reklama
Okładka książki - Kod Pixeli

Kod Pixeli


Ocena: 5 (2 głosów)
opis

Kiedy w świecie literatury pojawia się powieść dotykająca sztucznej inteligencji, fizyki kwantowej i programowania, jako recenzentka podchodzę do niej z podwójną czujnością. Łatwo bowiem wpaść w pułapkę suchego, technologicznego żargonu, który zniechęci humanistów, albo stworzyć naiwną bajeczkę, na którą rzetelni pasjonaci nauki zareagują pobłażliwym uśmiechem. Tomasz Cechowski w swojej powieści pod tytułem „Kod Pixeli” - w odświeżonym, drugim wydaniu z 2026 roku - udowadnia jednak, że potrafi balansować na tej niezwykle cienkiej linie. Stworzył historię, która nie tylko pulsuje nowoczesnością, ale przede wszystkim ma głęboko ludzkie, poruszające serce.

Kompozycyjnie książka została pomyślana niezwykle precyzyjnie. Autor dzieli opowieść na dwa wyraźne etapy: narodziny wielkiej idei oraz nadejście nieuchronnego upadku. To klasyczny, wręcz tragiczny schemat, w którym ludzka hybris, czyli pycha i próba przechytrzenia praw natury, prowadzi do globalnej katastrofy. Powieść otwiera znakomity, uderzający prolog. To bez wątpienia jeden z najmocniejszych punktów całej struktury - momentalnie buduje poczucie osaczenia i niepokoju, sprawiając, że na karku pojawiają się ciarki, a czytelnik od pierwszej strony zostaje wrzucony w sam środek postapokaliptycznego cienia. Co ciekawe, Cechowski bardzo zręcznie splata współczesny thriller technologiczny z dramatem psychologicznym. Zamiast płaskich bohaterów dostajemy człowieka z krwi i kości. Alex Smith nie jest bezdusznym programistą ślepo dążącym do sławy, a mężczyzną uciekającym przed potwornym bólem po stracie syna i rozpadzie małżeństwa. Praca staje się dla niego narkotykiem, próbą zagłuszenia ciszy w pustym domu, a jego rewolucyjny program - formą terapii, która z czasem wymyka się spod kontroli. Bardzo podobał mi się ten dualizm: z jednej strony surowy, chłodny świat laboratoriów w Palo Alto, z drugiej - niezwykle ciepłe, wręcz poetyckie wspomnienia Alexa z przeszłości. Miłym zaskoczeniem i unikalnym akcentem jest również chwilowe przeniesienie akcji do Warszawy, co nadaje opowieści ciekawego, rodzimego kolorytu.

Jeśli chodzi o stylistykę, autor posługuje się piórem niezwykle sprawnym, płynnym i plastycznym. Cechowski ma rzadki dar pisania w sposób bardzo obrazowy, wręcz trójwymiarowy - podczas lektury ma się wrażenie uczestniczenia w seansie kinowym z pogranicza ambitnego kina science fiction. Dodatkowo potrafi świetnie dawkować emocje. Kiedy pisze o nauce, jego zdania bywają chłodne i konkretne, dopasowane do laboratoryjnej precyzji, by za chwilę, w partiach retrospektywnych, uderzyć w tony niezwykle melancholijne i surowe, trafiające prosto w serce.

Przyglądając się mocnym stronom tej pozycji, na pierwszy plan wysuwa się genialne podejście do trudnego tematu. Pojęcia takie jak algorytmy sztucznej inteligencji, komputery kwantowe czy generowanie obrazów zostały podane w sposób niezwykle przystępny. Laicy przejdą przez te opisy gładko, a pasjonaci docenią rzetelny research autora. Kolejnym atutem są genialnie rozpisane, pełne czułości i głębi relacje Alexa z synem Ethanem, których rozmowy o postrzeganiu świata i kolorach należą do najpiękniejszych fragmentów książki. Wreszcie, kapitalne wrażenie robią wizje mrocznych, kwantowych hologramów manifestujących się na świecie. Ta apokaliptyczna aura, chaos społeczny i teorie spiskowe rodzące się w obliczu nieznanego zostały nakreślone z zatrważającym realizmem.

Książka nie ustrzegła się jednak pewnych potknięć, które warto odnotować z recenzenckiego obowiązku. W drugiej ćwiartce opowieści, kiedy zespół naukowców prowadzi żmudne badania i testy, tempo akcji wyraźnie spada. Pojawia się sporo opisowości i czytelnik może odnieść wrażenie lekkiego przestoju, zanim fabuła ponownie nabierze szaleńczego tempa. Drugim minusem są dialogi między dorosłymi bohaterami - momentami brzmią one nieco zbyt sztywno i nienaturalnie, co potrafi na chwilę wybić z rytmu tak dobrze skrojonej opowieści.

„Kod Pixeli” to powieść, która zostawia ślad w umyśle. To nie jest głupkowata powiastka o buntujących się robotach, ale głęboka refleksja nad tym, czy jako ludzkość jesteśmy gotowi na potęgę, którą sami powołujemy do życia. Autor bezbłędnie punktuje nasze narodowe i globalne przywary: egoizm władz, brak jedności i pychę, która może stać się początkiem końca. Dodatkowym atutem, o którym nie sposób nie wspomnieć, jest samo wydanie książki - twarda oprawa i dopracowana szata graficzna idealnie korespondują z jej nowoczesną, a zarazem mroczną zawartością.

To porywający, ambitny i niezwykle aktualny technothriller, który trzyma w napięciu i zmusza do przewartościowania wielu spraw. Mimo drobnych mankamentów w dynamice środkowej części, finał w pełni rekompensuje te chwile oczekiwania.

Informacje dodatkowe o Kod Pixeli:

Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2025 (data przybliżona)
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788397438828
Liczba stron: 405
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: auraliteracka

więcej
Zobacz opinie o książce Kod Pixeli

Kup książkę Kod Pixeli

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Reklamy