💥💥💥💥 RECENZJA 💥💥💥💥
Kinga Wójcik – „Jedna noc”
@kingawojjcik
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
@proszynski_wydawnictwo
Prósz Crime. Kryminały i thrillery
💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥💥
" Julia wsunęła dłonie do kieszeni kurtki. Była pewna, że uczestnicy ogniska wiedzą dużo więcej, niż mówią. Tam musiało coś się stać. A potem jedno wydarzenie pociągnęło za sobą kolejne..."
„Jedna noc” to kryminał, który nie prosi o uwagę on ją po prostu zabiera. Zaczynasz czytać z myślą „jeszcze tylko kilka stron”, a orientujesz się, że jest późno, cisza w domu robi się podejrzanie gęsta, a historia wciąż siedzi w głowie. Kinga Wójcik od pierwszych rozdziałów buduje napięcie bez krzyku, bez fajerwerków, za to z wyczuciem i konsekwencją.
Julia Szyszka to bohaterka, która nie potrzebuje nadludzkich cech, żeby być interesująca. Jest zmęczona, poraniona, w drodze dosłownie i emocjonalnie. Jej piesza wędrówka przez Polskę ma być formą ucieczki i rozliczenia z przeszłością. Spała to tylko przystanek. Chwila ciszy. Do momentu, gdy nad Pilicą zostaje znalezione ciało młodej dziewczyny. I wtedy wszystko, co miało zostać za plecami, wraca szybciej, niż Julia by chciała.
🪓 Co znajdziemy w książce:
🔪 kryminał z dusznym, niepokojącym klimatem małego miasteczka
🔪 zbrodnię, która odsłania więcej niż tylko jedną tajemnicę
🔪 bohaterkę z przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć
🔪 śledztwo prowadzone wbrew rozsądkowi, ale zgodnie z sumieniem
🔪 lokalną społeczność, w której milczenie bywa wygodniejsze niż prawda
🔪 napięcie budowane powoli, ale skutecznie
🔪 psychologię zamiast taniej sensacji
🔪 emocje, które nie są narzucone, tylko naturalnie wybrzmiewają
🔪 zakończenie, które domyka historię, ale zostawia apetyt na ciąg dalszy
Najmocniejsze w tej historii jest to, że Julia nie wchodzi w śledztwo jak klasyczna bohaterka kryminału. Ona się w nie wplątuje. Z przyzwyczajenia, z potrzeby sprawiedliwości i z nieumiejętności odwrócenia wzroku. To nadaje tej postaci autentyczności i sprawia, że łatwo się z nią utożsamić.
Styl autorki jest spokojny, precyzyjny i bardzo obrazowy. Autorka nie przeciąża tekstu opisami, a mimo to potrafi stworzyć atmosferę, która momentami aż uwiera. Cisza w tej książce jest głośna, a niedopowiedzenia działają mocniej niż dosadne sceny. Emocje pojawiają się między zdaniami w spojrzeniach, w pauzach, w tym, co niewypowiedziane.
Spała nie jest tu tylko tłem wydarzeń. To miejsce, które żyje własnym rytmem, skrywa sekrety i niechętnie je oddaje. Im głębiej w historię, tym wyraźniej widać, że to miasteczko wie więcej, niż chciałoby przyznać.
Doceniam też tempo nic nie jest tu przyspieszone na siłę ani niepotrzebnie rozwleczone. Dialogi są konkretne, bohaterowie wiarygodni, a intryga logicznie poprowadzona. Wszystko gra.
Finał daje satysfakcję, ale też zostawia to charakterystyczne uczucie: to jeszcze nie koniec. I bardzo dobrze, bo z Julią Szyszką zdecydowanie chcę spotkać się ponownie.
„Jedna noc” to kryminał z klimatem, charakterem i lekkim pazurem. Bez przesady, bez efekciarstwa, za to z solidną historią i bohaterką, której los naprawdę obchodzi czytelnika. Jeśli lubicie mrok czający się tuż pod powierzchnią codzienności to zdecydowanie tytuł dla Was.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2025-11-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 344
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
Trzydzieści lat temu pięcioro nastolatków weszło na teren kopalni. Wyszło z niej tylko troje z nich. Nad ranem na brzegu miejscowego stawu zostaje znalezione...
Czy bijące w rezerwacie źródła zabijają ludzi? Mieszkańcy wierzą, że kiedy wywierzyska przestają bić, w mieście zawsze dzieje się coś złego... Druga część...