osobowości głównych bohaterów. Po raz kolejny zachowywały się jakby byli nadpobudliwi. Przyznam szczerze, że mi to przeszkadzało. Podobnie do poprzednich swoich książek poprowadziła relacja na linii główni bohaterowie a jeden z ich rodziców... jeden, bo drugi z jakiegoś powodu nie żyje... Niestety, ale tym razem nie przypadło mi do gustu pióro autorki. Było nieco ciężkie. Jednak warto zaznaczyć, że Wszystko czego pragnę na Święta to Ty ma także swoje zalety. Autorka bez problemu potrafiła wprowadzić czytającego w magiczny świąteczny klimat. Tym razem główna bohaterka zaszalała z przygotowaniami do Bożego Narodzenia. Ponadto w Wszystko czego pragnę na Święta to Ty poruszono ważne i życiowe tematy. Przez to możemy spotkać się z tematyką dotyczącą wybaczania ( niekoniecznie takiego od święta), drugich szansach i uwierających tajemnicach. Wszystko czego pragnę na Święta to Ty to lektura, które ma swoje zalety i wady. Jednak myślę, że każdy powinien przekonać się sam czy ta książka przypadnie mu do gustu.
,,Wszystko, czego pragnę na Święta to Ty" to powieść, która emanuje zapachem pierników, migocze światełkami choinki i subtelnie przypomina, że największe cuda często zdarzają się, gdy ich wcale nie planujemy. Michalina Kowolik snuje historię, w której świąteczna atmosfera staje się nie tylko tłem, ale pełnoprawnym bohaterem -- takim, który potrafi zainspirować ludzi do zmian, nawet jeśli ci uparcie bronią się przed odrobiną magii.
Zuza i Daniel mogliby pochodzić z dwóch różnych światów. Ona -- ciepła, rozmowna, świąteczna w każdym geście. On -- chłodny, zamknięty, przekonany, że grudzień najlepiej spędzić pod kocem sceptycyzmu. Ich pierwsze spotkania przypominają zderzenie dwóch żywiołów, które wydają się całkowicie do siebie niepasujące -- a jednak w tym zgrzycie rodzi się chemia, której nie sposób zignorować.
Autorka z wyczuciem prowadzi motyw udawanej relacji, unikając przesady. Zamiast tanich sztuczek, oferuje nam powolne oswajanie się bohaterów, drobne gesty i chwile, które mają w sobie coś autentycznego. To nie jest opowieść o wielkich dramatycznych zwrotach akcji, lecz o tym, jak łatwo człowiek może zaskoczyć samego siebie, gdy okaże się, że ktoś obok dostrzega w nim więcej, niż on sam potrafi zauważyć.
Książkę czyta się lekko -- jakby była kocem, który otula po długim dniu. Nie brakuje w niej humoru, lekkości i tego cichego mrugnięcia, które każda dobra powieść świąteczna powinna mieć.
To historia idealna dla tych, którzy pragną na chwilę zwolnić, odetchnąć i zanurzyć się w opowieści o dwojgu ludziach, którzy -- choć zaczynają od wzajemnej irytacji -- odkrywają, że czasem właśnie taka osoba jest dokładnie tym prezentem, którego najbardziej potrzebowali.
Daria i Artur poznali się siedem lat temu i zakochali w sobie niemal od pierwszego wejrzenia, byli dla siebie wszystkim – tyle dowiaduje się nastoletnia...
Dwa złamane serca. Lodówka pełna pierogów. I jedna książka do napisania. Łucja Bystrzycka ma trzydzieści lat. Jest pisarką, która zostaje bez pracy...
Przeczytane:2026-01-03, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,
Hej, książkowi przyjaciele! ❄️ Dziś opowiem Wam o lekturze, która jest jak gorąca czekolada z bitą śmietaną – słodka, rozgrzewająca i idealna na długi, zimowy wieczór. „Wszystko czego pragnę na Święta to Ty” autorstwa Michaliny Kowolik to świąteczna opowieść, od której bije ciepło choinkowych lampek i czuć zapach piernika. To właśnie ta magia sprawiła, że od pierwszej strony poczułam ten wyjątkowy, grudniowy klimat!
Zuza i Daniel – dwa światy, jedno (fałszywe) zaangażowanie ❤️🔥
Historia opiera się na znakomitym kontraście. Zuza to osoba, która Boże Narodzenie kocha całym sercem – to dla niej synonim magii i rodzinnego ciepła. Jej przeciwieństwem jest Daniel, który najchętniej wykreśliłby święta z kalendarza. Gdy zawiłe okoliczności zmuszają tę dwójkę do udawania pary, zaczyna się prawdziwy festiwal złośliwości i ciętych ripost. Ten motyw „fake dating” połączony z „hate-to-love” naprawdę działa!
Emocje, które zostają na długo 🥺
Michalina Kowolik stworzyła bohaterów, którzy są autentyczni i złożeni. Zuza i Daniel nie są idealni – oboje noszą w sobie ciężar tajemnic z przeszłości. Ich relacja to nie tylko komediowe utarczki, ale też stopniowe odkrywanie wrażliwości drugiej osoby. Czytając, przeżywałam całą gamę uczuć: od śmiechu przez irytację po prawdziwe wzruszenie. Ta książka pięknie pokazuje, że prawdziwa bliskość rodzi się ze zrozumienia i akceptacji, nawet tej bolesnej przeszłości.
Lekkie pióro i idealne tempo na święta ⏱️
Styl pisania autorki jest lekki, przyjemny i bardzo wciągający. Fabuła toczy się dynamicznie, a krótkie rozdziały sprawiają, że trudno się od książki oderwać z myślą „jeszcze tylko jeden”. To zdecydowanie lektura na jeden–dwa wieczory, która nie przytłacza, a doskonale relaksuje i wypełnia serce optymizmem.
Dla kogo jest ta książka? 🎯
Z całego serca polecam ją każdemu, kto:
✅️Uwielbia świąteczne klimaty i czeka na lekturę, która go w nie zanurzy.
✅️Ceni sobie romanse oparte na inteligentnym dialogu i stopniowym rozwoju uczucia.
✅️ Szuka lekkiej, ale nie powierzchownej opowieści obyczajowej z nutą refleksji.
✅️Potrzebuje odprężającej historii o drugich szansach, rodzinie i przebaczeniu.
Moja ocena: 8/10🌟
To pięknie napisana, klimatyczna i bardzo przyjemna książka, która idealnie wpisuje się w konwencję świątecznego romansu. Daje dokładnie to, czego się po niej spodziewamy: ciepło, humor i wiarę w świąteczne cuda.
A jakie są Wasze ulubione świąteczne romanse? Macie już swoją „cebulkową” listę na przyszły grudzień? 📚🎄
Cieszę się, że mogłam się z Wami podzielić tą recenzją! Mam nadzieję, że opisane przeze mnie elementy – od kontrastu między bohaterami po klimat i emocje – pomogą Wam zdecydować, czy to historia dla Was.
BRUNETTE BOOKS