„Monstery i afery” autorstwa Sylwia Dec to drugi tom cyklu „Do Jasnej Anielki”, który z pełną premedytacją miesza gatunki i konwencje, tworząc coś absolutnie nieoczywistego — to jednocześnie komedia obyczajowa, urban fantasy i satyra na współczesność, podana w absurdalnie błyskotliwej formie.
Fabuła wraca na dobrze znane osiedle, gdzie rzeczywistość już dawno przestała być zwyczajna. Aniela Jasna — wiedźma balkonowa z temperamentem i problemami większymi niż przeciętne rachunki za prąd — próbuje poskładać swoje życie po wcześniejszych wydarzeniach, ale świat uparcie jej to utrudnia. W tle pojawia się cała galeria barwnych postaci: matka próbująca ratować wszystko ceremonialnym kakao, kot Grażyna z własnymi, dość podejrzanymi planami, czy nowa wiedźma prasowa, która wprowadza chaos tam, gdzie i tak już jest go sporo. A kiedy na osiedlu wyrasta podejrzana inwestycja deweloperska i zaczynają dziać się rzeczy, których nie da się racjonalnie wytłumaczyć, historia skręca w stronę grozy… ale wciąż z przymrużeniem oka.
Bohaterowie to jeden z największych atutów tej książki — wyraziści, przerysowani, a jednocześnie zaskakująco prawdziwi. Aniela to postać, którą trudno zaszufladkować — z jednej strony ironiczna i zdystansowana, z drugiej pełna emocji, zagubienia i potrzeby znalezienia swojego miejsca. Postacie drugoplanowe nie są tylko tłem — każda wnosi coś do tej historii, często wywołując uśmiech, ale też zmuszając do refleksji.
Emocje w tej książce to prawdziwy rollercoaster. Jest absurdalny humor, który potrafi rozbroić w najmniej oczekiwanym momencie, ale jest też napięcie, lekka groza i momenty zaskakującej refleksyjności. Czytelnik śmieje się, żeby za chwilę poczuć ukłucie niepokoju albo wzruszenia. To historia, która pod warstwą żartu przemyca coś więcej — lęki, niepewności i pytania o to, gdzie tak naprawdę jest nasze miejsce.
Podczas czytania towarzyszy ciągłe poczucie zaskoczenia — bo tu naprawdę wszystko może się wydarzyć. Jest lekkość, jest zabawa formą, ale też ogromna satysfakcja z odkrywania kolejnych warstw tej opowieści. To książka, która nie pozwala się nudzić ani przez chwilę.
Styl Sylwii Dec jest dynamiczny, ostry i bardzo charakterystyczny. Pełen ironii, celnych obserwacji i językowych zabaw, które nadają tej historii wyjątkowego rytmu. Autorka świetnie balansuje między absurdem a rzeczywistością, tworząc świat, który wydaje się przerysowany… dopóki nie zaczniemy dostrzegać, jak wiele ma wspólnego z naszą codziennością.
To książka dla czytelników, którzy lubią coś innego — dla fanów nietypowych historii, łączących humor z fantastyką i obyczajową refleksją. Idealna dla tych, którzy cenią błyskotliwe dialogi, wyraziste postacie i opowieści, które bawią, ale też zostawiają coś po sobie.
To historia, która pokazuje, że nawet w najbardziej absurdalnym chaosie można odnaleźć sens — a czasem właśnie tam kryje się najwięcej prawdy o nas samych.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-03-31
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Małgorzata Styczeń
Miłość, rock i pelargonie! Pierwsza część przygód wiedźmy balkonowej Anieli Jasnej i jej kota Grażyny. Zapnijcie pasy i ruszajcie na spotkanie z urban...
Emerytura to bzdura - chyba że trafisz do sanatorium dla upiorów i demonów! Zgryźliwa południca Krystyna szuka sensu życia na emeryturze. Ale nic nie...