Są romanse, w których miłość daje poczucie bezpieczeństwa. Jest uczuciem, do którego dążą bohaterowie, bo jest sensem ich życia.
Ale są też takie romanse, jak te od Liliany Więcek, gdzie Jack i Monika uważają miłość za coś absurdalnego, oznakę słabości.
A oni nienawidzą być słabi…
“Miłość? Nie wiem. Ale na pewno nie taka wypełniająca człowieka pięknymi, szlachetnymi doznaniami, szczęściem oraz nadzieją na lepsze jutro. Odsłona naszej mogła okazać się inna, nieczysta, zepsuta, uzależniająca, zadająca ból, nieczuła, bezwzględna, pozbawiona fałszu, więc poniekąd prawdziwa.”
Lilka długo kazała nam czekać na kontynuację, która po prostu musiała powstać i na szczęście jednej z patronek udało się w końcu to jej uświadomić;) Nasza niezwykle pomysłowa autorka nie mogła porzucić bohaterów z tyloma niedopowiedzeniami.
Monika ledwo uszła z życiem po wydarzeniach z pierwszej części “Czarnej jaskółki”. A Jack postanowił przyjąć rolę troskliwego…męża. Tak! Wykorzystując amnezję kobiety o równie czarnym charakterze jak jego, postanawia zatrzymać ją przy sobie świadomy, że drugiej takiej wiedźmy już może nie spotkać. Ale nie miał za to świadomości, że nie tylko on prowadzi tę niebezpieczną grę…
W świecie mafii zaufanie to luksus, zaś zdrada jest codziennością. I tu widać to wyraźnie. Ale kto komu wbije przysłowiowy nóż w plecy ?
Nieufni i podejrzliwi, zarzucali sobie wiele nawzajem. Gdy okazuje się, że oskarżenia nie miały podstaw, czas wspólnie stawić czoła tajemniczemu wrogowi. Jak skończy się ten sojusz?
Akcja pędzi jak Jack przez las w garniturowych laczkach. Niebezpieczeństwo ściga wszystkich Adamsów i szybko można zauważyć, że całej tej emocjonującej walce, tylko Monika zachowuje zdrowy rozsądek.
Ja nie przeczytałam tej książki… Ja ją przeżywałam! I nadal przeżywam, bo to nie jest zwykły romans mafijny - to jest uzależnienie! Od tych emocji, napięcia, chorej i toksycznej relacji, od której wręcz nie da się oderwać!
Monika i Jack to duet, któremu nie wiadomo czy kibicować czy się ich bać - chyba najlepiej jedno i drugie zachowawczo. Między nimi nie ma miejsca na spokojną miłość - tu jest obsesja, kontrola, manipulacja. To nie jest relacja - to jest wojna ! A to wszystko wciąga czytelnika w swoje macki.
Każda strona to napięcie. Każda scena to pytanie - kto kogo przechytrzy? I kiedy już masz wrażenie, że rozumiesz w jakim kierunku to zmierza, słyszysz w oddali śmiech Liliany, która robi taki zwrot akcji, że klękajcie narody.
Powiem Wam, że to nie jest książka dla każdego. Bo jeśli szukasz zdrowej, romantycznej relacji… zawróć. Aleeee jeśli jak ja lubisz (kochasz) historie nieszablonowe ( Lilka powinna dostać za takowe jakąś specjalną nagrodę), toksyczne i szalone - czytaj bez wahania.
To książka przy której myślisz : “to jest złe… ale nie mogę przestać czytać.” I uwielbiam to, że Lili tu nic nie lukruje, to nie bajka ( choć coś tam było o trzech świnkach) , bo dostajesz emocjonalny rollercoaster, które nie raz boli ale finalnie wybitnie satysfakcjonuje.
Gotowi na najnowszą dawkę wrażeń od Liliany Więcek ? Oj polecam !
Dziękuję Lili za kolejną dawkę szaleństwa. Z takimi patronkami i Tobą na czele, wiecznie mogę być wariatką. Kocham.
Wydawnictwo: NieZwykłe
Data wydania: 2026-03-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 335
Język oryginału: Język Polski
Dodał/a opinię:
Marta BONIECKA
Kontynuacja losów góralki i gangstera!Okazało się, że ich światy za bardzo się różnią.W związku Majki i Michaela pojawiają się pierwsze poważne zgrzyty...
Góralka jedzie na Florydę za bandziorem, który totalnie zawrócił jej w głowie, chociaż nie chciała.Maja jest rozdarta. Michael wyjechał, a ona została...