Artura Wieczorka mało kto darzy sympatią.
Wspólnik matki. Przyrodnia siostra. Była żona.
To tylko kilka osób z długiej listy tych, którzy mu zazdroszczą.
Starsza aspirant Zuzanna Kruk wyjeżdża na przymusowy urlop. Sielankowy klimat szybko zostaje zakłócony przez nietypowe znalezisko, na które trafia przypadkowa turystka.
Nieopodal nadmorskich wydm ciągnących się wzdłuż wybrzeża kobieta odkrywa… męską nogę.
Policjantka jak zwykle nie potrafi odpuścić. Wszystko wskazuje na to, że to noga Artura Wieczorka. Tylko czy na pewno?
A może to, co widzą policjanci, to dobrze wyreżyserowane przedstawienie?
Kto nim kieruje?
Kto jest ofiarą, a kto sprawcą?
„Zazdrościsz mi?” to kryminał, w którym zagadka goni zagadkę, a gdy wydaje się, że wszystko jest już jasne, sytuacja zmienia się diametralnie.
Czy jesteś gotowy na wciągającą grę w towarzystwie nietuzinkowych bohaterów i nadmorskiego klimatu, który niesie ze sobą nie tylko bryzę, ale i spustoszenie?
Jeśli tak – „Zazdrościsz mi?” to tytuł właśnie dla Ciebie.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2026-06-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 408
Język oryginału: polski
„Zazdrościsz mi?” Agnieszki Peszek to kryminał, który od samego początku otacza czytelnika atmosferą tajemnicy i niepewności. Akcja rozgrywa się w nadmorskiej miejscowości, jednak zamiast wakacyjnego klimatu otrzymujemy historię pełną sekretów, napięć i wydarzeń, które burzą pozorny spokój mieszkańców. Z dumą objęłam tę książkę patronatem, ponieważ od pierwszych stron wgryzłam się w tę historię tak bardzo, że nie mogłam jej odłożyć dopóki nie poznałam zakończenia. Autorka doskonale umie budować napięcie i pisze tak dobrze, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od czytania. 💫
🌊 Zuzanna Kruk planowała spędzić kilka spokojnych dni nad morzem i choć na chwilę odciąć się od zawodowych obowiązków. Los jednak szybko to zweryfikował. Jej wypoczynek zostaje przerwany przez wstrząsające odkrycie dokonane na wydmach, które uruchamia śledztwo pełne niejasności, sekretów i sprzecznych tropów. Bardzo szybko uwaga śledczych skupia się na Arturze Wieczorku, człowieku, który wzbudza skrajne emocje wśród mieszkańców. Nie brakuje osób żywiących wobec niego urazę, a lista potencjalnych powodów do konfliktu wydaje się wyjątkowo długa. Im głębiej bohaterowie zagłębiają się w sprawę, tym bardziej przekonują się, że pozory mogą być mylące, a prawda jest znacznie bardziej skomplikowana, niż początkowo zakładano…
Autorka umiejętnie prowadzi fabułę, stopniowo odsłaniając kolejne fragmenty układanki. Każda nowa informacja rodzi następne pytania, a niemal każda postać skrywa coś, czego nie chce ujawniać. W efekcie czytelnik przez długi czas nie ma pewności, komu można zaufać i kto rzeczywiście odgrywa kluczową rolę w całej historii. „Zazdrościsz mi ?” to nie tylko opowieść o zbrodni, ale również historia pokazująca, jak silne emocje potrafią wpływać na ludzkie decyzje. Zazdrość, rozczarowanie, żal i niewypowiedziane pretensje stają się tutaj siłą napędową wielu wydarzeń. Autorka przypomina, że za pozornie zwyczajnymi relacjami często kryją się skomplikowane historie, których nie widać na pierwszy rzut oka.
Również sceneria książki okazała się być bezbłędna - chłód morskiego powietrza, monotonna melodia fal i wszechobecna pustka skutecznie wzmacniają wrażenie, że za spokojną fasadą kryje się coś niepokojącego. Puste plaże, szare niebo i rozległe wydmy stają się naturalnym tłem dla historii, w której nic nie jest tak oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Otoczenie nie tylko buduje nastrój, ale wręcz współtworzy opowieść, potęgując napięcie i poczucie zagrożenia.
