Trzydziestokilkuletnią Agatę i jej trzy przyjaciółki, wypalone zawodowo pracownice agencji tłumaczeniowej Azor, bardzo ucieszyłyby dwie rzeczy: wspólny weekend za miastem i gdyby ich kierowniczkę Renatę trafił szlag. Oba życzenia się spełniają — niestety w jednym czasie i w jednym miejscu: w pensjonacie Okoń. Okoliczności towarzyszące uwzględniają jeszcze wichurę, odcięcie od świata i nieoczekiwaną obecność członków wyższego kierownictwa agencji.
Jednym z nich jest Zygmunt, ważny manager o wybujałym ego, który w Azorze ma się jak pączek w maśle. Wierzy, że nie zna życia, kto nie wchodził na rynek pracy w latach dziewięćdziesiątych. Wierzy też, że Renatę zamordowano. Nie wszyscy goście pensjonatu podzielają jego zdanie — aż do ataku na kolejną osobę.
Zygmunt rozpoczyna amatorskie śledztwo, trudno mu jednak złożyć wszystkie puzzle w całość — w tym celu musi połączyć siły z Agatą i jej przyjaciółkami, które mają wyjątkowy dar pojawiania się wszędzie tam, gdzie nie powinny (ze szczególnym uwzględnieniem własnego balkonu).
Jak powiedział Grzegorz Kasdepke, „Nie wystarczy wydobyć na wierzch bebechy, a jeżeli już się to zrobi, trzeba z nich upleść intrygujący kilimek”. „Zbrodnia w pensjonacie Okoń” Marty Mondel to kilimek upleciony z wielu elementów – łamania prawa pracy, późnego kapitalizmu i zagadki kryminalnej.
Wydawnictwo: b.d
Data wydania: 2025-08-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 362
Język oryginału: polski
Zapowiadało się ciekawie, niestety wyszło przeciętnie.
Najbardziej irytowały mnie ciągłe dywagacje i przemyślenia bohaterów, które nie miały wpływu na akcję historii. Używanie " mądrych" słów (defenestracja, koherentnie) i języka korporacyjnego też nie przysłużyły się historii. Szkoda , że autorka zmarnowała potencjał.
Przeczytane:2025-10-01, Ocena: 3, Przeczytałam, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku, 52 książki 2025, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Legimi,
Muszę przyznać, że książka Marty Mondel "Zbrodnia w pensjonacie Okoń" rozczarowała mnie trochę. Ponownie dałam się nabrać na intrygującą okładkę i wiele mówiący tytuł.
Chociaż przyznam, że słuchanie audiobooka sprawiło mi przyjemność, lektorzy świetnie interpretowali fabułę z podziałem na dwa głosy (męski i kobiecy), tylko akcja książki zawiodła. Spodziewałam się czegoś bardziej sensacyjnego, bo zagadka zapowiadała się naprawdę dość obiecująco. Lecz coraz bardziej zbyt długie i nudne przemyślenia bohaterów i zbędne opisy sprawiały, że lektura robiła się nudna i monotonna. Gdybym czytała papierową wersję, z pewnością odłożyłabym ją na późniejszy termin. Lecz w sumie to debiut, więc może następna książka będzie lepsza, dlatego nie oceniam książki najgorzej.
Pracownice agencji tłumaczeniowej Azor mają już dość współpracy ze swoją wredną szefową. Renata ma ciągle jakieś pretensje i docenia ich pracy. Ostatnio pracują po godzinach, za które jednak firma nie ma zamiaru zapłacić, mogą wziąć w zamian wolne, ale praca musi być zrobiona na czas, a jest to zupełnie niemożliwe do wykonania...
Przyjaciółki zamierzają w weekend wyjechać do Pensjonatu Okoń, żeby chociaż trochę oderwać się od problemów i nie myśleć o pracy. Sam ośrodek położony z dala od wszystkiego, więc kobiety mają nadzieję na satysfakcjonujący relaks. Jednak gdyby wiedziały, co czeka je za moment, pewnie od razu wyjechałyby stąd jak najszybciej...
W tym samym czasie i tym samym Pensjonacie główne kierownictwo agencji Azor zorganizowało konferencję wyjazdową...
Na domiar złego znienawidzona kierowniczka Renata ginie spadając ze schodów. Czy ktoś ją zepchnął, czy też był to nieszczęśliwy wypadek?
Koleżanka, która znalazła Renatę zostaje napadnięta. Rozszalała burza uniemożliwia wezwanie policji czy jakiejkolwiek innej pomocy. Wychodzi na to, że sprawca jest wśród osób pozostałych w odciętym od świata pensjonacie. Jeden z ważniejszych managerów rozpoczyna dochodzenie, próbując dociec, kto może być sprawcą ataku na pracownice agencji.
Kto jest sprawcą napadu? Czy osoby przebywające w ośrodku mogą czuć się bezpiecznie? Czy komuś jeszcze grozi niebezpieczeństwo?
Myślę, że sam pomysł na fabułę był niezły, lecz jego wykonanie już nie całkiem. Korporacyjny język i zbyt wiele wymyślnych słów nie przemawiało do mnie. Ponadto ciągła krytyka kobiet trochę tu była nie na miejscu.
Posłuchać można...