Okładka książki - Dolina czarownic

Dolina czarownic


Ocena: 5 (7 głosów)
opis

GŁOSY PRZESZŁOŚCI

 


„Dolina czarownic” to czwarty już tom przygód prywatnego detektywa Norberta Krzyża. Mieszkający w Żywcu Krzyż zdołał już wyrobić sobie niejaką renomę. Nie zawsze jest to jednak taki rozgłos, jakiego mógłby pragnąć… Po udziale w wyjątkowo niebezpiecznych wydarzeniach, detektyw obiecuje sobie, że będzie unikał kłopotów. Zdaje się jednak, że może mieć problem z dotrzymaniem tego postanowienia. Michał Zgajewski po raz kolejny zabiera nas w wyjątkowo niebezpieczną podróż. Naszym towarzyszem będzie Krzyż, a więc zdarzyć może się wszystko.

 


Norbert Krzyż cieszy się z tego, że może częściowo sprawować opiekę nad córką. Wiele wskazuje na to, że w jego życiu pojawiła się stabilizacja i względny spokój. Wszystko to pryska niczym bańka mydlana, gdy odnalezione zostają zwłoki młodej kobiety. Okazuje się, że niedługo przed śmiercią odwiedziła biuro prywatnego detektywa i nawiązała z nim współpracę. Czyżby Krzyż był ostatnią osobą, która widziała kobietę przed śmiercią? Tak oto upada mit o spokojnym życiu. Norbert angażuje się w śledztwo, które ujawnia coraz to mroczniejsze fakty. Co takiego zdarzyło się w Dolinie Zimnika? Czy współczesna zbrodnia wiąże się z legendą o czarownicach? I co wspólnego z tym wszystkim ma tajemnicza i bardzo niebezpieczna organizacja?

 


Gdy Michał Zgajewski kilka lat temu powołał do życia Norberta Krzyża, stała się rzecz ważna – na polski rynek literacki wkroczył bohater, którego wcześniej nie było. Prywatny detektyw z całym bagażem cech, które wskazują na to, że powinien raczej parać się w życiu zupełnie odmiennym zajęciem. Osobnik, o którym czasami pomyśleć można, iż jest posiadaczem osobowości wielorakiej. Wewnętrznie rozbity, z talentem do pakowania się w każde możliwe tarapaty i należący do gatunku ludzi, którzy chcąc dobrze, zawsze wszystko dogłębnie skomplikują. Oto właśnie Krzyż – gość jak ty i ja. Średnio mu w życiu wychodzi. Raz na wozie, raz pod wozem. Chyba częściej pod. Notorycznie boryka się z brakiem pieniędzy, robota idzie mu średnio, a wrogów potrafi sobie narobić nawet w wiejskim sklepiku. Jest zaprzeczeniem literackiego bohatera. To osobnik, o którym wolelibyśmy myśleć, że niewiele ma z nami wspólnego, a tymczasem śledząc jego perypetie, boleśnie uświadamiamy sobie, że łączy nas bardzo dużo. Tym, co jest siłą literackiej kreacji Krzyża, jest jego dojmująca wręcz autentyczność. Michał Zgajewski wykreował postać tak bardzo prawdziwą, że potrafimy utożsamiać się z nią. Widzimy w Krzyżu siebie. Bywa, że ten obraz może być przyczynkiem do refleksji. Czy cenimy bohaterów kryształowych? Takich, którzy idą przez życie pokonując wszelkie przeciwności losu? Czy lubimy im kibicować zestawiając z ich przygodami nasze życie, które często bardzo różni się od tego literackiego? Tego typu postaci znamy dziesiątki, a ilu wskazać możemy bohaterów, którym daleko jest do ideału? Być może dlatego w głowie Zgajewskiego narodził się Krzyż. Facet, który jest w stanie popsuć nawet to, co wydaje się niemożliwe do zepsucia. Człowiek, który popełnia błędy i jest w tym mistrzem. Ktoś, kto często się myli, ale uparcie dąży do tego, co uważa za słuszne. Nie ma znaczenia ile razy coś mu nie wyjdzie – jeśli sprawa zdaje się z gruntu przegrana, można mieć pewność, że Krzyż wejdzie w nią z całym impetem.

 


Czytając mnogość rozmaitej literatury natrafiam na przeróżne typy literackich osobowości. Mniej lub bardziej wiarygodne. Lepsze lub gorsze. Bywają bohaterowie, o których szybko zapominamy, nawet jeżeli ich losy przysporzyły nam mnóstwa dobrych wrażeń. Są także tacy, którzy wnikają nam pod skórę. Zagnieżdżają się jak pasożyty. Taki jest Norbert Krzyż. Jeżeli sięgniecie po serię Michała Zgajewskiego, to musicie być pewni, że już się Krzyża nie pozbędziecie. Będzie trwał przy was jak cień. On jest jak natrętna mucha. Bywa butny, pokręcony, ale nie brakuje mu swoistego uroku marzyciela. Uważam tę postać za jedną z najlepszych we współczesnej polskiej literaturze gatunkowej. Detektyw z masą problemów jest sam w sobie rekomendacją dla tego, by rozpocząć przygodę z tą serią. Jednakże Michał Zgajewski zadbał o to, by było wiele innych czynników, które przemawiają na korzyść jego książek. Niesamowite, jak ten człowiek potrafi budować klimat. Sielskie obrazki? Urocze górskie pejzaże? Nic z tych rzeczy. U Zgajewskiego króluje mrok. Pogrążona w ciemności i deszczu Dolina Zimnika zdaje się być miejscem położonym gdzieś na krańcu wszelkich światów. Odosobnionym, ponurym. Miejscem, gdzie przenikają się przeszłość i teraźniejszość. Takim, w którym ciągle żyją stare grzechy. Gdzie unosi się smród ludzkiej zgnilizny. Tu wiele rzeczy może się zdarzyć. I wiele może pozostać tajemnicami. Michał Zgajewski pisze w sposób nadzwyczaj oryginalny. Posiada naturalny dar opowiadania historii w taki sposób, że jest wiarygodny. Śledząc losy detektywa Krzyża jesteśmy w stanie pomyśleć sobie, że przecież taki człek mógłby gdzieś obok nas żyć. I pewnie pierwszy na ulicy wdepnąłby w psie odchody. To właśnie on zawsze potknie się na prostej drodze, zabłądzi tam, gdzie zabłądzić się nie da i powie to, czego na pewno nie wypada powiedzieć głośno. Zwykły facet. Nie ma pieniędzy, nie ma urody, nie ma szczęścia. Jest za to zdeterminowany, szczery ( czasami) i zawsze dąży do osiągnięcia celu. Lubi tropić prawdę. Niekoniecznie osiągając wyniki, które mogłyby go usatysfakcjonować. Człowiek, który zaprzecza stereotypom. Tak jak i jego twórca, który udowadnia nam, że mamy u siebie naprawdę utalentowanych autorów. I że nie potrzeba nakładu dużych środków, by napisać interesującą, pełną napięcia i niekonwencjonalną powieść.

 


„Dolina czarownic” to czwarty tom cyklu i warto, by historię Krzyża poznać od początku. Może chwyci, może nie. Wszak nie każdy ma te same gusta. Warto jednak dać szansę tej serii ze względu na jej niesztampowość, język jakim jest napisana, niewymuszony humor, trafne portrety postaci i krajobrazy jakie swym piórem maluje Zgajewski. Brutalny mord, sekretna organizacja, która nie cofnie się przed niczym i ludzie, którzy potrafią pilnować swoich sekretów. Michał Zgajewski buduje opowieść opartą na kontrastach. Obala to, co utarło się w naszych umysłach. To nie jest kolejna historia z górami w tle, ale wypełniona gęstą atmosferą, bardzo wstrząsająca fabuła. Lektura, która zaspokoi gusta zarówno osób poszukujących mocnych wrażeń, jak i tych, którzy cenią dobrą zagadkę. Doskonałym uzupełnieniem tej opowieści jest wykorzystanie motywu czarownic. Zgajewski wie jak to robić. Jak uderzać w takie emocje, które wywołują czytelniczą fascynację. Bardzo dobra seria, równa i z postacią, którą naprawdę można polubić. Tom czwarty uważam za zdecydowanie najmroczniejszy z dotychczasowych. Zgajewski dojrzewa jako pisarz, a Krzyż ewoluuje i nikt nie wie, co ten wariat jeszcze wymyśli. Lubię takie pisanie, lubię taki niewymuszony autentyzm i lubię tych, którzy idą pod prąd. Wielkie brawa. Rewelacyjna powieść. Świetny cykl. Myślę, że jeszcze nie raz Krzyż zawiedzie nas wszystkich na manowce. Diabeł gorąco poleca.

Informacje dodatkowe o Dolina czarownic:

Wydawnictwo: Agora
Data wydania: 2026-04-08
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788383805023
Liczba stron: 392
Dodał/a opinię: chico6401

Tagi: Literatura kryminalna i detektywistyczna

więcej
Zobacz opinie o książce Dolina czarownic

Kup książkę Dolina czarownic

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Ciemność żyje w nas
Michał Zgajewski0
Okładka ksiązki - Ciemność żyje w nas

Prawda nie jest tym, w co chcemy wierzyć. Ukryty dom w Beskidach, łowca serc i trop, który wciągnie detektywa Krzyża w szpony sekretnej organizacji...

Wołanie umarłych
Michał Zgajewski0
Okładka ksiązki - Wołanie umarłych

Śmierć w cieniu Babiej Góry, mroczne tajemnice skrywane przez trzydzieści lat i przesądy, którym chcemy ufać. Detektyw Norbert Krzyż otarł się o śmierć...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy