" - Masz mnie - zapewnił żarliwie Wiesiek - naprawdę. Po co ci jakiś warszawski bubek? Żyłaś bez niego i dobrze. Gdybyś nie znalazła tego listu, to wszystko by grało, a tak... kichaj na nich i tyle. Ja będę ojcem, po co Ci inni?
- Odbiło ci? - pociągnęła nosem Michalina. - Ty chesz być moim ojcem?!
- Coś taka niedomyślna? Nie twoim, tylko naszych dzieci."
Wydawnictwo: Jaworski
Data wydania: 2004 (data przybliżona)
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 242
Język oryginału: Polski
`...Magda patrzy na kolegę. Patrzy i patrzy. Patrzy i nie może wzroku oderwać. To jest właśnie to! Wymarzony, szarooki, przystojny. Brwi czarne, rzęsy...
(...) ten facet, którego widziała na podwórku pod kasztanowcem, znowu się pojawił i o ile Iza nie miała omamów, nie tylko patrzył w jej okna, ale też poszedł...
Chcę przeczytać,