*współpraca reklamowa*
Co byście zrobili gdybyście odziedziczyli domek na jeziorem? Ja pewnie spakowałabym walizki i pognała czym prędzej do niego. Sięgając po kolejną książkę autorki wiedziałam, że muszę spodziewać się silnych emocji i nietuzinkowych tematów, do których już mnie przyzwyczaiła. Nie spodziewałam się jednak, że ta książka tak mocno mnie ruszy. Ja dosłownie przy niej chodziła, ręce mi się trzęsły z emocji, i dostawałam szewskiej pasji. To powieś obyczajowa, skupiająca się wartościach, trudnych i kontrowersyjnych tematach, ale też na rodzinnych zależnościach.
Bycie rozwódką czy starą panną to wstyd. Matka Oliwii i Moniki przypominała im o tym na każdym kroku, powtarza to po dziś dzień, pomimo tego że jej córki dorosły i cóż. Jedna jest po rozwodzie, a druga to tzw stara panna. Oliwia jest po rozwodzie, ale obecnie zamieszkuje z partnerem i planuje z nim przyszłość, choć ta nie jawi się w kolorowych barwach. Kobieta chce być matką, ale jej partner, który ma już dwoje dzieci z poprzednich związków ich nie chce. Kobieta nauczyła się więc podporządkowywać woli innych, jednak do czasu. Kiedy niespodziewanie okazuje się, że dziedziczy domek nad Jeziorem Borzymskim, uświadamia sobie, że to ten czas by zawalczyć o siebie, o swoje zdanie, i w końcu stać się panią własnego losu. Tymczasem Monika, której doskwiera łatka "starej panny" i po kolejnych w jej mniemaniu niesprawiedliwościach losu decyduje się na małżeństwo, które okazuje się pułapką i więzieniem. Obie siostry staną na życiowym zakręcie, będą musiały porządnie zastanowić się nad własnymi losami i podjąć ważne decyzje, czy dadzą sobie radę, i czy siostry pomimo różnic znajdą w końcu wspólny język?
Znając już troszkę twórczość autorki wiedziałam, że to nie będzie ani prosta, ani lekka a już tym bardziej przewidywalna historia. Agnieszka po raz kolejny poruszyła w swojej powieści tematy trudne, nietypowe, ale też i kontrowersyjne. Pokazała rzeczywistość mniej lub bardziej nam znaną. Skupiła się tutaj między innymi na waśniach rodzinnych, na stereotypach, ale też na tematyce rozwodu, przemocy domowej i przemocy psychicznej. Cała historia jest pełna emocji, tych trudnych, złożonych ale też i pozytywnych, choć one zdecydowanie są tutaj w mniejszości. Książka skupia się też przede wszystkim na siostrach, Oliwii i Monice, na ich teraźniejszości, ale też i przeszłości, która miała ogromny wpływ na to jak potoczyły się ich losy. Warto tutaj zaznaczyć, że fabuła rozwija się właśnie w dwóch liniach czasowych, więc jeśli lubicie takie przeskoki czasowe to jest to dla was lektura idealna.
Książka wzbudziła we mnie cały szereg emocji, już dawno żadna lektura tak mocno mnie nie poruszyła. jak wspomniałam na samym początku wszytko we mnie chodziło, dostawałam furii, a nerwy chciały mnie zjeść. Miałam ochotę wskoczyć do tej książki, wszytki nakopać, zwyzywać, niektórych pomordować, a jeszcze innymi porządnie wstrząsnąć. Opisane przez autorkę sytuacje są bardzo realistyczne, przypuszczam że każdy czytelnik znajdzie tutaj coś, co pewnie przeżył, a przez to jakimś sensie stanie się częścią tej historii, bo utożsami się z którąś postacią. Ja wiem jedno, jakby to na mnie trafiło, to byłby ten przysłowiowy ogień na dachu i chaos skończył by się w momencie. Autorka jednak się tutaj bawiła, wodziła za nos, pokazywała różne strony medalu, przeciągała podjęcie ostatecznych decyzji w nieskończoność czym bardzo mocno podnosiła mi ciśnienie. Bardzo mocno liczyłam, że końcówka książki będzie efektywna, ekscytująca, a nawet że wpadnie taka bomba, że się nie pozbieram przez kilka dni. Niestety końcówka mnie nieco rozczarowała, bo Agnieszka przeszła tutaj tymi bocznymi torami, takimi bezpiecznymi i zachowawczymi, przez co poczułam ogromny niedosyt. Co najbardziej mnie zawiodło to taki trochę brak kwintesencji wszystkich wydarzeń, brak konkretnej finałowej rozmowy czy jakiegoś finałowego starcia. Ja wiem, że życie jest raczej prozaiczne, ale spektakularne rzeczy też się zdarzają i tutaj był na t bardzo duży potencjał, dlatego mi szkoda, że nie został on wykorzystany.
Książka mimo to genialna, intrygująca, nietuzinkowa, złożona i wielowątkowa. Mam przeczucie, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, a lektura poruszy jakieś niewidzialne struny czy to w sercu, duszy czy umyśle. Mi się podobało, jestem pod wrażeniem, jak sobie przypomnę fabułę to dalej mnie nosi, bo ta historia zostaje z nami na dłużej. Zachęcam i polecam.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-04-03
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 454
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Dwie różne kobiety, dwie na pozór odmienne historie. Zosia wyszła za mąż, żeby zrobić na złość chłopakowi, który był jej pierwszą wielką miłością. Kiedy...
To miały być wakacje ich życia - ciepły klimat, turkusowe morze połyskujące w słońcu, piękne piaszczyste plaże i zapierające dech widoki. Gdy Denis i Amanda...