“Nie liczyła też nigdy na los. Wolała trzymać go w swoich rękach. Niestety byłą kobietą, osobą zależną i bez właściwego oparcia skazana na porażkę”.
Rewolucyjny niepokój ogarnia ziemię bialską. Dochodzi do starcia idei, charakterów i ludzkich losów. Brutalne zatrzymania, nasilające się carskie prześladowania oraz knowania ojca zmuszają Anastazję do ucieczki. Na podlaskiej wsi próbuje odnaleźć spokój i rozpocząć wszystko od nowa. Uczy dzieci z chłopskich rodzin, niesie pomoc chorym i stopniowo odkrywa, jak wielką wartość ma życie poświęcone innym. Tam poznaje Eugenię, która powierza jej skrywane od lat rodzinne tajemnice, a list od matki pozwala lepiej zrozumieć własną przeszłość. Na jej drodze staje Ignacy, człowiek, który daje jej troskę, ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Mimo to Anastazja nie potrafi uwolnić się od myśli o Krzysztofie.
Drugi tom dylogii „Burza na Podlasiu. Krzysztof” ukazuje dalsze losy Anastazji i Krzysztofa. Agnieszka Panasiuk z wyczuciem i historyczną pasją kreśli obraz rewolucyjnej Białej oraz codzienności podlaskiego ziemiaństwa początku XX wieku. Akcja toczy się spokojnym, naturalnym rytmem, stopniowo wciągając czytelnika i budząc coraz większe emocje. Fabuła została poprowadzona z dużą uważnością, autorka ukazuje życie ludzi pod zaborem rosyjskim, skomplikowane relacje międzyludzkie oraz dramaty codzienności. Jej styl jest lekki, naturalny i przyjemny w odbiorze. Dużym atutem powieści pozostają bohaterowie, autentyczni, nieidealni, pełni sprzeczności. Popełniają błędy, gubią się i próbują odnaleźć własną drogę w świecie, który nie daje im wielu możliwości.
Opowieśc nie daje czytelnikowi wytchnienia. Są rodzinne tajemnice, przemoc, lęk, niespełnione pragnienia i ludzie próbujący ocalić siebie w świecie, który nie okazuje im łaski. A pośród tego wszystkiego pojawiają się chwile ciepła i nadziei ukryte w spojrzeniach, drobnych gestach i cichym wsparciu drugiego człowieka. To również opowieść o powrotach do miejsc i wspomnień, od których próbowano uciec. O mierzeniu się z własną przeszłością i o tym, że czasem trzeba wszystko stracić, by zrozumieć, co naprawdę jest ważne. Autorka z ogromnym wyczuciem pokazuje Podlasie początku XX wieku, piękne, surowe, naznaczone cierpieniem. Czuć ciężar strachu, obecność carskich represji, biedę i bezradność ludzi, którzy każdego dnia próbują po prostu przetrwać. Mocno wybrzmiewa obraz podlaskiej wsi oraz codzienności chłopów. Agnieszka Panasiuk bardzo wiarygodnie oddaje mentalność tamtych czasów, społeczne podziały i brutalność rzeczywistości, w której przyszło żyć bohaterom.
Historia pełna emocji, ale opowiedziana z subtelnością i spokojem, które sprawiają, że trudno o niej zapomnieć. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
Wydawnictwo: Szara Godzina
Data wydania: 2026-04-17
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 248
Dodał/a opinię:
Wiesława Biegańska
Podlasie w 1874 roku. Mieszkający tu Polacy mierzą się z represjami carskiego zaborcy. Wierni Kościoła unickiego cierpią prześladowania. W tych trudnych...
Dorocie świat wali się na głowę. Wieloletnie przyjaźnie zawisły na włosku, a narzeczony pokazał swoją prawdziwą twarz. Młoda notariuszka staje przed trudnymi...