Za blisko - Ta miłość nie powinna im się przytrafić...
Anita ma dwójkę dzieci, męża, dom i psa. I poczucie, że gdzieś w tym nudnym życiu zagubiła siebie. Czego naprawdę pragnie? Kiedy ostatni raz czuła się kobietą? Czy kiedykolwiek ktoś rozbierał ją wzrokiem tak, że zabrakło jej tchu? Jej niewinny flirt z młodym sąsiadem miał być tylko rozrywką. A przerodził się w niepohamowane tornado namiętności, czułości, a może nawet miłości? Ona - przewodniczka i mentorka. On - zafascynowany uczeń. Ale ta lekcja życia może ich sporo kosztować...
Nie było do tej pory powieści, która tak odważnie odsłania świat kobiecych pragnień i fantazji erotycznych. To historia o tym, czego tak naprawdę chcą kobiety.
Chodziłam po mieszkaniu, zastanawiając się, co się właśnie wydarzyło. Wiedziałam, że te emocje dotyczyły mnie. Szukałam tylko w myślach logicznego wytłumaczenia. Przy tym chłopaku traciłam kontrolę nad sobą, moje ciało przejmowało władzę nad umysłem. Dawno nie czułam czegoś takiego przy Marcinie. W sumie nigdy nie czułam. Przez kilka lat małżeństwa to ja zawsze inicjowałam bliskość. To ja byłam przewodniczką w naszej erotycznej podróży, która ostatnio przypominała wycieczkę po pustyni. Byłam głodna uczuć. Byłam spragniona bliskości. Tęskniłam za zainteresowaniem, tęskniłam za takim właśnie męskim spojrzeniem. Tyle że nigdy wcześniej nie pozwoliłam sobie na takie zachowanie wobec innego mężczyzny. Dominik coś we mnie poruszył, coś obudził. Pragnęłam jego dotyku. Dziesięć minut temu miałam ochotę zerżnąć osiemnastoletniego syna koleżanki!
Wydawnictwo: Wielka Litera
Data wydania: 2024-10-09
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 320
♥️Recenzja♥️
Premiera 09.10.2024 r.
„Za blisko” – Anna Kulawik
Współpraca reklamowa z @wielkalitera
Historia kobiety, która zatraciła się w domowych obowiązkach, dzieciach, mężu. Straciła poczucie kobiecości. Tylko dom, praca i dzieci i tak wkoło. Jedno spojrzenie, jeden dotyk spowodował, że przepadła. Ona dużo starsza, a on młodszy i niedoświadczony. Ten romans jest jak zakazany owoc. Wiadomo, że nie wolno go wziąć, ale to pragnienie jest dużo silniejsze.
Autorka pokazała świat kobiety, która nie boi się swoich pragnień. Łapczywie określa to czego chce. Bycie czyjąś nauczycielką sprawia jej wiele satysfakcji. Nie ukrywa co lubi, a czego nie. Jest przy tym dobrą matką, chociaż pojawiają się momenty w których cierpi i wolałaby aby było inaczej. Z każdą chwilą jej życie nabiera przyjemnych barw, a młody kochanek wypełnia nie tylko jej namiętne myśli, ale także rutynę. Nie jest tylko kobietą, która pragnie chwili zapomnienia, ma w sobie uczucia, która dawno zostały uśpione. Na pierwszy rzut oka może się zdawać, że rozbija rodzinę, ale z drugiej strony do tamga trzeba dwojga. Jeśli obie strony się nie starają, to nachodzą różne myśli. Bycie w związku to ciągłe rozmowy i dbanie o siebie nawzajem. Kiedy jedno dba, a drugie myśli o sobie, to nigdy nie wyjdzie na dobre.
Anita to dorosła kobieta, która już sporo przeszła w życiu, ale nigdy się nie poddała. Walczyła, ale każdy ma swoje granice. Mam przeczucie, że trochę zbyt szybko sięgnęła po ten owoc i w sumie może nawet nie powinna. Ale nie wiadomo jakby zachował się człowiek, gdyby był na jej miejscu. Nie jesteśmy od oceniania, możemy wyrazić swoje zdanie, ale nie powinno się krytykować. Ale głaskanie po głowie też nie jest dobre. Czasem szczerość może mocno potrząsnąć. I od tego ma się przyjaciółki, która spróbują zrozumieć. Chociaż i z tym jest różnie.
