Zupełnie inny cud

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2021-10-13
Kategoria: Obyczajowe
ISBN: 9788381957021
Liczba stron: 368
Język oryginału: polski

Ocena: 4.82 (11 głosów)

Opowieść o tym, że wcale nie trzeba czekać na anioły. Przecież każdy ma własne skrzydła.

Otoczony pięknym parkiem pałacyk w Leszczynach jest już gotowy na przyjęcie gości. Jego właściciel, milioner Norbert Hall, spodziewa się, że będą to niezwykłe święta.

Niestety, kiedy wszyscy zasiądą do Wigilii, okaże się, że nic nie jest takie, na jakie wygląda. Pod uśmiechami kryją się ludzkie dramaty. Ula pragnie dziecka, Matylda leczy złamane serce, Kostek nie radzi sobie w związkach, Sonia pragnie zostać świętą, zaś babcia Rozalia nie lubi samej siebie.

Czy tej rodzinie można jeszcze pomóc? I jaką rolę do odegrania mają bezdomny w damskim skafandrze, kot dachowiec oraz piesek z jednym okiem?

Tagi: Literatura obyczajowo-rodzinna bóg

Kup książkę Zupełnie inny cud

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
REKLAMA

Zobacz także

Opinie o książce - Zupełnie inny cud

Avatar użytkownika - pola84
pola84
Przeczytane:,

Dziś o kolejnej książce świątecznej z wydawnictwa Filia. Mianowicie "Zupełnie inny cud" Agnieszki Olejnik. To moje pierwsze spotkanie z autorką i myślę, że mogę je zaliczyć do udanych.

Norbert był sławnym tenisistą. Miał dość burzliwe życie i aktualnie mieszka w odrestaurowanym pałacyku ze swoją drugą żoną. W tym roku na święta ma cel, chce się pojednać z członkami swojej rodziny. W tym celu zaprosił wszystkie swoje dzieci z poprzednich związków oraz mamę. Każdy z nich chowa w zanadrzu swoją smutną historię. Duże znaczenie tutaj będzie miał również pan Zdzisław, bezdomny oraz jego Perełka.

Bardzo mi się podobała ta książka. Historia wręcz banalna, ale cudnie opakowana. Każde z dzieci Norberta z czymś się mierzy, z czymś się boryka. Każde z nich ma pretensje do ojca, że nie był nim wtedy kiedy naprawdę tego potrzebowali. Mało tego, Norbert sądzi inaczej, uważa że dzieci dopiero zauważały jego istnienie jak potrzebowały pieniędzy. I tak każdy żył w tym żalu zapominając co faktycznie jest najważniejsze w życiu. Dopiero w obliczu choroby jednego z członków rodziny wszyscy potrafią się zjednoczyć. Ale na szczęście te zmiany już zostały na stałe. Mało tego, przy okazji pojawiła się miłość. A Pan Zdzisław został bohaterem książki. Bo nie wszystko jest takie jak się wydaje. Brzmi tajemniczo? Musicie sami zapoznać się z tą historią. A naprawdę warto, bo to jedna z tych które zostają w człowieku na dłużej.

Link do opinii

Fabuła powieści w wielkim skrócie opiera się na tym, że rodzina (z nazwy) ma spędzić wspólnie Wigilię. Tak sobie wymyślił Norbert, bogaty mężczyzna, mieszkający z trzecią żoną w przepięknie położonym pałacyku. Wydaje mu się, że świąteczna atmosfera jakoś poprawi stosunki rodzinne. Zaprasza do siebie matkę i swoje dorosłe już dzieci, którym kiedyś nie poświęcał zbyt wiele czasu. Norbert jeszcze nie wie, w jak wielkim jest błędzie. Co przyniosą nadchodzące Święta?

"Zupełnie inny cud" to ciepła, wzruszająca, pełna wigilijnych cudów opowieść o rodzinie, łączących ją więzach, wzajemnych pretensjach i żalu, ale przede wszystkim o wdzięczności i przebaczeniu. O tym, że czasem nie dostrzegamy tego, co mamy pod nosem. Że musi pojawić się coś, albo ktoś, kto nami porządnie tąpnie i pokaże, co tracimy, skupiając się na tym, co było kiedyś. Książka pokazuje, że zawsze, w każdych okolicznościach, znajdzie się coś, za co możemy być wdzięczni. Choćby to była drobna rzecz, mały gest dobroci, iskierka światła w tunelu rozpaczy, cokolwiek.

Podoba mi się styl, w jakim tę historię opowiada autorka. Oj potrafi Pani Agnieszka czarować słowem! Szczerze, z otwartym sercem przedstawia ludzkie rozterki, targające nimi emocje, rozdarte serca, zmagania i problemy, z którymi muszą mierzyć się bohaterowie. A mają się z czym mierzyć, sami zobaczycie. To problemy, które rzutują na życie dorosłych już ludzi i nie pozwalają im żyć w zgodzie ze sobą, a tym bardziej z innymi członkami rodziny. Trudne, bolesne dzieciństwo, brak odpowiednich rodzicielskich wzorców, a w konsekwencji poczucie braku, niepewności, osamotnienie i niezdolność do okazywania uczuć. Rodzina, która zmuszona jest spotkać się razem przy wigilijnym stole, nie jest ze sobą zżyta i wydaje się, że nic nie będzie w stanie sprawić, że relacje jej członków się zmienią, że będą w stanie dogadać się ze sobą i połączą ich prawdziwe, szczere więzi. Nic na to nie wskazuje, bo każdy z członków rodziny jest w jakiś sposób poraniony, każdy ma za sobą ciężkie przejścia. Wspólne spędzenie Świąt jawi im się jako kara. Jednak za sprawą świątecznej magii dzieje się cud, a potem następny i pojawia się nadzieja, że wszystko będzie dobrze, że nadal nie jest za późno, że wszystko da się naprawić.

Piękna jest ta książka, momentami bolesna, ale dająca nadzieję. Ciepła, lecz nie przesłodzona. Daje czytelnikowi cenną lekcję, zostawia z głową pełną przemyśleń. Bohaterów w książce jest sporo i bardzo się cieszę, że na początku został zamieszczony spis postaci wraz z informacją, kto jest kim. Taki dodatek się przydaje, szczególnie zanim na dobre wsiąkniemy w rozgrywające się w fabule wydarzenia. Jeśli chodzi o samych bohaterów, jestem zachwycona ich kreacją. Każdy, bez wyjątku, jest autentyczny w tym, co mówi i robi, każdy z nich jest zwykłym człowiekiem i jako taki został w książce przedstawiony. Z drugiej strony ta niezwykła gromadka to wybuchowa mieszanka osobowości, temperamentów, zachowań i przyzwyczajeń. Postacią, która stała mi się podczas lektury najbliższa jest pan Zdzisław. Zawsze z uśmiechem na twarzy, wiedzący co powiedzieć w każdej sytuacji. Bardzo trafne są spostrzeżenia tego bohatera, bardzo jego postać jest pozytywna i zapadająca w serce.

Tytułem podsumowania dodam tylko, że jeśli mielibyście w tym roku przeczytać tylko jedną świąteczną powieść, niech to będzie ta książka. Bo ta pozycja trafia prosto w serce i zostaje w nim na długi czas. Polecam! 

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaczytana_optymi
zaczytana_optymi
Przeczytane:,

Wierzycie w cuda?
Cuda mogą dla każdego znaczyć coś innego...
Ja w nie wierzę...❤
I tego doświadczam...❤
Ale o tym innym razem...

Dla jednych cudem będzie jak dostaną 5 ze sprawdzianu, bo za bardzo się nie uczyli, dla innych cud to znalezienie banknotu na ulicy, jeszcze inny stwierdzi, że nie zaspał dziś do pracy i to jest istny cud...

A czym dla Ciebie jest cud?
Wiem, że to pojęcie może być szeroko postrzegane... Ale cuda się dzieją... małe i duże... każdego dnia...

Cudem jest również każdy człowiek, którego spotykasz codziennie na swej drodze...❤

A o jakich cudach pisze w nowej powieści Pani Agnieszka Olejnik?

Pewnie pomyślicie, że to kolejna zwykła, oklepana książka świąteczna... I jakże byście się pomylili!

Ta piękna, a zarazem również trudna historia opowiada o losach pewnej rodziny...
Norbert Hall ma niemal wszystko... Był światowej klasy tenisistą, ma pieniądze i sławę... tylko co z jego rodziną?
Ma troje dzieci. Każde z inną kobietą... A ta, z którą jest aktualnie nie może ich mieć...:(
W święta postanawia zaprosić wszystkich do siebie: dzieci, matkę, swoją masażystkę, kierowcę...
Po co?
Wymyślił sobie słoiczek, do którego każdy miał wrzucić za co chce przeprosić...czy to był dobry pomysł ze strony Norberta?

Dlaczego to zrobił?

Ich święta zmieniają obrót za sprawą bezdomnego Pana Zdzisława, który był bardzo wartościową postacią tej książki! Skradł moje serce i sprawił, że domownicy zaczęli inaczej postrzegać niektóre sprawy...

Jak mu się to udało?
Sprawdźcie sami!

Jest to piękna historia... inna... niepowtarzalna...
Przeczytajcie...
Zatrzymajcie się na chwilę i pomyślcie...

We współpracy z @wydawnictwofilia ❤

Link do opinii
Avatar użytkownika - monikaswiatek
monikaswiatek
Przeczytane:,

Przyznajcie się kochani ile książek świąteczno-zimowych macie już za sobą? ☺ Jeśli na swojej liście nie macie książki "Zupełnie inny cud" to koniecznie dodajcie ją to listy lektur obowiązkowych.

Przenieśmy się do pałacyku w Leszczynach, gdzie pan Norbert Hall gromadzi swoją rodzinę. Mogłoby się wydawać, że to będą piękne święta, cała rodzina w jednym miejscu, w pięknym pałacu. Nic bardziej mylnego...

Ta książka to swego rodzaju terapia oraz forma pojednania. Gospodarz gromadzi w pałacu trójkę swoich dzieci z różnych związków. Matylda, Kostek i Sonia nie utrzymują ze sobą kontaktów i mają żal do ojca o to, że się nimi nie zajmował. Żona Norberta, Ula, jest zmęczona przygotowaniami, nikt jej nie rozumie, a do tego ma problem, ponieważ bardzo pragnie zostać matką. Poznajemy również matkę Norberta, panią Rozalię, kobietę, która nie okazuje uczuć i nie lubi samej siebie. Spoiwem całej historii i osobą, która spojrzy na wszystko z boku okaże się bezdomny, który w tej historii odegra kluczową rolę.

Każdy bohater wniesie coś do tej powieści, nawet kot i pies z jednym okiem.

Każdy z tej książki wyniesie coś dla siebie, bo ile jest relacji, w których są niedomówienia, brak porozumienia, kłótnie, konflikt. Bohaterowie pokażą nam jak ważna jest rozmowa.

Link do opinii
Avatar użytkownika - mamulka14
mamulka14
Przeczytane:2022-02-18, Ocena: 5, Przeczytałam, Mam, 26 książek 2022, przeczytane,
Avatar użytkownika - Ewfor
Ewfor
Przeczytane:2022-02-16, Ocena: 5, Przeczytałam, Wyzwanie czytelnicze 2021,

Z twórczością tej autorki spotkałam się dwa razy i to w dodatku w krótkich formach antologii, ale myślę, że z przyjemnością sięgnę po inne jej książki.

Boże Narodzenie to często czas radości, miłości i szczęścia. Rzadko ktoś czekając na święta myśli o wzajemnych niedopowiedzeniach, żalach czy pretensjach. 

Ta powieść teoretycznie powinna być ciepłą książką świąteczną, przynajmniej ja tak sobie o niej pomyślałam sugerując się słowem ,,cud" w tytule.

I chociaż nie zdradzę jaki cud wymyśliła autorka dając nam tę książkę, to muszę przyznać, że mile mnie tym zaskoczyła.

Początkowo fabuła nie jest zbyt optymistyczna i magiczna jak przystało na święta. Każdy z bohaterów to istna skarbnica żalów, niedopowiedzeń życiowych, frustracji i smutku. Każdy z nich niesie swój ciężar w samotności nie dostrzegając tego, że ktoś może nieść o wiele cięższy życiowy bagaż.

Ale jak to powinno być w święta, w których powinien dominować optymizm niesiony w worku empatii pojawia się w fabule bezdomny mężczyzna z okaleczonym, brzydkim psem i tok zdarzeń zupełnie zmienia swój bieg. Obcy, bezdomny gość przygarnięty częściowo z potrzeby spełnienia wigilijnego dobrego uczynku, a trochę z obowiązku przyzwoitości nie przez wszystkich jest dobrze widziany przy wigilijnym stole, ale wnosi zarówno do domu Norberta Halla, jak i do fabuły nieco humoru, ale jednocześnie budzi w bohaterach ,,człowieczeństwo", co pozwala nagle zauważyć drugiego człowieka w zupełnie innym świetle.

Książka jest jak najbardziej świąteczna, bajkowo białe opisy ogrodu, gorączka przygotowań świątecznych potraw i patchworkowa rodzina zebrana przy wspólnym wigilijnym stole.

Polecam tę powieść nie tylko na czas świąt. Być może nie jest to lektura z tych, lekka, łatwa i przyjemna, ale pozwala dostrzec wiele spraw, o których nie myślimy na co dzień.

Link do opinii
Avatar użytkownika - Esclavo
Esclavo
Przeczytane:2022-01-03, Ocena: 4, Przeczytałam,

Kolejna świąteczna propozycja od wydawnictwa Filia to ciekawe połączenie obyczajówki z klimatem magicznych świąt, gdzie skłócona rodzina ma okazję zmienić swoje relacje.

Autorka postawiła na prawdziwie świąteczną fabułę, znaną choćby z Opowieści Wigilijnej. Gdzie to główny bohater pod wpływem świąt i atmosfery wtedy panującej, zmienia swoje życie. Tam była potrzebna magia, tutaj wystarczy wiszące nad Norbertem widmo nieuchronności losu. Ta zmiana będzie dotyczyć również reszty rodziny, która spędzi trochę nudne i sztywne chwile. Ale że są święta, to ten stan nie utrzyma się długo. Jest to historia o wybaczaniu, o zrozumieniu, o dostrzeganiu tego co jest ważne, o drugich szansach i miłości. Może nie zachwyciła mnie tak jakbym chciała, jednak sama historia jest ciekawa i, co ważne, świąteczna. Całkiem przyjemna, idealna na świąteczny wieczór.

Link do opinii
Avatar użytkownika - zaBOOkowana
zaBOOkowana
Przeczytane:2021-12-30, Ocena: 4, Przeczytałem, Mam, 52 książki 2021,

Norbert Hall zaprosił na święta rodzinę - dzieci oraz byłe żony. Po raz pierwszy pragnie spędzić je w takim gronie, choć wcześniej nie utrzymywał z żadną z tych osób bliskich relacji. Każde z dzieci pochodzi z innych związków, dlatego też rodzeństwo jest sobie obce, a ojca też za dobrze nie znają, ponieważ nigdy nie brał udziału w ich życiu. Norbert pragnie doświadczyć cudu w te święta, jednocząc wszystkich. Jednak zabiera się za to w dość nieudolny sposób - wymyślił Słoik z przeprosinami, który koniec końców będzie spełniał inną rolę.

 

Jest to klimatyczna książka, która opowiada o trudach i problemach rodzinnych. Poznajemy wielu bohaterów, z których każdy ma spory bagaż doświadczeń. Znajdziemy tutaj wiele cennych darów, takich jak przebaczenie, rozmowa, potrzeba bliskości i miłość. Jest ciepła i wlewa dobro w serce.

 

I chociaż dodaję tę recenzję po świętach, uwierzcie mi, że jest to lektura na każdą porę roku!

Link do opinii
Inne książki autora
Rozmerdane święta
Agnieszka Olejnik0
Okładka ksiązki - Rozmerdane święta

Szukasz bożonarodzeniowej powieści o miłości? Jesteś na najlepszym tropie! Olgierd oddaje się pracy polonisty. Krystyna ubolewa nad kawalerskim życiem...

Cała w fiołkach
Agnieszka Olejnik0
Okładka ksiązki - Cała w fiołkach

Co trzeba zrobić, by zakochać się… na dłużej? Agata cierpi na zbytnią kochliwość. Jej dotychczasowe związki z mężczyznami były wprawdzie pełne...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Reklamy