Wybór

Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2021-09-06
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788382194555
Liczba stron: 510
Język oryginału: polski

Ocena: 6 (6 głosów)

Czasami jedna nietrafiona decyzja może roztrzaskać twój świat na kawałki


Katarzyna, pracująca jako pedagog w ośrodku wychowawczym, nie wyobraża sobie, by kiedykolwiek mogła przejść obojętnie wobec dziecięcej krzywdy. Nic więc dziwnego, że kiedy pewnego dnia znajduje w parku porzucone niemowlę, postanawia zrobić wszystko, by zapewnić mu bezpieczną przyszłość. Ale to nie jedyne zaskakujące zdarzenie, jakie ma miejsce tego dnia. Chwilę później Katarzyna poznaje mężczyznę, który również angażuje się w losy niechcianego dziecka. Wspólna troska zbliża ich do siebie i wkrótce staje się jasne, że mogliby stworzyć szczęśliwą rodzinę. Los jednak ma wobec nich inne plany: nieoczekiwanie odnajduje się matka dziecka, a Stanisław zaczyna wątpić w przyszłość ich związku. Czy uda im się dokonać odpowiedniego wyboru i uratować tę miłość?

Tagi: dziecko wybór uczucia obyczajowa miłość pomoc debiut

Kup książkę Wybór

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Wybór

Nie zdarzyło mi się jeszcze, by jakaś książka poruszyła we mnie taką strunę, która myślałam, że została dobrze ukryta na dnie mojej duszy. Jednak debiutanckiej powieści pani Zielińskiej to się udało. Muszę przyznać, że autorka zasługuje na wielkie ukłony i oklaski za cudowną, wzruszającą historię napisaną genialnie, ze szczerą prostotą i wyraźnie to widać, że przelała na papier także swoje serce.

Zacznę od tego, że wiem co znaczy porzucenie przez matkę. Wprawdzie miałam około dwóch lat, ale już wcześniej się mną nie zajmowała. Gdyby nie babcia od strony taty, pewnie czekałby mnie sierociniec. Wychowując się bez rodziców czułam się źle, wyobcowana, niekochana, ciągle tęskniąca za pełną rodziną i ciepłem matczynych ramion.

Czytając tę książkę wszystko we mnie ożyło na nowo i stanęło mi przed oczami. Każde zaczytane słowo wciągało, wzmacniało moje emocje, a łzy wzruszenia same płynęły po mej twarzy. Ja czułam się jakbym była na miejscu tej dziewczynki i odbierałam wszystkie doznania jakie przeżywała. Uwielbiałam momenty, gdy Kasia z czułością tuliła Amelkę, szeptała jej czule słowa i obdarzyła miłością. To prawdziwy miód na moje poharatane serce.
Ta lektura otworzyła mi oczy, zaczęłam dostrzegać, to co wcześniej dla mnie nie istniało i dało ukojenie.

W niezwykle ciekawy sposób przedstawionej fabule poznajemy Katarzynę, która jest pedagogiem w ośrodku wychowawczym. Jest wrażliwą kobietą o wielkim, kochającym sercu, wrażliwym na krzywdę dzieci. Pewnego dnia znajduje w parku porzucone niemowlę. Poznaje też zaangażowanego w tą sprawę policjanta Stanisława. Od tej pory losy tej trójki ze sobą się splatają.

Czy Amelka ma szansę zostać z Kasią? Czy kobieta zakocha się w mundurowym służbiście z wzajemnością i stworzą parę? Czy odnajdzie się biologiczna matka dziewczynki? Co stanie się z maleństwem? Czy zazna ciepła rodzinnego i troskliwej opieki?

Kochani, tej książki nie da się pominąć, koniecznie musicie ją przeczytać. To niezwykle wartościowa pozycja, która ujmie was za serce, wstrząśnie i przepadnięcie z kretesem.
Kreacja bohaterów zasługuje na uwagę, postacie są świetnie wykreowane, o różnorodnych charakterach i poglądach.

