Okładka książki - Daleko od siebie

Daleko od siebie


Ocena: 5.57 (7 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

Nie każda miłość jest wyborem. Czasem jest wyzwaniem.

Anka, ceniona psychoterapeutka, z chirurgiczną precyzją rozbrajała mechanizmy obronne innych. W życiu prywatnym uciekała szybciej, niż ktokolwiek zdążył się do niej zbliżyć. Seks był prosty. Bliskość - już nie.

Do czasu, gdy pojawił się Wojtek - starszy, uważny profesor, przy którym po raz pierwszy przestała walczyć. Ich relacja zaczęła się od intelektualnego starcia i przerodziła w zachłanne uczucie. A potem wszystko się urwało. Została cisza i życie do poskładania na nowo.

Kilka lat później na jej drodze staje Olgierd, syn Wojtka. Między nimi nie ma miejsca na delikatność. Jest napięcie i prowokacja. On jej nie ufa. Ona nie zamierza się tłumaczyć. Każde spojrzenie trwa sekundę za długo. Każde słowo dotyka głębiej niż powinno. A jednak pod gniewem pulsuje coś znacznie bardziej niebezpiecznego.

Pożądanie, które nie pyta o zgodę rozsądku. Bliskość, która przychodzi zbyt szybko. Uczucie, które rodzi się tam, gdzie miała być tylko walka.

Informacje dodatkowe o Daleko od siebie:

Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Romans
ISBN: 9788328738942
Liczba stron: 320

Tagi: romans Romans współczesny

więcej

Kup książkę Daleko od siebie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Daleko od siebie - opinie o książce

Avatar użytkownika - zainspirowanawku
zainspirowanawku
Przeczytane:2026-04-26,

Lubicie czytać historie, które wprost uderzają swoją emocjonalnością i autentycznością? Ja lubię i to bardzo🤗 I właśnie taką historią pod tytułem "Daleko od siebie" oddaje w nasze ręce Anna Kulawik. Główna bohaterka Anka to psycholog i terapeuta. Na codzień pomaga swoim pacjentom poukładać ich życia a sama ze swoim ma spore problemy. Na studiach zakochała się w Wojtku - swoim wykładowcy. Ta relacja rozwijała się latami. Niestety jej ukochany zmarł nagle a ona została sama z dzieckiem. Samotne macierzyństwo nie jest łatwe ale właśnie ta miłość pchała ją do przodu. Jednak los bywa przewrotny i na jej drodze stawia Olgierda -syna Wojtka, który obwinia ją za rozpad rodziny. Z jednej strony czuje złość a z drugiej chęć poznania Anki lepiej. Napięcie między nimi czuć na odległość. Czy jest tu jakakolwiek szansa na pogodzenie a może nawet na uczucie? Jest to poruszająca historia o poczuciu bliskości i relacjach, które nie zawsze są łatwe. Ale właśnie tacy jesteśmy, nieidealni. Ta książka zmusza do refleksji, skupienia się i otwarcia na emocje, zarówno te pozytywne jak i te co bolą, skrywane głęboko w sercu.

Link do opinii

Czytając „Daleko od siebie” czułam, jak ta historia osiada we mnie niczym gęsta mgła - niepokoi, ogranicza widoczność tradycyjnych schematów i zmusza do poruszania się po omacku w głąb własnej psychiki. Anna Kulawik oddała w nasze ręce tekst, który pod płaszczem romansu skrywa duszne studium samotności oraz mechanizmów obronnych, budowanych latami, by chronić to, co w nas najbardziej kruche.

Główna bohaterka, Anka, to postać fascynująco sprzeczna. Jako wzięta psychoterapeutka zawodowo zajmuje się burzeniem murów w głowach swoich pacjentów, podczas gdy prywatnie sama zamieszkuje twierdzę niemal nie do zdobycia. Autorka z ogromną precyzją kreśli obraz kobiety, która opanowała sztukę ucieczki przed bliskością do perfekcji. Obserwowanie, jak jej starannie wypracowany profesjonalizm i życiowy chłód zderzają się z emocjonalnym huraganem, jest doświadczeniem niemal fizycznym. Wątek relacji z Wojciechem, a później pojawienie się w jej życiu Olgierda, to majstersztyk budowania napięcia, które nie opiera się na tanich chwytach, lecz na starciu dwóch poranionych dusz. To taniec na polu minowym, gdzie każde spotkanie balansuje na granicy nienawiści i obezwładniającego pożądania.

Stylistyka powieści jest dojrzała i surowa, pozbawiona zbędnego patosu, co czyni ją niezwykle autentyczną. Kulawik pisze w sposób płynny, wręcz filmowy, a jej dialogi brzmią tak naturalnie, że ma się wrażenie podsłuchiwania prawdziwych rozmów za ścianą. Szczególne uznanie należy się za sposób, w jaki dawkuje erotyzm - sceny bliskości są pełne pasji i magnetyzmu, ale nakreślone z taką klasą, że stanowią integralną część portretu psychologicznego, a nie tylko ozdobnik.

Oczywiście, jak każda głęboka opowieść, i ta ma swoje trudniejsze momenty. Dla wprawnego czytelnika kierunek relacji może wydawać się dość wcześnie przewidywalny, a gęste analizy terapeutyczne momentami dominują nad samą akcją, co nieco spowalnia tempo lektury. Jednak ta chwilowa statyczność tylko podkreśla realizm sytuacji - w życiu zmiany nie zachodzą przecież w blasku fleszy, lecz w ciszy gabinetu i w bólach autorefleksji. Anka bywa irytująca w swoim wycofaniu, ale właśnie to czyni ją postacią z krwi i kości, a nie papierową lalką.

Moim zdaniem „Daleko od siebie” to przede wszystkim opowieść o odwadze zdejmowania masek. Czułam paniczny strach bohaterki przed ponownym zranieniem i choć momentami miałam ochotę nią potrząsnąć, by przestała uciekać, ostatecznie zrozumiałam, że każdy z nas ma takie „daleko”, od którego musi zacząć powrót do samego siebie. To literatura, która zostawia ślad pod powiekami długo po zamknięciu ostatniej strony i prowokuje do zadania sobie pytania: czy naprawdę da się kochać, nie odsłaniając swoich blizn?

Link do opinii
Avatar użytkownika - Poczytajzemna
Poczytajzemna
Przeczytane:2026-04-06, Ocena: 6, Przeczytałem, Mam,

Uwielbiam czytać książki, które uderzają dokładnie tam, gdzie najbardziej boli, by przeżywać napisaną historię, tak na sto procent, całą sobą, wraz z głównymi bohaterami. W tej książce jest widoczny lęk przed bliskością, przez pamięć o kimś, kto był wszystkim.

W tej książce najbardziej zainteresował mnie motyw psychologiczny i główna bohaterka, która zawodowo rozkłada ludzkie emocje na czynniki pierwsze, a prywatnie sama gubi się w tym, co najtrudniejsze... w swoich uczuciach. Czyjeś potrafi poskładać, lecz swoje... nie wie jak się do tego zabrać. Czułam, że to nie będzie lekka historia i dokładnie takiej książki szukałam.

To jedna z tych powieści, które czyta się błyskawicznie. Nie dlatego, że jest prosta, a wręcz przeciwnie. Po prostu ciekawość nie pozwala jej odłożyć. Chciałam wiedzieć więcej, szybciej, głębiej. Jak się skończy? Dokąd to wszystko prowadzi? I przede wszystkim, czy można uciec od samego siebie?

W tej historii autorka daje nam poznać Ankę – psychoterapeutkę, kobietę świadomą mechanizmów, które rządzą ludzką psychiką. I to jest chyba najbardziej fascynujące, bo ona wie, rozumie i potrafi nazwać swoje lęki. A mimo to… nie potrafi ich pokonać. W relacjach ucieka, zanim zrobi się zbyt blisko. Chce być zimna, bezwzględna... Seks? Tak owszem, może być, jest bezpieczny, ale emocje? Już nie. Ten kontrast między jej wiedzą a bezradnością w życiu prywatnym robi ogromne wrażenie.

Wszystko zmienia się, gdy pojawia się Wojtek. Ich relacja jest jedną z najciekawszych części tej książki. Jest spokojna, dojrzała, pełna uważności, bez nadmiernego tempa, jest subtelna i wyważona. To przy nim Anka po raz pierwszy przestaje walczyć. I właśnie dlatego moment, w którym wszystko się rozpada, uderza tak mocno... Zostaje cisza... I pytanie, jak poskładać siebie, kiedy straciło się coś tak ważnego?

A potem pojawia się Olgierd… i tutaj zaczyna się prawdziwa emocjonalna burza.

Relacja Anki i Olgierda to coś zupełnie innego. Jest napięcie, prowokacja, niedopowiedzenia. On jej nie ufa. Ona nie zamierza się tłumaczyć. Ich rozmowy są ostre, spojrzenia zbyt długie, emocje zbyt intensywne. I w tym wszystkim pojawia się coś, czego oboje nie chcą nazwać. To właśnie ta relacja jest najbardziej elektryzująca.

Bo jak to możliwe, że przyciąga nas ktoś, kto powinien być granicą nie do przekroczenia?
Czy można zbudować coś prawdziwego na fundamencie bólu i przeszłości?
I gdzie kończy się rozsądek, a zaczyna uczucie, które nie pyta o zgodę?

Autorka świetnie prowadzi tę historię pod względem psychologicznym. Emocje są tu gęste, momentami aż duszne. Czuć stratę, gniew, pożądanie, ale też tę cichą tęsknotę za bliskością, której bohaterowie tak bardzo się boją. To nie jest słodki romans, to jest historia o trudnych wyborach, o konsekwencjach i o tym, że miłość potrafi być równie bolesna, co piękna.

Najbardziej podobało mi się to, jak prawdziwa jest ta książka. Bez upiększeń. Bez idealizowania relacji. Bohaterowie są skomplikowani, czasem irytujący, czasem niezrozumiali, ale właśnie przez to tak autentyczni.

Jeśli lubisz książki, które wchodzą pod skórę, które zmuszają do myślenia i zostawiają po sobie coś więcej niż tylko fabułę, bardzo Ci ją polecam.

mniej

Link do opinii

„Daleko od siebie” autorstwa Anna Kulawik to historia, która od pierwszych stron wciąga w świat skomplikowanych emocji i relacji, gdzie miłość nie jest oczywista ani łatwa. To opowieść bardziej o tym, co dzieje się między słowami i w ciszy, niż o samych wydarzeniach.

Fabuła skupia się na Ance – psychoterapeutce, która zawodowo potrafi rozłożyć cudze emocje na czynniki pierwsze, ale prywatnie skutecznie unika prawdziwej bliskości. Jej życie jest poukładane, kontrolowane i bezpieczne do momentu, gdy pojawia się Wojtek. Relacja z nim rozwija się intensywnie, początkowo na poziomie intelektualnym, by z czasem przerodzić się w coś znacznie głębszego i bardziej wymagającego. Jednak równie szybko, jak się zaczyna, tak też się kończy, zostawiając po sobie pustkę i niedopowiedzenia. Kiedy po latach na drodze Anki staje Olgierd – syn Wojtka – historia nabiera nowego, bardziej napiętego wymiaru. Ich relacja jest pełna sprzeczności: od niechęci i dystansu po coś, czego oboje nie chcą nazwać.

Bohaterowie tej książki są wyraziści i bardzo ludzcy. Anka to postać złożona – silna, niezależna, ale jednocześnie pełna lęków, których nie chce dopuścić do głosu. Jej wewnętrzne konflikty są jednym z najmocniejszych elementów powieści. Wojtek wnosi do historii spokój i dojrzałość, stając się dla niej kimś więcej niż tylko partnerem. Z kolei Olgierd to bohater pełen gniewu i nieufności, który skrywa własne rany. Relacje między nimi są napięte, niejednoznaczne i bardzo intensywne emocjonalnie.

Książka porusza wiele ważnych tematów: trudność w budowaniu bliskości, konsekwencje przeszłych decyzji, granice między pożądaniem a uczuciem oraz to, jak bardzo nasze doświadczenia wpływają na to, kim jesteśmy. Silnie wybrzmiewa motyw emocjonalnej niedostępności i potrzeby kontroli, a także pytanie o to, czy można zacząć od nowa, kiedy przeszłość wciąż daje o sobie znać.

Emocjonalnie to powieść pełna napięcia, tęsknoty i wewnętrznego rozdarcia. Nie ma tu prostych odpowiedzi ani łatwych rozwiązań – zamiast tego czytelnik dostaje historię, która momentami jest niewygodna, ale przez to bardzo prawdziwa. Uczucia bohaterów są intensywne, czasem chaotyczne, a relacje między nimi bywają trudne do jednoznacznej oceny.

Styl Anny Kulawik jest dojrzały, wyważony i skupiony na psychologii postaci. Autorka nie spieszy się z opowiadaniem historii – pozwala jej rozwijać się powoli, budując napięcie poprzez dialogi i wewnętrzne monologi bohaterów. Język jest przystępny, ale jednocześnie pełen emocjonalnej głębi. Gatunkowo to powieść obyczajowa z wyraźnym wątkiem psychologicznym i romantycznym, skierowana raczej do czytelników, którzy lubią historie o relacjach i emocjach, niż dynamiczną akcję.

To książka dla osób, które cenią nieoczywiste historie miłosne, pełne napięcia i niedopowiedzeń. Spodoba się tym, którzy lubią analizować bohaterów i ich decyzje, a także zagłębiać się w ich emocjonalny świat.

„Daleko od siebie” to poruszająca, momentami trudna, ale bardzo autentyczna opowieść o tym, że najtrudniejszą relacją, jaką budujemy, jest często ta z samym sobą – i zdecydowanie warto po nią sięgnąć, jeśli szuka się czegoś więcej niż tylko prostej historii o miłości.

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-03-22, Ocena: 6, Przeczytałam,

💙„Daleko od siebie” to historia pogubionej bohaterki,która uciekając przed relacjami,gubi się w pożądaniu i przyjemnościach.Przez lata błądzi we mgle i wyniszcza się. Nawet będąc teraz świetną psychoterapeutką nie potrafi znaleźć dla siebie idealnej drogi,by cieszyć się z bliskości i mieć ją obok-na dłużej.

💙Historia ukazuje kobietę i jej samotność.Gdy wreszcie pozwala sobie na szansę,to życie przynosi jest cierpienie.Nowe obowiązki & nowe wyzwania,by zrealizować swój cel jest początkiem nowej znajomości,która budzi napięcie i emocjonalne chwile. Przypomina o zapomnianych potrzebach oraz pokazaniu swojej prawdziwej twarzy-nie tej wykreowanej na potrzeby świata,lecz tej innej-w czterech ścianach.

💙„Daleko od siebie” to historia o traumach przeszłości,które niepytane weszły w życie,relacjach tylko na chwile,przyjaźni,powrocie przeszłości,aby uporządkować papierologię oraz bliskości budzącej zapomniane pożądanie i wyzwalające nowe uczucia.
💙Piękna historia o tym,by dać sobie drugą szansę i pozwolić wreszcie sobie na szczęście.
💙Czytajcie-polecam📖

Link do opinii
Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:2026-03-29,

🥀”𝓓𝓪𝓵𝓮𝓴𝓸 𝓸𝓭 𝓼𝓲𝓮𝓫𝓲𝓮” 𝓐𝓷𝓷𝓪 𝓚𝓾𝓵𝓪𝔀𝓲𝓴 🥀

 


 Nie każda miłość jest wyborem.

Czasem jest wyzwaniem. 

 


▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪

 


„Daleko od siebie” to druga książka autorstwa Anny Kulawik, którą miałam okazję poznać. Bardzo polubiłam się z twórczością autorki. Jej historie cechuje przede wszystkim psychologiczna obserwacja ludzkiej psychiki. Anna Kulawik snuje opowieść o drugiej szansie, ale robi to z dużą wrażliwością i bez uciekania w łatwe schematy. To opowieść o powolnym oswajaniu własnych uczuć, o mierzeniu się z tym, co boli i czego najchętniej by się uniknęło, oraz o odwadze, która jest potrzebna, by jeszcze raz zaufać, sobie i drugiej osobie.

 


💙 Anka całe życie uciekała przed bliskością. Przy Wojtku po raz pierwszy pozwoliła sobie czuć i zapłaciła za to stratą, która zostawiła w niej pustkę na lata. Gdy na jej drodze staje jego syn, między nimi od pierwszej chwili jest gniew, napięcie i coś niebezpiecznie znajomego. Im bardziej próbują się od siebie odsunąć, tym mocniej wraca to, co nigdy nie zostało naprawdę zakończone.💙

 


To opowieść przesycona emocjami, w której strach, tęsknota i skrywane pragnienia często okazują się silniejsze niż rozsądek. Autorka pokazuje, jak łatwo można pogubić się w uczuciach, kiedy serce podpowiada coś zupełnie innego niż rozum. Relacja Anki i Olgierda od pierwszych chwil budzi niepokój i ciekawość. Jest momentami bardzo intensywna, pełna napięcia i trudna do jednoznacznego określenia. Między bohaterami wyczuwa się silne przyciąganie, ale też dystans, który sprawia, że każdy ich krok budzi emocje. Z ogromnym zainteresowaniem śledzi się rozwój tej znajomości, bo do końca nie wiadomo, czy doprowadzi ich ona do bliskości, czy stanie się źródłem kolejnych zranień.

 


Bardzo przypadły mi do gustu opisane przez autorkę sceny o erotycznym zabarwieniu, ponieważ zostały przedstawione w taki sposób, w jaki lubię najbardziej. Nie były przesycone wulgarnością, zostały pozbawione pierwiastka, który mógłby sprawić, że krzywiłabym się z absurdu sytuacji lub po prostu omijała dane fragmenty, byleby tylko mieć je jak najszybciej za sobą. Tutaj wręcz idealnie współgrały z całą fabułą książki.

 


To historia o wielu obliczach miłości, o rozterkach z nią związanych. To zastanawianie się co wypada robić, a czego nie. Bardzo życiowa, a zarazem kontrowersyjna historia kobiety, która postanowiła zawalczyć o siebie. Dojrzała kobieta, która swoją postawą pokazuje kobiecą siłę. Uświadamia, że trzeba walczyć o swoje szczęście za wszelką cenę, bo ono jest najważniejsze.

 


„Daleko od siebie” to historia, w której nie ma prostych rozwiązań, są za to prawdziwe emocje, chwile zwątpienia i momenty, które potrafią poruszyć naprawdę głęboko. Pełna napięcia, refleksyjna i bardzo ludzka, trafia do czytelnika, który w książkach szuka czegoś więcej niż tylko przewidywalnego romansu.

