Tytuł powinien wam powiedzieć wszystko. Monika przeszła samą siebie tworząc tę historię. Czytałam pierwsze rozdziały na wattpadzie i już wtedy wiedziałam, że to coś nie tylko oryginalnego, ale coś tak kontrowersyjnego, że o tej książce będzie głośno i to przez długi czas. To bardzo odważny i gorący romans z różnicą wieku oraz tatuśkiem i synową w roli głównej.
Sassi marzyła o miłości i stabilizacji, dlatego pomoc najlepszemu przyjacielowi i spontaniczny ślub w Vegas wydawał jej się dobrym pomysłem by to osiągnąć. Jednak rzeczywistość bardzo szybko dała o sobie znać. Kiedy Chris przekracza wszelkie ustalone normy i granice, Sassi ma dość i w akcie rozpaczy ulega fascynacji starszym mężczyzną i spędza z nim wyjątkowo namiętną noc. Noc, która trwale zapisała się w jej umyśle i staje się wyjątkowym wspomnieniem, do momentu gdy okazuje się, że jej kochanek jest ojcem jej męża. Teraz oboje stają przed dylematem, a Sassi zdaje sobie sprawę z tego ja niewiele wie o swoim mężu i jego ojcu.
Po tę książkę wyjątkowo nie sięgnęłam w ciemno, bo jak już wspominałam czytałam początki na wattpadzie, totalnie dla niej przepadłam, bo Monika stworzyła tutaj coś na swój sposób niezwykłego, coś trudnego, coś czego jednoznacznie nie można określić, a do tego nadała całej opowieści wyjątkowo mocnej pikanterii. Przy lekturze nie można się nudzić, choć jestem świadoma tego, że w wielu osobach może ona budzić skrajne emocje. Dostaliśmy szybki wstęp, który sprawnie opisuje na sytuację, a już niedługo później temperatura się podnosi, małżonkowie mają swoje skoki w bok, a następnie upomina się o nich rzeczywistość. Kiedy na jaw wychodzi prawdziwa tożsamość Roberta, Sassi jest w kropce, ma ogromny problem, nie ma pojęcia co dalej, tym bardziej że znalazła się na terenie teścia, który nie tylko zawładnął jej ciałem i umysłem, ale che też jej serce i nie zamierza jej oddać. Potem jak to na autorkę przystało dostajemy pełnoprawnego erotyka, robi się gorąco, odważnie, zmysłowo, napięcie trzeszczy, a iskry pożądania aż parzą. Nadchodzi czas wyznania prawdy i podejmowania decyzji, ale to i taj jeszcze nie koniec tej historii, bo Monika przygotowała nam iście sensacyjne zakończenie.
Jak zawsze książka została napisana w bardzo dobrym i obrazowym stylu, autorka bawi się emocjami i uczuciami, bardzo obrazowo opisuje sceny erotyczne, niemal jak w typowych erotykach, fani tego typu powieści będą zadowoleni, ale ci co nie przepadają za nimi, mogą mieć z tą powieścią problem. Akcja też typowa jak na powieści Moniki, szybka i dynamiczna, cały czas coś się dzieje, pojawia się jakaś gra pozorów, pojawiają się tajemnice, intrygi, manipulacje, jakieś ukryte motywy, wiele niedopowiedzeń, które mocno rzutują na to jak odbieramy historię do momentu kulminacyjnego, kiedy to na jaw wychodzi cała prawda, która mocno zaskakuje, byłam bardzo ciekawa jak zostanie rozwiązana ta patowa sytuacja, ale takiego scenariusza jakim posłużyła się autorka nie brałam pod uwagę, ale chylę czoła.
Osobiście bardzo mi się podobało i wiem, że jeszcze nie raz wrócę do tej historii, ale nie powiem też, że to doskonała książka, bo ma swoje wady, troszkę za szybko, troszkę za dużo, mam wrażenie, że troszkę nam to Monika przedobrzyła i za bardzo chciała, najbardziej jest to widoczne na końcówce, która okazała się sensacyjna. Powiem szczerze, że mi ten koniec nie do końca pasuje do całości tej historii, mam do niego bardzo mieszane uczucia.
To kontrowersyjna historia. To bardzo pikantny, wręcz rażący pożądaniem romans z dużą różnicą wieku. Autorka dała nam oryginalną i złożoną historię, która niszczy wszelkie schematy, która dostarcza wrażeń i emocji, która czyta się sama i którą ja określam mianem nieodkładalnej. Polecam w szczególności fankom erotyków i nieszablonowych historii.
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2026-01-28
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 296
Tytuł oryginału: / nd
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
Lucia Scorazzi jest mafijną księżniczką, dziedziczką ogromnej fortuny. Jej ojciec – Fabio Scorazzi (niegdyś Candeloro) jest premierem i najwyżej...
Uważano go za anioła... A on był wcielonym diabłemEdward Collins jest charyzmatyczny, piekielnie bogaty i nieziemsko przystojny. Seksowny, można by rzec...