Okładka książki - Hel 3 patronujemy

Hel 3


Ocena: 4.27 (11 głosów)
opis

Hel(l)

W starym żydowskim żarcie z dwudziestolecia międzywojennego dwóch żydów siedzi i czyta gazety. Pierwszy czyta żydowską gazetę w jidysz, a drugi polską – antysemicką. Pierwszy pyta drugiego: „Czemu czytasz takie antysemickie bzdury?” Drugi odpowiada: „Cóż, kiedy czytam żydowskie gazety, jesteśmy biednym i prześladowanym narodem cierpiącym wszelkie rodzaje tragedii. Z kolei, kiedy czytam antysemickie – bogatym i wpływowym kontrolującym banki, kraje i narody, cały świat – i od razu czuję się lepiej”.

Ten żart obrazuje, co bierze na warsztat wiele dzieł futurologicznych. Gorzej jest, gdy ta karykatura z nagłówków zaczyna być brana zbyt poważnie i jest przeklejana bezrefleksyjnie. Pozwala to oczywiście na ich zbadanie i zrozumienie, ale raczej nie to powinno być głównym celem beletrystyki. Szczególnie gdy prasa z tymi nagłówkami już istnieje, a nie dostajemy wiele więcej ponad fabułę. Jednak zacznijmy od tego, czym „Hel3” jest, a przede wszystkim o tym, co w nim dobre. Jarosław Grzędowicz pisze go jako swojego rodzaju list miłosny do dziennikarstwa.

Norbert Roliński ps. Fokus funkcjonuje w świecie przeżyć i krótkiej koncentracji uwagi. Dziennikarzy już nie ma, są evenciarze. Chcesz zarobić? Nagraj coś krótkiego i emocjonującego. I właśnie na tym zarabia nasz główny bohater. Nie znaczy to, że nie ma fantomowej melancholii za dziennikarstwem i nie marzy. 

W myśl tych marzeń i ambicji nie nagrywa dzieci wywracających się na rowerze, a ważkie eventy – afery polityków, spiski, w skrócie – historie, które mogą zmienić świat. To przez kilka takich akcji przechodzimy, zanim dojdziemy do tytułowego MacGaffinu na Księżycu. Powoduje to, że nasz bohater przechodzi od zadania do zadania i w gruncie rzeczy mamy jasno podzieloną fabułę na poszczególne historie. Mimo wszystko są one dobrze zintegrowane, a one same są interesująco napisane.

Nie wchodząc w spoilery, jedna z nich operuje na osłabionej wersji motywu genius serum opartej na wzmacnianiu pamięci. Dzięki temu osłabieniu i ograniczeniu wypada on bardzo dobrze. W końcu w myśl drugiej zasady magii Brandona Sandersona, to właśnie ograniczenia są najważniejsze i ich przezwyciężanie jest tak satysfakcjonujące. To właśnie przygotowywanie się do eventów, pokazywanie technologicznej strony rozwoju i zmian w pracy dziennikarskiej są mocnymi stronami „Helu3”. To wszystko napisane z pokaźną łyżką sensacji, heistu (napadu), lub problemu zamkniętego pokoju jest zwyczajnie satysfakcjonujące.

Niestety poza prowadzeniem samej fabuły i miłością do dziennikarstwa dostajemy świat. I on niestety jest przedstawiony zbyt karykaturalnie przy całkowicie poważnym podejściu. Jarosław Grzędowicz bierze bowiem Unię Europejską i robi z niej Hobbowskiego Lewiatana, który niszczy przyszłość przez Europejski Zielony Ład. Jedynym, który może uratować świat, jest dobry miliarder, a wszystkie inne pozytywne postacie to albo indywidualistyczni liberałowie, albo wyznawcy teorii spiskowych.

Nie będę wgłębiał się w ograniczoną życzliwą refleksję bohatera do powyższych postaw. Nie będę znęcał się też nad wzorowanym na wiedźminie archetypie, który męczy polską fantastykę, bo akurat taki typ bohatera niezbyt mi przeszkadza. Tym, co dobija tę książkę, jest zakończenie.

Dostajemy deus ex machina w stylu dodatkowego zakończenia z niektórych powieści science fiction jak „Piorun kulisty” Cixin Liu. Dodatkowe, które po właściwym zakończeniu szokuje, dodaje nowe informacje i być może daje szansę na kontynuacje. W przypadku „Helu3” to tego typu zakończenie jest tym właściwym i jest przez to zupełnie niezasłużone.

Do tego momentu mogłem wybaczać tej książce wiele: niedociągnięcia i karykatury, a nawet cieszyć się z płynnej narracji i naukowych pomysłów. Niestety po zakończeniu, rozczarowany mogę zadać sobie tylko jedno pytanie „to było to?” W przypadku „Pana Lodowego Ogrodu” J. Grzędowiczowi udało wpleść   w świat karykaturalne intelektualne utopie sprawnie, ponieważ sam świat był już dziwny. W przypadku całego karykaturalnego świata, który nie ma na czym się oprzeć, autor ponosi sromotną porażkę, 

Ujawnia to ułomność tego listu miłosnego do dziennikarstwa. W swej melancholii J. Grzędowicz marzy za tym, czego nigdy nie było. Mroczna nie jest tylko relacja twórcy i odbiorcy, opartej na emocjach. Niechcący autor daje nam drugi mroczny wymiar – jak przekaz kreuje nasze własne umysły i zaczynamy przyjmować go bezkrytycznie. Gdy stajemy się ofiarami własnej propagandy. Wtedy właśnie coś, co miało być dystopią i satyrą, staje się wyłącznie karykaturą.

Informacje dodatkowe o Hel 3:

Wydawnictwo: Fabryka Słów
Data wydania: 2017-02-15
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN: 9788379642045
Liczba stron: 512
Dodał/a opinię: adamsloj

więcej

POLECANA RECENZJA

Zobacz opinie o książce Hel 3

Kup książkę Hel 3

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Jesteśmy jak inni, tylko nam nie daje się do tego prawa. 


Więcej
Więcej cytatów z tej książki
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Pan Lodowego Ogrodu. Tom 1
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Pan Lodowego Ogrodu. Tom 1

"Autorowi udało się stworzyć bardzo ciekawą i różnorodną galerie postaci psychologicznie prawdziwych. Jednocześnie są to postacie wzięte z życia...

Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3
Jarosław Grzędowicz0
Okładka ksiązki - Pan Lodowego Ogrodu. Tom 3

Pan z Wami! Jako i ogród jego! Wstąpiwszy, porzućcie nadzieję. Oślepną monitory, ogłuchną komunikatory, zamilknie broń. Tu włada magia. Wystarczyło...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Reklamy