Okładka książki - Zanim straciliśmy siebie

Zanim straciliśmy siebie


Ocena: 5 (5 głosów)

Ta książka została dodana do bazy serwisu Granice.pl przez jednego z użytkowników i oczekuje na moderację

ym siebie.

Ostatnie lato przed dorosłym życiem spędza na Cyprze, gdzie poznaje Borysa – instruktora nurkowania i freedivera, dla którego cisza pod wodą jest jedyną przestrzenią wolności. Mężczyzna żyje chwilą, ryzykiem i marzeniem w pobiciu rekordu świata w najbardziej niebezpiecznej dyscyplinie nurkowania głębinowego.
Ta dwójka od pierwszego spotkania czuje fascynację, której nie potrafią zignorować. To, co miało być krótkim wakacyjnym romansem, szybko przeradza się w uczucie silniejsze niż rozsądek. Zauroczeni sobą i jednocześnie targani wątpliwościami, pozwalają sobie na bliskość, wiedząc, że czas nie działa na ich korzyść.

Gdy ich drogi nagle się rozchodzą, relacja, która ich połączyła, zostaje wystawiona na próbę odległości, milczenia i czasu.

A może niektóre historie mają swój koniec, zanim zdążą naprawdę się zacząć?

To opowieść o bliskości, na którą zabrakło czasu, ale i o wyborach, których cena okazuje się wyższa, niż można było przewidzieć.

Informacje dodatkowe o Zanim straciliśmy siebie:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-04-17
Kategoria: Romans
ISBN: b.d
Liczba stron: 0
Język oryginału: Polski

Tagi: miłość romans Różnica wieku wakacje

więcej

Kup książkę Zanim straciliśmy siebie

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Zanim straciliśmy siebie - opinie o książce

Avatar użytkownika - olilovesbooks2
olilovesbooks2
Przeczytane:2026-05-07, Ocena: 3, Przeczytałam, Mam, 52 książki 2026,

*współpraca reklamowa*

Twórczość autorki poznałam za sprawą romansów mafijnych, z którymi bardzo się polubiłam, dlatego też postanowiłam poznać inną twarz autorki, a przez sięgnąć po taki zwykły romans obyczajowy. Nastawienie miałam dobre, pierwsze oceny i opinie były wysokie, wiec jeszcze bardziej mnie nakręcały. Lektura zachwyciła wydaniem, ale na tym moje zachwyty się skończyły, bo jednak sama historia do mnie nie trafiła i czuję się raczej zawiedziona.

Liliana żyje pod dyktando rodziców, którzy już zaplanowali jej przyszłość. Dziewczyna choć poddaje się woli rodziców, nie może się odnaleźć w tej zaplanowanej przez nich rzeczywistości i niekiedy próbuje naginać zasady. Lato spędzają na Cyprze, zostawiona sama sobie poznaje Borysa, instruktora nurkowania. Oboje już od pierwszego spotkania są sobą zafascynowani, a niedługo później zaczyna się ich wakacyjny romans, który zmienia się w coś więcej, w coś co nie podoba się rodzicom dziewczyny, i czymś co niesie ze sobą konsekwencje. Powrót do rzeczywistości okazuje się trudny, przeciwności się mnożą, ale uczucia nie gasną, tylko czy ta relacja przetrwa odległość, manipulacje i próbę czasu?

Lektura zapowiadała się obiecująco, ale chyba moje oczekiwania były dla niej zbyt wysokie. Historia okazała się bardzo prosta i przewidywalna, przez co całość w moim mniemaniu niczym szczególnym się nie wyróżnia. Lato, wakacyjny romans, różnica wieku, poglądów i sytuacji, intensywny i krótki romans, który namieszał w życiu obojga bohaterów, którzy nawet po niespodziewanym rozstaniu, wciąż mają nadzieję, wciąż próbują i wciąż chcą siebie nawzajem. Jednak przeciwności jest tutaj bardzo dużo, czas, odległość, wiek, rodzina, zobowiązania, manipulacje i intrygi, i tylko kilka słabych nici trzyma tę dwójkę w czymś na kształt związku. Tytuł już nam sugeruje, że to nie skończy się dobrze, ostatecznie coś poszło dobrze, a coś źle, a ciąg dalszy nastąpi, a pole do wyobraźni czytelnika, jak i do wykorzystania przez autorkę jest bardzo szerokie.