Link do opinii
Avatar użytkownika - czytam_book
czytam_book
Przeczytane:2026-04-26, Ocena: 5, Przeczytałem,
Dziś chcę Wam przedstawić książkę pt. Daleko od siebie autorstwa Anny Kulawik, wydawnictwo Muza. Anka to psychoterapeutka, która ma wiele cennych rad dla innych, a sama ucieka przed bliskością, akceptując jedynie fizyczność. Pewnego dnia w jej życiu pojawia się Wojtek, który przełamuje tę barierę. Później jednak zapada cisza - i nadchodzi moment, gdy trzeba nauczyć się żyć na nowo bez niego. Po kilku latach w życiu Anki pojawia się Olgierd, syn Wojtka. Między nimi zaczyna iskrzyć - pojawia się napięcie i spojrzenia, które trwają zbyt długo. On jej nie ufa, a ona nie ma zamiaru ustąpić. Co z tego wyniknie? Jak potoczą się losy Olgierda i Anki? Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony. Z ciekawością śledziłam losy Anki oraz trudne decyzje, które życie przed nią stawia. Kobieta miała ciężkie dzieciństwo, a w dorosłym życiu los również jej nie oszczędza. Mimo to twardo stąpa po ziemi i podąża wyznaczoną ścieżką, która nie zawsze jest prosta. Jej życie zaczyna się komplikować, gdy postanawia zawalczyć o nazwisko swojej córki. To historia pełna emocji, które wylewają się z każdej strony, a dodatkowo pojawiają się iskry, gdy w pobliżu jest Olgierd. Znajdziemy tu sceny namiętności opisane w sposób subtelny i ze smakiem. W książce poruszono takie tematy jak samotność, samotne macierzyństwo, żałoba po bliskiej osobie czy trudne relacje rodzinne. Cisza bywa gorsza niż krzyk - zwłaszcza w relacji matki z dzieckiem. Zdecydowanie polecam tę książkę.  
Link do opinii
Avatar użytkownika - mrufka80czyta
mrufka80czyta
Przeczytane:2026-04-09, Ocena: 5, Przeczytałem, Mam,

Anka od dziecka ucieka, zanim ktokolwiek się do niej zbliży. Seks służy do rozładowania napięcia, nigdy z potrzeby bliskości. Tak bardzo chciała poznać schematy i mechanizmy obronne, że poszła na studia psychologiczne.  Jest genialną psychoterapeutką, pomaga wielu ludziom, jednak prywatnie jest pogubiona i walczy. Przestała przy Wojtku- swoim wykładowcy. Nie od razu. Ich relacja rozwijała się latami. Najpierw intelektualne potyczki, a po wielu latach ognisty romans, który urwał się nagle. Wojtek tragicznie zmarł, a ona została z dzieckiem. Musi na nowo ułożyć swoje życie. Jego centrum jest córka. Samotne macierzyństwo nie jest łatwe. Rozpoczyna walkę o tożsamość dziecka.

Kiedy spotyka syna Wojtka, Olgierda, aż iskrzy. Nie ma tu miejsca na delikatność i dyplomację. Jest prowokacja i napięcie. On ją obwinia o rozpad rodziny, ale jednocześnie nie może przejść obojętnie wobec jej urody. Przyciąganie jest silne. Od nienawiści do pożądania, enemies to lovers.

Z wypiekami na twarzy czytałam i obserwowałam rozwój akcji. To jest historia, która wciąga od pierwszych stron. Autorka bardzo trafnie nazywa emocje, które szarpią bohaterką. Mówi wszystkim kobietom: masz prawo czuć i przeżywać po swojemu. Nie ma znaczenia, czy masz wykształcenie psychologiczne- załamanie czy depresja może dotknąć każdego. Pokazuje, jak ważne jest wsparcie bliskich, tutaj przyjaciółek Kamili i Anity (historię Anity możecie poznać w poprzedniej książce autorki pt. ,,Bliżej siebie").

"Nie każda miłość jest wyborem. Czasem jest wyzwaniem."

 

Bardzo polecam Wam tę historię. 

Link do opinii
Avatar użytkownika - glinka_54_czyta
glinka_54_czyta
Przeczytane:2026-04-07, Przeczytałem,

?Recenzja?

Premiera 11.03.2026 r.

,,Daleko od siebie" - Anna Kulawik

Współpraca reklamowa z @muzastory

Motywy:
- samotna matka
- walka o tożsamość dziecka
- nienawiść przeradza się w miłość
- dawne sprawy rodzinne

Anka wchodzi w nową rolę. Od niedawna została mamą cudownej istotki. Pomimo starty, którą doświadczyła, nie może się poddawać. Córka jest dla niej wszystkim. Pragnie aby maleńka miała nazwisko, aby wiedziała jaka jest jej tożsamość. Nie potrzebuje pieniędzy po zmarłym ojcu dziecka. Nie o to jej chodzi. Dlatego musi zebrać się w sobie i przygotować na ciężką walkę w sądzie z rodziną zmarłego ukochanego. Anka jest genialną psychoterapeutką, która uwielbia rozgryźć emocje innych. Czuć, że ma do tego smykałkę. A autorka w idealny sposób oddała jej pracę, umysł i psychoanalizy. Z wielką przyjemnością czytałam o jej przemyśleniach i analizowaniu zarówno swojej jak i innych sytuacji. Ale najbardziej podobała mi się jej determinacja w walce o nazwisko dla swojego dziecka. Żeby wykonać taki krok a później w nim pozostać trzeba mieć niebywałą siłę i poparcie bliskich osób.

Książka oparta jest na walce o tożsamość dziecka oraz jak nienawiść przeradza się w pożądanie a następnie w miłość. Przyciąganie między Anką a Olgierdem jest niebywale silne. Kiedy pierwszy raz się widzą, to jakby zderzenie dwóch światów. Ciężki oddech, mroczne spojrzenie i uczucie, jakby to było właśnie to. Relacja szybko ewoluuje, zmienia się diametralnie. Nie czekają na odpowiedni moment, tylko od razu przechodzą do rzeczy. Czułam między nimi namiętność i uczucie.

Autorka poruszyła wiele trudnych tematów dotyczących relacji między ludzkich. Najbardziej poruszyła mnie ucieczka przed uczuciami w intymność. Chęć bycia widzianą, kochaną i zauważaną była tak silna, że bohaterka rozpoczęła intymne relacje, które miały być tego namiastką. Ból i poczucie samotności spowodowane w dzieciństwie zakorzeniło się na tyle mocno, że Ania postanowiła zgłębić pewne kwestie i zacząć pomagać innym. Bardzo ciekawy profil człowieka został przedstawiony. Gdzie ucieczka jest jednym z najlepszych wyjść przed bliskością czy uczuciami. Anka przechodzi cały proces i próbuje uporządkować swoje życie pod to czego się nauczyła.

Genialna historia, która doprowadza do refleksji nad bliskością oraz uczuciami. Nie ma nic pewnego, a strach a zarazem potrzeba bliskości jest przerażająca. Z jednej strony mocno tego pragniemy i potrzebujemy, ale z drugiej obawiamy się jak to będzie. Dwie przeciwności, ale mieszkające w naszym umyśle i toczące ciągłe walki.

Bardzo podobają mi się historie autorki, gdyż są nacechowane totalnie nietuzinkową fabułą oraz różnymi analizami. Nic nie jest oczywiste, ale za razem takie normalne i intrygujące. Ponadto sam styl już przyciąga, opisy pełne i ciekawe, dialogi pełne pasji oraz psychologicznej analizy. Każde spostrzeżenie Anki powoduje ciekawość i łaknienie poznania więcej uczuciowych zakamarków ludzkich.

Musicie ją poznać i przekonać się co mnie w niej tak urzekło. A jest to: skrupulatne rozłożenie na czynniki pierwsze uczuć jakie kierują ludzkim życiem.

10/10?

Link do opinii
Avatar użytkownika - KamaZ03
KamaZ03
Przeczytane:2026-03-29, Ocena: 6, Przeczytałem,

,,Życie pisze scenariusze, na które nigdy nie jesteśmy gotowi."

Miłość nie zawsze przychodzi w odpowiednim momencie, ale to nie znaczy, że jest mniej prawdziwa."

 

,,Najtrudniej nie jest odejść, tylko nauczyć się żyć z pustką, którą ktoś po sobie zostawił."

 

Anka ma ponad czterdzieści lat, bogatą karierę jako psycholog i terapeutka. 

Na co dzień pokazuje swoim pacjentom mechanizmy sterujące ich życiem i pomaga nie tyle znaleźć rozwiązanie, co spojrzeć prawdzie w oczy. 

Mimo wszystko wydaje się, że jej życie wcale nie jest idyllą czy pełnią szczęścia.

Jej historia zaczyna się jak wiele innych - młoda dziewczyna, emocje i uczucie nie mające prawa bytu , przynajmniej z moralnego punktu widzenia.  

Ania weszła bowiem w intymną relację ze swoim promotorem i wykładowcą - Wojciechem Starowskim. 

Po latach kobieta potrafi wyjaśnić większość swoich wyborów od strony psychiki , lecz zmaga się z żalobą i samotnym macierzyństwem.

Wszystko zmienia się w chwili, gdy rozmawiając z przyjaciółkami- Kamilą i Anitą Anna uznaje ,że pragnie, by mała Laura nosiła nazwisko ojca i miała swoją historię. 

Właśnie wtedy do jej życia wkracza Olgierd-syn zmarłego Wojciecha.  

Wtedy właśnie zaczynają się prawdziwe emocje oraz napięcie.  

Nienawiść zmienia się w zwierzęce pożądanie ,to z kolei ewoluuje w coś co oboje boją się nazwać.

Historia Anki pokazuje, że nawet posiadając wiedzę i narzędzia, które pomagają innym, nie jesteśmy w stanie uchronić samych siebie przed emocjami. Bo serce nie działa według schematów, a przeszłość potrafi wracać w najmniej oczekiwanym momencie.

Relacja z Olgierdem jest pełna sprzeczności - zbudowana na bólu, stracie i niedopowiedzeniach, a jednocześnie intensywna, wręcz niepokojąco prawdziwa. To historia, która balansuje na granicy tego, co właściwe, i tego, co nieuniknione. Autorka odważnie pokazuje, że uczucia nie zawsze wpisują się w przyjęte normy, a życie rzadko daje proste odpowiedzi.

Daleko od siebie to opowieść o konsekwencjach wyborów, o mierzeniu się z własną przeszłością i o tym, jak cienka jest granica między nienawiścią a miłością. To również historia o samotności - tej, która nie znika nawet wtedy, gdy obok pojawia się drugi człowiek.

To książka, która zostawia czytelnika z refleksją, że nie wszystko da się naprawić, nie każdą ranę zagoić, a niektóre relacje - choć intensywne i prawdziwe - mogą nigdy nie znaleźć swojego właściwego miejsca.

I chyba właśnie dlatego tak trudno o niej zapomnieć.

 

 

 

Link do opinii
Inne książki autora
Za blisko
Anna Kulawik0
Okładka ksiązki - Za blisko

Za blisko - Ta miłość nie powinna im się przytrafić... Anita ma dwójkę dzieci, męża, dom i psa. I poczucie, że gdzieś w tym nudnym życiu zagubiła siebie...

Jeszcze bliżej
Anna Kulawik0
Okładka ksiązki - Jeszcze bliżej

Nowa powieść autorki ,,Za blisko" Kiedy nie chcesz już wybierać między tym, co wypada, a tym, czego pragniesz. Anita, świeżo po rozwodzie, próbuje...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy