Dwa morderstwa. Dwie karty tarota. Dwie siostry, które rozdzieliła przeszłość.
Spokojną zamożną dzielnicą Triestu wstrząsają brutalne zbrodnie. Ofiary nie mają ze sobą nic wspólnego - poza tym, że na miejscach zbrodni znaleziono dwie karty tarota: Umiarkowanie i Koło Fortuny. Inspektor Emma Bellini natychmiast je rozpoznaje. To talia stworzona przed laty przez jej siostrę Maię - utalentowaną artystkę i pasjonatkę wróżb, z którą od dawna nie utrzymuje kontaktu.
Emma nie może już dłużej unikać konfrontacji. Musi odnaleźć siostrę, przesłuchać ją i dowiedzieć się, co łączy karty z morderstwami. Maia jednak twierdzi, że talia została zniszczona dawno temu. Siostry odkładają wzajemne urazy i rozpoczynają wspólne śledztwo - każda na swój sposób: Emma kieruje się logiką, Maia podąża za symboliką tarota.
W świecie pełnym tajemnic i kłamstw granica między rozumem a intuicją zaczyna się zacierać. Okazuje się, że aby rozwiązać zagadkę zbrodni, trzeba zajrzeć w głąb siebie. Bo prawdziwa tajemnica wcale nie leży w kartach...
Wydawnictwo: Arkady
Data wydania: 2026-05-29
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 312
Tytuł oryginału: Gli omicidi dei tarocchi
Co łączy tajemnicze morderstwa w Trieście z autorską talią kart tarota? „Zmowa tarota” Barbary Baraldi to dynamiczna i nieprzewidywalna powieść kryminalna, w której sprawy osobiste niebezpiecznie splotą się ze śledztwem. Sprawdźcie, dlaczego warto sięgnąć po tę lekturę w letnie dni!
Powieść pod tytułem „Zmowa tarota” Barbary Baraldi ukazała się nakładem Wydawnictwa LeTra w tym roku. To moje kolejne już spotkanie z tą autorką, które uważam za udane. Czytelnik znajdzie w książce ciekawych, różnych od siebie bohaterów, zaskakujące zwroty akcji oraz wątek tarota, który jest w każdym calu dopracowany. Zapewniam, że przebieg śledztwa i rozwój wydarzeń będą Was zaskakiwać.
Podczas lektury przenosimy się do włoskiego miasta Triest, które jest ciche i pełne tajemnic. Tajemnice, z którymi mierzą się bohaterowie, mogą wzbudzać strach. Na miejscu dwóch zbrodni policja odnajduje karty tarota: Umiarkowanie i Koło Fortuny. Jedna z bohaterek inspektor Emma Bellini już wie, że to nie jest przypadek. Ślad prowadzi do bliskiej jej osoby, co komplikuje sprawę. Jej siostra Maia jest autorką talii kart, z której pochodzą dwie znalezione przy ofiarach. Między nimi sprawy osobiste nie układają się najlepiej . Od dawna nie utrzymują ze sobą kontaktu. Jednak bieg zdarzeń sprawia, że muszą się ze sobą skonfrontować.
Powieść „Zmowa tarota” zdaje się być w każdym fragmencie precyzyjnie zaplanowana, a jednocześnie nie jest tak łatwo przewidzieć, jak się rozwinie sytuacja. Na pierwszy plan wysuwają się siostry Bellini, które zdecydowanie poznajemy najpełniej. Młodsza z bohaterek pracuje w policji i prowadzi śledztwo, a starsza interesuje się sztuką i tarotem. Obie są różne od siebie. Śledztwo sprawia, że życie osobiste z zawodowym zaczyna się niebezpiecznie stykać ze sobą, albo przenikać. Życie osobiste Mai przez zbiegi okoliczności zdaje się być związane ze sprawą prowadzoną przez jej siostrę. Ale czy na pewno to są tylko zbiegi okoliczności? Przekonajcie się.