Książka napisana poprawnie, nie doszukałam się tutaj żadnych błędów, nieścisłości czy innych niedoskonałości. To lektura prosta, zwyczajna, taka w mojej ocenie taka po prostu dobra. Autorka ma lekkie pióro, przez co powieść jest lekka, przyjemnie i szybko się ją czyta, w sumie pewnie nie jeden przeczyta ją na raz. Ja osobiście nie mogłam się wkręcić, jak dla mnie było za prosto, zbyt przewidywalnie, za mało emocjonalnie, bez pazura, bez czegoś szczególnego, co pozwoliłoby mi poczuć tą historię. Koniec nie bardzo mnie zaskoczył, bo i tutaj można było się spodziewać, że dojdzie do takich a nie innych wydarzeń, niemniej jestem ciekawa jak to rozwinie się dalej, ja mam swoje teorie, nawet takie bardzo szalone, więc pewnie po kontynuację sięgnę z czystej ludzkiej ciekawości.

To książka lekka i przyjemna, choć i ostatecznie pojawiają się jakieś trudniejsze tematy. To fajna propozycja na lato, taka którą szybko się przeczyta, przy której nie trzeba się jakoś mocno angażować w fabułę, bo ona sobie tam płynie, bez większych ekscesów. Mimo tego, że nie jestem do końca zachwycona tą książką, bo po prostu mi nie siadła, uważam że może się ona podobać, jeśli lubicie wakacyjne romanse, które nie kończą się wraz z powrotem do codzienności, to myślę że wam się ta lektura spodoba, na co też po cichutku liczę.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytanaa_rysow
zaczytanaa_rysow
Przeczytane:2026-05-05, Ocena: 5, Przeczytałam,

Współpraca recenzencka z wydawnictwem


Czy da się zaplanować przyszłość? Da się, ale czy to się spełni, to zupełnie inna bajka.
Liliana miała plany. Jako nienaganna córka lekarzy miała iść w ich ślady. Czy to był jej cel czy ambicje matki? Rodzice oczekiwali od niej, że córka weźmie z nich przykład, ale dziewczyna nie może się w tym odnaleźć. Wakacje przed rozpoczęciem studiów spędza z rodzicami na Cyprze. Tam też poznaje Borysa, który jest instruktorem nurkowania i freediverem. W wodzie czuje się wolny. Żyje chwilą i ryzyko nie jest mu obce. Mężczyzna marzy o pobiciu rekordu świata w najbardziej niebezpiecznej dyscyplinie nurkowania głębinowego. Jest to dla niego bardzo ważne i zrobi wszystko, żeby wygrać.
Kiedy drogi tych dwojga się krzyżują, już nic nie będzie takie samo. Rodzi się między nimi fascynacja, której nie sposób zignorować.
Miał być krótki romans, ale to uczucie przeradza się w silną miłość, gdzie zapomina się o rozsądku. Bliskość, namiętność, aż w końcu... No właśnie... Czas pokaże jak będzie. Czy zadziała na ich korzyść czy wręcz przeciwnie?

Pewnego dnia ich drogi się rozeszły. Czy zejdą się z powrotem? Ich relacja zostanie poddana próbie odległości, czasu i niewypowiedzianych słów. Czy sobie z tym poradzą?
Czy to koniec ich historii? Czy może początek?
Od samego początku bardzo zaangażowałam się w lekturę i muszę przyznać, że to jedna z tych historii, których nie mogłam odłożyć. Fabuła lekka, nie pędzi, ale też nie jest na tyle powolna, by nudziła. Autorka bardzo dobrze dostosowała tempo do danego fragmentu. Podobnie moje serce przyspieszało w tych fragmentach, by zwolnić na chwilę wytchnienia i refleksji. Sam zamysł na historię bardzo mi się spodobał. Nigdy nie czytałam książki z wątkiem nurkowania. Zafascynował mnie temat i z przyjemnością kontynuowałam lekturę. Napisana jest tak płynnie i lekko, że można ją chłonąć i się nie męczyć.
Liliana ma zostać lekarzem, ale to czego pragnie jest zupełnie inne. Podporządkowuje się rodzicom, ale do pełnego szczęścia jej daleko. Co zrobią rodzice, gdy na drodze ich córki pojawi się Borys? Sama byłam tego bardzo ciekawa, ale jeszcze ciekawszy był zwrot akcji, który pozmieniał część planów bohaterów.
Borys dąży do swojego celu, ale czy będzie w stanie wybrać inaczej w tej nowej sytuacji?
Relacja bohaterów się zmienia. Dzieli ich nie tylko odległość, ale i priorytety.
Jaka będzie tego cena? Czy będzie warto?
Podczas czytania uśmiech praktycznie nie schodził mi z twarzy. Sama końcówka jest wyjątkiem, bo zalałam się łzami i dość długo nie mogłam się pozbierać. Wyczuwam, że sytuacja mogła nie być taka prosta, jak się wydaje. Może ma drugie dno? Sama nie wiem, ale wiem, że podczas czytania towarzyszyło mi dużo silnych emocji. Był śmiech, chichot i szczęście. Zaskoczenie i wzruszenie. Zachowania matki Liliany kilka razy mnie zdenerwowało i mruczałam pod nosem na jej podejście do niektórych spraw.
To opowieść o młodej kobiecie, która ma zaplanowaną przyszłość. Zrobili to jej rodzice i pomimo, że mieszka z nimi, to jest samotna. Samotna i nieszczęśliwa. Jest to też opowieść o zauroczeniu, które przechodzi w miłość, ale i o bólu. Bólu i tęsknocie. Tęsknocie i potwornej stracie, która łamie serce.
Zakończenie mnie zszokowało. Cena jaką przyjdzie zapłacić bohaterom, będzie wysoka i bolesna. Cała historia bardzo mi się spodobała i z niecierpliwością czekam na drugi tom.
Bardzo polecam 🖤

Link do opinii
Avatar użytkownika - FascynacjaKsiazk
FascynacjaKsiazk
Przeczytane:2026-05-01, Ocena: 6, Przeczytałam,

🧡„Zanim straciliśmy siebie” to I tom dylogi,który pokazuje niełatwą drogę życiową naszych bohaterów. Początkowa sielanka i zapomnienie o wszystkim miesza się z realizacją marzeń oraz niespodziankami losu.

🧡Opowieść to bardzo piękna a zarazem bolesna historia o tym,że jedno spotkanie wywraca całe życie,a odległość nie ułatwia,by przyszłość pisała się w kolorowych barwach.
🧡Powieść potrafi zaczarować ujrzeniem relacji,która jest zakazana,a która nie pozwala na to,by od niej uciec. Bliskość,rozmowy oraz wsparcie są początkiem cudownej relacji,która przysłania zło czyhające tuż za rogiem. Nieprzychylne osoby,walka o zdobycie rekordu i brak czasu staje się początkiem zmian oraz zrozumienie siebie nawzajem. Zmian nie tylko przyjemnych,ale także raniących dogłębnie i przynoszących nieodwracalne konsekwencje.

🧡„Zanim straciliśmy siebie” to cudowna historia o relacji zrodzonej na gorącej wyspie,która potrafi oczarować i zmotywować do działania. To także opowieść o bólu samotności i straty,która tak bardzo boli,że trudno o niej mówić. Już wyczekuję kontynuacji,bo zakończenie pozostawiło pustkę i ból.
🧡Czytajcie-gorąco polecam📖👌

Link do opinii

Liliana ma już zaplanowaną przyszłość. Studia medyczne i nienaganna rola grzecznej córki wpływowych medyków – to ambicje i oczekiwania matki, według której wszystko jest na odpowiednim miejscu. Liliana jednak nie potrafi odnaleźć w tym siebie.
Ostatnie lato przed dorosłym życiem spędza na Cyprze, gdzie poznaje Borysa – instruktora nurkowania i freedivera, dla którego cisza pod wodą jest jedyną przestrzenią wolności. Mężczyzna żyje chwilą, ryzykiem i marzeniem w pobiciu rekordu świata w najbardziej niebezpiecznej dyscyplinie nurkowania głębinowego.
Ta dwójka od pierwszego spotkania czuje fascynację, której nie potrafią zignorować. To, co miało być krótkim wakacyjnym romansem, szybko przeradza się w uczucie silniejsze niż rozsądek. Zauroczeni sobą i jednocześnie targani wątpliwościami, pozwalają sobie na bliskość, wiedząc, że czas nie działa na ich korzyść.
Gdy ich drogi nagle się rozchodzą, relacja, która ich połączyła, zostaje wystawiona na próbę odległości, milczenia i czasu.
A może niektóre historie mają swój koniec, zanim zdążą naprawdę się zacząć?
To opowieść o bliskości, na którą zabrakło czasu, ale i o wyborach, których cena okazuje się wyższa, niż można było przewidzieć.

Okładka jak widzicie jest bardzo klimatyczna i ma związek z tym, co znajdziecie w środku – morze. Woda. Lila i Borys. Nie wiem, jak będzie finalnie wyglądać, ale niemal jestem pewna, że będzie przepięknie wydana. Wydawnictwo Inedita zawsze daje z siebie 1000% jeśli chodzi o wydawane powieści. Czcionka z pewnością będzie wystarczająca, a strony kremowe. 

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, więc nie miałam pojęcia, czego się spodziewać. Wiedziałam jedynie, że tak jak ja jest recenzentem (lub nim była). Ma na koncie już kilka wydanych pozycji, więc nie jest to debiut. Wybierając tę książkę do czytania możecie się spodziewać lekkiego i przystępnego pióra. Jeśli występują trudne zwroty czy skróty - są one wyjaśnione w przypisach. Nie każdy z nas zna się na wszystkim, więc to logiczne, że przypisy musiały się pojawić. Dla mnie świat wody jest obcy i wiele ciekawostek wyniosłam z tej lektury. Czyta się szybko i lekko, momentami jest naprawdę ciekawie i z trudem odrywamy się od lektury.

Naszymi głównymi bohaterami są Liliana i Borys. Można rzec, że to dwa światy. DWA ŻYWIOŁY. Woda i Ziemia. Są dość dobrze nakreślonymi postaciami, które z całą pewnością moglibyśmy spotkać w swojej codzienności. Czy ich polubiłam? Hm... Tutaj mam mieszane uczucia. Bo nie są bez wad (tacy ludzie nie istnieją), ale też nie byli takimi postaciami, które chciałabym mieć obok siebie. Lily jest jeszcze nastolatką, która spędza z rodzicami ostatnie wakacje za granicą i ma nadzieję, że coś się zmieni. A zmieni się ogromnie dużo. Zazwyczaj ma wszystko zapisane co do minuty, razem z przyszłością, i w końcu, całe szczęście, dostrzega, że coś jest nie tak. Zaczyna dusić się w tej apodyktycznej relacji z matką. Trzymam kciuki oczywiście, by jej się ułożyło. Nie miała łatwo, ale tu akurat mocno się z nią utożsamiłam. Dlaczego? O tym za moment. Borys to chłopak, który jest przystojny i nie musi się zbytnio martwić o codzienność. Dąży do spełnienia marzeń swoich i wujka, który był dla niego jednym z najważniejszych ludzi. Doświadczony życiem, stratą – myśli już jak dorosły, bo nim jest. Jest starszy od Lily i widać to w jego zachowaniu. Ale jego uległość, brak walki jeśli chodzi o relację z przyjacielem... Gryzło mnie to strasznie. Ja nie wiem, czy pozwoliłabym sobie na coś takiego.

Na pewno jesteście ciekawi, w czym utożsamiałam się z Lily. Otóż... W relacji z matką. Tak akurat się przytrafiło, że i moja rodzicielka ma na imię Marta, a to charakterne baby. I ja nie miałam nigdy zbytnio dobrych relacji ze swoją opiekunką i widzę, że Liliana podobnie. Dlatego czytając sceny, w których były one dwie, czytając o intrygach matki, wzdrygałam się, bo czułam wszystko na sobie. Może nie trafiło mi się kropka w kropkę to, co spotkało bohaterkę, ale naprawdę uwierzcie mi, dobrze to znałam. Emocje, brak zrozumienia... To wszystko było mi znajome, dlatego tak mocno ta książka do mnie przywarła. Nie licząc oczywiście redakcji. Od deski do deski przeczytałam ją dwukrotnie i dwukrotnie wszystko czułam, jeśli chodzi o niezrozumienie Lily z matką. 

Emocji jest tutaj sporo, tak samo jak akcji – na pewno nie będziecie się nudzić. Nieco więcej rozdziałów jest z punktu widzenia nastolatki, ale przeważnie przeplatają się z tymi od nurka. Dialogi i opisy przeważnie są wyważone, nie odczuwa się przytłoczenia którymś z etapów. Myślę też, że wielu z Was może poczuć mnóstwo emocji. Ja jestem dosyć odporna, wszak prawie trzydzieści lat życia ze swoją upartą rodzicielką przyzwyczaja do pewnych zachowań...

Jest to opowieść o przekraczaniu własnych granic. Dążeniu do spełnienia marzeń za wszelką cenę. Przeczytacie w niej o przyjaźni, miłości czy o relacjach międzyludzkich. Spotkacie tutaj sytuacje, które mogłyby spotkać i Was. Pierwsza miłość, która trafia niczym strzała Amora. Kilkudniowa znajomość, która przeradza się w coś poważniejszego. Aż wkrótce rozstanie, które dla żadnej ze stron nie jest łatwe. 

Reasumując uważam, że jest to dobra powieść obyczajowa, gdzie jeden z głównych bohaterów jest nurkiem i pragnie pobić światowy rekord. Jest to dla mnie nowość i dzięki temu czytałam powieść z zainteresowaniem. Jest to pierwszy tom dylogii, więc cierpliwie czekam na kontynuację, bo autorka urwała powieść w takim momencie... Z pewnością złamie Wam on serce. :( tak się nie robi... Jednak dobra wiadomość jest taka, że premiera drugiego tomu najprawdopodobniej będzie miała miejsce w okolicach wakacji. 

Śmiało polecam wszystkim fanom powieści obyczajowych, romansów, ale PRZEDE WSZYSTKIM, czytelnik musi być PEŁNOLETNI ze względu na sceny +18. 

Macie tę książkę w planach?

Link do opinii

"Zanim straciliśmy siebie" to dylogia, a to jest jej pierwsza część. Piękna letnia okładka, która na pewno przeniesie Was na plażę do naszych głównych bohaterów.
Liliana to młoda dziewczyna, która ma już zaplanowaną przyszłość.. po wakacjach ma zacząć studia i kształcić się na panią doktor .. To bardzo wymagający zawód, czy jednak jest to coś czego pragnie sama nasza bohaterka? Idzie w ślady rodziców? A może to właśnie rodzice, zaplanowali jej przyszłość?
Liliana te ostatnie wakacje spędza na Cyprze ze swoimi rodzicami, choć może to za dużo powiedziane, oni zajęci są sobą, a ona sobą...
Podczas pobytu poznaje Borysa, instruktora nurkowania.. i z początku obserwuje go tylko z daleka ... Jednak w końcu decyduje się, wziąć kilka lekcji by zabić nudę... Co przyniesie ta znajomość? Wakacyjny romans? Przyjaźń? Czy może, zostawi ślad na całe życie?

Kochani mogłabym Wam zachwalać tą książkę godzinami. Autorka napisała niezwykle emocjonalną i poruszającą historie.
Mamy tutaj młodych ludzi, piękny Cypr, lato, wodę.. pierwsze miłości, zauroczenie, poznanie i gdzieś między wierszami wplecione są trudne tematy, które z każdą kolejną stroną biorą górę nad lekturą. Kasia ma niezwykły dar, przelewania emocji na papier... A to jest chyba jej najbardziej emocjonalna historia ?
Mamy tutaj motyw trudnych relacji rodzinnych, wygórowanych wymagań, miłości, wyborów i związku na odległość, co jest trudne zawsze, a już szczególnie na początku znajomości .. mamy też wrogów tej miłości... Jak widzicie jest tego dużo, jednak Autorka umiejętnie poprowadziła fabułę i czytelnik nie jest tym przygnieciony, wręcz przeciwnie wręcz nienasycony.. a zakończenie? Oj nie jedna łza się w oku zakręci
Kochani, jeśli lubicie książki które łączą w sobie świetny klimat i trudne tematy, oraz bohaterów, których los naprawdę sponiewiera... To to jest ta książka..

Polecam ?????

Link do opinii
Inne książki autora
Wpadka
Katarzyna Lewandowicz0
Okładka ksiązki - Wpadka

Kiedy spotykasz wymarzonego faceta o kilka dni później, niż powinnaś... Marysia, na którą wszyscy mówią Majka, ma prawie trzydzieści lat. I powoli zaczyna...

W sercu zemsty
Katarzyna Lewandowicz0
Okładka ksiązki - W sercu zemsty

Drugi tom porywającej mafijnej trylogii - jeszcze mroczniejszy, bardziej osobisty i niebezpieczny. Spojrzenie, które prześladowało Laurę w koszmarach...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy