Recenzję tej pozycji właściwie mogłabym zamknąć jednym zdaniem - "po prostu Brudny" i każdy inny komentarz jest w sumie zbyteczny.
Często zdarza się - czy to w świecie literatury czy filmu, że twórca jadąc na fali popularności danego bohatera, z czasem traci na niego pomysł i leci na opinii, a kolejne książki lub filmy są delikatnie mówiąc "takie se". Nie wiem jak to robi Pan Piotrowski, ale Igor Brudny w siódmej części to ten sam genialny bohater co w pierwszej, a kolejne śledztwa jakie są jego udziałem nadal wciągają od pierwszej do ostatniej strony.
Tym razem Igorowi trafiają się nieco przechodzone zwłoki, czyli znaleziona przed pięciu laty mumia NN, zwana przez lekarzy Muminkiem. Gdy podobne zwłoki znalezione zostają na terenie Egiptu, Igor zostaje oddelegowany do współpracy z egipską policją. Niestety, tym razem jego partnerką nie jest Julka, która kuruje się po wydarzeniach z poprzedniej części, a oddelegowana z komisariatu w Gorzowie młoda aspirant Jagna Witos. Dziewczyna niegdyś pracowała w Egipcie jako animatorka i dzięki temu zna trochę język i zasady panujące w tym kraju. Julka ma od początku złe przeczucia co do dziewczyny, przeczuwając że młoda i atrakcyjna kobieta będzie próbowała namieszać w związku policjantów.
Jak zwykle genialna intryga kryminalna będąca wynikiem zemsty za sprawę sprzed lat, przeplatana kłopotami w relacji Julki i Igora, to coś co czyta się z wypiekami na twarzy.
Po prostu "I ❤️ Brudny" i oby ta miłość trwała jak najdłużej....
Wydawnictwo: Czarna Owca
Data wydania: 2024-07-03
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Dodał/a opinię:
Ksiazkolandia
Przez dłuższą chwilę obserwował studentów opuszczających salę wykładową i zastanawiał się, czy choć jeden z nich zapamiętał to, o czym opowiadał.
Igor Brudny to twardy, warszawski glina, który woli nie wracać do swojej przeszłości. Tym razem może jednak nie mieć innego wyjścia. Zielona Góra. Mężczyzna...
Jej drugie imię to... ZEMSTA! Po odzyskaniu córki z rąk brutalnej szajki handlarzy żywym towarem Luta Karabina na nowo układa sobie życie. Pracę na platformie...
Nigdy nie wchodził i nie miał zamiaru wchodzić w dupę nikomu. Bez względu na stopień, narodowość czy zajmowane stanowisko.
Więcej