Utalentowana studentka szczecińskiej Akademii Sztuki i znany influencer z Poznania nieoczekiwanie spędzają razem walentynkowy wieczór, podczas którego, mimo miłej atmosfery, niewiele się o sobie dowiadują. Na koniec spotkania Rita tchórzy i podaje Dominikowi nieprawidłowy numer telefonu.
Kilka miesięcy później chłopak dostaje propozycję wystąpienia na szczecińskiej uczelni w roli modela. Przyjmuje ofertę, gdy w jego oczy rzuca się zdjęcie poznanej w walentynki dziewczyny, umieszczone na stronie szkoły.
Rita, nieśmiała artystka, mimo usilnych starań Dominika, unika spotkań z gwiazdą social mediów.
Ta historia porusza emocje, które są bliskie niemal każdemu z nas: lęk przed odrzuceniem, tęsknotę za bliskością, potrzebę bycia zauważonym i zaakceptowanym takim, jakim się jest naprawdę. Opowieść o Ricie i Dominiku budzi wzruszenie, niepokój i nadzieję, a momentami potrafi także rozbawić. Czytelnik od pierwszych stron czuje napięcie między bohaterami, a ich niedopowiedziana relacja, która niejednokrotnie zostaje poddawana próbom, rodzi frustrację, ciekawość i emocjonalne zaangażowanie.
Czytając tę historię, niezwykle łatwo utożsamić się z jej bohaterami, szczególnie osobom, które kiedykolwiek bały się zrobić pierwszy krok, powiedzieć prawdę o sobie lub zaufać komuś, kto wydawał się ,,z innego świata". Rita uosabia wstyd, nieśmiałość i wewnętrzne blokady, z jakimi mierzy się wielu czytelników: niską samoocenę, porównywanie się z innymi, lęk przed oceną oraz przekonanie, że nie jest się wystarczającym. Jej historia daje poczucie zrozumienia i akceptacji dla tych emocji, pokazując, że są one naturalne i nie czynią człowieka słabszym.
Z kolei postać Dominika konfrontuje czytelnika z iluzją idealnego życia w social mediach. Tysiące serduszek, popularność i rozpoznawalność nie chronią przed samotnością, niezrozumieniem i pragnieniem prawdziwej więzi. Ta perspektywa rozbraja stereotypy i pozwala czytelnikowi poczuć ulgę - uświadamia, że każdy, niezależnie od pozycji, zmaga się z własnymi brakami i potrzebami.
Książka odpowiada na potrzebę romantycznej nadziei, ale nie w cukierkowej formie. To opowieść o miłości młodych ludzi budowanej na niepewności i strachu. Daje czytelnikowi emocjonalne ukojenie, pokazując, że droga do bliskości wiedzie przez odwagę. Pomaga oswoić lęk przed konfrontacją z uczuciami i zachęca do refleksji nad tym, ile szans w życiu tracimy przez własne obawy.
Historia rozwiązuje także problem poczucia niewidzialności i braku wiary w to, że ktoś może zobaczyć nas takimi, jacy jesteśmy naprawdę. Daje nadzieję, że nawet osoby stojące w cieniu mogą zostać dostrzeżone, jeśli tylko pozwolą sobie na wyjście ze strefy komfortu.
Opinie:
"Historia Dominika i Rity była frapująca. Ja się wciąż zastanawiam skąd Wy bierzecie koncepcje na takie historie!"
"Właśnie przeczytałam ostatni rozdział, i o mój boże! Jakie to było cudne!"
"KSIĄŻKA JEST ZNAKOMITA chyba polubiłam ją bardziej niż historię Domi i Mikołaja, a tamtej dałam sto tysięcy milionów na dziesięć, więc tutaj w ogóle jest WOW chociaż potrzebuję ich dalszych losów"
eBOOKnij to - dystrybucja książek, ebooków, audiobooków do sieci księgarń, hurtowni i platform sprzedażowych, wsparcie wydawnicze dla self-publishingu
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-02-14
Kategoria: Inne
ISBN:
Liczba stron: 342
*współpraca reklamowa*
Czekanie na kolejny tom to zmora każdego czytelnika, ale też nic nie zastąpi tego entuzjazmu i tej satysfakcji, jak się w końcu człowiek na tą kontynuację doczeka. Tym razem panie skupiły się na nowych bohaterach, dały nam kolejną nieco zwariowaną i pełną wzlotów i upadków komedię romantyczną, w cudownym i przepięknym wydaniu.