To moje pierwsze spotkanie z autorką i już polubiłam jej styl. Jest niebywale lekki i czuły. Autorka nie boi się pokazać tego co tak naprawdę chcą kobiety. Powinniśmy przestać się bać swoich fantazji i pragnień. Jesteśmy tylko ludźmi, którzy mają swoje emocje .i uczucia. Wprost zostało to przedstawione i bez ukrywania. Ale do tego ciekawa fabuła, jak to jest być w małżeństwie, jakie nachodzą trudności. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie, z naciskiem na to słowo, ponieważ scen intymnych jest wiele i to różnych. Są pełne pasji i emocji. Każdy rozdział był coraz ciekawszy i zastanawiający, co spotka Anitę i jakie podejmie decyzje.
Jeśli chcecie poznać książkę o kobiecych pragnieniach, zakazanym romansie i trudach w małżeństwie, to koniecznie sięgnijcie po tę historię.
10/10
Nowa powieść autorki ,,Za blisko" Kiedy nie chcesz już wybierać między tym, co wypada, a tym, czego pragniesz. Anita, świeżo po rozwodzie, próbuje...
Przeczytane:2025-12-13, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2025,
"Co więc Dominik we mnie widział?
Przecież byłam kobietą w wieku jego matki, tak bardzo inną niż dziewczęta, z którymi miał do tej pory do czynienia."
Czy związek dwukrotnie starszej kobiety z osiemnastolatkiem może się udać?
Czy może łączyć ich coś więcej poza fizyczną bliskością?
Nie każda relacja powinna mieć miejsce. Niby jesteśmy tego świadomi, niby mamy to poczucie, że czegoś nie powinniśmy robić, jednak czasem wystarczy tylko jedno spojrzenie i wszystko inne przestaje się liczyć. Człowiek zapomina o tym, co do tej pory było ważne, to serce przejmuje władzę nad rozumem. Jednak, żeby do tego doszło, muszą zaistnieć pewne okoliczności.
Anita jest szczęśliwą matką dwójki dzieci. Znajduje się w takim miejscu w życiu, o jakim zawsze marzyła: dom, mąż, dzieci, bezpieczna i pewna przyszłość. Jednak upragnione macierzyństwo okazało się dużo bardziej wymagające, niż jej się wcześniej wydawało. Kobieta musiała zreorganizować swoje dotychczasowe życie - mając na uwadze dobro swoich dzieci, zobowiązana była dokonać wielu wyrzeczeń. Do tego, wraz z pojawieniem się potomstwa, relacje z mężem znacznie się oziębiły. Po latach małżeństwa Anicie brakuje czułości ze strony męża, czuje się niezaopiekowana jako kobieta.
Przyznam, że czytając początkowe fragmenty "Za blisko" Anny Kulawik miałam wrażenie, jakbym wiedziała siebie z tego okresu. Wciąż pamiętam te dni, gdy zmęczona całonocnymi pobudkami nie miałam siły, ani ochoty o siebie zadbać. Nieatrakcyjny wygląd sprawiał, że brakowało mi pewności siebie, co przekładało się na to, że czułam się ciągle sfrustrowana. Każdy dzień wyglądał niemal tak samo i choć z jednej strony kochałam tę rutynę, z drugiej miałam poczucie, jakby mnie pomału wykańczała.
Na szczęście ten okres już za mną. Anita również bardzo szybko się otrząsnęła z tego marazmu, wyprawiła dzieci do przedszkola i wróciła do pracy, co dodało jej wiatru w żagle. Niestety, wciąż brakowało jej bliskości męża.
W tym momencie w jej życiu pojawia się dwa razy młodszy mężczyzna, o ironio, syn bliskiej sąsiadki. Chłopak wydaje się być zafascynowany wciąż atrakcyjną kobietą. Niedoświadczony, zafascynowany młodzieniec i złakniona adoracji kobieta, to nie mogło skończyć się inaczej. Po początkowych oporach zaczyna się igranie z ogniem, zabawa, której finał może okazać się druzgocący dla każdego z nich.
Czy Anicie uda się stworzyć szczęśliwy związek z nastolatkiem?
A może z upływem czasu początkowa fascynacja zniknie i po wspólnych zbliżeniach pozostanie tylko niesmak?
Początkowo nie byłam przekonana do tej książki. Okładka, dosyć jednoznacznie nasuwała mi podejrzenia, co do jej fabuły. Owszem, nie brak w tej historii seksu, jednak sceny zbliżeń są naprawdę umiejętnie napisane. Co więcej, stanowią one zaledwie namiastkę całej historii, która porusza szereg problemów, z którymi borykają się pary po pojawieniu się dzieci. W centralnym miejscu postawiona jest tutaj kobieta i jej potrzeby, jednak sytuacja, w której znaleźli się Anita i Marcin, jest efektem zachowania ich obojga. Na przykładzie tej pary możemy zobaczyć, do czego prowadzi brak porozumienia w związku i otwarcia się na potrzeby partnera.
To świetna książka, która naprawdę warto poznać.
Moja ocena 8/10.