Zupełnie nowi bohaterowie: prawnicy Ola i Piotr i to z ich perspektywy jest opowiadana historia.
Tym razem na tapecie u pani Świst karuzela vatowska. Specjalnie się na tym nie znam (ok., wcale się nie znam) ale brzmiało średnio wiarygodnie, choć nie powiem – było niezłe tempo akcji (czyli tak jak lubię), mnóstwo tajemniczych wątków i prawnicy, o których można powiedzieć wszystko ale nie to, że mają nieposzlakowaną opinię.
Scena odbicia Oli z konwoju rodem z Bonda.
W tle błąkają się znane z serii „Prokurator” Kinia Błońska i Lilka Płonka.
Styl typowy dla Świst jednak znacznie lepiej mi się czytało serię „Prokurator”. W serii „Karuzela” mniej humorystycznie i trochę błędów umknęło korekcie: „poszła się w stronę” brzmi naprawdę kiepsko :) Ponadto w zdaniu „DOGONIŁAM dwa kolejne ścigające się tiry i ZAKLĄŁEM głośno” totalne rozdwojenie osobowości Piotra.
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2018-11-14
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
criminalbook
Przez chwilę wydaje się, że życie całej trójki wróciło na w miarę normalne tory... Ale tylko przez chwilę. Znowu zaczynają ginąć ludzie, znowu każdy...
Trzech to zbyt wielu, trzeci to już PRZESZKODA! Trzecia część cyklu. Trzeci element układanki. Trzeci bok trójkąta. Śmierć Kruka nie...