Już zapewne wiesz, że największym przeciwnikiem twojego dziecka nie jest rywal na boisku, ale świecący ekran smartfona. Boisz się, że wirtualna rzeczywistość zastąpi mu realny świat, pozbawi je pewności siebie i będzie przeszkodą na drodze do zdrowego i aktywnego życia? Pewnie ostatnie, na co masz siłę, to walka z uzależniającym światem gier i TikToka.
Rozumiemy twoją bezsilność.
Rodzice stają dziś przed wyzwaniem trudniejszym niż finały NBA: jak nauczyć dziecko zdrowych nawyków, nie tracąc przy tym nerwów?
Napisaliśmy tę książkę, by dać ci odpowiednie narzędzia i pomócodciągnąć dzieci od ekranów
To nie jest podręcznik dla rodziców przyszłych mistrzów olimpijskich, bo każde dziecko jest inne. Nie ma jednej ,,instrukcji obsługi", ktoś ma talent, ktoś inny serce do walki, a jeszcze ktoś woli podwórko od hali treningowej. Pokażemy ci, jak rozbudzić w dzieckupasję do ruchui nauczyć je sięgać po marzenia. Znajdziesz tu też zapis mojej historii - chłopaka z Łodzi, który dzięki ciężkiej pracy dotarł doNBAi zaszedł dalej, niż ktokolwiek przypuszczał. Pomogli mi w tym ludzie, których spotkałem na swojej sportowej drodze.
Wraz z zaproszonymi ekspertami (psychologiem, dietetykiem, trenerami) wyjaśniamy:
.jak mądrzeograniczać czas spędzany przed telefonem i komputerem,
.jak małymi krokami zachęcać do aktywności fizycznej,
.jak budować w dzieckupoczucie bezpieczeństwa i pewność siebie,
.jak zadbać o zdrową dietę i odporność psychiczną,
.jak wspierać rozwój, nie przenosząc na dziecko własnych ambicji.
Nie każdy musi trafić do najwyższej ligi - i dobrze! Tu chodzi o stawkę większą niż medal: o zdrowie, odwagę i radość z odkrywania siebie.
Nasza książka to dopiero rozgrzewka przed meczem o marzenia.Zacznijmy celować wyżej niż w ekran telefonu. Razem.
Marcin i Krysia
Opinie o książce: Jako mama czwórki dzieci, w tym nastoletnich, wiem, że walka z ekranami bywa sportem wyczynowym. Ta książka pomaga rodzicom zaszczepić w dzieciach miłość do ruchu -- bez presji, z naciskiem na relacje i zrozumienie. Polecam wszystkim rodzicom
Ola Żebrowska Doskonała pozycja dla rodziców! Zarówno tych, którzy wychowują młodych sportowców, ale także tych, których dzieci potrzebują zachęty do codziennego ruchu. Znam obie perspektywy. Występuję tu w podwójnej roli: zawodowego sportowca i taty.
Wiem, że najważniejsze w wychowaniu dzieci są obecność, wsparcie, zrozumienie i nieocenianie. W tej książce znajdziecie to wszystko. To ogrom cennych wskazówek, które pomogą waszemu dziecku zdrowo się rozwijać i sięgać po sukces.
Piotr Gruszka wieloletni kapitan reprezentacji Polski
Mistrz Europu, v-ce Mistrz Świata, rekordzista pod względem występów w reprezentacji Polski- 450 oficjalnych spotkań
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Medycyna i zdrowie
ISBN:
Liczba stron: 320
W dzisiejszych czasach odciągnąć dzieci od komórek nie jest łatwo, z drugiej strony to na ekranach oglądają swoich idoli i marzą by zostać kolejnym Gortatem czy Lewandowskim.
Byłam bardzo ciekawa jakie rady dadzą rodzicom koszykarz Marcin Gortat i psycholożka Krystyna Romanowska, szczególnie jako matka nastolatki.
Zacznę od tego, że książka jest naprawdę przyjemnie wydana, mamy tu mnóstwo kolorów i nawet jeśli ktoś nie przepada za czytaniem, to bez problemu odnajdzie podsumowania rozdziałów z najważniejszymi punktami. Sama książka podzielona jest niczym mecz koszykówki i mówi o najważniejszych aspektach.
Moim zdaniem to idealna książka dla trenerów, może nie koniecznie rodziców (bo jak rodzic czyta, że trener jest najważniejszy, a rodzic się nie zna to się odrobinę frustruje - choć fakt, że jeśli chodzi o sport to się nie znam).
Znajdziemy tu dużo wywiadów z osobami zajmującymi się sportem, od trenerów, rodziców trenujących dzieci, dietetyków czy psychologów sportu. Mamy też podpowiedzi co rozbić by zachęcić dzieci do sportu i myślę, że w przypadku młodszych dzieci może to się udać, w przypadku starszych o ile ta miłość nie została zaszczepiona wcześniej myślę, że może być trudno.
To co ważne, to że autorzy nie demonizują telefonów komórkowych, mówią że to może być przydatne, jednak warto by dzieci miały granice w korzystaniu z mediów.
Z rzeczy jakie najbardziej zapadły mi w pamięć po przeczytaniu tej książki, to statystyki dotyczące młodzieży i ich "wysportowania", okazuje się, że dzieci mają coraz gorszą sprawność fizyczną i z roku na rok się to pogarsza.
No a to co my jako rodzice możemy zrobić by ta aktywność fizyczna zagościła w życiu naszych dzieci, to pokazać im na własnym przykładzie, oraz zadbać o ich prawidłowy sen i jedzenie.
Czy ta książka sprawi, że rodzic będzie potrafił zachęcić dziecko do ruchu? Myślę, że na to pytanie odpowiada sam autor mówiąc, że to dziecko samo musi mieć chęć, a rodzice mogą je jedynie wspierać. Moim zdaniem zbudowanie tych dobrych nawyków jest możliwe, ale raczej w przypadku młodszych dzieci, które zauważą że ten sport daje im coś więcej, na przykład świetne relacje z kolegami i dobrą formę, a nie tylko fizyczne zmęczenie dzięki któremu lepiej się śpi.
Poleciłabym jednak tę książkę każdemu trenerowi, by mógł poszerzyć swoją wiedzę, ale też być może dodać coś ważnego do treningu swoich podopiecznych.
7/10 gwiazdek.
to nie jest zwykły poradnik o poradzeniu sobie z wychowaniem dziecka,by nie korzystało z telefonów. To poradnik,który w przejrzysty i świetny sposób ukazuje metody nauczania swoich dzieci/nastolatków,aby polubiły ruch! W kwestii rodziców jest zaszczepienie w nich chęci bycia kimś-bez presji-na luzie- i z rodzicem obok,który wspiera, a nie odcienia bądź krytykuje!
🤍W książce są rozmowy ze specjalistami (psychologiem, dietetykiem, trenerami i rodzciami) o tym, jak: sprawić,by sport i ruch był przyjemnością a nie obowiązkiem! Dzięki temu odciągniemy od ekranów telefonu i będziemy widzieć korzystne zmiany w naszych pociechach.
🤍W świetny sposób są przekazywane istotne informacje na temat wprowadzenia ruchu do codziennego życia,aby on stał się nieodłącznym elementem. Wsparcie,rozmowy a nawet pokazanie dziecku innej drogi daje nam możliwość sukcesu. Bo nie każdy może być zwycięzcą,ale każdy może poczuć się zwycięzcą gdy poczuje radość z poczucia bycia lepszym!
🤍Bardzo uczący i praktyczny poradnik,który zmusza do refleksji i skłania rodziców do działania oraz zrozumienia swoich dzieci.Dzięki temu można osiągnąć sukcesy i wtedy codzienność będzie lepsza i wartościowsza!
🤍Idealna lektura dla osób szukających rozwiązania w walce z dziećmi,którzy spędzają zbyt dużo czasu przed ekranem oraz dla tych,by sport był przyjemności i czerpania z niego radości.
