Okładka książki - Kurort

Kurort


Ocena: 5.25 (8 głosów)
opis

grudniowe były te dni

i miejsce tak poszarzałe 

smutne tam były sny

straszne i takie szare

płynęły cierpienia łzy 

na ludzkiego życia miarę 

aż serce z bólu drży 

bo w ludzi zabrano wiarę 

 

w murach czarnych 

łzy wypłakane

toczą się po twarzy 

bez uczuć żadnych 

rany zadawane 

toczą swoje ślady 

w murach czarnych

te łzy wypłakane 

i dusze niechciane 

 

historie te zapomniane

kurzem niepamięci 

okryte 

istnienia odebrane 

w lichej pamięci 

ich twarze rozmyte 

złym dotykiem objęci 

w piekle za życia zamknięci 

 

jak pękniętego szkła odłamki 

tak pokruszył się świat 

w tym szkle ludzkie upadki 

i człowiek - największy kat

 

Szpitalne mury. Zakład psychiatryczny. Kurort. Lata 70. Tam mętne spojrzenia. Nafaszerowane cierpieniem. Smutne twarze, których ktoś się pozbył. Młode życia, które ktoś postanowił zniszczyć. Wykrzywione w spazmie ciała. Ból. Krzyk, którego nikt nie słyszy. Pulsuje głowa. Potem cisza nadchodzi. Ostatnie wspomnienie juz nie boli. Oby tylko sen nadszedł. Niewieczny. 

 

Przeraża wymiar tej historii. To, że jej fundamentem jest rzeczywistość. Znów zakopana. O której nie mówi się nic. Bo po co. Po tragedii zostaje cisza. Po tych, co odeszli, żal, którego nie można wypowiedzieć. Na szczęście jest Przemysław Kowalewski, który tę pamięć przywraca. I czyni to tak poruszająco, że wszystko w środku drży. Wszystko ociera się o duszę szorstkimi krawędziami. By na końcu czymś dobrym je wyszlifować. 

 

Ugne wraca i odchodzi. Walczy, by nie pić. Łamie się i kruszy. Ale jego iskra wznieca największy płomień. To w nim, to ona. Ta, co piszczy, woła go i lepi się do niego. To zła. To przez nią. To dla niej. Przeżywał straty. Gubił światy. Trochę był też na raty. Ale trwał. Choć siebie odbierał sobie po trochu. Ugne to dusza, co zawsze walczy, choć sił już jej brak. Uwielbiam.

 

Jak ja czuję tę historię. Tak intensywnie. Mocno. Po mojemu ją czuję. A ona za mną drepcze. Choć bardziej już we mnie utkwić nie może. „Kurort” to najbardziej emocjonalna część serii. Piękna. Polecam bardzo. 

Informacje dodatkowe o Kurort:

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2025-09-24
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788384026847
Liczba stron: 368
Dodał/a opinię: Olga Majerska

Tagi: Thrillery i suspens

więcej
Zobacz opinie o książce Kurort

Kup książkę Kurort

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Księga Grzechu
Przemysław Kowalewski0
Okładka ksiązki - Księga Grzechu

Podczas remontu wieży starego kościoła na obrzeżach Szczecina zostaje odnaleziona kapsuła czasu. Okazuje się, że w środku znajduje się manuskrypt zapisany...

Szóstka
Przemysław Kowalewski0
Okładka ksiązki - Szóstka

Grudzień 1967 roku. Szczecinem wstrząsa potężna katastrofa tramwajowa. Pod kołami popularnej szóstki ginie kilkanaście osób, a kilkaset trafia do lokalnych...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Opad
Opad

František Kotleta

Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy