Czy zdarzyło mi się grozić hortensji, że jeśli nie zakwitnie to wywiozę ją na mroźną Suwalszczyznę? Tak. Czy zakwitła? Tak :)
Aniela bohaterka tej książki też rozmawia ze swoimi roślinami, a nawet ze swoim kotem, gdyż jest wiedźmą balkonową. Co prawda czuje się dość mizernie w porównaniu z innymi wiedźmami, taka cicha i spokojna. Kiedy jednak zauważa że trawniki schną na potęgę a z roślinami dzieje się coś niepokojącego, znajduje w sobie siłę aby walczyć z Kościejem Suchotnikiem. W walce tej pomagać jej będą kot Grażyna, oraz sąsiad Demoncjusz.
Książka wyróżnia się lekkim stylem, pełnym humoru i ironii, co sprawia, że czyta się ją z przyjemnością. Bohaterzy są różnorodni, a przy tym wspierają się wzajemnie i zawsze mogą na siebie liczyć. Kot Grażyna jest nieszablonowy i zawsze spłata jakiegoś figla przez co nie da się go nie lubić.
Ta książka jedna wielka fantastyczna przygoda, bo z jednej akcji wpada się w drugą, mamy tu walkę z demonem suszy, przyjaźń, futrzastą furię z ciętym językiem, pisarza, którego nie dziwi nic, miłość i mnóstwo roślin.
Książka ta z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom urban fantasy oraz tym, którzy cenią sobie humor i oryginalne podejście do tematu magii w literaturze.
Oprócz mnie czytała ją również moja córka, która pokochała ją bezgranicznie i dała jej ocenę 10/10, stwierdziła też że ma teraz nowego ulubionego bohatera literackiego, którym jest kot Grażyna :)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2025-03-11
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 360
Dodał/a opinię:
Diana Wiszniewska
Emerytura to bzdura - chyba że trafisz do sanatorium dla upiorów i demonów! Zgryźliwa południca Krystyna szuka sensu życia na emeryturze. Ale nic nie...
Na górze gołębie, na dole monstery, Anielka Jasna kręci nowe afery! Wracamy do świata Anielki! Wracamy na osiedle! Absurd, groza, dużo humoru...