Znachor

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2017-04-24
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788365676740
Liczba stron: 450

Ocena: 5.47 (17 głosów)
Inne wydania:

Najsłynniejsze obok Kariery Nikodema Dyzmy dzieło Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, jednego z najbardziej popularnych pisarzy XX wieku

Profesor Wilczur jest wybitnym chirurgiem, cieszącym się międzynarodową sławą. Podejmuje się zabiegów, których nie podjąłby się nikt inny. Kiedy odchodzi jego ukochana żona, zrozpaczony profesor szuka zapomnienia w alkoholu. Podczas włóczęgi po mieście dochodzi do bójki, w wyniku której Wilczur traci pamięć. Nie mając pojęcia, kim jest, wędruje przez wsie, imając się różnych przypadkowych prac. Na posterunku policyjnym kradnie akt urodzenia i od tej chwili staje się Antonim Kosibą. Już jako Kosiba zaczyna leczyć ludzi. Zyskuje sławę, ale i wpada z tego powodu w kłopoty...

Znachor cieszył się niezwykłą popularnością wśród czytelników. Książkę przeniesiono na ekran filmowy i obie ekranizacje - z 1937 i 1981 roku - okazały się sukcesem.

Kup książkę Znachor

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Znachor

Avatar użytkownika - Noelka
Noelka
Przeczytane:2019-03-10,
"Znachor" - miłość i medycyna   "Znachor" Tadeusza Dołęgi-Mostowicza to jedna z najpiękniejszych powieść o miłości. Początkowo książka ta miała być scenariuszem do filmu.

Bardzo lubię "Znachora", to jeden z moich ulubionych filmów. Oglądałam go już kilka razy i nigdy mi się nie znudzi. Jednak nigdy nie zapoznałam się z książką. Postanowiłam to wreszcie zmienić, dlatego sięgnęłam po powieść Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.

Wybitny chirurg, profesor Rafał Wilczur, odnosi liczne sukcesy zawodowe. Przeprowadzane przez niego operacje wymagają niezwykłej precyzji. Profesor Wilczur operował wrzód na sercu. Trzymał je oto w lewej dłoni i rytmicznym ruchem palców masował nieustannie, gdyż wciąż słabło. Przez cienką gumową rękawiczkę czuł każde drgnięcie, każdy lekki bulgot, gdy zastawki odmawiały posłuszeństwa i drętwiejącymi palcami zmuszał je do pracy. Operacja trwała już czterdzieści sześć minut.

Niestety międzynarodowa sława nie przekłada się to na jego relacje rodzinne. Pewnego dnia jego ukochana żona postanawia odejść do innego i zabiera ze sobą córkę. Zrozpaczony mężczyzna włóczy się bez celu po mieście, zostaje okradziony i pobity - w konsekwencji czego traci pamięć. Od tej pory chodzi od wioski do wioski i ima się różnych prac. I choć nie pamięta nic ze swojego dawnego życia, zostaje lokalnym znachorem... Czy uda mu się odzyskać pamięć?

"Znachor" to powieść obyczajowa, która jest jedną z najpiękniejszych książek o miłości. Autor pokazał w niej, że uczucie ojcowskie jest silniejsze niż utrata pamięci. Profesor Wilczur, jako Antoni Kosiba, od razu zapałał sympatią do swojej córki, choć tak naprawdę nie wiedział, kim ona jest. I gdy uległa wypadkowi, chciał jej pomóc za wszelką cenę. Nawet cenę kradzieży narzędzi chirurgicznych i podjęcia się niebezpiecznej operacji - bez uprawnień. Kolejnym uczuciem jest miłość do żony. Była bezgraniczna, kochał ją ponad wszystko. Dlatego tak trudno było mu się pogodzić z jej odejściem do innego mężczyzny. Profesor Wilczur był dobrym człowiekiem, kochał ludzi. Chciał im pomagać, dlatego został znachorem, gdy zobaczył, że ma talent do leczenia.

Dołęga-Mostowicz wprowadził do powieści także czarne charaktery. Zenka, nieszczęśliwie zakochanego w Marysi chłopaka, który doprowadza do tragedii czy Eleonorę Czyńska, matka Artura. Stanowią oni równoważnię dla dobrych bohaterów, takich jak profesor Rafał Wilczur, Maria Wilczurówna.

Powieść czyta dość szybko, dzięki lekkiemu językowi. Choć znałam tę historię na pamięć z filmowej adaptacji, to cieszę się, że wreszcie sięgnęłam po książkę. Być może niektórzy stwierdzą, że niektóre wątki są naiwne, cukierkowe, mało realne, ale mnie się ta powieść podoba. To klasyka polskiej literatury, którą warto znać. Polecam ją każdemu bez wyjątku.

Warto wspomnieć, że Tadeusz Dołęga-Mostowicz początkowo napisał scenariusz filmowy, jednak został on odrzucony. Wobec tego przerobił go na powieść. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bowiem książka doczekała się dwóch adaptacji filmowych - z 1937 roku w reżyserii Michała Waszyńskiego oraz z 1982 roku w reżyserii Jerzego Hoffmana. Autor napisał także kontynuację - "Profesor Wilczur", którą chciałabym poznać.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Valancy92
Valancy92
Przeczytane:2016-11-11,
Choć rzadko stawiam wersję filmową nad literacką, tym razem spodziewałam się, że "Znachor" Hoffmana okaże się znacznie lepszy od "Znachora" Dołęgi-Mostowicza. Jednak dotarłszy do ostatniej strony, jestem gotowa uznać za zwycięskie obydwa dzieła - każde w swojej dziedzinie :) Książka napisana jest językiem, który dla naszego pokolenia jest już nieco archaiczny. Jednak mimo to, pozycję czyta się naprawdę lekko i przyjemnie, i to już od pierwszych stron. Choć treść jest niemal stuprocentowym odzwierciedleniem filmu, to czytając powieść, zagłębiamy się bardzo dokładnie w psychikę bohaterów, na co pozwalają nam bogate opisy. Wzruszenia, folklor, nieszczęśliwa miłość oraz otaczająca to wszystko Tajemnica - oto, co daje nam lektura "Znachora". Polecam!!! :)
Link do opinii
Avatar użytkownika - wkp
wkp
Przeczytane:2015-12-04,
ZNAŁ CHORYCH, JAK NIKT INNY Tadeusz Dołęga-Mostowicz to autor, z umysłu którego zrodziło się wiele wspaniałych i kultowych już książek. Prawdziwej klasyki polskiej literatury. ,,Znachor", najsłynniejsze chyba obok ,,Kariery Nikodem Dyzmy" dzieło tego pisarza, z całą mocą pokazuje siłę talentu Dołęgi Mostowicza i klasę literatury, którą uprawiał. Profesor Wilczur jest chirurgiem, którego sława i umiejętności przyćmiewają innych, podobnych mu lekarzy na całym świecie. On jeden podejmuje się zabiegów, których nie podjąłby się nikt inny i wychodzi z nich z jak największym pożytkiem dla pacjentów, których bez jego pomocy czekałaby niechybna śmierć. Kiedy odchodzi jego ukochana żona, załamany Wilczur włócząc się po mieście, ulega wypadkowi. Pozbawiony w wyniku tego zdarzenia pamięci, nie mając nawet pojęcia kim jest, wędruje poprzez wsie, robi co akurat jest do zrobienia aż pewnego dnia jego talent sprawia, że staje się znachorem. Jako Antoni Kosiba z niezwykłym skutkiem leczy kolejnych ludzi, zyskując sławę, ale także i wpadając z tego powodu w kłopoty... To, co w ,,Znachorze" najważniejsze, to realizm. Mamy tu lekkość pióra, mamy także styl, który mimo upływu blisko osiemdziesięciu lat nie jest ani archaiczny ani trudny w odbiorze, a jednak to realizm wybija się ponad inne zalety tej powieści. Dołęga-Mostowicz maluje piórem międzywojenne pejzaże, konfrontując ze sobą miejski blichtr, ukazany poprzez życie sławnego lekarza, i wiejskie realia, gdzie odnajduje się ,,Kosiba". Pokazuje także ludzką mentalność tego okresu naszej historii. Ale udaje mu się także w przejmujący sposób uchwycić na karatach powieści medyczne aspekty codzienności bohatera. Już otwierająca powieść scena, duszna sala operacyjna, otwarta jama - ciało pacjenta, ostre narzędzia i próby ratowania życia operowanego, ukazuje kunszt i paletę emocji, jakimi raczyć nas będzie pisarz. Poza tym jest też miłość - jeden z istotniejszych aspektów twórczości Dołęgi-Mostowicza. Miłość trudna, podszyta bólem, ocierająca się odrobinę o mezalians. Ale miłość właśnie, z blaskami i cieniami. Nie czytaliście jeszcze ,,Znachora"? Czas ten błąd nadrobić jak najszybciej. To zdecydowanie jedna z najlepszych polskich powieści, dzieło warte każdej sekundy na nie poświęconej i na dodatek pełna prawd i mądrości powieść, która nie zestarzała się ani odrobinę. Polecam bardzo gorąco. Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/12/04/znachor-tadeusz-dolega-mostowicz/
Link do opinii
Avatar użytkownika - pokooj36
pokooj36
Przeczytane:2015-07-09,
W "Znachorze" Tadeusz Dołęga-Mostowicz zmieścił wszystko: nieszczęśliwą miłość, złamaną karierę, historię kryminalną i triumf uczciwej pracy. Ale jednocześnie pokazał Rafała Wilczura, początkowo uznanego chirurga, po utracie pamięci - zdolnego parobka i zielarza, jako osobę nietuzinkową. Zachował klimat międzywojenny, oddał realia białoruskiej wsi i wileńskiego mieszczaństwa, dodając również warszawskie poczucie wyższości. A mimo to najważniejszy tu jest człowiek, który nie boi się ciężkiej, ale uczciwej pracy.
Link do opinii
Avatar użytkownika - Shi4
Shi4
Przeczytane:2015-05-15,
Film oglądałam wiele razy. Do książki jakoś nie mogłam się zabrać, aż pojawiło się wyzwanie o adaptacjach. Często jest tak, że wersja filmowa nie równa się książkowej. W tym przypadku trudno mi jednak napisać co jest lepsze. I film i książka bardzo mi się podobały. W tym pierwszym wszystko dzieje się o wiele szybciej, chociaż jest to dosyć wierna adaptacja, książka zawiera bardziej rozwinięte wątki. Bywa to plusem i minusem, ponieważ czasem stwarza to dłużyzny. I żeby nie było nudna obie wersje mają lekko różniące się zakończenie. A teraz nie zostało mi nic innego, niż zabrać się za dalsze losy doktora Wilczura.
Link do opinii
Avatar użytkownika - violabu
violabu
Przeczytane:2015-01-16,
,,Cudze chwalicie..." - tak, tak, szukamy pośród zagranicznych pisarzy książek poruszających i romantycznych, podczas gdy pan Tadeusz Dołęga-Mostowicz jest mało (zbyt mało) popularny. Niezasłużenie! Toż to on przecie jest autorem genialnej, błyskotliwej ,,Kariery Nikodema Dyzmy"! A i mądre książki o ludzkim cierpieniu, ludzkiej dobroci i miłości również potrafił pisać, czego przykładem jest ,,Znachor". Książka opowiada o życiu człowieka, który uległ amnezji. Wcześniej był znakomitym i znanym chirurgiem, człowiekiem poważanym, szczęśliwym mężem i ojcem, żyjącym dostatnio, a jednocześnie leczącym biedne dzieci za darmo. W wyniku szoku, zniechęcenia i załamania, jakie powoduje niespodziewane odejście małżonki z córeczką, Rafał Wilczur daje się upić ludziom, którzy dotkliwie go pobiwszy, porzucają poza miastem. Od tego momentu zaczyna się walka mężczyzny o życie, o nazwisko, o pracę, o wolność (bo włóczęgostwo jest karane). Znajduje w końcu miejsce na ziemi, na wschodzie kraju, a jego zdolność do leczenia i operowania w przypadku złamań kości jest postrzegana przez wieśniaków jako dar niebios. Sympatię w otoczeniu zyskuje również skromnym sposobem bycia, bowiem nie jest to człowiek łakomy na pieniądze. On potrzebuje bliskiej duszy. Solą w oku jest jedynie dla lekarza, który mając mniejszą wiedzę, traci klientów. Jego zawiść jest wielka. Powieść to również historia miłości pewnej Marysi, biednej, ale mądrej dziewczyny, której uczucie do bogatego dziedzica wydaje się być dla sąsiadek naznaczone chęcią bogacenia się. Wiele złego będzie musiała przejść walcząc o uczucie. Dobroć i bezinteresowność tych dwojga bohaterów, znachora i Marysi, zbliżają obojga w sensie przyjacielskim. Czy każde z nich zazna pełni szczęścia w życiu? Czy jest na to szansa? ,,Znachor" choć momentami wydaje się nierealny, to w całokształcie jest powieścią mądrą, pięknie napisaną, wzruszającą. Wartą przeczytania. Dalsze losy bohatera opisuje powieść p.t. ,,Profesor Wilczur".
Link do opinii
Avatar użytkownika - danutka
danutka
Przeczytane:2013-12-31,
Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Znachor, Profesor Wilczur Profesor Rafał Wilczur, zrozpaczony po odejściu żony i córki, błąkający się po mieście, zostaje napadnięty i pobity, wskutek czego traci pamięć. Przez kilkanaście lat wędruje po kraju, przyjmuje cudze nazwisko, aż wreszcie jako znachor leczy ludzi, zdobywając lokalną sławę. Zaskakująco dobre powieści. Znachor nieco lepszy, jak to zwykle bywa z pierwszymi częściami. Obie jednak warte są uwagi jako stały już element kultury, mocno osadzony w polskiej literaturze. Nieco naiwna fabuła i proste środki wyrazu nie przeszkadzają w śledzeniu z zainteresowaniem losów nieszczęsnego profesora i przejmowaniu się jego perypetiami. Krytyczne przedstawienie środowiska lekarskiego w mieście jest przeciwstawione wiejskiej sielance, która, mimo gorszych warunków życia bliżej natury, oferuje pełniejsze i szczęśliwsze życie. (Ocena: 5/6 i 4,5/6)
Link do opinii
Avatar użytkownika - Geronimo26
Geronimo26
Przeczytane:2010-08-05,
Wspaniałe dzieło, nigdy się nie starzeje
Link do opinii
Avatar użytkownika - Eliza89
Eliza89
Przeczytane:2022-06-13, Ocena: 6, Przeczytałam, 52 książki 2022, Legimi,

Historię wspaniałego profesora Wilczura znałam już wcześniej, dzięki ekranizacji z 1981 roku, z młodziutką Anną Dymną, przystojnym Tomaszem Stockingerem oraz utalentowanym Jerzym Bińczyckim.

Historia człowieka, który w jednej chwili stracił ukochaną żonę, ukochaną córeczkę, a w wyniku amnezji : majątek, tytuły , a nawet tożsamość. Stał się zwykłym chłopem, który dzięki swej dobroci, pracowitości oraz uczciwości zjednał sobie ludzi.
Na drodze los postawił mu młodziutką sierotę, którą pokochał jak córkę.
Oprócz ciężkich prac fizycznych, pomagał również chorym ludziom. I tak stał się sławnym znachorem, który potrafił uleczyć w najgorszych przypadkach.
Poza tym to również przepiękna historia, choć i niebezpieczna, miłości Marysi i Leszka. Jejku, jak autor niesamowicie opisuje uczucie tych dwojga.
Czyta się fenomenalnie tę lekturę.
Pomimo, iż znałam zakończenie, to nie mogłam się od niej oderwać.
Styl autora dech normalnie zapiera. Ja jestem zachwycona !
Z ogromną chęcią chwycę za drugą część , bo jestem jej bardzo ciekawa.
Oczywiście polecam

Link do opinii
Avatar użytkownika - iwonap12
iwonap12
Przeczytane:2021-08-17, Ocena: 6, Przeczytałam,

Znachora czytałam już kilkanaście lat temu, ale ta historia jest dla mnie niezmiennie cudowna i powtórne czytanie sprawia tyle samo przyjemności.

Link do opinii
Avatar użytkownika - azetka79
azetka79
Przeczytane:2021-06-06, Ocena: 5, Przeczytałam, 52 książki 2021,

Dobrze się czyta , mimo wszystko :)

Link do opinii
Avatar użytkownika - zakrecona8
zakrecona8
Przeczytane:2018-05-23, Ocena: 6, Przeczytałam,

"Chcąc serce pozyskać, trzeba całe serce okazać"

 

No i stało się.. "Znachor" wciągnął mnie w swoją fabułę bez reszty i nie pozwolił oderwać się od lektury, zanim historia nie dobiegnie końca. Przyznam szczerze, że początkowo nie byłam przekonana do tej pozycji. Co więcej, po przeczytaniu kilku stron zastanawiałam się, czy nie odłożyć tej książki na półkę. Teraz jestem jednak "mądrzejsza" o kolejne 300 stron i z całą pewnością mogę stwierdzić, że byłoby to z mojej strony wielkim błędem. Tadeusz Dołęga - Mostowicz stworzył, w moim mniemaniu, historię niezwykłą, chwytającą za serce i jednocześnie pouczającą. Nie sposób dostrzec w niej sztuczności. Bohaterów szybko można polubić, związać się z nimi i w napięciu oczekiwać na rozwój wydarzeń.

 


Książkę tę czyta się niezwykle szybko i płynnie. Nie ma niepotrzebnych niedomówień. Cała historia składa się w logiczną całość. Mam tylko jedno "ale" - ciekawi mnie, co stało się z doktorem Pawlickim. Czytając, cały czas podejrzewałam, iż w końcu przekona się on do miejscowego znachora i zamiast toczyć z nim wojny, będzie czerpał z wiedzy tego umiejętnego człowieka. Nie dowiem się już, jak potoczyły się jego losy, ale najważniejsze, że główny wątek został rozwiązany w sposób naturalny. Ogrom szczęścia bohaterów, których los spleciony od dawna, pomimo rozłąki i wielu trudności, łączy się na nowo, a w ostateczności przynosi efekt w postaci odnalezionego szczęścia, a nawet życia, czytelnikowi również przynosi ukojenie i sprawia, że z czystym sumieniem może odłożyć tę książkę. Tak, dopiero teraz, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku wobec książkowego bohatera, będąc z nim i wspierając przez te ponad 300 stron jego historii.

 


Kultura sprzed lat i ówcześnie używany język to kolejne walory tej pozycji. Czytając w tym roku wiele książek z gatunku fantastyki, miło było przenieść się do tego okresu i poznać zupełnie inną historię.

Polecam wszystkim z całego serca.

Link do opinii
Avatar użytkownika - anula14102
anula14102
Przeczytane:2022-01-21, Przeczytałam,
Inne książki autora
Złota maska
Tadeusz Dołęga-Mostowicz0
Okładka ksiązki - Złota maska

Pierwsza część dylogii Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Opowiada ona o losach Magdy Niemczajówny, która musi odciąć się od swojego dotychczasowego życia, aby...

Prokurator Alicja Horn
Tadeusz Dołęga-Mostowicz0
Okładka ksiązki - Prokurator Alicja Horn

Sensacyjna powieść, której akcja toczy się w Warszawie w latach trzydziestych XX wieku ukazuje gangsterów przemienionych w poważnych biznesmenów, fortuny...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Recenzje miesiąca
Żony Konstancina
Ewelina Ślotała
Żony Konstancina
Potknięcia miłości
Anna Wojtkowska-Witala ;
Potknięcia miłości
Znajda
Katarzyna Kielecka
Znajda
Las znikających gwiazd
Kristin Harmel
Las znikających gwiazd
Kacper
Gabriela Gargaś ;
Kacper
Baśniowa opowieść
Stephen King
Baśniowa opowieść
Gdzie śpiewają raki
Delia Owens
Gdzie śpiewają raki
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy