💍💍💍 Recenzja 💍💍💍
Weronika Tomala " Cena zamążpójścia "
@weronikatomalaautorka
Wydawnictwo: Zysk i S-KA
@zysk_wydawnictwo
💍💍💍💍💍💍💍💍💍💍💍💍
" Mam wrażenie, ze emocje przejęły nade mną kontrolę. Pojawia się uczucie pustki
Jakby nagle czegos zaczeto brakowac.
A jednak z mojego oka nie wypływa ani jedna lza. Ani jedna. Nawet ta najmniejsza..."
Cena zamążpójścia” to nie tylko historia Wandy, ale też bardzo wielowymiarowa opowieść o systemie, który zawodzi kobiety, o miłości podszytej kontrolą, o samotności wśród bliskich i wreszcie o przebudzeniu, które nie zawsze bywa spektakularne, ale zawsze kosztuje..
Ta książka nie zostawia po sobie obojętności.. Wciąga, uwiera, boli – i zmusza do zastanowienia się, ile w tym wszystkim jest nas samych..
Wanda młoda dziewczyna, która tak bardzo chciała żyć "normalnie", jak większość z nas.. Kochała po swojemu, naiwnie, czule.. Chciała dobrze.. Ale los – albo raczej społeczne oczekiwania – popchnęły ją w stronę, z której trudno się wycofać.. Bo przecież „tak trzeba”.. Bo „będziesz miała rodzinę, dziecko, męża – to wystarczy”.. Tylko że to nie wystarczy, kiedy brak w tym wszystkim miłości, szacunku i poczucia bezpieczeństwa..
Autorka świetnie pokazuje realia społeczne i mentalne tamtych czasów – nie te kolorowe, sentymentalne obrazki z reklam, ale świat, w którym kobieta miała przede wszystkim „spełniać obowiązki”.. To powieść o czasach przejściowych – gdy wszystko się zmieniało, ale jedno zostawało niezmienne: kobieta miała milczeć i być wdzięczna..
Weronika Tomala jak zwykle nie zawodzi – pisze z ogromną empatią, stylem subtelnym, ale celnym. Jej słowa trafiają prosto w serce. Tu nie ma patosu, nie ma lukru. Jest codzienność – czasem szara, czasem brutalna. A przy tym jest cicha siła, która kiełkuje w Wandzie. I choć jej droga jest bolesna, to w tej historii czuć coś bardzo ważnego: iskrę nadziei..
Autorka stworzyła bohaterów niezwykle autentycznych, złożonych i emocjonalnie prawdziwych — takich, których albo znamy z życia, albo moglibyśmy nimi być..
Staszek nie bije. Ale krzywdzi. Powoli, systematycznie, codziennością.. To książka, która pokazuje toksyczność nieoczywistą, tę „społecznie akceptowalną”.. I to jest jej ogromna siła – uświadamia, że przemoc to nie tylko siniaki, ale też odebrana godność, brak głosu, życie w strachu przed „jego humorem”..
Wanda dojrzewa do zmiany nie przez rewolucję, ale przez ciche, codzienne decyzje.. To bardzo poruszające, że jej wewnętrzna siła nie jest efektem nagłego „oświecenia”, ale procesu. I to budzi nadzieję – bo pokazuje, że wyjście jest możliwe, nawet jeśli zaczyna się od szeptu..
To nie jest łatwa książka, ale właśnie takie są potrzebne.. Takie, które mówią: „nie jesteś sama”, „to nie musi tak wyglądać”, „masz prawo walczyć o siebie”.. I to jest najpiękniejsze w tej opowieści..
" Sądziłam, że będzie inaczej. Pomyliłam się co do niego, naszego wspólnego życia i naiwnej wiary w dobrą przysztosć..."
Lata 90. Wanda – młoda dziewczyna z biednej rodziny – zachodzi w ciążę.. Pod presją matki wychodzi za mąż za Staszka, przystojnego hutnika.. Miało być „tak jak trzeba”. Miało być dobrze..
Zamiast miłości dostaje codzienność pełną milczenia, przemocy emocjonalnej i samotności..
Staszek wspina się po szczeblach kariery, a Wanda... znika. Dla niego staje się służącą, a nie żoną..
Czy znajdzie w sobie siłę, by zawalczyć o siebie?
Ile
może znieść kobieta, zanim powie: dość?
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2025-03-11
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 240
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
On jest dziedzicem rodzinnej fortuny. Ją zawsze wytykano palcami. Więź między tą dwójką nigdy nie powinna się wydarzyć... Lilianna wie, jak gorzka potrafi...
W imię miłości Nie dam ci nic w zamian, ale proszę, daj mi szansę. Bo możesz uratować czyjeś życie. Wiedz, że jest teraz w twoich rękach... ...