Utalentowana studentka i popularny influencer nieoczekiwanie spędzają razem walentynki. Na koniec spotkania Rita podaje nieprawidłowy numer telefonu i niby znajomość się kończy. Jednak kilka miesięcy później Dominik dostaje propozycję wystąpienia na uczelni w roli modela, nie jest do końca przekonany, ale gdy na stronie uniwersytetu znajduje informacje o spotkanej w walentynki dziewczynie, od razu się zgadza. Dominik już wie, że to musi być przeznaczenie, jednak Rita wytrwale odmawia wspólnego spędzania czasu i pogłębiania ich znajomości. Chłopaka to nie zniechęca i na wszelkie sposoby stara się znaleźć drogę do serca dziewczyny. Czy mu się uda? Czy popularność mu pomoże czy raczej zaszkodzi? I czy Rita odważy się wyjść z cienia?
Patrząc na te książkę widziałam typowy scenariusz love story, wszędzie serca, i na okładce, i na barwionych brzegach, nawet na stronach się pojawiały. Słodyczą bije na kilometr, ale znając te panie już troszeczkę, wiedziałam, że aż tak lekko i słodko nie będzie. Historia była romantyczna, była też nieco zwariowana, intensywna, pełna dobrego humoru, ale i zwrotów akcji, a jak na komedię romantyczną przystało i bez dramy się nie obyło. W tej historii zderzają się nam ze sobą dwa światy, świat nieśmiałej studentki, artystki z marzeniami i talentem, która mimo wszystko woli pozostać w cieniu, oraz świat influencera, którego życie wystawione jest do wglądu szerokiej publiki.
Autorki dały nam tutaj wciągającą historię, która czyta się sama. Fabuła była dosyć szybka i intensywna, a nasi bohaterowie krążyli wokół siebie, to się przyciągając to odpychając. Co bardzo fajne dostaliśmy tutaj świetnie opisane zalety i wady zarówno życia w cieniu, jak i tego na świeczniku, dostaliśmy też wgląd do tego jak może wyglądać sytuacja gdy te światy się łączą. Choć lektura jest lekka i zabawna, to jednak to zderzenie się dwóch odrębnych rzeczywistości nie jest takie proste i lekkie, a autorki chyba się ścigały w tym, która mocniej namiesza, bo naprawdę namieszały aż się w głowie nie mieściło i człowiek nie wiedział, czy się śmiać, czy płakać, czy ratować, czy dobić, uwierzcie na słowo takiego emocjonalnego rozstrojenia już dawno nie doznałam.
Historia skupia się na Ricie i Dominiku, ich historię można traktować jako odrębną historię, ale mimo wszystko to drugi tom serii, i nasze wariaty z pierwszego tomu się tutaj pojawiają, a także mają coś do powiedzenia, a jeszcze mało tego oni tutaj sporo namieszają, także niby nie musicie znać, tego pierwszego tomu, ale moim zdaniem warto, nie zawiedziecie się, a czytanie podobnie jak i przy tej książce będzie czystą przyjemnością.
Książka mi się oczywiście podobała, choć standardowo czuję niedosyt, najbardziej odczuwałam go na końcówce, troszkę się tam moim zdaniem wkradło za dużo chaosu i niepotrzebnego zamieszania, ta końcówka tak troszkę mi nie siadła, coś mi tam nie zagrało, jakieś takie było płaskie i za mało efektywne jak na te dwie panie. Mimo wszystko warto przeczytać, to świetna, lekka i przyjemna lektura, która dostarczy wrażeń, emocji i dobrej zabawy. Zachęcam do poznania tej serii i wypatrywania ze mną kolejnego tomu.
"Insta(nt) love" jest drugim tomem cyklu Zakochani bez pamięci duetu Monika Malita-Bekier i Natalia Waszak-Jurgiel. Jednakże obie książki można czytać niezależnie od siebie, gdyż dotyczą innej pary bohaterów. Autorki pozwalają nam nie tylko sprawdzić, co słychać u Dominiki i Mikołaju z pierwszego tomu, ale oni wrzucą tu również swoje przysłowiowe trzy grosze. A przy okazji nieźle namieszają...
Poznajemy Ritę - skromną, wrażliwą studentkę malarstwa ze Szczecina i Dominika - znanego, pewnego siebie influencerka z Poznania. Spędzają walentynkowy wieczór, podczas którego tak naprawdę niewiele się o sobie dowiadują. Dziewczyna tchórzy, podając mu nieprawidłowy numer telefonu. Kilka miesięcy później chłopak ma wystąpić na uczelni w roli modela, gdzie ona ma namalować jego akt. Czy Dominik zdobędzie serce Rity? I czy ona mu je odda?
Rita i Dominik na co dzień żyją w zupełnie innych światach. Autorki w interesujący sposób zderzyły ze sobą te światy. Ten w cieniu i ten na świeczniku. Mamy tu przedstawione zarówno wady, jak i zalety obu tych rzeczywistości. I w tym przedziwnym niedopasowaniu siebie bohaterowie byli tak bardzo dopasowani.
Wierzycie w przeznaczenie? Historia Rity i Dominika ma w sobie coś takiego, co chwyta za serce i pozwala kibicować w ich poczynaniach. Tym bardziej że bohaterowie od razu wzbudzają naszą sympatię. Przede wszystkim są autentyczni, pełni kontrastów, tacy jak my. Przeżywają swoją pierwszą miłość, jak i pierwsze nieporozumienia czy kłótnie. Przy czym trzeba nadmienić, że nie ma tu nadmiernego dramatyzmu. Ot życie, sytuacje i wydarzenia, które mogą przydarzyć się każdemu z nas. Wszak wśród nas są osoby, którym w ostatnim momencie zabrakło odwagi, kto zbyt szybko kogoś ocenił lub bał się zrobić ten pierwszy krok, prawda?
"- Posłuchaj. Ja być może nie jestem odpowiednią osobą, żeby doradzać komukolwiek w sprawach sercowych, bo sam niejednokrotnie dałem dupy, przez co potem kilka osób cierpiało... Ale może właśnie dzięki temu nauczyłem się, że zawsze warto rozmawiać. Nie domyślać się niczego, absolutnie nic z góry nie zakładać, nie oceniać, nie tylko dać szansę się wytłumaczyć, wysłuchać. Zadać pytanie i poczekać na odpowiedź."
Widzimy, jak ważna jest rozmowa. Ale rozmowa taka twarzą w twarz. To właśnie wtedy możemy wyjaśnić sobie wszelkie nieporozumienia. Często snujemy domysły, tworzymy sobie w głowie nie wiadomo co, zamiast rozmawiać i rozwiewać wątpliwości. I mimo tego, że słowa są istotne, to nie możemy też zapominać, że wartości takie jak zaufanie, wierność i szacunek zdobywa się głównie czynami.
"Insta(nt) love" to pełna ciepła, wzruszeń, zawirowań i humoru komedia romantyczna o pierwszej miłości, potrzebie bliskości, lęku przed odrzuceniem, poszukiwaniu akceptacji i poczucia własnej wartości, braku komunikacji i jej skutkach, pasji do sztuki. To historia o ludzkich emocjach, potrzebach, lękach, rozterkach i niedoskonałościach. Czy Rita zaufa Dominikowi, a także sobie? Warto sprawdzić!
Niektóre połączenia potrafią zaskoczyć Julia i Rafał wkrótce biorą ślub, na którym świadkami mają być brat panny młodej, Artur, oraz jej najlepsza przyjaciółka...
Przeczytane:2026-03-22,
Drugi tom serii Zakochani bez pamięci. Autorstwa genialnego duetu, które specjalnie powtarzają imiona i na początku musisz dokładnie ogarnąć kto z kim i w jakim wieku. Uwielbiam to.
Tym razem głównym bohaterem jest Dominik. Ten Dominik dokładnie to brat Mikołaja oraz duża Rita. Rita od Niny i Mikołaja a nie ta od Matyldy. On motoryzacyjny influenser. Ona skromna artystka. Ich pierwsze spotkanie następuje w walentynki, mimo że zaiskrzyło to chłopak otrzymał zły numer telefonu. Chłopak nie odpuścił i gdy udało mu się namierzyć dziewczynę bez zastanowienia postanowił uczestniczyć w grupowych zajęciach dla artystów rysujących akt. Tylko że on był głównym modelem. Historia tak jak w pierwszej części jest pełna burzliwych wydarzeń. Życie i ich przygody są jak sinusoida.
W tej historii czegoś mi zabrakło, dlatego zdecydowanie jestem team Dominika i Mikołaj. Historia wciąga, czyta się ją szybko. Czekam na kolejną część bo autorki nie zostawią nas z tylko dwiema historiami miłosnymi tej rodziny.
Książki tych autorek zarówno w duecie jak i indywidualnie biorę w ciemno. Czekam także aby autorki rozrysowały drzewo genealogiczne tej rodzinie, ale to by było piękne