Jednych od razu pokochacie a innych znienawidzicie. Szczególnie na nerwy działała mi matka Kasi. Och, ja bym tej babie wygarnęła co o niej myślę.

Każdy z nas codziennie dokonuje trudnych wyborów. Jedne są trafne, inne chybione. Jednak bohaterowie w tej powieści mają naprawdę ciężki orzech do zgryzienia, gdyż ich wybór może zaważyć na całym życiu. Czy wybiorą właściwie?

Czytajcie! Zapewniam z całego serca, że warto!!!

Link do opinii

,,Owszem nie będzie pamiętać, kto się nią zajmował, ale będzie miała poczucie bezpieczeństwa. I nie dlatego, że w jej życiu przewijała się policja, ale dlatego, że za każdym razem, kiedy płakała, szłam do niej, pocieszałam i w ten sposób w jej główce zakodowała się informacja ,,nie jestem sama" (...)"

,, Wybór" Karoliny Zielińskiej to emocjonalny rollercoaster gdzie, życie jest jak podróż bez mapy a drogowskazy, nie zawsze pokazują dobry wybór, bo w życiu trzeba popełniać błędy, choć czasem cena jest wysoka.

Katarzyna to pani pedagog, praca jest jej pasją, którą kocha i nie ma zamiaru jej porzucać. Życie weryfikuje plany Katarzyny i na jej drodze zostawia Amelkę, niemowlę, które los nie oszczędzała już od pierwszych dni jej życia , bo co to za życie, gdy już na samym jego początku zostaje porzucona.

Stanisław to policjant z dochodzeniówki. Życie dało mu wycisk i teraz zmaga się z traumą, wydaje się arogancji i zawsze pewny siebie, lecz czy takie osoby przypadkiem nie zakładają maski?

Stanisław i Katarzyna spotkali się w dość nietypowych okolicznościach, ale cel mają ten sam-dać namiastkę miłości dziecku, które nie ma nikogo, lecz czy im się to uda? Cze będą w stanie porozumieć się w kwestii wychowania niemowlaka? Czy ostry temperament Stanisława odrzuci Katarzynę? Tego wszystkiego dowiecie się z książki.

Książka zachwyca już od pierwszych stron swym realizmem. Historia nieprawdopodobna, ale możliwa i tym bardziej chwyta za serce. Postać Katarzyny mną wstrząsnęła, bo tak bardzo jest podobna do mnie, mamy podobne cechy charakteru i gdyby faktycznie istniała, byłaby mą bratnią duszą. Stanisław tu wielkie ukłony dla autorki, jego osoba wzbudzała we mnie masę sprzecznych emocji, głównie był to szacunek, ale to, co wywinął na końcu książki, sprawiło, że czułam złość na niego!!!

Książka ta była jak narkotyk, dozowałam sobie przyjemność czytania, by nie skończyć za szybko , początek wieczoru zaczynałam od mojego uzależnienia, czyli ,,WYBORU" a po skończonej książce byłam zmuszona na detoks i wielkiego kaca książkowego. Droga autorki tak się nie postępuje z czytelnikiem: -)

Książka dopracowana pod każdym względem, wszystko zostało tu przemyślane i zapięte na ostatni guzik. Jestem pod wielkim wrażeniem, tego, że mam przyjemność patronować debiut, o którym będzie głośno, a to za sprawą świetnego pióra autorki, która na papier przelewa tyle emocji, że złamie niejedno serce.
Książka jest REWELACYJNA i uważam, że każdy powinien sięgnąć po nią, bo to od dzisiaj jest pozycja obowiązkowa.

Link do opinii
Avatar użytkownika - glinka_54_czyta
glinka_54_czyta
Przeczytane:,

💝Recenzja patronacka przedpremierowa💝

Premiera 06.00.2021

"Wybór" - Karolina Zielińska

Piękna życiowa książka naładowana emocjami. Historia która nie jest słodka jak inne, to lektura która ma w siebie głębię, która pokazuje nam, że świat człowieka jest jednym wielkim wyborem. Czasami dobrym dla nas i kogo kochamy, a czasami dobrym tylko dla nas.

Katarzyna, pełna ciepła i troski. Z wielkim zaangażowaniem poświęca się pracy, a kiedy ratuje niemowlę, otacza go opieką. Staje na głowie by było mu jak najlepiej i by zapewnić mu miłości jakiej nie dała mu biologiczna matka.
Jest także bardzo cierpliwa i zawsze stara się rozumieć wybory innych. Nie krytykuje, stara się wspierać. Chociaż czasami boli ją to, ale nigdy nie ocenia.
Kobieta z sercem na dłoni.

Stanisław to bardzo skomplikowana postać. Aby ją zrozumieć trzeba mocno wczuć się w niego. Nie zawsze jego podejście jest dobre. Czasami jest inne niż by się czytelnik spodziewał ale to wszystko tylko pokazuje, że człowiek jest tylko człowiekiem i podejmuje wybory jakie w danej chwili wydają mu się stosowane, pomimo że ranią innych.
Jest także bardzo troskliwy i opiekuńczy. W jego postawie i słowach było można mocno wyczuć, że boi się o los maluszka. Sam stara się dać mu dom i bezpieczeństwo. Przy dziecku wychodzi jego przyjemna natura, bo w pracy jest poważnym, skutym lodem policjantem.

Ich relacja zaczyna się od małej dziewczynki, która wywróciła ich świat do góry nogami. To dzięki niej w ich życiu zaczął liczyć się ktoś inny. Miłość narodziła się znienacka. Pełna opieki i delikatności, ale także bardzo trudna. W końcu miłości to nie tylko serduszka i kwiatuszki ale to także problemy z którymi trzeba się zmierzyć.

W ich historii możemy dostrzec, że nasze życie jest skomplikowane, a ludzie jeszcze bardziej. Każdy ma swoje wady, traumy, zasady. Żeby rozgryźć drugiego człowieka potrzeba jest nie tylko cierpliwość ale przede wszytskim ta osoba musi się otworzyć.

Pokazuje nam także, że życie nie zawsze jest pasmem szczęścia. Życie skład się zarówno z radosnych chwil jak i tych smutnych i cierpiących.

Autorka serwuje nam także śledztwo, które jest dopracowane w każdym calu. Widać, że poświęciła wiele czasu na zagłębienie się w temat i to jest wielkim atutem w tej historii. Możemy obserwować jak to wszystko wygląda i czuć na czym polega ta praca.
Bohaterowie świetnie wykreowani, a postać Stanisława to w ogóle majstersztyk. Przedstawić tak skomplikowaną postać to wielki wyczyn, a autorce się udało.
Postacie poboczne także wnoszą wiele do fabuły. Dzięki nim książka nabiera jeszcze cieplejszej aury. Dzięki nim możemy nawet czasami się uśmiać. A mała Amelka to istana słodycz. Zobaczycie, zakochanie się w tej małej od pierwszego wejrzenia.
Gorąco polecam wszystkim którzy chcą przeczytać coś o zwyczajnych ludziach, o życiu które toczą, o problemach z jakimi się zmagają. Tak życiowej i niezwykłej książki jeszcze nie czytałam. Bohaterów możemy potraktować jak przyjaciół z którymi będziemy przeżywać zarówno szczęśliwe chwilę jak i te mniej radosne.
Kochana ogromnie gratuluję wspaniałej książki, która już czuje, jest dopiero początkiem Twojej cudownej kariery ❤❤ Tak wspaniałych debiutów potrzebujemy ❤❤
10/10❤

Link do opinii

Z pewnością znacie to uczucie kiedy trafia w Wasze ręce prawdziwa perełka, która zawładnie sercem i umysłem. Wtedy tak trudno wyrazić to, co czujemy po lekturze, chciałoby się pięknie ubrać w słowa to wszystko, tak by docenić autora za stworzenie wyjątkowej historii, oraz przekonać czytelników że warto sięgnąć akurat po ten tytuł.
Otóż mam przed sobą właśnie taki egzemplarz. Długo zastanawiałam się co napisać o tej książce i nadal boję się czy podołam wyzwaniu...

Katarzyna pracuje jako pedagog w ośrodku wychowawczym. Pewnego dnia przechodząc przez park znajduje porzucone w torbie niemowlę. Na jej wołanie o pomoc rusza Stanisław - policjant z dochodzeniówki. Ta dwójka obcych sobie ludzi, otacza opieką maleństwo, czują się za nie odpowiedzialni. Kasia kocha dzieci i bez zastanowienia chce zabrać małą do siebie, do czasu aż odnajdzie się jej matka. Katarzyna drży na myśl o dniu w którym będzie musiała oddać Amelkę - tak nazwała dziewczynkę, przywiązała się do niej i pokochała. Stanisław także zaangażował się w opiekę, zbliżył też do Kasi, mogliby stworzyć piękną rodzinę. Jednak na drodze do szczęścia stanie rodzicielka Amelki. Czy kobieta będzie chciała odzyskać córeczkę? Jak potoczą się losy bohaterów?

"Wybór" to literacki debiut młodej autorki. Aż trudno w to uwierzyć gdyż to niezwykle dojrzała powieść. Karolino wielkie brawa za poruszenie tak trudnego tematu, z którym poradziłaś sobie doskonale.
Przedstawioną historią poruszyłaś serca czytelników, doprowadziłaś do łez wzruszenia, ale też momentami do śmiechu. Czytaniu towarzyszy tak wiele emocji. Bohaterowie są tacy prawdziwi, wyraziści, zżyłam się z nimi. Jestem pełna podziwu dla Katarzyny, gotowej poświęcić się w stu procentach dla obcego dziecka. Stasiek budzi we mnie skrajne emocje, czasem kocham go za ciepło i troskliwość jaką okazywał, a często byłam zła, że jest takim służbistą, miałam ochotę potrząsnąć nim. Nie jest łatwo żyć z takim typem człowieka. Muszę też wspomnieć o Paulinie, wspaniałej przyjaciółce Kasi, dla której więź ta ważniejsza była od tajemnic służbowych, czym zyskała sobie mój szacunek.
Autorka w swej historii nie skupia się wyłącznie na sprawie Amelki. Pokazuje nam także zwykłe codzienne życie bohaterów- wyczerpująca opieka nad niemowlakiem, praca, spotkania rodzinne, przyjaciele. Bierzemy udział w niebezpiecznych akcjach policyjnych, przekonamy się jak wyczerpująca i odpowiedzialna to praca.
Dzieje się dużo, ale nie za szybko. Nie jesteśmy zasypani nawałem informacji czy zbędnych opisów. Powieść jest dopracowana w każdym calu, nie ma błędów logicznych, czy jakichkolwiek niejasności. Nie jest przesłodzona, przerysowana, a pokazuje prawdziwe życie i ludzkie dramaty. To historia o trudnych wyborach i ich konsekwencjach, o przeciwnościach losu, przywiązaniu, miłości, radzeniu sobie z demonami przeszłości oraz żałobą.

Żal mi było Kamili - matki porzuconej dziewczynki, bo choć postąpiła karygodnie to tak naprawdę zagubiona i skrzywdzona dziewczyna.
Serce mi pękało, byłam rozdarta - nie chciałabym być sędzią i decydować o losie Amelki- powrót w ramiona matki która zawiodła, czy wychowywanie przez obcą ale równie kochającą kobietę. Tu nie ma dobrego rozwiązania, bo w obu przypadkach ktoś będzie cierpiał.

Podobało mi się obserwowanie jak znajomość Katarzyny i Stanisława wkracza na kolejne etapy, to że nie od razu wybuchło uczucie między nimi.
Jestem szczerze zaskoczona warsztatem autorki, przez powieść dosłownie się płynie. Nie przerażajcie się więc objętością książki, te nieco ponad 500 stron przeczytacie w mgnieniu oka, fabuła tak bardzo wciąga, że kartki przekręcają się niezauważenie.

Zakończenie zaskakuje totalnie, do tej pory zastanawiam się jak i dlaczego?! Mam nadzieję, że szybko doczekamy się kontynuacji.

Przypadki rządzą światem, odmieniają los człowieka w jednej chwili. Sprawiają że zjawiasz się w danym miejscu, o odpowiedniej porze i życie nagle odmienia się o sto osiemdziesiąt stopni...

Link do opinii

Czasem nieprzewidywalne zdarzenia mogą połączyć dwoje nieznanych dotąd sobie ludzi, a to czy owa znajomość przetrwa będzie zależeć już tylko od nich samych. Dość trwałe relacje najczęściej budowane są na silnych emocjach, niekiedy nawet w tragicznych okolicznościach, gdyż wtedy większość osób pokazuje swoje prawdziwe oblicze i raczej trudniej o fałsz z ich strony.

 
Zarys fabuły

 
W książce spotykamy Katarzynę, młodą, samotną pedagog pracującą w ośrodku wychowawczym, a jej wychowankami są małe dzieci z trudnych rodzin. Pewnego dnia wracając do domu od swojej mamy, niespodziewanie w parku pod drzewem, w torbie znalazła porzucone niemowlę. Nie wiedząc, co zrobić zaczęła wołać o pomoc. Szczęśliwe nieopodal znajdował się Stanisław, który akurat uprawiał jogging. Szybko zabrał kobietę z dzieckiem do samochodu i zawiózł ich do szpitala. Jak się później okazało Stanisław pracuje w policji wraz z przyjaciółką Katarzyny, Pauliną. Od razu wszczął poszukiwania rodziców porzuconego dziecka. Dwójka bohaterów nadało imię dziecku Amelia i cały czas w wolnych chwilach przebywali z nią w szpitalu bojąc się o jej zagrożone życie. Katarzyna postanowiła, że z pomocą Stanisława zaopiekuje się Amelią do czasu odnalezienia matki dziecka. Cała sytuacja zbliżyła ich do siebie, co początkowo było nieprawdopodobne. Jak dalej potoczą się losy Amelii? Co dalej z relacją pomiędzy Stanisławem i Katarzyną? Jakie będą dalsze losy bohaterów? O tym w książce „Wybór” autorstwa Karoliny Zielińskiej.

 
Odczucia

 
Bohaterowie podobnie jak prawdziwi ludzie cały czas stali przed jakimiś wyborami, chociażby decyzja o zaopiekowaniu się dzieckiem po wypisie jego ze szpitala. Co ciekawe Stanisław przebywając z dzieckiem stawał się innym człowiekiem, już nie był takim służbistą, jak w pracy, dokonała się w nim pewna przemiana na lepsze. Ilość przedstawionych problemów z życia codziennego jest niezliczona. Autorka stworzyła dzieło o prawdziwych nas mających zwyczajne problemy, których może połączyć pewne niecodzienne wydarzenie. Moim wyborem, jak się okazało trafnym była chęć przeczytania tej książki, jednakże nie spodziewałem się, że trafię na tak wspaniałą i emocjonująca historię, która pomimo większego gabarytu wciąga od początku do końca, co się rzadko zdarza. Dawno nie czytałem tak pasjonującej powieści obyczajowej, która w żaden sposób nie została przesłodzona, ani ubarwiona w nadzwyczajny sposób. Akcja cały czas się toczy i nie znajdziemy w tej książce, jakichś przesadnych opisów, które często można spotkać w innych pozycjach z tego gatunku. Autorka wyciągnęła kwintesencję prawdziwego życia i przelała ją na papier, a sposób w jaki tego dokonała zadowoli każdego czytelnika, który nieraz się wzruszy czytając tę piękną historię.