„Zazdrościsz mi?” to trzymająca w napięciu zagadka kryminalna, której nie sposób się oprzeć. Doskonale rozbudowana fabuła, która wciąga czytelnika na długie godziny, wyraziści bohaterowie i akcja, która z każdą stroną coraz bardziej zaskakuje, to nic innego jak przepis na udany kryminał.
W planach na ten rok miałam poznanie twórczości Agnieszki Peszek. Uwielbiam dobre kryminały, a po Waszych licznych zachwytach po prostu musiałam sprawdzić fenomen autorki. Udało mi się to już w połowie roku, więc jest wielka szansa, że do jego końca przeczytam duuużo więcej. A po lekturze „Zazdrościsz mi?” mam na to naprawdę ogromną ochotę!
„Mamy jedną nogę i kilka zagadek”
Okazuje się, że takie „atrakcje” można znaleźć w Juracie poza sezonem, prócz morskiej bryzy i piaszczystych plaż, oczywiście. Odpoczywająca w tej okolicy aspirant Zuzanna Kruk ma szczęście lub pecha znaleźć się w samym centrum dramatycznych zdarzeń. Do sprawy szybko zostaje skierowany również jej partner z Warszawy, Andrzej Woźniak.
Autorka, oprócz dynamicznie prowadzonego śledztwa, pozwala nam zajrzeć w przeszłość rodziny Wieczorków, w której niespodziewanie umiera nestorka rodu. Pozostawiony przez nią testament budzi nie tylko negatywne emocje, ale również podejrzenia o sfałszowanie. Jedynym zadowolonym z przekazania udziałów w firmie jest jej syn, Artur Wieczorek. Mężczyzna ma jednak wyjątkową umiejętność zyskiwania sobie wrogów i pakowania się w ciemne interesy. Pytanie nasuwa się więc automatycznie: czy to jego noga została odnaleziona na wydmach?
Stopniowo odkrywamy zdarzenia, które doprowadziły bohaterów tej historii do Juraty i do punktu granicznego, w którym ginie więcej niż jedna osoba. Śledzimy poczynania policjantów, którzy mają trudniejsze zadanie niż czytelnik i swoimi metodami muszą dojść do prawdy. Autorka zgrabnie wprowadza do fabuły prawdziwą postać grafolożki, Magdaleny Deuar-Partyki, dzięki której w sprawie wiele się wyjaśnia, a my możemy poznać fascynujące niuanse związane z odręcznym pismem. Byłam zaskoczona, jak wiele można z niego wyczytać!
Oprócz zawiłej sprawy kryminalnej, w której dopatrujemy się motywów chciwości i zemsty, prawdziwą solą tej powieści jest duet śledczych. Zuzanna Kruk, ze swoimi umiejętnościami, ograniczeniami i wyzwaniami wynikającymi z autyzmu, szczerze mnie zafascynowała i wzbudziła ogromną sympatię. Odebrałam ją bardzo osobiście, bo odnajdywałam w niej zachowania, które tak dobrze znam z własnego otoczenia, a autorka oddała je z olbrzymim zrozumieniem tematu. To, że Zuzanna znakomicie uzupełnia się z Woźniakiem, czyni z nich nie tylko skutecznych policjantów, ale przede wszystkim bohaterów, za którymi chce się podążać.
Agnieszka Peszek stworzyła powieść wielowymiarową, w której zgrabnie przenikają się różne wątki. Nie brakuje tu wiarygodnych postaci, również tych drugoplanowych i równie przekonujących motywów. Zazdrość jest tym tytułowym, ale czy najważniejszym? Żywe dialogi, krótkie rozdziały i naturalny język to kwestie techniczne, ale to właśnie one w połączeniu ze stale podtrzymywanym napięciem i niespodziewanymi zwrotami akcji nie pozwalały mi oderwać się od lektury.
Wprawdzie nie znałam pierwszego tomu z duetem Kruk i Woźniak, ale po tej książce mam wielką nadzieję, że jeszcze nieraz przyjdzie mi czytać o prowadzonych przez nich śledztwach.
Więc jak, pakujecie już walizki do Juraty? Tylko zamiast kostiumu kąpielowego koniecznie zabierzcie ze sobą ten kryminał! Choć woda w Bałtyku ma teraz te swoje 13 stopni, gwarantuję Wam, że przy lekturze „Zazdrościsz mi?” będzie Wam naprawdę gorąco. Szczególnie jeśli szukacie znakomitej, trzymającej w napięciu rozrywki, która przy okazji pozwala lepiej i z ogromną wrażliwością zrozumieć świat osoby w spektrum autyzmu.
RECENZJA
„Zazdrościsz mi?”
Autor: Agnieszka Peszek
Wydawnictwo: 110 Procent
„Ja zawsze ci mówię, że nie ma zbrodni idealnej, są tylko takie, gdzie człowiek, czyli my, policja, technicy, lekarze, laboratorium popełniliśmy błędy. A tutaj to ta druga strona coś zrobiła źle. Ktoś się nie postarał.”
Czy istnieje emocja bardziej niebezpieczna od nienawiści? Taka, która potrafi latami dojrzewać w ciszy, żywiąc się cudzym sukcesem, szczęściem i pozornie idealnym życiem? Agnieszka Peszek udowadnia, że najgroźniejsze zbrodnie rodzą się nie z nagłego impulsu, lecz z emocji, które przez lata skrywane są głęboko pod powierzchnią.
„Zazdrościsz mi?” to kryminał, który od pierwszych stron wciąga czytelnika w misternie skonstruowaną sieć kłamstw, manipulacji i sekretów. Wszystko zaczyna się od makabrycznego odkrycia na nadmorskich wydmach. Znaleziona ludzka noga staje się początkiem śledztwa, które z każdą stroną komplikuje się coraz bardziej. Początkowo wydaje się, że odpowiedź jest blisko, jednak autorka szybko pokazuje, że w tej historii nic nie jest takie, jakim wydaje się na pierwszy rzut oka.
W centrum wydarzeń znajduje się Artur Wieczorek, człowiek sukcesu, ambitny, pewny siebie, ale jednocześnie arogancki i budzący niechęć wielu osób. Lista ludzi, którzy mieliby powody, by życzyć mu źle, jest wyjątkowo długa. Była żona, rodzina, wspólnicy czy znajomi, każdy skrywa własne tajemnice, a każda rozmowa odsłania kolejne warstwy skomplikowanej układanki. Im więcej faktów wychodzi na jaw, tym trudniej oddzielić prawdę od manipulacji.
Jednak prawdziwą gwiazdą tej powieści pozostaje Zuzanna Kruk. To jedna z najbardziej oryginalnych bohaterek, jakie miałam okazję spotkać w polskim kryminale. Jej analityczny umysł, niezwykła spostrzegawczość i umiejętność dostrzegania szczegółów niewidocznych dla innych sprawiają, że śledzenie toku jej myślenia jest fascynujące. Jednocześnie pozostaje postacią niezwykle autentyczną. Autorka nie idealizuje jej, pokazując zarówno wyjątkowe zdolności, jak i trudności, z którymi mierzy się każdego dnia. Dzięki temu Zuzanna staje się bohaterką z krwi i kości, której trudno nie kibicować.
Ogromnym atutem książki jest sposób prowadzenia fabuły. Agnieszka Peszek doskonale manipuluje emocjami czytelnika, podrzucając kolejne tropy i sugerując rozwiązania, by chwilę później całkowicie wywrócić wszystko do góry nogami. Każde nowe odkrycie rodzi więcej pytań niż odpowiedzi, a obraz sytuacji nieustannie się zmienia. Wielokrotnie byłam przekonana, że już wiem, kto stoi za wydarzeniami, jednak autorka skutecznie burzyła moje teorie. Finał okazał się dla mnie całkowitym zaskoczeniem i pozostawił bardzo satysfakcjonujące wrażenie.
Na uwagę zasługuje również fakt, że równolegle prowadzone są dwa śledztwa. Zaginięcie Artura Wieczorka przeplata się ze sprawą brutalnego morderstwa przedszkolanki. Obie historie stopniowo odsłaniają kolejne tajemnice, budując napięcie i sprawiając, że czytelnik nieustannie pozostaje w stanie czujności. Każdy rozdział wnosi nowe informacje, a obraz całej sytuacji zmienia się niczym w kalejdoskopie.
Nie sposób pominąć klimatu tej powieści. Nadmorska sceneria daleka jest od wakacyjnej sielanki. Opustoszałe plaże, chłodny wiatr, szum wzburzonych fal i rozległe wydmy tworzą atmosferę niepokoju oraz osaczenia. To miejsce, w którym tajemnice zdają się ukrywać za każdym zakrętem, a pozorny spokój jest jedynie iluzją. Autorka wykorzystuje otoczenie w mistrzowski sposób, sprawiając, że czytelnik niemal czuje słoną bryzę i chłód nadmorskiego powietrza.
„Zazdrościsz mi?” to jednak znacznie więcej niż kryminalna zagadka. To również opowieść o ludzkich słabościach, toksycznych relacjach, niespełnionych ambicjach, poczuciu krzywdy i zazdrości, która potrafi zatruwać człowieka od środka. Agnieszka Peszek pokazuje, jak cienka granica dzieli zwykłe konflikty od tragedii oraz jak łatwo pozory mogą przesłonić prawdę.
To książka, która nie pozwala się nudzić ani przez moment. Pełna zwrotów akcji, wyrazistych bohaterów i zaskakujących odkryć, trzyma w napięciu do samego końca. A kiedy wydaje się, że wszystkie elementy układanki wskoczyły na swoje miejsce, autorka serwuje finał, który zmusza do spojrzenia na całą historię z zupełnie nowej perspektywy.
„Nie było tutaj mowy o zbrodni w afekcie, ale o skrupulatnie przemyślanym planie. Niestety nawet w taki może wkraść się pomyłka”.
„Zazdrościsz mi?” to kryminał dla czytelników, którzy cenią inteligentnie skonstruowane intrygi, wielowymiarowych bohaterów i historie zmuszające do refleksji. To opowieść udowadniająca, że najgroźniejsze sekrety nie kryją się w ciemnych zaułkach, lecz w ludzkich sercach. Zdecydowanie jedna z najlepszych polskich premier kryminalnych tego roku.
Jakie trzeba mieć szczęście by wyjechać na urlop, by odpocząć od spraw kryminalnych i znaleźć w lesie nogę? To pytanie może zadać sobie genialnie wykreowana aspirant Zuzanna Kruk. Co w niej takiego wyjątkowego, a to, że ma autyzm więc część zachowań ludzi musi sobie tłumaczyć logiką, przez co jest absolutnie irytująca (dla większości ludzi) a przy okazji skuteczna. Czytając tę książkę, po prostu nie da się tej postaci nie lubić.
Samo śledztwo prowadzi natomiast do poznania kolejnych wielowymiarowych bohaterów. Każdy z nich jest inny, a za fasadą pozorów i cudownego życia być może ukrywa coś co łączy całą sprawę w jedną całość. Dodam w sekrecie, że do sprawy głównej dostaniemy do rozwikłania sprawę poboczną (też ciekawą) gratis.
Książkę czyta się szybko, język jest bardzo przystępny, a emocje naprawdę dobrze oddane. To historia, która przypomina, że zazdrość często rodzi się z wyobrażeń, a nie z faktów. I właśnie dlatego warto spojrzeć głębiej, zanim ocenimy czyjeś życie jako lepsze od naszego.
Ocena: 9/10
Artur Wieczorek to zadufany w sobie człowiek. Nie liczy się z nikim i z niczym. Ku zaskoczeniu otoczenia, po śmierci matki otrzymuje spadek w postaci udziałów w galerii sztuki. Jest wyrafinowany, a przez to skuteczny. Połączenie tych cech powoduje, że lista osób, które go nienawidzą systematycznie rośnie. W myśl zasady „po trupach do celu” realizuje swój biznesplan – pytanie tylko, czy przysłowie, jakim się kieruje nie zmaterializuje się w najgorszym dla niego momencie.
Zuzanna Kruk mimo, że tego nie planowała, wyjeżdża do Juraty na przymusowy urlop. Wypoczynek to ostatnia rzecz, o której w tej chwili marzy, postanawia jednak skorzystać z okazji i zamierza dobrze się bawić. Szybko się okazuje, że praca, którą zostawiła daleko za sobą szybko ją znalazła.
W okolicy zostaje odnaleziona odcięta noga. Zuzanna nie była by sobą, gdyby nie zaangażowała się w tę sprawę mimo, że ewidentnie nie jest to jej rejon służbowy. W wyniku decyzji przełożonych na miejscu pojawia się też jej partner. Pierwsze ustalenia, jakie poczynili wskazują, że odnaleziona część ciała może należeć do Artura Wieczorka.
Rozpoczyna się nietypowe śledztwo, którego wynik na pewno nie będzie oczywisty.
„Zazdrościsz mi?” to druga odsłona serii z policjantką Zuzanną Kruk, wyjątkową policjantką, której styl pracy mocno odbiega od klasycznego modelu. Tym razem policjantka zmuszona jest zmienić otoczenie, co nie pomaga jej w prawidłowy wejściu w sprawę.
Agnieszka Peszek po raz kolejny udowadnia, że jej znakiem rozpoznawczym jest wręcz tytaniczna praca wykonana na etapie researchu. Czytelnik szybko zauważa, że za każdą sceną, dialogiem i psychologicznym niuansem stoi ogrom przygotowań oraz wnikliwa analiza materiałów źródłowych. Tym razem szczególnie imponuje sposób, w jaki zgłębiła temat grafologii. Nie traktuje jej jedynie jako efektownego dodatku fabularnego, lecz buduje na niej istotne elementy narracji. Dzięki temu książka zyskuje wyjątkową wiarygodność, a cała historia nabiera intelektualnej głębi, która jeszcze długo pozostaje w głowie po zakończeniu lektury.
Polecam bardzo gorąco
[ współpraca reklamowa z Autorką - dziękuję za egzemplarz do recenzji ]
Zuzanna Kruk zostaje wysłana na przymusowy urlop do Juraty. W niedługim czasie odkrywa, że to miejsce jest pełne tajemnic i za sprawą znalezionej w lesie nogi, jej urlop staje się ciekawy. W tym samym czasie jej partner z pracy ma również zagadkę do rozwiązania. W tej historii nic nie wygląda tak jak wydaje się na pierwszy rzut oka. Czy policjantom uda się rozwiązać zagadki?
Jest to drugi tom serii z Zuzanną, nie ukrywam, że pierwszego tomu nie czytałam. Z tego co widziałam można je czytać niezależnie, więc postanowiłam, że zmienię kolejność i... wiem, że pierwszy tom też muszę przeczytać! Co to była za historia. Ja uwielbiam takie opowieści. Pełne tajemnic, zagadek, które nabierają kształtu z każdą przeczytaną stroną.
Do tego bohaterowie, każdy jest ciekawy i wyjątkowy na swój sposób. Duet Zuzanny i Andrzeja, którzy się uzupełniają sprawia, że książkę czyta się bardzo szybko. Do tego ludzie (lub ich części ?), których spotykają na swojej drodze. Fajnie było zagłębić się w pracę policji. Na plus zasługuje też ciekawostka z pracy grafolożki, podobało mi się to jak opowiadała ona o piśmie oraz co można z niego odczytać.
Historia jest podzielona na 3 części. Początkowo jest poprowadzona z dwóch perspektyw: teraz i wcześniej. Dzięki temu poznajemy Artura Wieczorka - potencjalnego właściciela nogi znalezionej w lesie. Wkraczamy w jego życie i powoli odkrywamy sekrety jego rodziny, jak i jego samego.
Bardzo lubię historie, które mnie zaskakują. Tak było właśnie w tym przypadku. Wydawało mi się, że już wiem wszystko, jednak takiego zakończenia się nie spodziewałam.
Książka spodoba się fanom kryminałów, którzy lubią zagadki, ciekawostki i odkrywanie intryg bohaterów. Do tego nadmorski klimat, ja osobiście uwielbiam półwysep helski, więc to, że akcja dzieje się akurat tam bardzo mnie ucieszyło.
Na wyróżnienie zasługuje też wydanie książki. Barwione brzegi i okładka, która przyciąga wzrok. Ja jestem kupiona i bardzo chętnie przeczytam inne książki Autorki.
,,Zazdrościsz mi?" Agnieszki Peszek to kryminał psychologiczny, który udowadnia, że zazdrość może być równie niebezpieczna jak nienawiść. Autorka buduje historię wokół zagadkowego zniknięcia Artura Wieczorka, człowieka, którego trudno nazwać lubianym. Lista osób mających wobec niego żal jest długa, dlatego od początku pojawia się pytanie: kto miał motyw, aby go skrzywdzić. Największą siłą powieści jest sposób przedstawienia ludzkich emocji. Tytułowa zazdrość nie jest tu jedynie dodatkiem do fabuły, ale jej głównym motorem. Autorka pokazuje, jak łatwo zwykła niechęć może przerodzić się w obsesję, a poczucie niesprawiedliwości w pragnienie zemsty. Bohaterowie nie są jednoznaczni - każdy skrywa własne tajemnice, kompleksy i pretensje, co sprawia, że czytelnik nieustannie zmienia swoje podejrzenia. Na szczególną uwagę zasługuje postać starszej aspirant Zuzanny Kruk. To bohaterka nietuzinkowa, która postrzega świat w sposób odmienny od większości ludzi. Jej logiczne myślenie, spostrzegawczość i umiejętność dostrzegania szczegółów nadają śledztwu wyjątkowy charakter. Jednocześnie autorka nie idealizuje swojej bohaterki, pokazując jej trudności w relacjach społecznych i codziennym funkcjonowaniu. Dzięki temu Zuzanna wydaje się autentyczna i wzbudza zainteresowanie czytelnika. Dużym atutem książki jest także nadmorska sceneria. Jurata i okolice wydm, które zwykle kojarzą się ze spokojem i wypoczynkiem a tymczasem stają się miejscem mrocznej zagadki. Kontrast między pięknem krajobrazu a brutalnością wydarzeń skutecznie buduje atmosferę niepokoju i napięcia. Agnieszka Peszek umiejętnie prowadzi akcję, podrzucając fałszywe tropy i stopniowo odkrywając kolejne elementy układanki. Czytelnik do samego końca nie ma pewności, kto jest ofiarą, a kto sprawcą. To sprawia, że książkę czyta się z dużym zaangażowaniem i ciekawością. ,,Zazdrościsz mi?" to nie tylko dobrze skonstruowany kryminał, ale również interesujące studium ludzkiej psychiki. Powieść skłania do refleksji nad tym, jak silnym i destrukcyjnym uczuciem może być zazdrość oraz jak bardzo nasze oceny innych ludzi bywają powierzchowne. To książka dla osób, które lubią zagadki kryminalne, ale oczekują od literatury czegoś więcej niż samego śledztwa.
Przychodzę do Was dzisiaj z niesamowicie wciągającą drugą cześcią serii kryminalnej Agnieszki Peszek, a mianowicie pozycją ,,Zazdrościsz mi?" Pierwsza część nosiła nazwę,,Zabijesz mnie?" Obie książki można czytać oddzielnie, gdyż mimo iż główna bohaterka jest ta sama, to historia kryminalna inna, tocząca się w zupełnie innym miejscu, charakter śledztwa i główny motyw psychologiczny też jest inny. Dlatego też bez obaw zacznijcie, od której chcecie, ale radzę mimo wszystko zacząć od początku, aby poznać lepiej główną bohaterkę Zuzannę Kruk.
Jak dla mnie ta bohaterka mimo swojego zaburzenia jest niesamowita. Dostrzega więcej niż inni, analizuje świat dosłownie, jest ogólnie trudną osobą dla innych w najbliższym otoczeniu, ale właśnie to jest w niej wyjątkowe. Autorka pokazała ją bardzo realnie i ludzko, z zaletami, jak też jej wadami i problemami. W tej pozycji bohaterka ląduje na przymusowym urlopie i to w sumie przez sprawę z poprzedniej części. Jej choroba plus trudy tejże sprawy zagęściły atmosferę w pracy i takim to sposobem Zuzanna ląduje nad polskim morzem poza sezonem. Miejscowość jest wyludniona, ponura, wieje nudą, a pogoda jest typowo barowa. Dla osoby, która żyje pracą i potrzebuje stałych bodźców intelektualnych, taki urlop to czysta katorga. Dlatego też, gdy dochodzą ją słuchy o znalezionej męskiej nodze nieopodal nadmorskich wydm, angażuje się od razu w śledztwo. Dołącza do niej Andrzej jej przyjaciel, także glina. W międzyczasie dochodzi również do tragedii w przedszkolu. Od razu nasuwa nam się pytanie, czy te dwie sprawy są ze sobą powiązane, czy autorka tylko urozmaica fabułę wątkiem pobocznym. Tak naprawdę nie wiemy o tym, aż do samego końca. Jest też tu wątek grafologiczny, ale o tym już Wam nie powiem. Czytajcie, a znajdziecie go w książce, jest mega ciekawy.
Ta pozycja utwierdziła mnie w przekonaniu, że od zazdrości do czystej, bezwzględnej nienawiści krótka droga. I choć człowiek wie o tym, to po takich książkach dochodzi to do nas jeszcze bardziej, że są tacy ludzie na świecie i często w najbliższym otoczeniu.
