Kiedy zamykałam tę książkę, czułam w sercu taki dziwny, słodko-gorzki smak. Wiecie, ten, który zostaje po lekturze, która naprawdę Was poruszyła. „Lato w chacie pod starym świerkiem” Wioletty Piaseckiej to nie jest tylko kolejna opowieść o wakacyjnym romansie. To historia o sile siostrzanej więzi, która przetrwała najgorsze burze, oraz o ranach, które gonimy przez całe życie.
Akcja przenosi nas nad malowniczy Zalew Wiślany, gdzie letnie powietrze pachnie żywicą i rozgrzaną słońcem ziemią. To właśnie w tej scenerii, w chacie pod starym świerkiem, spotykają się po dwudziestu latach siostry – Jagoda i Malina. Ich relacja to istna huśtawka emocji, bo przecież kochały tego samego mężczyznę, a to, co je łączy, to nie tylko miłość, ale i skomplikowana mieszanka żalu, winy oraz... nieznośnej bliskości.
To właśnie bohaterki są tutaj największą siłą. Jagoda – ceniona lekarka, która próbuje poskładać swoje życie na nowo i stworzyć bezpieczny dom dla dziecka. I Malina – kobieta, która po latach zapomnienia nagle odkrywa w sobie pragnienia, o których myślała, że już nigdy nie powrócą. Ich wewnętrzne rozterki, lęki i momenty słabości są opisane tak autentycznie, że momentami miałam ochotę je przytulić, a momentami... potrząsnąć.
Autorka ma niesamowity dar budowania napięcia emocjonalnego. Stopniowo, niczym kolejne warstwy farby na ścianach starej chaty, odkrywa przed nami rodzinne sekrety. Styl jest lekki, płynny i oddaje ten specyficzny, wakacyjny klimat, który jednak co chwilę przerywany jest emocjonalnym wybuchem. Nie da się od niej oderwać – sama książka ma ponad 300 stron, ale czyta się ją w mgnieniu oka.
Dla kogo jest ta historia?
Jeśli kochacie literaturę obyczajową z prawdziwym, życiowym dramatem, która skłania do refleksji, ta książka jest dla Was. Spodoba się Wam, jeśli lubicie śledzić skomplikowane relacje rodzinne, gdzie obok miłości pojawia się zawiść, a wybaczenie wymaga ogromnej odwagi. To idealna lektura na lato – ale ostrzegam, słońce tutaj to tylko tło dla emocji, które momentami parzą bardziej niż lipcowe słońce.
„Lato w chacie pod starym świerkiem” to ciepła, wzruszająca i momentami zaskakująco gorzka opowieść o tym, że przeszłości nie da się zamknąć w szafie, a prawda – nawet najbardziej bolesna – ma moc uzdrawiania. Polecam z całego serca!
Moja ocena: 9/10 🌟
Czuję, że ta historia zostanie ze mną na długo. Brakuje jednego punktu, bo tak bardzo chciałam poznać dalsze losy tych kobiet, że aż żal było się żegnać!
BRUNETTE BOOKS
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 336
Dodał/a opinię:
brunetkabooksrec
Gdy serce krwawi, a los nie zna litości - rodzi się siła, której nie sposób złamać. Prześladowania po upadku zrywu niepodległościowego wciąż zbierają...
Nad samym morzem stały dwa domy. Stały dość blisko siebie. W obu domach mieszkały dziewczynki. Miały po siedem lat. Natalia, mieszkanka jednego domu, była...