Dziedziczki bólu, strażniczki magii. Saga, która nie daje o sobie zapomnieć
„Będziemy pracować z żywiołami? – zapytała Żywia z nadzieją. Coś się w niej obudziło, jakaś nadzieja, że może osiągnąć więcej, niż zakładała.”
Drugi tom sagi Patrycji Żurek zabiera nas z powrotem do świata, w którym magia i przeznaczenie splatają się z bólem, miłością i utratą. „Leśna obietnica. Żywia i syn” to opowieść o kobietach uwięzionych w starym pakcie z Dziewanną – boginią, która w zamian za opiekę nad rodem domaga się ofiary z pierworodnego syna.
Żywia, zraniona po śmierci ukochanego brata Miłosza, buntuje się przeciw losowi i samej Dziewannie. Pragnie uciec z lasu i rozpocząć „normalne życie”, z dala od ziół, bóstw i dawnych obietnic. Ale przed przeznaczeniem nie da się uciec.
„Szacunek powinien wypływać z czegoś innego niż zgrzebny strój. Nikt nie może cię tknąć, jeśli tego nie chcesz.”
Autorka kreśli świat, w którym kobiety próbują wyrwać się z kajdan losu – a jednak wciąż są przez niego doganiane. Żywia kocha, traci, rodzi, walczy i ucieka. Jej życie to pasmo dramatów, ale i poszukiwania siebie – kobiety, matki, córki, kochanki. Patrycja Żurek potrafi pokazać, jak cienka jest granica między miłością a grzechem, między wolnością a fatum.
„Będę czekał każdego dnia i nocy na ciebie, Żywio. Jesteś prawdziwsza niż wszystko, co mi się dotąd przydarzyło.”
Miłość Żywii i Sieciecha, jej własnego brata, to tragiczna oś tej powieści – uczucie zakazane, ale czyste w swej naturze. Ich historia jest jak echo pradawnych mitów, gdzie bogowie igrają z ludzkim losem, a cena za miłość bywa zbyt wysoka. Żywia wie, że nie może być szczęśliwa, a mimo to kocha „szaleńczo, prawie do obłędu”.
„Matka miała rację w całej rozciągłości, nie dane im było doznać prawdziwej miłości, a jeśli już, to jej zatrzymać, bo mężczyźni odchodzili.”
„Leśna obietnica. Żywia i syn” to historia o przekleństwie dziedziczonym z pokolenia na pokolenie, o kobietach, które płacą za błędy przodków. Każda z nich ma w sobie siłę, ale i kruchość, każda próbuje wyrwać się z paktu, który wydaje się niemożliwy do zerwania.
Szczególne wrażenie robią sceny, w których Żywia oddaje córkę Dziewannie:
„Bogini przyjęła becik ze spokojem i troską, o którą Żywia jej nie podejrzewała. Oddała Żannę bez żalu, nie nawiązała się między nimi jeszcze żadna więź, ani jedna pajęcza nić miłości.”
To jeden z najmocniejszych momentów książki – połączenie magii i realizmu, bólu i poddania.
Autorka pisze prostym, płynnym językiem, który pozwala łatwo zanurzyć się w świecie leśnych duchów i ludzkich dramatów. Nie epatuje brutalnością, ale nie ucieka też od trudnych tematów: kazirodztwa, utraty, samotności, przemocy, kobiecego cierpienia.
„Nie miała pojęcia, co musiałby się stać, żeby przeznaczenie się nie wypełniło, i nie miała siły teraz o tym myśleć.”
Czy córki Żywii – Zyta i Zofia – zdołają przerwać krąg cierpienia? Czy Dziewanna pozwoli im na odkupienie? Na te pytania autorka nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale zostawia w czytelniku niepokój i refleksję. Bo może los Żywii to wcale nie tylko baśń – może to metafora naszego własnego życia, w którym też co chwilę coś lub ktoś staje nam na drodze, gdy próbujemy odnaleźć szczęście.
Książkę czyta się bardzo szybko – Patrycja Żurek pisze z lekkością, a jej narracja wciąga już od pierwszych stron. Mimo trudnej tematyki nie ma tu przesady – jest za to sporo emocji, symboli i kobiecej siły. To opowieść o tym, że nawet w świecie magii i bogiń najtrudniejszym przeciwnikiem bywa własne serce.
„Trzeba wiedzieć, o co prosić Dziewannę… ale czy to cokolwiek zmieni?”
Nie wiem, czy córki Żywii będą szczęśliwsze. Ale wiem, że autorka dała nam powieść, po której trudno się otrząsnąć – mądrą, smutną i piękną zarazem.
Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2025-09-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Jagoda Buch
Melania to spełniona żona, matka i fotografka. Jednak pod pozorami kryje się mrok, który coraz mocniej ją pochłania. Usiłuje się z niego wyrwać, ale relacje...
Kiedy jedzenie staje się sensem Twojego życia... Dolores nie ma łatwego życia, nie tylko ze względu na imię, ale również na tuszę. Jest wyśmiewana, a...