💞 RECENZJA 💞
Tytuł: "Za głosem serca"
Autor: Katarzyna Grabowska
Wydawnictwo: Replika
(współpraca reklamowa)
Przychodzę dziś do Was z trzecią i ostatnią częścią cyklu "Kolory Przyjaźni"
Gdy Kinga dowiaduje się że David będzie miał dziecko z Justyną, odrzuca go. Chłopak bardzo cierpi z tego powodu. Zrezygnowany zgadza się ślub z Justyną mimo że jej nie kocha. Robi to ze względu na dziecko. Jest przekonany że nigdy nikogo nie pokocha tak jak kocha Kingę.
Natomiast Kinga aby ukryć prawdę co łączy ją z Dawidem postanawia udawać że wróciła do męża i tworzą szczęśliwą rodzinę. Nie ma pojęcia że Maniek nie jest z nią szczery i wykorzystuje ją dla własnych celów. Jej przyjaciółka Sabina nie pochwała jej decyzji twierdząc że to zły pomysł. Między przyjaciółkami dochodzi do pierwszej kłótni. Ich przyjaźń zostaje wystawiona na próbę. Czy uda się jej przetrwać?
Czy miłość, która narodziła się wbrew regułom, podąży za głosem serca?
"Za głosem serca" to wspaniała historia o miłości, przyjaźni i podejmowaniu trudnych decyzji. Książka jak i cała seria wciąga od pierwszych stron i wywołuje masę emocji. Jestem pod jej ogromnym wrażeniem.
Autorka pokazuje jak wiele osób nie potrafi iść za głosem serca. Poświęcają się bo nie chcą zranić innych i wolą z tego powodu cierpieć. Tak właśnie postąpiła Kinga. Mimo że bardzo kocha Dawida,to dla jego dobra postanowiła usunąć się z jego życia. Ta książka która przede wszystkim zwraca uwagę na to, że nawet najbardziej skrywane tajemnice zawsze wyjdą na jaw. Podczas czytania wrażeń Wam nie zabraknie.
Szkoda że to już ostatnia część gdyż bardzo się zżyłam z bohaterami i będzie mi ich bardzo brakować.
Polecam całym sercem ❤️
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2024-07-16
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 352
Dodał/a opinię:
Iza Naglik
Weronika wiedzie na pozór szczęśliwe życie jako jedyna spadkobierczyni fortuny Skarbierskich. Po śmierci dziadka, zmuszona do powrotu do rodzinnego domu...
Elizabeth i Roderick wiodą na pozór szczęśliwe życie w Nowym Świecie. Z dala od Anglii i ludzi, którzy ich znali, powoli zapominają o przeżytym koszmarze...