Pozostałych bohaterów poznajemy przy okazji momentów, których bohaterką jest jedna, albo druga z sióstr. W porównaniu z nimi, pozostałych postaci nie poznajemy w sposób nazbyt pełny. Przykładem może być prokurator, konsultant wytypowany przez niego, asystentka konsultanta. Fabuła jest tak skonstruowana, że prawie każde zdarzenie ma znaczenie dla biegu fabuły i śledztwa, co sprawia, że książkę czyta się płynnie, bez odbiegania od głównych wątków. Rozdziały są krótkie, co sprawia, że lektura nabiera rytmu i tempa.
Tytułowa zmowa tarota ma związek ze sprawą kryminalną i wątkiem wykorzystanym w książce. Dzięki postaci Mai pasjonującej się tarotem, czytelnik może się dowiedzieć, co jest istotą samego tarota, interpretowania kart, a nie przewidywania przyszłości, jak potocznie postrzega się stawianie tarota. Okazuje się, że to może być nawet zbliżone do psychologii. Karty nie przewidują przyszłości, ale pomagają zrozumieć emocje, obecną sytuację oraz możliwe skutki wyborów. Gdy została zawarta zmowa tarota, to karty znalazły się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie…. Tak samo jak ludzie, którym zawiłe intrygi, tuszowane grzechy zniszczyły życie. A niektórym życie odebrano.
Ciekawą bohaterką jest Maia niosąca bagaż doświadczeń, który ją przygniata momentami. Bywa lekko zestresowana relacjami i rozmowami z ludźmi, zwłaszcza na początku znajomości. Zdarza jej się zastanawiać, jak zostanie odebrane to, co chce zrobić lub co powiedzieć. Jej siostra zdaje się być jej przeciwieństwem. Podczas gdy Maia próbuje wrócić na właściwe tory, to Emma wytrwale dąży do rozwiązania zagadki. Czy konfrontacja podczas śledztwa sprawi, że siostry na nowo zbliżą się do siebie? Możecie to sprawdzić, czytając książkę. Bardzo rozbudowane wątki obyczajowe sprawiają, że można zaprzyjaźnić się z bohaterami.
Wielu zamożnych ludzi autorka przedstawia w powieści jako osoby, którym się wydaje, że dzięki koneksjom i wpływom stoją ponad prawem. Że wolno im więcej, niż przeciętnemu śmiertelnikowi. Na tym nadbudowana jest cała intryga kryminalna, co jest bardzo ciekawym zabiegiem. Jednak zapewniam, że pisarka nie przedstawiła w ten sposób wszystkich bogaczy. Antonia, którą Maia pierwszy raz zobaczyła na wernisażu w galerii, sprawia wrażenie sympatycznej przy bliższym poznaniu, jak się okazuje. Korzysta oczywiście z luksusów, ale nie posuwa się do gorszego traktowania osób mniej zamożnych.
Odnalazłam w tej książce to, co lubię w kryminałach i thrillerach. Bohaterów, którzy nie są przedstawiani w czerni i bieli, a w odcieniach szarości. Postacie, które niosą na swoich barkach bagaż doświadczeń i różnie to znoszą. Zdarza się, że w pogoni za zemstą posuwają się zbyt daleko. Wrócę jeszcze na moment do zbiegów okoliczności. Chociaż prawie każdy wątek zdaje się budować zawiłą intrygę, to bieg fabuły nie był przewidywalny. Czytelnik z ciekawością zagląda na kolejną stronę, by odkryć, co się wydarzy. Książkę czyta się lekko i szybko, choć wydarzenia opisane tutaj do lekkich nie należą. Odnajdziemy tutaj też retrospekcje przeszłości, co dopełnia nam obraz toczącej się historii. Polecam Zmowę tarota Barbary Baraldi na długie, letnie dni.
🃏🃏🃏 Recenzja 🃏🃏🃏
Barbara Baraldi " Zmowa tarota "
@barbarabaraldiofficial
Wydawnictwo: Letra
@wydawnictwo_letra
🃏🃏🃏🃏🃏🃏🃏🃏🃏🃏🃏🃏
" Dopóki morderca będzie na wolności, nie będzie mogła spać spokojnie. Jest z nim zwiazana niewidzialnymi kajdanami poprzez talie kart tarota, która nie ma prawa istniec..."
Nie każda zbrodnia zostawia po sobie tylko ciało. Czasem pozostawia symbole, pytania i przeszłość, która po latach upomina się o prawdę. Mrok, tajemnice i karty tarota brzmią jak przepis na intrygujący kryminał, ale Barbara Baraldi udowadnia, że „Zmowa tarota” to coś więcej niż historia o poszukiwaniu mordercy. To opowieść, w której psychologiczna gra, rodzinne tajemnice i niepokojąca atmosfera tworzą całość, od której naprawdę trudno się oderwać.
Barbara Baraldi zabiera czytelnika do Triestu miasta spowitego mgłą, deszczem i tajemnicami. To miejsce nie jest jedynie tłem wydarzeń, ale staje się ich pełnoprawnym uczestnikiem. Miałam wrażenie, że wraz z bohaterami przemierzam jego ciche ulice, a z każdą kolejną stroną atmosfera robi się coraz cięższa. Czuć tu klimat włoskiego noir – mroczny, duszny i momentami wręcz hipnotyzujący.
Już sam pomysł pozostawiania przy ofiarach kart tarota od razu przyciąga uwagę. Nie jest to jednak zwykły chwyt mający wzbudzić ciekawość. Symbolika kart stopniowo nabiera znaczenia, a granica między tym, co racjonalne, a tym, co wydaje się niewytłumaczalne, zaczyna się coraz bardziej zacierać. Co ważne, nawet osoby, które nie znają tarota, bez problemu odnajdą się w tej historii.
🔪 Co znajdziemy w książce?
🕵️♀️ Policyjne śledztwo pełne zwrotów akcji.
🃏 Tajemnicze karty tarota pozostawiane przy ofiarach.
🌧️ Mroczny, deszczowy klimat Triestu.
👭 Skłócone siostry zmuszone do współpracy.
🧠 Psychologiczną grę i stopniowo odkrywane sekrety.
🖤 Rodzinne traumy oraz niewypowiedziane emocje.
⚖️ Starcie logiki z intuicją.
😨 Narastające napięcie i wyścig z czasem.
🎭 Wielowymiarowych bohaterów z własnymi słabościami.
📖 Krótkie rozdziały, które sprawiają, że książkę czyta się błyskawicznie.
Najbardziej zaintrygowała mnie relacja Emmy i Mai. To dwie kobiety, które łączy znacznie więcej niż więzy krwi, choć przez lata dzielił je mur zbudowany z bólu, żalu i niedopowiedzeń. Jedna ufa wyłącznie faktom, druga kieruje się intuicją i symboliką tarota. Ich wspólna droga do odkrycia prawdy okazuje się równie ważna jak samo śledztwo.
Autorka prowadzi fabułę bardzo pewną ręką. Krótkie rozdziały nadają historii świetne tempo, a kolejne tropy sprawiają, że nieustannie zmieniałam swoje podejrzenia. Kilka razy byłam przekonana, że już wiem, kto stoi za zbrodniami, ale Barbara Baraldi skutecznie wyprowadzała mnie z błędu. To jeden z tych kryminałów, które lubią igrać z czytelnikiem i robią to naprawdę dobrze.
Ogromnym atutem książki jest również styl autorki. Jest prosty, dynamiczny i niezwykle obrazowy. Bez zbędnych ozdobników buduje napięcie i tworzy sceny, które bez problemu można sobie wyobrazić. Chwilami miałam wrażenie, jakbym oglądała dobry włoski thriller, w którym mrok kryje się nie tylko w uliczkach miasta, ale przede wszystkim w ludzkich sercach.
To jednak nie jest historia skupiona wyłącznie na znalezieniu mordercy. Równie mocno wybrzmiewają tu emocje; samotność, poczucie winy, żal, niewypowiedziane pretensje i konieczność zmierzenia się z wydarzeniami, które odcisnęły piętno na życiu bohaterów. Dzięki temu całość nabiera głębi i zostaje w głowie jeszcze długo po zamknięciu książki.
Jeśli miałabym wskazać drobny minus, to momentami liczyłam na jeszcze mocniejsze wykorzystanie motywu ezoteryki. Tarot odgrywa ważną rolę, jednak miałam ochotę zanurzyć się w ten świat jeszcze bardziej. Nie zmienia to jednak faktu, że całość tworzy bardzo spójny i wciągający kryminał.
„Zmowa tarota” to mroczny, klimatyczny kryminał noir, który łączy policyjne śledztwo z psychologiczną głębią i rodzinnymi tajemnicami. Jeśli szukacie kryminału, który nie opiera się wyłącznie na pogoni za mordercą, ale równie mocno stawia na klimat, emocje i psychologiczną grę, to "Zmowa tarota" zdecydowanie zasługuje na uwagę. To historia, która pokazuje, że czasem największe tajemnice skrywają nie miejsca zbrodni, lecz ludzie.
PATRONAT MEDIALNY
MIASTO CISZY
Barbara Baraldi, autorka bestsellerowego cyklu o profilerce Aurorze Scalviati, powraca z nową powieścią. „Zmowa tarota” to thriller, który dotyka tego, co tak starannie próbujemy ukrywać. Trzymający w napięciu, wypełniony niepokojem i bólem – oto opowieść, która jest jak pulsująca rana – zostaje w nas na długo. Książka ukazała się pod skrzydłami wydawnictwa LeTra.
Triest jest cichym, spokojnym miastem, które żyje swoim własnym rytmem. Rzadko staje się areną dramatycznych wydarzeń. Wszystko zmienia się, gdy w mieście odnalezione zostają ciała dwóch osób. Początkowo wydaje się, że niewiele łączy te zbrodnie. Jest jednak coś, co wskazuje na to, że ofiary nie zostały wybrane przypadkowo. Przy zwłokach znaleziono karty tarota. Prowadząca śledztwo inspektor Emma Bellini wie, gdzie szukać odpowiedzi – karty tarota prowadzą bezpośrednio do jej siostry, która kiedyś wykonała talię łudząco podobną do tej znalezionej obecnie. Problem w tym, że siostry od kilku lat nie rozmawiają ze sobą… To, co niegdyś stworzyło podwaliny rosnącego między nimi mury, wydaje się zbyt mocne, by mogło zostać zburzone. Kiedy w Trieście dochodzi do kolejnej zbrodni, Bellini wie, że czas stał się towarem deficytowym. Aby rozwiązać sprawę zabójstw będzie musiała odbyć wyjątkowo trudną podróż – do własnej przeszłości. Czy odnajdzie odpowiedzi, na których tak bardzo jej zależy? Komu zależy na tym, by obudzić śpiące duchy przeszłości?
Po włosku, czyli elegancko. Barbara Baraldi, kolejny raz udowadnia, że literatura włoska staje się coraz silniejszym głosem na międzynarodowej arenie. Autorka cechuje się nie tylko własnym, pełnym charakteru stylem, ale także dużym wyczuciem nastrojów i uczuć. Potrafi budować bohaterów, którym po prostu wierzymy, ponieważ ich przeżycia zaskakująco realnie zbliżone są do naszych. „Zmowa tarota” to zarówno mistrzowsko opracowany thriller, ale także opowieść o złożonej i trudnej relacji sióstr, których drogi rozbiegły się dawno temu. Jest opowieścią o stracie. O tym, jak wraz z bliskimi ludźmi odchodzi od nas poczucie bezpieczeństwa i pojawia się pustka, którą trudno jest wypełnić. Twardo stąpająca po ziemi Emma i artystycznie uzdolniona Maia są tak bardzo do siebie różne, a przecież kiedyś były sobie bardzo bliskie. W dzieciństwie stanowiły dla siebie oparcie, a ich więź była tak silna, że zdawać się mogło, iż nic nie będzie w stanie jej zniszczyć. Tymczasem życie i idące wraz z nim wydarzenia, doprowadziły do tego, że teraz stoją naprzeciwko siebie prawie jak obce kobiety. Czy to, co tak brutalnie zostało zniszczone, da się odbudować? Baraldi nakreśla historię tak bardzo poruszającą i dramatyczną, że mogłaby wydarzyć się w prawdziwym życiu i na tym polega fenomen jej powieści. Mimo tego, że ich akcja toczy się w odległym kraju, bohaterowie mierzą się z dramatycznymi przeżyciami, to możemy poczuć ich emocje i zrozumieć ich lęki. Doskonale skonstruowana linia fabularna, która nieustannie się rozpędza, by doprowadzić do wstrząsającego finału.
Ciao Italia? Na kartach powieści Baraldi nie odnajdziemy pocztówkowo pięknych i nieskalanych Włoch. Będzie to wyprawa do państwa wielu kontrastów, barwnego, ale i posiadającego swą mroczną stronę. Autorka opowiada historię, która aż iskrzy od emocjonalnego natężenia. „Zmowa tarota” łączy w sobie to, co mistyczne, eteryczne i zagadkowe z prozą życia, ludzkimi namiętnościami i złem. Barbara Baraldi kapitalnie żongluje tajemnicami i uczuciami. Wprawia w ruch karuzelę, która rozpędza się tak szybko, że trudno jest zaczerpnąć tchu. Jej powieści powinny być opatrywane znakiem „Uwaga ! Wysokie napięcie”. Bardzo interesującym zabiegiem jest zaprezentowanie wydarzeń z dwóch perspektyw : Mai i Emmy. Czytelnik bardzo szybko zostaje porwany przez wir tajemniczych wypadków. Relacje sióstr, jakże odmiennych pod względem zarówno charakterologicznym jak i zawodowym, pozwalają nam na niezwykle intensywne przeżywanie tej historii. Nieliczni to potrafią. Potrafi to Baraldi. Prowadzi narrację tak, że czujemy się wessani i całkowicie zaangażowani. Nie spoczniemy, dopóki nie poznamy rozwiązania zagadki. Kluczową rolę w tej opowieści odgrywa suspens, który pisarka opanowała w sposób perfekcyjny. Każdy kolejny rozdział, mimo iż przybliża nas do poznania prawdy, to jednocześnie sprawia, że czujemy się coraz bardziej skołowani. Stopniowo odkrywają się kolejne karty, a my wiemy już, że to nie będzie zwyczajna historia, lecz coś, co zapamiętamy na długi czas.
Tajemnice zaklęte w przeszłości potrafią długo milczeć. Czasami jednak bywa tak, że to, co miało zostać na zawsze zapomniane, niespodziewanie odżywa, by upomnieć się o swoją racje. Prawda, którą pragniemy poznać czasami jest dużo trudniejsza niż to, w co wierzyliśmy. Thriller, którego akcja osiąga maksymalne tempo, niepokojąco autentyczny i poruszający. „Zmowa tarota” jest opowieścią o tym, jak wiele barw może mieć smutek. O dojmującej samotności i strachu przed stawieniem czoła przeszłości. To także historia złożonej relacji rodzinnej, która obumarła, by dostać szansę na ponowne odrodzenie. O tym, jak bardzo często boimy się tego, co kryje się w nas. Napisana w rewelacyjnym stylu, porywająca i szczera. Po włosku, czyli z klasą. Diabeł gorąco poleca.
Świat niebezpiecznych interesów, wzajemnych układów, przepychu, oraz zamożni i wpływowi ludzie, to wszystko otoczone tajemnicą i milczeniem, bowiem każda z osób jest powiązana z pewną sprawą sprzed kilku lat...
Inspektor Emma Bellini zostaje przydzielona do sprawy budzącej wątpliwości. Zostaje znalezione ciało, za chwilę kolejne, prawdopodobnie łączy je jeden wspólny szczegół, w miejscu zgonu zostają znalezione karty tarota, w każdym przypadku inna. Śledczy łączą poszczególne wątki, pojawia się sugestia, że to ważny element układanki. Czy tak jest na pewno?
Siła, zaangażowanie i strategiczne pomysły przynoszą dobre rezultaty w śledztwie.
Tropy pani inspektor niepokojąco prowadzą do jej siostry Mai, z którą przed laty utraciła kontakt. To właśnie Maia od zawsze interesowała się ezoteryką, odczytywała przekazy i interpretowała obrazy z kart. Nawet sama stworzyła talię z własnymi rysunkami, jednak po pewnym wydarzeniu sama je zniszczyła. Obecnie kobieta może znacznie pomóc w śledztwie, jest jednak pewna dziwna sprawa, ponieważ karty znalezione przy zwłokach należały kiedyś do Mai...
Powieść z wątkiem kryminalnym, od samego początku ciekawi, fascynuje, przeraża i pochłania myśli. Wciągająca, trzymająca w napięciu historia, która pobudza wyobraźnię angażując czytelnika w swoje śledztwo, by finalnie zaskoczyć. Bardzo interesująca opowieść, w której kłam*stwa, mani*pulacja, a także zmowa milczenia skupiają uwagę. Fajnie wpleciony wątek ezoteryki zaskakuje swoją nieprzewidywalnością.
Bulwersujące sytuacje i intensywne śledztwo wciągają do świata pełnego niebezpiecznych momentów i kryminalnych zagadek. Trudne tematy z przeszłości, uza*leżnie*nia i bezwzględne, samodzielne wymierzanie sprawiedliwości tworzą mroczny klimat powieści. Książkę czyta się bardzo dobrze i szybko, nie sposób się nudzić. Dobra, mocna historia, zdecydowanie polecam, czytajcie
,,Zmowa tarota" Barbary Baraldi to książka, która miała zadatki na absolutny hit, ale ostatecznie zostawiła mnie z potężnym niedosytem. A szkoda, bo początek zapowiadał coś naprawdę genialnego.
Zaczyna się z grubej rury i ten start kupił mnie totalnie. Triest- miasto mroczne, duszne i sparaliżowane strachem, robi niesamowity klimat od pierwszych stron. Brutalne morderstwa, przy których sprawca zostawia karty tarota (Umiarkowanie, Koło Fortuny), to motyw, który natychmiast podkręca ciekawość. Do tego dochodzi świetnie zarysowany konflikt na linii policja-skomplikowana przeszłość sióstr Emmy i Mai. Przez dobre dwie trzecie książki bawiłam się świetnie. Tempo było idealne, zagadka intrygująca, a strony wręcz same się przewracały. Czytało się to z zapartym tchem, próbując samemu poskładać te puzzle w całość.
I kiedy wszystko szło w stronę genialnego finału, coś po drodze pękło.
Zakończenie tej historii po prostu mi się nie podobało. Miałam wrażenie, że po tak misternie budowanym napięciu i świetnym klimacie, autorka trochę za bardzo przekombinowała albo wręcz przeciwnie-poszła na skróty. Rozwiązanie całej intrygi zamiast efektu WOW wywołało u mnie raczej lekkie rozczarowanie. Cały ten mroczny, hipnotyzujący balon, który Baraldi pompowała przez całą powieść, na koniec pękł z dość cichym sykiem, nie dając tej satysfakcji, na jaką liczyłam po tak dobrym początku.
Powieść ukazuje burzliwe życie Janis Joplin. W tej wciągającej historii największej rockmanki wszech czasów splatają się wielki talent, desperacja, uzależnienie...
Sparvara to senne miasteczko zagubione w mgłach Niziny Padańskiej. Ludzie tutaj są uczciwi i pracowici. Kiedy Aurora Scalviati zostaje tutaj przeniesiona...
Przeczytane:2026-09-10, Ocena: 6, Przeczytałam, Mam, ulubione,
**PATRONAT MEDIALNY**
Dziś przychodzę do Was z kolejnym patronatem medialnym, który towarzyszył mi przez ostatni czas.
Jakiś czas temu pisałam o czterech tomach historii włoskiej profilerki policyjnej Aurory Scalviati ("Aurora w mroku", "Ukryty obserwator" i "Ostatnia noc Aurory" oraz moim patronacie medialnym "Łamacz kości") i z wielką ciekawością czekałam na kolejne książki tej włoskiej pisarki- i kiedy wydawnictwo Letra zapytało o patronat nad "Zmową tarota" z wielką radością przyjęłam tę propozycję, bo Barbara Baraldi zdecydowanie wpisała się w kanon moich ulubionych zagranicznych pisarek.
Autorka w każdej swojej książce udowodniła, że nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje na pierwszy rzut oka, a rozwiązanie nawet najtrudniejszej sprawy może się znajdować, w wydawałoby się nic nieznaczącym szczególe. Tym razem nie było inaczej, a sama wychodzę z założenia, że zaintrygować i sprawić by czytelnik przepadł w stworzonej przez siebie historii, nie jest łatwo i naprawdę trzeba w to umieć, ale w tym przypadku plan został wykonany w stu procentach i pani Barbara z doskonałego pomysłu stworzyła fabułę wciągającą i nieprzewidywalną, od której bardzo trudno jest się oderwać.
"Zmowa tarota" to rasowy włoski kryminał, w którym nie brakuje przemocy, zawiłego, ale i doskonale poprowadzonego śledztwa, podejrzeń i ślepych uliczek prowadzących donikąd, mroku i napięcia, drugiego, a nawet i trzeciego dna wydawałoby się błahej sytuacji.
Jest to także opowieść o trudnych rodzinnych relacjach, żalu o przeszłość i skrywanych tajemnicach, jest to historia o potrzebie bycia akceptowanym i ucieczce od samotności oraz o marzeniach, które stają się siłą napędową do pokonywania największych trudności. Doskonale została tu pokazana relacja sióstr, które przez lata nie miały ze sobą kontaktu, i dopiero śledztwo, które prowadzi jedna z nich, zaczyna ponownie splatać ich losy. Zestawiając ze sobą tak dwa różne charaktery, pokazała jaką siłą i oparciem jest rodzina, choć czasami nie jest łatwo, zawsze warto dać sobie drugą szansę.
Bardzo podoba mi się tutaj motyw kart tarota, ma on realny wpływ na całą historię, nie jest tylko tłem, ale jednym z bohaterów, który ma realny wpływ na końcowe wydarzenia.
Autorka przy pomocy doskonale wykreowanych postaci pokazuje, co ludzka psychika potrafi zrobić, by się obronić przed przyjęciem najgorszej prawdy. Na przykładzie skrajnie różnych postaci pokazuje, jak bardzo różnie możemy się zachowywać w podbramkowych sytuacjach. Genialnie oddane emocje, które udzielają się czytelnikowi już od pierwszych stron.
Akcja utrzymana jest w dość szybkim tempie, mocno zaskakuje, końcówka totalnie miażdży mózg, a retrospekcje stanowią przysłowiową ciszę przed burzą. Nie brakuje w tej opowieści znaków zapytania, autorka doskonale miesza wątki, wprowadza w uliczki, które prowadza do zaskakujących i wydawałoby się początkowo niepowiązanych ze sobą wydarzeń. Z łatwością potrafi wyprowadzić czytelnika na manowce, by po chwili zaskoczyć i zszokować.
Emocje buzują od początku do końca, czekają tylko na kulminacyjny moment, by wybuchnąć całą swą mocą, a ten moment sprawi, że nie będziecie mogli wyjść z podziwu dla kunsztu, z jakim została ta powieść napisana.
Fabuła zaskoczyła mnie wiele razy, autorka miesza wątki, urywa wątek w najmniej spodziewanym momencie i znów porządnie wszystko wymieszać- kiedy już byłam pewna, że rozwiązałam zagadkę, pojawiał się kolejny plot twist, który totalnie burzył całą moją koncepcję dotyczącą mordercy, a już totalnym zaskoczeniem jest rozwiązanie sprawy, z którą mierzą się śledczy.
Historia jest mroczna, momentami strasznie brutalna, a jej klimat z każdą przewracaną stroną staje się bardziej duszący, podsycający niepewność co do dalszych losów postaci, które są niezwykle autentyczne. Są one niejednoznaczne, poranione, a kilka z nich totalnie wypaczonych psychicznie. Ich dusze przepełnione złem i chęcią zemsty, wzbudzają całą gamę uczuć i emocji. Niejednokrotnie odczuwałam złość, niedowierzanie i współczucie jednocześnie. Autorka genialnie pokazała, jak łatwo jest manipulować drugim człowiekiem, jak łatwo jest zmusić go do milczenia, jak łatwo jest pójść o ten jeden krok za daleko.
Bardzo się cieszę, że poznałam tę historię i mam cichą nadzieję, że to jest początek nowej serii, bo dwie główne bohaterki zdecydowanie dają się lubić, choć są tak różne. Z chęcią poznałabym ich dalsze losy.
Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jeśli lubicie kryminały i thrillery, w których sporą rolę odgrywa ludzka psychika, będziecie tak jak ja zachwyceni. Idealna historia na długi i mroczny i ekscytujący wieczór.