Okładka książki - Zazdrościsz mi?

Zazdrościsz mi?



Tom 2 cyklu Zuzanna Kruk
Ocena: 5.4 (10 głosów)

Artura Wieczorka mało kto darzy sympatią.
Wspólnik matki. Przyrodnia siostra. Była żona.
To tylko kilka osób z długiej listy tych, którzy mu zazdroszczą.
Starsza aspirant Zuzanna Kruk wyjeżdża na przymusowy urlop. Sielankowy klimat szybko zostaje zakłócony przez nietypowe znalezisko, na które trafia przypadkowa turystka.
Nieopodal nadmorskich wydm ciągnących się wzdłuż wybrzeża kobieta odkrywa… męską nogę.
Policjantka jak zwykle nie potrafi odpuścić. Wszystko wskazuje na to, że to noga Artura Wieczorka. Tylko czy na pewno?
A może to, co widzą policjanci, to dobrze wyreżyserowane przedstawienie?
Kto nim kieruje?
Kto jest ofiarą, a kto sprawcą?
„Zazdrościsz mi?” to kryminał, w którym zagadka goni zagadkę, a gdy wydaje się, że wszystko jest już jasne, sytuacja zmienia się diametralnie.
Czy jesteś gotowy na wciągającą grę w towarzystwie nietuzinkowych bohaterów i nadmorskiego klimatu, który niesie ze sobą nie tylko bryzę, ale i spustoszenie?
Jeśli tak – „Zazdrościsz mi?” to tytuł właśnie dla Ciebie.

Informacje dodatkowe o Zazdrościsz mi?:

Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788397730380
Liczba stron: 408
Język oryginału: polski

więcej

Kup książkę Zazdrościsz mi?

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zazdrościsz mi?

Avatar użytkownika - goszaczyta
goszaczyta
Przeczytane:,
„Zazdrościsz mi?” Agnieszki Peszek to kryminał, który od samego początku otacza czytelnika atmosferą tajemnicy i niepewności. Akcja rozgrywa się w nadmorskiej miejscowości, jednak zamiast wakacyjnego klimatu otrzymujemy historię pełną sekretów, napięć i wydarzeń, które burzą pozorny spokój mieszkańców. Z dumą objęłam tę książkę patronatem, ponieważ od pierwszych stron wgryzłam się w tę historię tak bardzo, że nie mogłam jej odłożyć dopóki nie poznałam zakończenia. Autorka doskonale umie budować napięcie i pisze tak dobrze, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od czytania. 💫   🌊 Zuzanna Kruk planowała spędzić kilka spokojnych dni nad morzem i choć na chwilę odciąć się od zawodowych obowiązków. Los jednak szybko to zweryfikował. Jej wypoczynek zostaje przerwany przez wstrząsające odkrycie dokonane na wydmach, które uruchamia śledztwo pełne niejasności, sekretów i sprzecznych tropów. Bardzo szybko uwaga śledczych skupia się na Arturze Wieczorku, człowieku, który wzbudza skrajne emocje wśród mieszkańców. Nie brakuje osób żywiących wobec niego urazę, a lista potencjalnych powodów do konfliktu wydaje się wyjątkowo długa. Im głębiej bohaterowie zagłębiają się w sprawę, tym bardziej przekonują się, że pozory mogą być mylące, a prawda jest znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano…   Autorka umiejętnie prowadzi fabułę, stopniowo odsłaniając kolejne fragmenty układanki. Każda nowa
Avatar użytkownika - czytanienaplatan
czytanienaplatan
Przeczytane:2026-06-07, Ocena: 6, Przeczytałam,

W planach na ten rok miałam poznanie twórczości Agnieszki Peszek. Uwielbiam dobre kryminały, a po Waszych licznych zachwytach po prostu musiałam sprawdzić fenomen autorki. Udało mi się to już w połowie roku, więc jest wielka szansa, że do jego końca przeczytam duuużo więcej. A po lekturze „Zazdrościsz mi?” mam na to naprawdę ogromną ochotę!

„Mamy jedną nogę i kilka zagadek”

Okazuje się, że takie „atrakcje” można znaleźć w Juracie poza sezonem, prócz morskiej bryzy i piaszczystych plaż, oczywiście. Odpoczywająca w tej okolicy aspirant Zuzanna Kruk ma szczęście lub pecha znaleźć się w samym centrum dramatycznych zdarzeń. Do sprawy szybko zostaje skierowany również jej partner z Warszawy, Andrzej Woźniak.

Autorka, oprócz dynamicznie prowadzonego śledztwa, pozwala nam zajrzeć w przeszłość rodziny Wieczorków, w której niespodziewanie umiera nestorka rodu. Pozostawiony przez nią testament budzi nie tylko negatywne emocje, ale również podejrzenia o sfałszowanie. Jedynym zadowolonym z przekazania udziałów w firmie jest jej syn, Artur Wieczorek. Mężczyzna ma jednak wyjątkową umiejętność zyskiwania sobie wrogów i pakowania się w ciemne interesy. Pytanie nasuwa się więc automatycznie: czy to jego noga została odnaleziona na wydmach?

Stopniowo odkrywamy zdarzenia, które doprowadziły bohaterów tej historii do Juraty i do punktu granicznego, w którym ginie więcej niż jedna osoba. Śledzimy poczynania policjantów, którzy mają trudniejsze zadanie niż czytelnik i swoimi metodami muszą dojść do prawdy. Autorka zgrabnie wprowadza do fabuły prawdziwą postać grafolożki, Magdaleny Deuar-Partyki, dzięki której w sprawie wiele się wyjaśnia, a my możemy poznać fascynujące niuanse związane z odręcznym pismem. Byłam zaskoczona, jak wiele można z niego wyczytać!

Oprócz zawiłej sprawy kryminalnej, w której dopatrujemy się motywów chciwości i zemsty, prawdziwą solą tej powieści jest duet śledczych. Zuzanna Kruk, ze swoimi umiejętnościami, ograniczeniami i wyzwaniami wynikającymi z autyzmu, szczerze mnie zafascynowała i wzbudziła ogromną sympatię. Odebrałam ją bardzo osobiście, bo odnajdywałam w niej zachowania, które tak dobrze znam z własnego otoczenia, a autorka oddała je z olbrzymim zrozumieniem tematu. To, że Zuzanna znakomicie uzupełnia się z Woźniakiem, czyni z nich nie tylko skutecznych policjantów, ale przede wszystkim bohaterów, za którymi chce się podążać.

Agnieszka Peszek stworzyła powieść wielowymiarową, w której zgrabnie przenikają się różne wątki. Nie brakuje tu wiarygodnych postaci, również tych drugoplanowych i równie przekonujących motywów. Zazdrość jest tym tytułowym, ale czy najważniejszym? Żywe dialogi, krótkie rozdziały i naturalny język to kwestie techniczne, ale to właśnie one w połączeniu ze stale podtrzymywanym napięciem i niespodziewanymi zwrotami akcji nie pozwalały mi oderwać się od lektury.

Wprawdzie nie znałam pierwszego tomu z duetem Kruk i Woźniak, ale po tej książce mam wielką nadzieję, że jeszcze nieraz przyjdzie mi czytać o prowadzonych przez nich śledztwach.

Więc jak, pakujecie już walizki do Juraty? Tylko zamiast kostiumu kąpielowego koniecznie zabierzcie ze sobą ten kryminał! Choć woda w Bałtyku ma teraz te swoje 13 stopni, gwarantuję Wam, że przy lekturze „Zazdrościsz mi?” będzie Wam naprawdę gorąco. Szczególnie jeśli szukacie znakomitej, trzymającej w napięciu rozrywki, która przy okazji pozwala lepiej i z ogromną wrażliwością zrozumieć świat osoby w spektrum autyzmu.

Link do opinii

RECENZJA

„Zazdrościsz mi?”

Autor: Agnieszka Peszek
Wydawnictwo: 110 Procent

„Ja zawsze ci mówię, że nie ma zbrodni idealnej, są tylko takie, gdzie człowiek, czyli my, policja, technicy, lekarze, laboratorium popełniliśmy błędy. A tutaj to ta druga strona coś zrobiła źle. Ktoś się nie postarał.”

Czy istnieje emocja bardziej niebezpieczna od nienawiści? Taka, która potrafi latami dojrzewać w ciszy, żywiąc się cudzym sukcesem, szczęściem i pozornie idealnym życiem? Agnieszka Peszek udowadnia, że najgroźniejsze zbrodnie rodzą się nie z nagłego impulsu, lecz z emocji, które przez lata skrywane są głęboko pod powierzchnią.

„Zazdrościsz mi?” to kryminał, który od pierwszych stron wciąga czytelnika w misternie skonstruowaną sieć kłamstw, manipulacji i sekretów. Wszystko zaczyna się od makabrycznego odkrycia na nadmorskich wydmach. Znaleziona ludzka noga staje się początkiem śledztwa, które z każdą stroną komplikuje się coraz bardziej. Początkowo wydaje się, że odpowiedź jest blisko, jednak autorka szybko pokazuje, że w tej historii nic nie jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.

W centrum wydarzeń znajduje się Artur Wieczorek, człowiek sukcesu, ambitny, pewny siebie, ale jednocześnie arogancki i budzący niechęć wielu osób. Lista ludzi, którzy mieliby powody, by życzyć mu źle, jest wyjątkowo długa. Była żona, rodzina, wspólnicy czy znajomi, każdy skrywa własne tajemnice, a każda rozmowa odsłania kolejne warstwy skomplikowanej układanki. Im więcej faktów wychodzi na jaw, tym trudniej oddzielić prawdę od manipulacji.

Jednak prawdziwą gwiazdą tej powieści pozostaje Zuzanna Kruk. To jedna z najbardziej oryginalnych bohaterek, jakie miałam okazję spotkać w polskim kryminale. Jej analityczny umysł, niezwykła spostrzegawczość i umiejętność dostrzegania szczegółów niewidocznych dla innych sprawiają, że śledzenie toku jej myślenia jest fascynujące. Jednocześnie pozostaje postacią niezwykle autentyczną. Autorka nie idealizuje jej, pokazując zarówno wyjątkowe zdolności, jak i trudności, z którymi mierzy się każdego dnia. Dzięki temu Zuzanna staje się bohaterką z krwi i kości, której trudno nie kibicować.

Ogromnym atutem książki jest sposób prowadzenia fabuły. Agnieszka Peszek doskonale manipuluje emocjami czytelnika, podrzucając kolejne tropy i sugerując rozwiązania, by chwilę później całkowicie wywrócić wszystko do góry nogami. Każde nowe odkrycie rodzi więcej pytań niż odpowiedzi, a obraz sytuacji nieustannie się zmienia. Wielokrotnie byłam przekonana, że już wiem, kto stoi za wydarzeniami, jednak autorka skutecznie burzyła moje teorie. Finał okazał się dla mnie całkowitym zaskoczeniem i pozostawił bardzo satysfakcjonujące wrażenie.

Na uwagę zasługuje również fakt, że równolegle prowadzone są dwa śledztwa. Zaginięcie Artura Wieczorka przeplata się ze sprawą brutalnego morderstwa przedszkolanki. Obie historie stopniowo odsłaniają kolejne tajemnice, budując napięcie i sprawiając, że czytelnik nieustannie pozostaje w stanie czujności. Każdy rozdział wnosi nowe informacje, a obraz całej sytuacji zmienia się niczym w kalejdoskopie.

Nie sposób pominąć klimatu tej powieści. Nadmorska sceneria daleka jest od wakacyjnej sielanki. Opustoszałe plaże, chłodny wiatr, szum wzburzonych fal i rozległe wydmy tworzą atmosferę niepokoju oraz osaczenia. To miejsce, w którym tajemnice zdają się ukrywać za każdym zakrętem, a pozorny spokój jest jedynie iluzją. Autorka wykorzystuje otoczenie w mistrzowski sposób, sprawiając, że czytelnik niemal czuje słoną bryzę i chłód nadmorskiego powietrza.

„Zazdrościsz mi?” to jednak znacznie więcej niż kryminalna zagadka. To również opowieść o ludzkich słabościach, toksycznych relacjach, niespełnionych ambicjach, poczuciu krzywdy i zazdrości, która potrafi zatruwać człowieka od środka. Agnieszka Peszek pokazuje, jak cienka granica dzieli zwykłe konflikty od tragedii oraz jak łatwo pozory mogą przesłonić prawdę.

To książka, która nie pozwala się nudzić ani przez moment. Pełna zwrotów akcji, wyrazistych bohaterów i zaskakujących odkryć, trzyma w napięciu do samego końca. A kiedy wydaje się, że wszystkie elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce, autorka serwuje finał, który zmusza do spojrzenia na całą historię z zupełnie nowej perspektywy.

„Nie było tutaj mowy o zbrodni w afekcie, ale o skrupulatnie przemyślanym planie. Niestety nawet w taki może wkraść się pomyłka”.

„Zazdrościsz mi?” to kryminał dla czytelników, którzy cenią inteligentnie skonstruowane intrygi, wielowymiarowych bohaterów i historie zmuszające do refleksji. To opowieść udowadniająca, że najgroźniejsze sekrety nie kryją się w ciemnych zaułkach, lecz w ludzkich sercach. Zdecydowanie jedna z najlepszych polskich premier kryminalnych tego roku.

Link do opinii
Avatar użytkownika - dianawiszniewska
dianawiszniewska
Przeczytane:2026-06-12, Ocena: 5, Przeczytałam,

Jakie trzeba mieć szczęście by wyjechać na urlop, by odpocząć od spraw kryminalnych i znaleźć w lesie nogę? To pytanie może zadać sobie genialnie wykreowana aspirant Zuzanna Kruk. Co w niej takiego wyjątkowego, a to, że ma autyzm więc część zachowań ludzi musi sobie tłumaczyć logiką, przez co jest absolutnie irytująca (dla większości ludzi) a przy okazji skuteczna. Czytając tę książkę, po prostu nie da się tej postaci nie lubić.

Samo śledztwo prowadzi natomiast do poznania kolejnych wielowymiarowych bohaterów. Każdy z nich jest inny, a za fasadą pozorów i cudownego życia być może ukrywa coś co łączy całą sprawę w jedną całość. Dodam w sekrecie, że do sprawy głównej dostaniemy do rozwikłania sprawę poboczną (też ciekawą) gratis.

Książkę czyta się szybko, język jest bardzo przystępny, a emocje naprawdę dobrze oddane. To historia, która przypomina, że zazdrość często rodzi się z wyobrażeń, a nie z faktów. I właśnie dlatego warto spojrzeć głębiej, zanim ocenimy czyjeś życie jako lepsze od naszego.

Ocena: 9/10

Link do opinii
Avatar użytkownika - ZaczytanyGlina
ZaczytanyGlina
Przeczytane:2026-05-28, Ocena: 5, Przeczytałem,

Artur Wieczorek to zadufany w sobie człowiek. Nie liczy się z nikim i z niczym. Ku zaskoczeniu otoczenia, po śmierci matki otrzymuje spadek w postaci udziałów w galerii sztuki. Jest wyrafinowany, a przez to skuteczny. Połączenie tych cech powoduje, że lista osób, które go nienawidzą systematycznie rośnie. W myśl zasady „po trupach do celu” realizuje swój biznesplan – pytanie tylko, czy przysłowie, jakim się kieruje nie zmaterializuje się w najgorszym dla niego momencie.
Zuzanna Kruk mimo, że tego nie planowała, wyjeżdża do Juraty na przymusowy urlop. Wypoczynek to ostatnia rzecz, o której w tej chwili marzy, postanawia jednak skorzystać z okazji i zamierza dobrze się bawić. Szybko się okazuje, że praca, którą zostawiła daleko za sobą szybko ją znalazła.
W okolicy zostaje odnaleziona odcięta noga. Zuzanna nie była by sobą, gdyby nie zaangażowała się w tę sprawę mimo, że ewidentnie nie jest to jej rejon służbowy. W wyniku decyzji przełożonych na miejscu pojawia się też jej partner. Pierwsze ustalenia, jakie poczynili wskazują, że odnaleziona część ciała może należeć do Artura Wieczorka.
Rozpoczyna się nietypowe śledztwo, którego wynik na pewno nie będzie oczywisty.
„Zazdrościsz mi?” to druga odsłona serii z policjantką Zuzanną Kruk, wyjątkową policjantką, której styl pracy mocno odbiega od klasycznego modelu. Tym razem policjantka zmuszona jest zmienić otoczenie, co nie pomaga jej w prawidłowy wejściu w sprawę.
Agnieszka Peszek po raz kolejny udowadnia, że jej znakiem rozpoznawczym jest wręcz tytaniczna praca wykonana na etapie researchu. Czytelnik szybko zauważa, że za każdą sceną, dialogiem i psychologicznym niuansem stoi ogrom przygotowań oraz wnikliwa analiza materiałów źródłowych. Tym razem szczególnie imponuje sposób, w jaki zgłębiła temat grafologii. Nie traktuje jej jedynie jako efektownego dodatku fabularnego, lecz buduje na niej istotne elementy narracji. Dzięki temu książka zyskuje wyjątkową wiarygodność, a cała historia nabiera intelektualnej głębi, która jeszcze długo pozostaje w głowie po zakończeniu lektury.
Polecam bardzo gorąco

Link do opinii
Avatar użytkownika - ksiazkowo
ksiazkowo
Przeczytane:2026-06-13, Ocena: 6, Przeczytałam,

 

 

,,Zazdrościsz mi?" Agnieszki Peszek to kryminał psychologiczny, który udowadnia, że zazdrość może być równie niebezpieczna jak nienawiść. Autorka buduje historię wokół zagadkowego zniknięcia Artura Wieczorka, człowieka, którego trudno nazwać lubianym. Lista osób mających wobec niego żal jest długa, dlatego od początku pojawia się pytanie: kto miał motyw, aby go skrzywdzić. Największą siłą powieści jest sposób przedstawienia ludzkich emocji. Tytułowa zazdrość nie jest tu jedynie dodatkiem do fabuły, ale jej głównym motorem. Autorka pokazuje, jak łatwo zwykła niechęć może przerodzić się w obsesję, a poczucie niesprawiedliwości w pragnienie zemsty. Bohaterowie nie są jednoznaczni - każdy skrywa własne tajemnice, kompleksy i pretensje, co sprawia, że czytelnik nieustannie zmienia swoje podejrzenia. Na szczególną uwagę zasługuje postać starszej aspirant Zuzanny Kruk. To bohaterka nietuzinkowa, która postrzega świat w sposób odmienny od większości ludzi. Jej logiczne myślenie, spostrzegawczość i umiejętność dostrzegania szczegółów nadają śledztwu wyjątkowy charakter. Jednocześnie autorka nie idealizuje swojej bohaterki, pokazując jej trudności w relacjach społecznych i codziennym funkcjonowaniu. Dzięki temu Zuzanna wydaje się autentyczna i wzbudza zainteresowanie czytelnika. Dużym atutem książki jest także nadmorska sceneria. Jurata i okolice wydm, które zwykle kojarzą się ze spokojem i wypoczynkiem a tymczasem stają się miejscem mrocznej zagadki. Kontrast między pięknem krajobrazu a brutalnością wydarzeń skutecznie buduje atmosferę niepokoju i napięcia. Agnieszka Peszek umiejętnie prowadzi akcję, podrzucając fałszywe tropy i stopniowo odkrywając kolejne elementy układanki. Czytelnik do samego końca nie ma pewności, kto jest ofiarą, a kto sprawcą. To sprawia, że książkę czyta się z dużym zaangażowaniem i ciekawością. ,,Zazdrościsz mi?" to nie tylko dobrze skonstruowany kryminał, ale również interesujące studium ludzkiej psychiki. Powieść skłania do refleksji nad tym, jak silnym i destrukcyjnym uczuciem może być zazdrość oraz jak bardzo nasze oceny innych ludzi bywają powierzchowne. To książka dla osób, które lubią zagadki kryminalne, ale oczekują od literatury czegoś więcej niż samego śledztwa.

 

 

Link do opinii

Przychodzę do Was dzisiaj z niesamowicie wciągającą drugą cześcią serii kryminalnej Agnieszki Peszek, a mianowicie pozycją ,,Zazdrościsz mi?" Pierwsza część nosiła nazwę,,Zabijesz mnie?" Obie książki można czytać oddzielnie, gdyż mimo iż główna bohaterka jest ta sama, to historia kryminalna inna, tocząca się w zupełnie innym miejscu, charakter śledztwa i główny motyw psychologiczny też jest inny. Dlatego też bez obaw zacznijcie, od której chcecie, ale radzę mimo wszystko zacząć od początku, aby poznać lepiej główną bohaterkę Zuzannę Kruk.

Jak dla mnie ta bohaterka mimo swojego zaburzenia jest niesamowita. Dostrzega więcej niż inni, analizuje świat dosłownie, jest ogólnie trudną osobą dla innych w najbliższym otoczeniu, ale właśnie to jest w niej wyjątkowe. Autorka pokazała ją bardzo realnie i ludzko, z zaletami, jak też jej wadami i problemami. W tej pozycji bohaterka ląduje na przymusowym urlopie i to w sumie przez sprawę z poprzedniej części. Jej choroba plus trudy tejże sprawy zagęściły atmosferę w pracy i takim to sposobem Zuzanna ląduje nad polskim morzem poza sezonem. Miejscowość jest wyludniona, ponura, wieje nudą, a pogoda jest typowo barowa. Dla osoby, która żyje pracą i potrzebuje stałych bodźców intelektualnych, taki urlop to czysta katorga. Dlatego też, gdy dochodzą ją słuchy o znalezionej męskiej nodze nieopodal nadmorskich wydm, angażuje się od razu w śledztwo. Dołącza do niej Andrzej jej przyjaciel, także glina. W międzyczasie dochodzi również do tragedii w przedszkolu. Od razu nasuwa nam się pytanie, czy te dwie sprawy są ze sobą powiązane, czy autorka tylko urozmaica fabułę wątkiem pobocznym. Tak naprawdę nie wiemy o tym, aż do samego końca. Jest też tu wątek grafologiczny, ale o tym już Wam nie powiem. Czytajcie, a znajdziecie go w książce, jest mega ciekawy.

Ta pozycja utwierdziła mnie w przekonaniu, że od zazdrości do czystej, bezwzględnej nienawiści krótka droga. I choć człowiek wie o tym, to po takich książkach dochodzi to do nas jeszcze bardziej, że są tacy ludzie na świecie i często w najbliższym otoczeniu.

Agnieszka Peszek świetnie uchwyciła ten moment, w którym człowiek przestaje tylko zazdrościć sukcesu czy pieniędzy, a zaczyna po prostu nienawidzić drugiego człowieka za to, że w ogóle istnieje i ma się dobrze. To jest naprawdę przykre. W tej książce, jak też w życiu nienawiść nie wybucha nagle. Ona sączy się, jest jak trucizna, którą bohaterowie karmią się każdego dnia, aż w końcu całkowicie ich zaślepia. Mocno uderza fakt, że ta nienawiść rodzi się między najbliższymi ludźmi. Autorka pokazuje, że więzy krwi przed niczym nie chronią, a wręcz przeciwnie, sprawiają, że potrafimy uderzyć mocniej, bo doskonale znamy swoje słabe punkty. Ta cała spirala zawiści i chęci odwetu pokazuje jedno, że nienawiść niszczy nie tylko ofiarę, ale przede wszystkim tego, kto ją w sobie nosi, wypalając w nim jakiekolwiek ludzkie odruchy .Śledztwo, śledztwem, sprawa, sprawą, ale ta historia wkrada się do serc i głów robiąc tam niezłą 

Link do opinii

Kolejny tom z cyklu Zuzanna Kruk już w naszych rękach! Co tym razem wydarzy się w życiu Pani aspirant?

Zuzanna po namowach kolegi z pracy wyjeżdża na zasłużony urlop do Juraty. Podczas jednego ze spacerów jest świadkiem, gdzie jedna z turystek znajduje ludzką stopę. Zuzanna od razu bierze się do pracy i na własną rękę zaczyna przeprowadzać śledztwo.

Na pomoc przychodzi jej Andrzej Woźniak. Razem próbują odgadnąć kogo skrzywdzono. Na pierwszy ogień idzie Artur Wieczorek. Mężczyzna, który nie ma przyjaciół, a duża część osób poprostu go nie lubi. Po śmierci matki rządzi się firmą, którą dostał w spadku.

Jak to u Pani Agnieszki jest w zwyczaju, nic nie jest tutaj takie pewnie. Sekrety gonią sekrety. A z każdym tropem zwiększa się ilość niewiadomych, tym bardziej mężczyzn którzy mogli zostać poszkodowanymi.

Ciekawy wątek stanowi tutaj Pani grafolog. To ona także ma tutaj pole do popisu. Badanie autentyczności dokumentów i analizowanie ich prowadzi naprawdę do ciekawych odkryć oraz pozwala ujawnić istotne nieścisłości.

Historia, która tutaj się wydarzyła opowiada o zazdrości na najwyższym poziomie. Zawiść i rodzinne historie, które zdecydowanie nie mogą zakończyć się dobrze.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Lap_za_ksiazke
Lap_za_ksiazke
Przeczytane:2026-06-08, Ocena: 5, Przeczytałem, Kryminał ,

Jeden spacer zamienia urlop w śledztwo.

 

Zuzanna Kruk dała się przekonać do krótkiego urlopu i wyjeżdża nad morze. Jeden ze spacerów kończy się tragicznym znaleziskiem. W krzakach leży odcięta noga. Wspólnie z Woźniakiem przekonuje komendanta i rozpoczyna śledztwo w nieznanym otoczeniu.

 

,,Zazdrościsz mi?" to kolejna część z Zuzanną Kruk w roli głównej. Bohaterka nieraz nas zaskoczy i udowodni, że inność nie musi być wadą. W wielu przypadkach potrafi pomóc.

 

Kruk odpoczywa, a przynajmniej próbuje. Woźniak tęskni za uporządkowaniem i dziwnymi natręctwami Zuzy. Nowy partner, z którym przyjdzie mu współpracować, doprowadza go do szewskiej pasji.

 

Autorka prowadzi równolegle dwa śledztwa, ale to sprawa odciętej nogi szybko kradnie całe show i rzuca nas w wir wydarzeń. Im głębiej bohaterowie drążą temat, tym bardziej podejrzane wydają się powiązania w rodzinnej firmie.

 

Podwójna oś czasowa pozwala nam lepiej poznać historię ofiar i wzajemne relacje. Od samego początku czułem, że coś jest ukartowane. Miałem swój typ, lecz zupełnie nie trafiłem. Wyjaśnienie całej sprawy i motywacja sprawcy były dla mnie sporym zaskoczeniem.

 

Ciekawostką jest specjalistka od grafologii. Interesujący wątek. Dowiemy się kilku rzeczy o stylu pisania, na które sami prawdopodobnie nie zwrócilibyśmy uwagi.

 

Podoba mi się para głównych bohaterów. Kruk z jej podejściem do świata i Woźniak, który czasami czuje się za nią odpowiedzialny. Widać, że mimo różnic tworzą zgrany duet. Całość uzupełniają rozmyślania Woźniaka o swojej rodzinie i o poprzednich sprawach. Pozwala to lepiej poznać bohatera.

 

Sam początek jest dość powolny. Wydaje mi się, że ma na to wpływ wrzucenie dwóch różnych spraw do fabuły książki. Przeskakujemy między wydarzeniami i akcja powieści wolno się rozkręca.

 

,,Zazdrościsz mi?" pozytywnie mnie zaskoczyła. To kryminał z dobrze poprowadzoną zagadką, świetnym duetem bohaterów i finałem, który skutecznie wyprowadza czytelnika w pole. No i zakończenie. Dla takich zwrotów akcji czyta się kryminały. Ode mnie 8/10. Nawet pomimo wolniejszego początku.

 

Link do opinii

Bywają emocje, które nie mają w sobie nic z gwałtowności. Nie przychodzą jak krzyk, raczej jak drobne ukłucie, którego łatwo nie zauważyć albo udawać, że go nie ma. Zazdrość należy właśnie do nich -- cicha, cierpliwa, niemal niewinna w pierwszym momencie. A jednak to ona, bardziej niż wiele innych uczuć, potrafi powoli zmieniać sposób patrzenia na świat.

W powieści ,,Zazdrościsz mi?" Agnieszki Peszek nie traktuje zazdrości jako prostego motywu zbrodni. Czyni z niej oś konstrukcyjną całej opowieści -- emocję, która przenika relacje, decyzje i wspomnienia bohaterów. To nie kryminał, w którym najważniejsze jest odkrycie sprawcy, lecz historia o tym, jak łatwo człowiek zaczyna porównywać własne życie z cudzym i jak niebezpieczne bywa to porównanie.

W centrum tej historii znajduje się podkomisarz Zuzanna Kruk -- bohaterka nieoczywista, wyraźnie różniąca się od klasycznych postaci policyjnych znanych z kryminałów. Jej sposób postrzegania świata, analityczny i zdystansowany, sprawia, że dostrzega szczegóły, które dla innych pozostają niewidoczne. Nie chodzi jednak wyłącznie o jej zdolności śledcze, ale o sposób, w jaki jej obecność zmienia perspektywę całej narracji. Zuzanna nie tyle prowadzi śledztwo, ile pozwala czytelnikowi zobaczyć, jak bardzo rzeczywistość zależy od tego, kto na nią patrzy.

Drugim, równie ważnym bohaterem tej opowieści jest przestrzeń -- Jurata. Poza sezonem turystycznym traci swój wakacyjny charakter i odsłania zupełnie inne oblicze: puste, chłodne, pełne niedopowiedzeń. To właśnie w tej scenerii rozgrywa się historia, w której nic nie jest oczywiste. Jurata nie pełni roli tła -- staje się niemal równorzędnym bohaterem, miejscem, które współtworzy nastrój niepokoju i wyobcowania.

W tle pojawia się również postać Artura Wieczorka, wokół którego skupiają się podejrzenia i emocje mieszkańców. To on staje się osią ludzkich napięć -- kimś, kto jednocześnie jest obecny i nieuchwytny, jakby jego historia była filtrowana przez cudze lęki i interpretacje.

Właśnie w tym tkwi siła powieści Peszek: w pokazaniu, że zazdrość nie jest jedynie uczuciem jednostki, lecz mechanizmem społecznym. Przenosi się między ludźmi, zmienia ich relacje, deformuje obraz rzeczywistości. To, co wydaje się pewne, okazuje się tylko interpretacją.

 

Po zakończeniu lektury pozostaje nie tyle pytanie o rozwiązanie zagadki, ile o to, jak często sami patrzymy na życie innych przez pryzmat tego, czego nam brakuje. I czy potrafimy jeszcze odróżnić pragnienie od porównania, a porównanie od zazdrości.

Link do opinii
Inne książki autora
Ona (#2). 3kąt
Agnieszka Peszek0
Okładka ksiązki - Ona (#2). 3kąt

W domu znanego muzyka policja odkrywa ciało kobiety. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, twierdzi, że zupełnie nie pamięta zamordowanej i spotkania z...

Krew na rękach
Agnieszka Peszek0
Okładka ksiązki - Krew na rękach

Anna od lat pracuje jako pielęgniarka, ale czuje, że nadszedł czas na zmianę. Kiedy wreszcie decyduje się odejść ze szpitala, trafia na nietypową ofertę...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy