Kto tu właściwie rządzi? Fragment książki „Co czują lekarze"

Data: 2026-02-04 14:17:04 | artykuł sponsorowany | Ten artykuł przeczytasz w 7 min. Autor: Piotr Piekarski
udostępnij Tweet

Czy zastanawialiście się kiedyś, co kryje się za maską profesjonalnego spokoju Waszego lekarza? Dr Danielle Ofri, lekarka ze słynnego szpitala Bellevue w Nowym Jorku, przerywa milczenie i łamiąc odwieczne tabu, zabiera nas w podróż do świata, w którym strach, wstyd i poczucie straty są tak samo obecne jak medyczne procedury, zabiegi i leki.

W świecie medycyny panuje mit, że dobry lekarz to lekarz pozbawiony emocji. Wmawia się nam, że uczucia są wrogiem kompetencji i zaciemniają osąd. Prawda wygląda jednak zupełnie inaczej. Emocje są linią basową, która gra w tle każdej decyzji medycznej, wpływając na diagnozy i proces leczenia znacznie silniej, niż mamy odwagę i chcielibyśmy przyznać.

„Co czują lekarze" Danielle Ofri grafika promująca książkę

Co czują lekarze to nie jest kolejna książka o lekarskich zaleceniach. To brutalnie szczery reportaż na temat najbardziej ludzkiej stronie medycyny. Relacja z ukrytej, ale najważniejszej linii walki o nasze zdrowie: toczonej przez każdego lekarza z własnymi emocjami. Dr Danielle Ofri, opierając się na wieloletnim doświadczeniu w pracy w najstarszym szpitalu publicznym w USA, w bezkompromisowy sposób odkrywa to, co zazwyczaj zostaje za zamkniętymi drzwiami dyżurki lekarskiej. Realia są amerykańskie, ale historia pozostaje uniwersalna, jak ponadnarodowe są emocje – takie same bez względu na wszelkie różnice między ludźmi: lekarzami i pacjentami pod każdą szerokością geograficzną.

Autorka przeplata wiedzę naukową z poruszającymi historiami pacjentów, takimi jak np.:

– Julia – imigrantka z Gwatemali walcząca o przeszczep serca, której historia pokazuje, jak system i biurokracja ścierają się z siłą ludzkiej determinacji.

–  Pan Edwards – pacjent, którego paniczny lęk przed igłami doprowadził do tragedii, a którego samotna śmierć stała się lekcją o wadze relacji lekarz-pacjent.

– Mercedes – młoda kobieta, której tajemnicza śmierć wstrząsnęła Autorką i podważyła jej wiarę w potęgę wiedzy medycznej.

Czego dowiesz się z tej książki?

Ta lektura zmieni Twoje spojrzenie na każdą przyszłą wizytę u lekarza. Dzięki niej zrozumiesz:

– Dlaczego lekarze boją się popełnienia błędów: Przeczytasz o paraliżującym wstydzie, który towarzyszy pomyłkom medycznym, i o tym, jak sama Autorka omal nie doprowadziła do śmierci pacjenta przez złą decyzję dotyczącą insuliny.

– Gdzie znika empatia: Dowiesz się, dlaczego studenci medycyny, na początku studiów pełni ideałów – tracą wrażliwość w zderzeniu z systemem i ukrytym programem nauczania.

– Jak smutek wpływa na leczenie: Zobaczysz, jak nieprzepracowana żałoba po stracie pacjentów prowadzi do wypalenia zawodowego i medycyny defensywnej.

– Czym jest czarny humor w szpitalu: Zrozumiesz, dlaczego lekarze i personel medyczny używają slangu i żartów (często szokujących dla osób z zewnątrz) jako mechanizmu obronnego przed traumą.

Dlaczego warto przeczytać tę książkę?

W dobie zaawansowanych technologii zapominamy, że medycyna to przede wszystkim spotkanie dwóch osób. Danielle Ofri udowadnia, że umiejętność rozpoznawania emocji – zarówno własnych, jak i pacjenta – jest kluczowym narzędziem diagnostycznym.

To lektura obowiązkowa nie tylko dla pracowników ochrony zdrowia, którzy odnajdą w niej własne doświadczenia, ale przede wszystkim dla pacjentów.

Zrozumienie, co czuje Twój lekarz, może pomóc Ci uzyskać lepszą opiekę.

Każdy pacjent zasługuje na najlepszą możliwą opiekę, jaką mogą zaoferować lekarze. Nauka rozpoznawania i radzenia sobie z emocjonalnymi podtekstami jest kluczowym narzędziem po obu stronach: lekarz – pacjent.

Do lektury książki Co czują lekarze zaprasza Wydawnictwo Biały Wiatr.

Co czują lekarze to książka DLA KAŻDEGO, bo każdy z nas bywa pacjentem. Warto przekonać się, jak wiele decyzji musi podjąć lekarz i jak bardzo stoi pomiędzy. Pomiędzy wiedzą medyczną a decyzją. Pomiędzy procedurą a spojrzeniem na pacjenta. Pomiędzy dyżurem a życiem, które trzeba potem jeszcze unieść – pisze Danuta Awolusi w naszej redakcyjnej recenzji książki Co czują lekarze.

W ubiegłym tygodniu na naszych łamach zaprezentowaliśmy premierowy fragment książki Co czują lekarze. Dziś czas na kolejną odsłonę tej historii:

Wiadomość o zatrzymaniu akcji serca pojawiła się na moim pagerze dokładnie w tym samym momencie, gdy szpitalny system nagłośnieniowy poinformował: „Kod 411, zatrzymanie akcji serca, MICU”. Operatorka powtarzała tę mantrę wielokrotnie, z wyuczoną powagą, jakby istniała choćby najmniejsza szansa, że jej nie usłyszałam. To było to – pierwszy kod, za który byłam odpowiedzialna. [...] Byłam konsultantką medyczną. To ja wydawałam rozkazy, kierowałam opieką, przydzielałam zadania, decydowałam. Pełniłam tę funkcję od niecałego tygodnia.

Wpadłam na oddział bez tchu, z gardłem wyschniętym jak Sahara, z sercem bijącym tak mocno, że niemal rozerwało kołnierzyk mojej koszuli, i rozejrzałam się dziko. Wokół łóżka numer pięć zgromadził się tłum. [...] „Jestem konsultantką medyczną” – oznajmiłam, starając się ukryć drżenie w głosie. Wtedy mój mózg pogrążył się w całkowitej ciemności. Jeden z rezydentów zaczął podawać mi informacje [...], ale wszystko, co powiedział, zamieniło się w pierwotną zupę neuronową, w którą teraz zamieniła się istota szara mojego mózgu. Powiedz coś, błagałam sama siebie. Cokolwiek. „Uciskanie klatki piersiowej”, wycisnęłam z siebie. „Podawaj tlen. Podłącz kroplówkę. EKG”. Każdy idiota zna podstawy ratowania życia! Ale co dalej? Mój mózg pozostawał sparalizowany przez panikę. Nie mogłam sobie przypomnieć ani jednej informacji z kursów ACLS. Wszystkie procedury wydawały się wtedy tak logiczne, tak absurdalnie proste na tych zawsze wyrozumiałych manekinach. Ale teraz pojawiła się prawdziwa osoba...

Ktoś wcisnął mi do ręki EKG. [...] Wpatrywałam się w elektrokardiogram. Wpatrywałam się. I wpatrywałam się. Mrużąc oczy, przyglądałam się zygzakom, ale wydawały się zlewać w sanskrycką mieszaninę. Myśl, nakazałam sobie. Myśl! No dobrze, załamki T. Być może wyglądały na nieco spiczaste. Spiczasty załamek T wskazywał na podwyższony poziom potasu, z wyjątkiem sytuacji, gdy tak nie było. [...] Byłam zbyt przerażona, żeby zaufać sobie w jakiejkolwiek sprawie. Mogłam zlecić leczenie hiperkaliemii – jeśli te spiczaste załamki T były prawdziwe – ale zbytnio bałam się, że mogę się mylić. Co by było, gdybym podała dożylnie wapń w przypadku hiperkaliemii, której w rzeczywistości nie było, a potem naprawdę wszystko spieprzyła?

„Kto tu właściwie rządzi?” – warknął nowy głos. [...] Kardiolog przedarł się przez tłum, wyraźnie dostrzegając chaos, jaki panował w pomieszczeniu. Podniosłam wzrok i dałam mu niejasny znak, że to ja kieruję akcją ratunkową. Podszedł do mnie i pochylił się, aby spojrzeć na EKG. „Szczytowe załamki T, hiperkaliemia” – stwierdził wyraźnie, ale bez szyderstwa – akt człowieczeństwa, który pozwolił mi zachować odrobinę godności. [...] Najbardziej jednak wkurzyło mnie to, że właściwie postąpiłam słusznie. Była to hiperkaliemia. [...] Mogłam to stwierdzić od razu i być wzorem odpowiedzialnej rezydentki [...]. Nie potrafiłam jednak przezwyciężyć ogarniającego mnie strachu przed sytuacją, przed popełnieniem błędu, przed zabiciem pacjenta, przed wyglądaniem jak idiotka.

Książkę Co czują lekarze kupicie w popularnych księgarniach internetowych:

Tagi: fragment,

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.

Książka
Co czują lekarze
dr n. med. Danielle Ofri0
Okładka książki - Co czują lekarze

Czy zastanawialiście się kiedyś, co kryje się za maską profesjonalnego spokoju Waszego lekarza? Dr Danielle Ofri, lekarka ze słynnego szpitala Bellevue...