Agnieszka Peszek świetnie uchwyciła ten moment, w którym człowiek przestaje tylko zazdrościć sukcesu czy pieniędzy, a zaczyna po prostu nienawidzić drugiego człowieka za to, że w ogóle istnieje i ma się dobrze. To jest naprawdę przykre. W tej książce, jak też w życiu nienawiść nie wybucha nagle. Ona sączy się, jest jak trucizna, którą bohaterowie karmią się każdego dnia, aż w końcu całkowicie ich zaślepia. Mocno uderza fakt, że ta nienawiść rodzi się między najbliższymi ludźmi. Autorka pokazuje, że więzy krwi przed niczym nie chronią, a wręcz przeciwnie, sprawiają, że potrafimy uderzyć mocniej, bo doskonale znamy swoje słabe punkty. Ta cała spirala zawiści i chęci odwetu pokazuje jedno, że nienawiść niszczy nie tylko ofiarę, ale przede wszystkim tego, kto ją w sobie nosi, wypalając w nim jakiekolwiek ludzkie odruchy .Śledztwo, śledztwem, sprawa, sprawą, ale ta historia wkrada się do serc i głów robiąc tam niezłą
Kolejny tom z cyklu Zuzanna Kruk już w naszych rękach! Co tym razem wydarzy się w życiu Pani aspirant?
Zuzanna po namowach kolegi z pracy wyjeżdża na zasłużony urlop do Juraty. Podczas jednego ze spacerów jest świadkiem, gdzie jedna z turystek znajduje ludzką stopę. Zuzanna od razu bierze się do pracy i na własną rękę zaczyna przeprowadzać śledztwo.
Na pomoc przychodzi jej Andrzej Woźniak. Razem próbują odgadnąć kogo skrzywdzono. Na pierwszy ogień idzie Artur Wieczorek. Mężczyzna, który nie ma przyjaciół, a duża część osób poprostu go nie lubi. Po śmierci matki rządzi się firmą, którą dostał w spadku.
Jak to u Pani Agnieszki jest w zwyczaju, nic nie jest tutaj takie pewnie. Sekrety gonią sekrety. A z każdym tropem zwiększa się ilość niewiadomych, tym bardziej mężczyzn którzy mogli zostać poszkodowanymi.
Ciekawy wątek stanowi tutaj Pani grafolog. To ona także ma tutaj pole do popisu. Badanie autentyczności dokumentów i analizowanie ich prowadzi naprawdę do ciekawych odkryć oraz pozwala ujawnić istotne nieścisłości.
Historia, która tutaj się wydarzyła opowiada o zazdrości na najwyższym poziomie. Zawiść i rodzinne historie, które zdecydowanie nie mogą zakończyć się dobrze.
Jeden spacer zamienia urlop w śledztwo.
Zuzanna Kruk dała się przekonać do krótkiego urlopu i wyjeżdża nad morze. Jeden ze spacerów kończy się tragicznym znaleziskiem. W krzakach leży odcięta noga. Wspólnie z Woźniakiem przekonuje komendanta i rozpoczyna śledztwo w nieznanym otoczeniu.
,,Zazdrościsz mi?" to kolejna część z Zuzanną Kruk w roli głównej. Bohaterka nieraz nas zaskoczy i udowodni, że inność nie musi być wadą. W wielu przypadkach potrafi pomóc.
Kruk odpoczywa, a przynajmniej próbuje. Woźniak tęskni za uporządkowaniem i dziwnymi natręctwami Zuzy. Nowy partner, z którym przyjdzie mu współpracować, doprowadza go do szewskiej pasji.
Autorka prowadzi równolegle dwa śledztwa, ale to sprawa odciętej nogi szybko kradnie całe show i rzuca nas w wir wydarzeń. Im głębiej bohaterowie drążą temat, tym bardziej podejrzane wydają się powiązania w rodzinnej firmie.
Podwójna oś czasowa pozwala nam lepiej poznać historię ofiar i wzajemne relacje. Od samego początku czułem, że coś jest ukartowane. Miałem swój typ, lecz zupełnie nie trafiłem. Wyjaśnienie całej sprawy i motywacja sprawcy były dla mnie sporym zaskoczeniem.
Ciekawostką jest specjalistka od grafologii. Interesujący wątek. Dowiemy się kilku rzeczy o stylu pisania, na które sami prawdopodobnie nie zwrócilibyśmy uwagi.
Podoba mi się para głównych bohaterów. Kruk z jej podejściem do świata i Woźniak, który czasami czuje się za nią odpowiedzialny. Widać, że mimo różnic tworzą zgrany duet. Całość uzupełniają rozmyślania Woźniaka o swojej rodzinie i o poprzednich sprawach. Pozwala to lepiej poznać bohatera.
Sam początek jest dość powolny. Wydaje mi się, że ma na to wpływ wrzucenie dwóch różnych spraw do fabuły książki. Przeskakujemy między wydarzeniami i akcja powieści wolno się rozkręca.
,,Zazdrościsz mi?" pozytywnie mnie zaskoczyła. To kryminał z dobrze poprowadzoną zagadką, świetnym duetem bohaterów i finałem, który skutecznie wyprowadza czytelnika w pole. No i zakończenie. Dla takich zwrotów akcji czyta się kryminały. Ode mnie 8/10. Nawet pomimo wolniejszego początku.
Czy dążąc do doskonałości w każdym aspekcie swojego życia, można zatracić się tak bardzo, że bycie dobrym człowiekiem przestaje mieć znaczenie? Czy jest...
Zemsta budowana na pajęczynie kłamstw może doprowadzić tylko do katastrofy. Maria Krzemińska przeprowadza się do Grodziska Mazowieckiego, zostawiając...
Przeczytane:2026-07-12,
Aspirant Zuzanna Kruk zostaje zmuszona do odpoczynku więc postanawia wykecacybad morze. Nie przypuszczała, że ten spokojny wyjazd zamieni się w dość złożone, a za razem skomplikowane śledztwo.
~
Na pobliskich wydmach zostaje odnaleziona odcięta męska mogą. Zuzanna mimo swojego urlopu ale też niechęci do miejscowych policjantów nie odpuszcza. Za wszelką cenę chce rozwiązać tę zagadkę. Wraz z kolegom z Warszawy włącza się w sprawę tajemniczego znaleziska.
~
Noga prowadzi do zaginionego Artura Wieczorka, nie zbyt sympatycznego ale dążącego do postawionego celu mężczyzny. Wszystko komplikuje fakt, iż jego wróg, w za razem wspólnik matki Mikołaj zostaje odnaleziony martwy. Całej pikanterii dodaje przyrodnia siostra Artura oraz tajemniczy mężczyzna, którego jak się później okazuje nogę znalazła Zuzanna.
~
Małe nadmorskie miasteczko, a skrywa tyle tajemnic i złożonych spraw, że trudno w to uwierzyć. Co wydarzy się w Juracie? Kto stoi za morderstwem? Czy sprawa zostanie rozwiązana?
~
Cóż to była za historia! Akcja rozgrywa się dwutorowo co pozwala zapoznać się z wszelkimi dowodami i historiami bohaterów. Teraźniejszość, w której toczy sie to jakże skomplikowane śledztwo oraz przeszłość Artura, która też ma duży wpływ na całą sprawę. Akcja jest dynamiczna ale przede wszystkim bardzo tajemnicza i dość nieoczywista.
~
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i na pewno nie ostatnie. Cała fabuła tak pochłania czytelnika, że za wszelką cenę chce doprowadzić śledztwo do końca wraz z policjantami. Coś niesamowitego, nie potrafiłam się oderwać od książki. Gdy już miałam swój typ podejrzanego to okazało się, że to wcale nie takie oczywiste. Samo rozwianie zagadki, które ujawnia już tożsamość sprawcy mnie zaskoczyła a później jednak stała się oczywista
~
"Zazdrościsz mi?" to książkaz która ukazuje do czego może doprowadzić niezdrowa zazdrość. To jak dlatego mogą się posunąć ludzie zaślepieni zazdrością to jest wręcz nie do pomyślenia. Bardzo polubiłam Zuzannę, jest to dość ciekawa postać, a jej choroba opisana w książce jednocześnie ukazuje z czym na codzien muszą zmagać się osoby z zespołem Aspergera.
~
Cóż więcej mogę dodać, polecam bo książka wciąga już od pierwszych stron. Jest dość intrygująca ale jednocześnie niepokojąca i dość tajemnicza. Każdy fan kryminału sie z tym tytułem polubi. Jest to drugi tom przygód Zuzanny więc kosmicznie musze narodzić pierwsza część. Aczkolwiek nieznajomość poprzedniej części nie stanowi przeszkody. Polecam przepadniecie w tym śledztwie!
Dziękuję autorce za egzemplarz ♥️