 
Podsumowanie

 
Książkę pomimo dość sporych gabarytów (ponad 500 stron) czyta się jednym tchem, co jest dość rzadkie i możemy zawdzięczać to doskonałemu stylowi pisarskiemu autorki. Czytelnikiem będą targać nie tylko smutne, bądź wzruszające emocje, ale pojawią się również elementy komiczne zwłaszcza w zachowaniu mamy głównej bohaterki. Okładka idealnie pasuje do treści książki i przykuwa wzrok czytelnika przede wszystkim dzięki głównemu obrazowi, czyli kobiety z dzieckiem. Gorąco polecam książkę wszystkim fanom emocjonujących powieści obyczajowych opisujących życie i problemy zwykłych ludzi, które każdego z nas mogą kiedyś spotkać.

 

Link do opinii
Avatar użytkownika - a_taka_baska
a_taka_baska
Przeczytane:2021-09-26, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Nie ukrywam, że na tę książkę miałam niesamowitą chrapkę, więc jak do mnie dotarła, to nie było zlituj się musiałam przeczytać ?.
Ale nie była to łatwa lektura po przeczytaniu musiałam ją sobie ułożyć po swojemu.
Wybór, czym on jest? Co powoduje, że wybieramy taką, a nie inną drogę podejmujemy taką, a nie inną decyzję??
Co kierowało wyborem matki, która porzuciła swoje dziecko w parku, gdzie znalazła je Kasia główna bohaterka książki, pracująca na co dzień z dziećmi w ośrodku wychowawczym.
Po wyjściu Amelki ze szpitala podejmuje się tymczasowej opieki nad nią, w której pomaga jej Stanisław policjant, który również był w parku w chwili znalezienia dziecka.
Jakich wyborów będą musieli dokonać?
Czy stworzą rodzinę?
Przecież są jak ogień i woda.
Czy jednak matka upomni się o maleństwo i będzie chciała je odzyskać.
Nie powiem więcej, ponieważ walnęła bym spojlerem, a tego nie chcę.
Jest to bardzo, bardzo emocjonująca lektura i przy jej czytaniu na bank będą potrzebne chusteczki, ponieważ rollercoaster jest murowany.
Zakończenie... szok niedowierzanie, aż się zapytałam Karoliny jak mogła mam chęć ja za nie udusić, ale wiem, że to nie koniec...
I również się musiałam utwierdzić, że jest to jej pierwsza książka, a dlaczego, bo tak dobrej książki i w dodatku debiutu to Ja dawno nie czytałam.
Kochani polecam z całego serca każdemu do przeczytania i pamiętajcie zaopatrzcie się w chusteczki koniecznie.
Dziękuję Karolinie i wydawnictwu za możliwość przeczytania.

Link do opinii
Avatar użytkownika - bookaholic-in-me
bookaholic-in-me
Przeczytane:2021-09-01, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam,

