„Do języka przylega wciąż to samo słowo. Ta sama odpowiedź, do jakiej dopasowuję pytanie. Uwolniona od nudy, kocham się w twoim deszczu, we łzach, co popłynęły zbyt odważnie. Nie wierzę w niemoc gwiazd. Nie ufam naiwności Boga. Ubieram się w oddech, jaki mi po tobie pozostał. Zrozumiem ból — jest zbyt natrętny, aby go pojąć, zapamiętać. Cała rzeczywistość obraca się wokół własnej osi. Dotyk, choć dotkliwy, powraca pomimo melancholii. Tęsknisz? Obawiam się, że na darmo”.
Wydawnictwo: Ridero
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Poezja
ISBN:
Liczba stron: 184
Język oryginału: polski
„Powraca we mnie światło, stworzone na wzór samotności. Budzi się dzień, za jakim podążę na skraj snu. Rozpościeram usta, nie pada żadna ucieleśniona...
„Mówisz o samotności? Przeterminowała się w minionym stuleciu. Wspominasz przyszłość? Odeszła wbrew osądom czasu. Nie jestem tą wymówką, o którą...