🤍Warto poznać tą lekturę i was zachęcam do jej przeczytania 👉Polecam📖
Dzień dobry, moje kochane Moliki!
Lubicie sport? Spędzacie rodzinnie czas w aktywny sposób? Pierwsza myśl, która pojawiła się u mnie po przeczytaniu tej książki, była taka: gdyby kiedyś moi nauczyciele wychowania fizycznego mieli w rękach taki przewodnik, być może udałoby im się zaszczepić we mnie zamiłowanie do aktywności fizycznej. Pamiętam, że w szkole podstawowej i liceum lekcje WF-u były dla mnie prawdziwym koszmarem. Kiedy tylko zbliżały się zajęcia, dopadały mnie ,,wszystkie niedyspozycje świata". W gimnazjum trafiłam na świetnego nauczyciela wuefu, który sprawił, że zaczęłam ćwiczyć na zajęciach z większym zaangażowaniem. Kiedyś traktowałam WF jak zło konieczne, dziś natomiast - już jako mama - dbam o to, aby Brunek miał przestrzeń do rozwoju również na płaszczyźnie fizycznej. Co więcej, on naprawdę kocha sport ?
Marcin Gortat wraz z Krystyną Romanowską stworzyli przewodnik, który może zrobić wiele dobrego dla najmłodszych. Sport faktycznie potrafi budować silną psychikę i charakter człowieka.
,,(...) To jedno zdanie, które dzieciak usłyszy ode mnie - że charakter jest ważniejszy niż talent, że odwaga to decyzja, nie dar od Boga, że słuchać trzeba mądrych, a nie głośnych - i zapamięta to na lata".
Moja ocena: 9/10
Z całego serca polecam ten tytuł, ponieważ uświadamia wiele ważnych kwestii, o których często nie myślimy na co dzień. Sport nie musi kojarzyć się wyłącznie z potem i zmęczeniem - warto wybierać alternatywne sposoby spędzania czasu. Nie każde dziecko musi brać udział w campie sportowym ani robić kariery. Najważniejsze, aby polubiło ruch, bo ma on ogromne znaczenie dla rozwoju i zdrowia. Ciekawym wątkiem jest również pokazanie, że smartfon nie zawsze musi być wrogiem, bo można go wykorzystać w twórczy sposób i połączyć ze sportem. Klucz tkwi w indywidualnym podejściu do dziecka oraz w dawaniu mu dobrego przykładu. Książka jest świetną propozycją dla rodziców, nauczycieli, a także samych dzieci i młodzieży. Zachęca do takich form rozrywki, które nie ograniczają się jedynie do oglądania bajek i korzystania z elektroniki. Jeśli dziecko złapie bakcyla, bardzo możliwe, że samo będzie wolało zagrać w piłkę. Doceniam wypowiedzi trenerów. Za wyjątkowo ciekawy uważam wywiad z Panią Julitą Ilczyszyn, która przebiegła sześć pustyń - ogromny szacunek! Z tej książki dowiecie się również, jak wspierać i motywować dziecko, zamiast przytłaczać je nadmiarem obowiązków czy własnymi niespełnionymi ambicjami ?? #współpracabarterowa #współpracareklamowa
Jak dobrze wychodzi nam narzekanie, oczywiście w najbardziej sprzyjających warunkach. Przy kawie i czymś słodkim, scrollując bezmyślnie telefon. Na co narzekanie? Ano znajome - kiedyś to było, dzieci wyszły na zewnątrz rano, a wieczorem kilkukrotnie wołane wracały zmęczone do spania. Było. A teraz już nie jest. Co za czasy. Dzieci siedzą przed telefonami, telewizją, tabletami i czym tam jeszcze. Ruchu tyle co kot napłakał. Jedzenie byle jakie, na szybko bez dbania o rutynę i podstawy. Rodzice niby są ale jakby ich nie było. Dziecko coś mówi, a oni tylko przytakują zmęczeni dniem, wpatrzeni...no właśnie w co. Odpowiedzcie sobie sami.
To takie błędne koło, dzieci biorą z nas przykład, wybierając to co wygodniejsze. Skutek? Otyłość. Uzależnienia do mediów. Samotność w świecie pełnym ludzi.
Marcin Gortat, opowiadając własną historię i ideę campu, który tworzy, wskazuje drogę jaką można wybrać i pójść razem z rodziną by lepiej i zdrowiej żyć. Uświadamia jak wiele zależy od nas, rodziców. Od naszego podejścia do zdrowszego trybu życia i do relacji z dzieckiem. Możemy być wymagający albo doceniający, rozkazujący albo nakieruwujący, hipokrytami albo konsekwentnie trwającymi w postanowieniach, zbyt ambitni albo rozumiejący i wspierający. Dzieci też muszą mieć wybór i nawet kilkukrotnie się "sparzyć" by wiedzieć co jest dla nich, a co niekoniecznie.
Świetny poradnik, nie narzucający niczego. Pozwala wybrać swoją własną ścieżkę ku lepszemu. Zaskakujące, ale nawet kilka minut jakiejkolwiek aktywności fizycznej, codziennie, pozwala budować w rodzinie dobre nawyki. Smartfony też można wykorzystać w sposób pożyteczny. Marzenia nie osiąga się ot tak, potrzeba pierwszego kroku i konsekwentnego dążenia do celu, niekoniecznie wielkiego hop, wystarczy mikre pchnięcie go do przodu.
Tak nie tylko historia Marcina, to także rozmowy z ekspertami, trenerami i rodzicami.
Polecam w szczególności każdemu rodzicowi, ale także tym, którzy mają jakikolwiek kontakt z dziećmi i nastolatkami.
To się czyta tak jak wciągający i dobry kryminał, czy obyczajówka, czy co tam lubicie.
Wniosek mały krok - ale stawiany regularnie - to wielki krok ku lepszemu. Rodzice! Nie musicie być doskonałymi sportowcami, nie musicie nawet w ogóle być sportowcami. Obudźcie w sobie to uśpione przez dorosłość, dziecko i ruszcie się. Jak chcecie, z radością i przyjemnością. To jest walka o dobre wspomnienia i trwałe relacje. Nie zmarnujcie tego.
Książka "Wyżej niż kosz" to bardzo inspirująca i wartościowa lektura, szczególnie dla rodziców dzieci trenujących sport. Autor w przystępny i ciekawy sposób pokazuje, jak ważne jest wsparcie rodziców w rozwoju młodego sportowca - nie tylko pod względem wyników, ale przede wszystkim emocji, motywacji i budowania charakteru.
To książka, która uświadamia, że sport dziecięcy to coś więcej niż wygrane mecze czy zdobyte punkty. Pokazuje, jak ogromną rolę odgrywa atmosfera tworzona przez rodziców - ich podejście do porażek, presji czy codziennych treningów. Dzięki licznym przykładom i refleksjom łatwo zrozumieć, jak mądrze wspierać dziecko, aby sport był dla niego źródłem radości, a nie stresu.
Rodzice powinni sięgnąć po Wyżej niż kosz, ponieważ pomaga ona spojrzeć na rozwój młodego sportowca z szerszej perspektywy. Uczy cierpliwości, empatii i pokazuje, że najważniejsze jest budowanie relacji z dzieckiem oraz wspieranie jego pasji. To lektura, która może zmienić sposób myślenia o sporcie dziecięcym i sprawić, że stanie się on piękną przygodą zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica.
Jak odciągnąć dzieci od ekranów i pokazać im, że warto marzyć.
To nie jest pełen suchych faktów poradnik, a bardzo przystępny przewodnik. Propozycja, jak zachęcić dziecko do sportu, jak je wspierać, kiedy już złapie bakcyla, jak dbać o dietę, i zdrowie psychiczne.
Marcin Gortat zrobił światową karierę, ale nigdy nie zapomniał, skąd pochodzi, jak wyglądał początek jego drogi. Dlatego oddaje, czy jak sam mówi: spłaca dług, i robi wszystko by aktywować młodych ludzi do sportu. Organizuje campy, na których wyławia talenty ale przede wszystkim pokazuje dzieciom, że sport to nie tylko zabawa, ale sposób na życie. Jakkolwiek potoczy się twoje życie, sport uczy odpowiedzialności, systematyczności, wysiłku który popłaca, bo zyskujesz zdrowie i siłę, a czasem przyjaźnie na całe życie.
Porusza wiele ważnych zagadnień, między innymi, jak ważna jest rola trenera w życiu dziecka, że to taki dodatkowy dorosły w życiu młodzieży, który jest autorytetem, ale i wsparciem. Pokdreśla waę zdrowego odżywiania, że lepsza bułka z twarogiem i warzywem niż słodki rogalik, że śniadanie to paliwo na początek dnia.
Jednak dla mnie najważniejszym przesłaniem jest to, że nawet rodzic, który nie jest sportowcem, może zachęcić dziecko do sportu. Przykład idzie z góry - jeśli rodzic nie robi żadnego wysiłku, jak choćby spacer, to dziecko widzi, że to jest ok. Jeśli chcesz, by dzieci były aktywne, by odkryły frajdę z ruchu, rusz się z kanapy. Nie lubisz biegać, pływać, skakać? To nic, idź na spacer, pojedź na rowerze. To nie tylko świetna forma spędzania czasu z dzieckiem, ale nauka i żywy przykład, że tak warto spędzać czas. Bez presji- ważna jest relacja.
Przyznam, że jako dziecko nie miałam najlepszych wspomnień z lekcji WFu (kto pamięta te straszne skoki przez skrzynię??), i nigdy nie byłam typem sportowca. Ta książka otworzyła mi oczy i przypomniała, że może mi się nie chcieć, ale dla dobra młodych, warto się zmobilizować.
Pan Marcin i Pani Krystyna zaprosili do rozmowy wielu sportowców - rodziców, którzy dzielą się swoim doświadczeniem i patentami. Genialny kodeks Gortata dla dzieciaka, i sposób twórcze wykorzystanie smartfonów, na kolejnych fotkach.
To było bardzo pouczające spotkanie i polecam tę książkę wszystkim rodzicom i nauczycielom.
Ta książka zawiera praktyczny zestaw narzędzi, w które rodzic powinien wyposażyć swoje nastoletnie dziecko, by potrafiło radzić sobie z rzeczywistością...
Rodzicielstwo stało się w ostatnich latach wyjątkowo trudną, wręcz - wydaje się - nie do udźwignięcia, rolą społeczną. Książka stara się rozwikłać, co...
Przeczytane:2026-03-22,
Jak zapatrujecie się na temat dziecko i telefon? Z jednej strony wiem, że to jest nieuniknione a z drugiej staram się ograniczać go do minimum. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po książkę Krystyny Romanowskiej i Marcina Gortata pod tytułem "Wyżej niż kosz." Autorzy książki wychodzą z założenia, że największym problemem dzieci nie jest brak możliwości leczy świat, który je zatrzymuje przed ekranem telefonu. Aby tak nie było autorzy próbują odpowiedzieć na pytania jak ponownie zachęcić dziecko do sportu. Poszczególne rozdziały książki podzielone są na wzór meczu koszykówki. Kolejne kwarty prowadzą nas przez różne etapy rozwoju młodego człowieka. Fajne jest to, że w wielu miejscach mamy odniesienia do historii życia Marcina - chłopaka z Łodzi, który dzięki swojej ciężkiej pracy i determinacji trafił do NBA. Mamy tu rozmowy z ekspertami, psychologami, dietetykami oraz specjalistami od rozwoju dzieci. Co jeszcze bardziej otwiera nam oczy na to jaki wpływ na rozwój naszych dzieci ma cyfrowy świat. Jest to ciekawa książka pokazująca, że telefon to nie wróg gdy jest umiejętnie i w odpowiedniej ilości wykorzystywany. Ale naszym zadaniem jako rodziców jest otwarcie dzieci na to co jest w realnym świecie i tym samym pomaganie im w odnalezieniu pasji.