Mieliście kiedyś ochotę rzucić książką przez pokój? Jeśli znacie to uczucie to wiąże się tylko z jednym- niesamowicie zaangażowałam się w tę opowieść! To jest debiut, który zwali Was z nóg, zapewniam. Nie mogłam się oderwać od czytania i nawet nie wiem kiedy tak ogromnie zżyłam się z bohaterami, historią i ich wyborami. A trudne wybory mieli przed sobą. Rzadko kiedy podchodzę aż tak emocjonalnie do historii, które czytam ale w tym przypadku po prostu nie dało się inaczej! Biorąc pod uwagę, że pisząc tę recenzję nadal mam ochotę poprzestawiać co niektórym postaciom kości to jest to chyba najlepszy dowód, że książka naprawdę jest nadzwyczajna!
Co najważniejsze historia jest po prostu realna. Może się przytrafić każdemu z nas czy komuś nam bliskiemu. Postaci są zwyczajne, mają codzienne problemy, niewymyślną przeszłość, tradycyjne zawody i standardowe, ludzkie rozterki. Prawdopodobnie za sprawą także tych czynników tak mocno przeżywamy wszystkie wydarzenia.
Sam pomysł na fabułę zasługuje na uznanie. Znalezione dziecko, tajemniczy i bardzo zasadniczy policjant, a w tle realia pracy na polskiej komendzie oraz nieubarwiona codzienność w opiece nad niemowlęciem. Do tego paleta emocji bohaterów, z którymi każdy z nas może się utożsamiać: strach, zmęczenie, złość, poczucie niesprawiedliwości, miłość, zazdrość i wiele więcej. Jeśli dodamy także niesamowity talent Autorki i świetnie prowadzoną przez Nią narrację mamy przepis na sukces. Bo innej drogi dla tej książki nie widzę!
Autorka nie stroni od trudnych tematów. Nieletnia matka, porzucenie dziecka, adopcja, samobójstwo, trauma związana ze śmiercią kogoś bliskiego, problemy z narkotykami. Do tego tworzy postaci niebanalne, z charakterem, które zapadają w pamięć. Kaśka to kobieta z sercem na dłoni, kochająca dzieci i kierująca się uczuciami, dla której poświęcenie dla drugiego człowieka nie jest niczym nadzwyczajnym. Teresa to szalona matka, zakręcona na punkcie znalezienia odpowiedniego zięcia, bez zahamowań w wyrażaniu opinii, ciekawska i uroczo wkurzająca. Paulina to złośliwa i wygadana policjantka, zakochana w swojej pracy, oddana przyjaciółka, choć do bólu szczera co czasem może irytować, jednak w moim mniemaniu to ogromna zaleta. Stanisław to mężczyzna odpowiedzialny, chłodny, starający się nie kierować emocjami, skomplikowany, nie do końca pogodzony z wydarzeniami z przeszłości, w moim mniemaniu od nich uciekający, który niesie na swoich barkach zbyt duży ciężar, którym sam się obarczył. Sami powiedzcie, ciekawy zestaw bohaterów, prawda? :-)
W tle mamy uczucie rozwijające się między Kaśką a Staszkiem. Miło było zobaczyć jego delikatniejszą stronę, odrobinę bardziej emocjonalną i otwartą. Ich związek rozwija się powoli, co dla mnie jest dużą zaletą, nie ma opadających części garderoby na sam widok drugiej osoby, nie ma pożądanie iskrzącego od pierwszego spojrzenia. Wszystko po prostu zmierza ku miłości w swoim tempie, a my będąc tego świadkami, kibicujemy im z całych sił.
Chyba się rozpisałam, wybaczcie, ale książka to grubasek (nie martwcie się, czyta się jednym tchem!) i trudno mi wszystkie emocje i wrażenia opisać zwięźle. Jeśli jeszcze nie jesteście przekonani to krzyczę POLECAM!! bo naprawdę warto. Karolinie ogromnie dziękuję za zaufanie, to naprawdę ogromny zaszczyt znaleźć się w gronie recenzentów takiej niesamowitej książki. Dziękuję też za wysłuchiwanie moich wrażeń "na gorąco" po lekturze, okraszonych dużą dawką emocji i planowanych przeze mnie morderstw (spokojnie, wszystko zostaje i tak fikcją literacką ;-) ). Czekam na kolejny tom jak dziecko na Św. Mikołaja, a z drugiej strony aż się boje ile nerwów mnie on będzie kosztował. P.S. Zgnij w piekle Majka! (musiałam, jak przeczytacie myślę, że mnie zrozumiecie :D ).

Link do opinii