"Czarne ptaki" Bartosza Szczygielskiego ma dość oryginalną formę, dającą czytelnikowi możliwość wyboru, od której historii chce zacząć lekturę książki. To są dwie odrębne opowieści, obie intrygujące, chociaż każda osadzona w innej płaszczyźnie czasowej i z różnymi bohaterami. Pozornie zupełnie ze sobą niezwiązane, bo dzieli je niemal wszystko, ale finalnie obie fabuły splatają się ze sobą niektórymi szczegółami, więc to wygląda tak, jakby jedna historia wynikała z drugiej, gdyż mają wspólny łącznik.
Okładka książki przykuwa uwag, gdyż są właściwie dwie okładki, niemal identyczne, różnią się odcieniem tła, z jednej strony jest zielona, z drugiej zaś niebieska i ja właśnie od tej zaczęłam lekturę książki. To jest wyłącznie nasz wybór, więc możemy zacząć lekturę z każdej strony, lub nawet czytać zamiennie.
W obu historiach motywem przewodnim są różne błędy, najczęściej popełniane w młodości, które po latach skutkują potrzebą wyrównania rachunków, czy też zemsty.
W jednej z historii przenosimy się w lata 90-te ubiegłego stulecia, grupka młodzieży świętowała na leśnej polanie maturę. Gdy dwóch uczestników tej imprezy staje się nieoczekiwanie świadkami zbrodni, ich dalsze życie całkowicie się zmienia. Dlaczego akurat oni weszli zbyt głęboko do lasu? Przypadek? Nie ma przypadków...
"Spożywanie alkoholu, a szczególnie w tak dużych ilościach, zupełnie mu nie służyło."
"Przechodząc między drzewami, próbował zorientować się, jaki dystans dzieli ich od ogniska i którędy najlepiej będzie wrócić. Nie wydawało mu się, żeby odeszli dalej niż kilkaset metrów, ale las wyglądał tutaj zupełnie inaczej. Zdecydowanie mniej przyjaźnie."
To, co przypadkowo zobaczyli w lesie sprawiło, że ich światopogląd zmienił się szybko. Kamilowi zdecydowanie łatwiej było przejść nad tym do porządku, bo ma teoretycznie poparcie bogatego ojca, ale Arek nie może liczyć na nikogo, gdyż od dziecka skazany jest na to, że musi sobie radzić sam. Jego mama zmarła tuż po porodzie, więc ojciec sam go wychowuje, lecz o śmierć żony ma żal do syna... Pewnie dlatego, Arek najwięcej czasu spędza poza domem, bo nie czuje się tam zbyt dobrze. Jego największym marzeniem było nie tylko wyrwanie się z biedy, ale przede wszystkim żeby nie skończyć tak, jak własny ojciec, który zapija wspomnienia i ignoruje teraźniejszość. Życie przecieka mu przez palce i ucieka tak szybko, że on nawet tego nie zauważa.
Jak potoczą się losy młodych chłopaków? Jakie niespodzianki szykuje im los? Jakie tajemnice obaj ukrywają?
Przyznam, że ta historia była dla mnie powrotem do przeszłości, dobrze pamiętam tamte czasy, które mimo tego, że był to czas mojej młodości, to jednak część wspomnień okazała się bolesna, nie lubię do nich za często wracać...
W drugiej historii, wiele lat później, poznajemy dwie podobne nieco do siebie kobiety. Amelia i Małgorzata nie znają się, ale pewnego dnia spotkają się podczas uroczystej kolacji, zorganizowanej przez szefa Amelii, dla elitarnych gości. Nieoczekiwanie Małgorzata okazuje się jedną z zaproszonych. Zjawiła się tu cała śmietanka ludzi, którzy szpanują i kłują w oczy swym bogactwem. Lecz już na pierwszy rzut oka można zauważyć, że nie chcą pokazać swojej prawdziwej twarzy.
Amelia jest tu w zasadzie tylko na prośbę swego szefa, ale nie daje poznać po sobie tego i odstaje od reszty towarzystwa. Zresztą świetnie potrafi przywdziewać różne maski, jak aktorka.
"Amelia mogła wcielić się w każdego. Udawać tępą idiotkę na potrzeby spotkania z kontrahentem, ale i zachować pełen profesjonalizm podczas wizyty w banku. Kiedy naprawdę jej zależało i przychodziło do formalnych wydarzeń, stawała się słupem soli. Niewzruszoną bryłą, która nie dopuszczała do siebie nikogo."
Obie nieznajome potrafią znakomicie kłamać na zawołanie, improwizować i do dążą określonego celu. Czy jednak uda się go osiągnąć? Jakie mają oczekiwania?
Co wydarzy się, gdy drogi Amelii i Małgorzaty się przetną?
Co takiego łączy obie historie? Z pewnością chęć zemsty i chęć posiadania czy też wyrwania się z dotychczasowego życia. Czy to się uda?
Co wspólnego z tymi historiami maja tytułowe czarne ptaki?
Forma tej powieści jest jej atutem, to ciekawy i dość odważny zabieg. Autor dobrze wybrnął z tego zamierzenia, chociaż nie będzie to moja ulubiona pozycja.
Książkę przeczytałam w ramach Akcji Recenzenckiej serwisu Lubimy Czytać.pl oraz Wydawnictwa MUZA.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2026-02-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Myszka77
Kiedy umierasz, życie staje się prostsze. Tomasz Rach, którego ciało spłonęło podczas wypadku, wie o tym najlepiej. Mężczyzna postanowił wykorzystać swą...
Alicja Mort stoi przed życiową szansą. Wyjątkowe umiejętności wykrywania kłamstw otwierają jej drogę do świata wielkiego biznesu. W końcu może zerwać ze...