Książkę „Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć” kupiłam przede wszystkim ze względu na szczytny cel, na jaki przeznaczone są pieniądze z jej zakupu, a także dlatego, że jako fanka historii o Harrym Potterze staram się być na bieżąco ze wszystkim, co go dotyczy. Poza tym byłam po prostu ciekawa, co pani Rowling dla nas przygotowała. I cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę, bo pozwoliła mi na moment wrócić do cudownego świata magii i obcować z bardzo fajnym poczuciem humoru J.K. Rowling.
Wstęp to prawdziwe arcydzieło humoru – świetne są rady dla wydawców mugolskich, w ogóle dobry pomysł na stworzenie podręcznika, o którym autorka wspomina w książce o Harrym Potterze – tym bardziej że opisy zwierząt są naprawdę zabawne i widać, że autorka nieźle się napracowała, żeby wymyślić tyle stworzeń i jeszcze do tego opisać ich zwyczaje, wygląd, cechy charakterystyczne. Fakt, że czerpała przy tym obficie z mitologii i baśni tylko dodaje wartości tej książce.
Przyznam, że ta książeczka bardzo mi się podobała, choć czytałam ją dość długo – po prostu fajnie jest zrobić sobie przerwę po przeczytaniu kilkunastu opisów, w przeciwnym razie ma się wrażenie, że te stworzenia nakładają się na siebie i jest trochę tak, jakbyśmy czytali leksykon (no bo w sumie to jest trochę leksykon). Napisana jest w sposób charakterystyczny dla J.K. Rowling: lekko, swobodnie, interesująco, z humorem. Ale uwaga: jeśli ktoś oczekuje jakiejś niesamowitej, wciągającej lektury z wartką akcją, czarami i naszymi ulubionymi czarodziejami – to się rozczaruje. Ta książka jest dokładnie tym, co sugeruje nam tytuł: alfabetycznym spisem ciekawych baśniowych stworzeń – co nie znaczy, że jest nudna. Mnie się podobało i byłam pod dużym wrażeniem pomysłowości autorki. Jedyna wada tej książki, to jej objętość: jest zdecydowanie za krótka.
Książka jest bardzo ładnie i starannie wydana – w twardej oprawie, z ciekawymi rysunkami. Myślę, że nie zawiedzie kogoś, kto lubi angielski humor i chciałby jeszcze raz wejść do cudownego świata magii – nie spotkacie tu, co prawda, Harry’ego, Hermiony ani Rona, ale za to zbliżycie się do ich świata, dowiedzie się coś więcej o historii magii, o tym, czy centaury klasyfikuje się jako zwierzęta i poznacie lepiej czarodziejów, którzy poświęcili wiele lat życia po to, żeby sklasyfikować najbardziej tajemnicze i niezwykłe zwierzęta, jakie zamieszkują świat magii. To niezła przygoda!
Myślę, że to świetna lektura dla wszystkich fanów Harry’ego Pottera – możecie poczuć się jak uczniowie Hogwartu, sięgając po jeden z obowiązkowych podręczników! Gdyby nasze „mugolskie” podręczniki były tak napisane, to pewnie większość uczniów miałaby same piątki 😊
Wydawnictwo: Media Rodzina
Data wydania: 2017-03-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 152
Tytuł oryginału: Fantastic Beasts and Where to Find Them
Język oryginału: angielski
Tłumaczenie: Lipińska Joanna, Polkowski Andrzej
Ilustracje:-
Dodał/a opinię:
Joanna Tekieli
”The Casual Vacancy” - powieść, na którą czekają miliony fanów Kiedy czterdziestokilkuletni Barry Fairbrother nagle umiera, mieszkańcy Pagford...
The Tales of Beedle the bard contains five richly diverse fairy tales, each with its own magical character, that will variously bring delight, laughter...