🍂🍂🍂 Recenzja 🍂🍂🍂
Anna Brańska „Imersja”
@annabranskaautor
Wydawnictwo: Alternatywne
@wydawnictwoalternatywne
🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂🍂
" Wtedy, zupełnie niespodziewanie, stało się coś dziwnego. Wciemnych zakamarkach mej zamglonej pamięci pojawiło się coś, co dało mi poczucie lekkiej ulgi. Bo była to jedyna, jak dotąd, prawda o mnie samej.
Nazywam sie Mary..."
„Imersja” to jedna z tych książek, po których zamknięciu okładki długo siedziałam w ciszy, próbując poukładać w głowie wszystko to, czego właśnie doświadczyłam. To historia, która zaczyna się dość niewinnie od naukowego eksperymentu a kończy na kompletnym zatarciu granic między tym, co realne, a tym, co jedynie odczuwane.
Największe wrażenie zrobiło na mnie zderzenie dwóch skrajnie różnych światów. Z jednej strony futurystyczna Atlantyda chłodna, uporządkowana, niemal wyprana z emocji. Z drugiej strony wilgotna, duszna angielska prowincja XVIII wieku, pełna lęków, niedopowiedzeń i dawnych wierzeń. Przejścia między June a Mary są płynne, ale jednocześnie niepokojące. Im dalej w historię, tym trudniej było mi jednoznacznie określić, gdzie kończy się symulacja, a zaczyna prawdziwe „ja” bohaterki. To narastające poczucie zagubienia działa na czytelnika bardzo intensywnie i idealnie oddaje sens samej imersji.
💠 Co znajdziemy w książce:
🔹 futurystyczne państwo-miasto Atlantyda w roku 2128
🔹 eksperymentalny projekt z pogranicza neuronauki i technologii
🔹 symulację rzeczywistości i motyw głębokiego „zanurzenia” w inne życie
🔹 angielską prowincję XVIII wieku (rok 1786)
🔹 podwójną tożsamość głównej bohaterki: June / Mary
🔹 zagadkę kryminalną z elementami celtyckiego okultyzmu
🔹 kontrast między nauką a dawnymi wierzeniami i przesądami
🔹 morderstwo w świecie przyszłości i jego możliwe konsekwencje
🔹 narastające napięcie i poczucie niepewności
🔹 pytania o granice rzeczywistości, tożsamość i cenę imersji
Fabuła wciąga nie tylko samą intrygą kryminalną, ale też emocjonalnie. To nie jest książka oparta wyłącznie na akcji dużo tu refleksji nad wyborami, tożsamością i konsekwencjami zbyt głębokiego zanurzenia się w coś, co miało być jedynie kontrolowanym doświadczeniem. Momentami bywa mrocznie, momentami bardzo intymnie, a chwilami po prostu niepokojąco – i właśnie to najbardziej mnie urzekło.
Styl Anny Brańskiej jest płynny, obrazowy i bardzo angażujący. Autorka potrafi połączyć techniczne, naukowe elementy z emocjonalną narracją, nie tracąc przy tym tempa historii. Opisy są sugestywne i sprawiają, że bez trudu można wyobrazić sobie zarówno sterylną Atlantydę, jak i pełną napięcia prowincję XVIII-wiecznej Anglii.
Emocje budowane są stopniowo od ciekawości i ekscytacji, przez narastający niepokój, aż po dezorientację i napięcie. Czytelnik razem z bohaterką zaczyna kwestionować to, co jest prawdą, a co jedynie projekcją umysłu. Atmosfera tajemnicy i niepewności to jeden z najmocniejszych punktów tej historii.
Bohaterowie są wiarygodni i wielowymiarowi. June jako racjonalna naukowczyni wierzy w dane i logikę, natomiast jako Mary musi zmierzyć się z emocjami, strachem i ograniczeniami epoki. Jej wewnętrzne rozdarcie zostało pokazane w bardzo naturalny sposób. Postacie drugoplanowe dobrze dopełniają fabułę i skutecznie podkręcają klimat zagrożenia.
„Imersja” zostawiła mnie z pytaniem, czy rzeczywistość definiuje miejsce i czas, czy raczej emocje, które przeżywamy. Jeśli lubicie historie, które powoli wchodzą pod skórę i nie oferują prostych odpowiedzi zdecydowanie warto po nią sięgnąć.
Wydawnictwo: Alternatywne
Data wydania: 2025-05-28
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 376
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk