Powieść nominowana do tytułu „Polskiej książki roku 2017” w niezależnym konkursie literackim „Brakująca Litera”.
Kto rządzi krajem? Rząd? Premier? Prezydent? A jeśli ktoś bez twojej wiedzy steruje tym, na kogo oddasz swój głos w wyborach? Czy gdyby się okazało, że nad Rządem, Premierem, Prezydentem jest władza wieczna i absolutna, której nikt nie może zagrozić, uwierzyłbyś?
Władza pozostająca w ukryciu tworzy fasadowy Rząd i opozycję dowolnie nimi sterując, jednocześnie dając społeczeństwu złudzenie decyzyjności. To ona decyduje o wszystkim i nigdy nie zostanie obalona, bo szary obywatel nie zdaje sobie sprawy z jej istnienia.
„Zakon” to powieść, która z „lotu ptaka” przedstawia wydarzenia, które wstrząsnęły i oburzyły Polaków w XXI wieku. Czy katastrofa w Smoleńsku, „taśmy prawdy”, seryjne samobójstwa polityków mają wspólny mianownik?
Ciemna strona działalności służb specjalnych. Zakulisowe sprawowanie władzy. Czasem fikcja otwiera oczy na prawdę.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2017-07-13
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 298
Mroczny thriller, który zabierze cię w najbrutalniejsze zakamarki ludzkiego umysłu!Warszawa, lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku. Młoda dziewczyna wybiera...
Zło już tu jest... Komisarz Sikora ponownie staje do starcia z wrogiem, którego dobrze zna. Psychopata uważa, że dawne grzechy wymagają odpowiedniej...
Przeczytane:2020-03-03, Ocena: 4, Przeczytałam, Insta challenge. Wyzwanie dla bookstagramerów 2020, czytam z Legimi 2020, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu - edycja 2020, 52 książki 2020,
Po przeczytaniu znakomitego „Zwierza” poczułam palącą potrzebę przeczytania poprzedniej powieści Autora. Choć od razu po przeczytaniu opisu wiedziałam, że to nie moja bajka, wszak to sensacja z dużą dozą polityki, postanowiłam mimo to sięgnąć po „Zakon”.
Podobnie jak „Zwierz” nie jest to historia dla ludzi o słabych nerwach i wrażliwym żołądku – mnóstwo drastycznych i niezwykle plastycznych opisów nie każdemu się spodoba.
Autor nawiązuje do wielu współczesnych wydarzeń (katastrofa smoleńska, taśmy prawdy, słynne ‘ośmiorniczki’), by snuć wizję państwa (a właściwie świata), którym rządzi tajemniczy „Zakon”, wszechobecni agenci i służby, a prezydenci i rządy są tylko fikcją i nie mają żadnej mocy.
Nie jestem znawczynią ani fanką gatunku, mimo to jednak „Zakon” mnie zaskoczył, a sama historia zainteresowała na tyle, by przeczytać ją praktycznie ‘na raz’.
Z niecierpliwością czekam na kolejną powieść Autora!