Czytając część pierwszą wiedziałam, że chcę poznać całość. Tym samym gdy pojawił się tom drugi z przyjemnością wróciłam do pensjonatu, w ukochane Bieszczady i do trzech sióstr.
Klaudia, Martyna i Patrycja w większym bądź mniejszym stopniu pracują przy rodzinnym biznesie. Jednak różnorodność ich charakterów, oraz osobiste przeżycia doprowadzają do zgrzytów. Każda z nich boryka się z własnymi problemami, dodatkowo nie potrafią sobie zaufać, wesprzeć się wzajemnie.
Nie chcę Wam pisać więcej o fabule, bo odkrywanie bohaterów to wielka przyjemność.
Aleksandra Rak stworzyła miejsce do którego wróciłam z ogromną przyjemnością. Ja się nawet tam rozsiadłam z herbatką przy pysznych naleśnikach. Dostałam opowieść pełną ciepła, miłości - która bywa trudna, jakąś taką mi bliską, chwytającą za serce. Powiedzieć, że to książka warta przeczytania to zbyt mało.
Autorka ma dar snucia opowieści, wprowadzania czytelnika w ten wymyślony świat czyniąc go realnym. Ich emocje stają się naszymi, ich problemy to nasze problemy. Czułam się jednym z uczestników wydarzeń. Mamy trzy główne bohaterki, tak odmienne i tak ciekawe. Każda z nich potrafi wzbudzić sporo emocji. nie zawsze są one pozytywne, ale to tak jak w życiu.
Niebanalnie, niezbyt słodko, tak w sam raz, ile trzeba. Czasami trudno i smutno a niekiedy z radością i optymizmem. Dostałam całą gamę odczuć i wrażeń, dostałam o wiele więcej niż oczekiwałam.
Ja jako miłośnik kryminałów i thrillerów, jestem marudą jeśli chodzi o powieści obyczajowe, natomiast tę książkę kupuję w całości. Polecam Wam z całego serca.
Wybierzcie się do pensjonatu gdzie spędzicie cudowny czas w otoczeniu bohaterów.
Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2021-08-11
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Ogrod-ksiazek
Tegoroczne święta nie będą łatwe dla Asi. Jej ojciec po wielu latach wychodzi z więzienia, gdzie odsiadywał wyrok za morderstwo. Nie może liczyć na nikogo...
Dominik staje na głowie by przekonać Lenę do powrotu do domu cioci Teresy. Kamil, który choć nie rozumie determinacji przyjaciela, postanawia mu...