Leśna obietnica. Część 2. Żywia i syn
Po śmierci Miłosza, ukochanego braciszka Żywii, skłócona z matką dziewczyna postanawia uciec z lasu, zrywając pakt zawarty przed laty z Dziewanną, według którego bogini opiekuje się rodziną w zamian za ofiarę z pierworodnego syna każdej kobiety. Próbuje dotrzeć do miasta, by zacząć ,,normalne" życie, z dala od przesądów, czarów i ziół. Leśne bóstwa sprawiają jednak, że Żywia trafia do krainy rusałek, w której spotyka Sieciecha, młodzieńca ofiarowanego Dziewannie tuż po swoich narodzinach. Rozkwitają między nimi uczucia zakazane w świecie rusałek - miłość i pożądanie, co doprowadza do wygnania dziewczyny z leśnego raju i rozstania z ukochanym. Kiedy rodzi się Tomaszek, owoc ich związku, Żywia, nie chcąc oddać go w ofierze Dziewannie, na dobre opuszcza matkę i las, znów wyruszając do miasta. Jej życie upływa w oczekiwaniu na pojawienie się Sieciecha...
Jak potoczą się dalsze losy Żywii, pozbawionej opieki Dziewanny?
Czy zdradzona bogini pozostawi w spokoju Tomaszka i jego matkę?
Kim jest Sieciech i czy znów pojawi się w życiu Żywii?
Czy pakt z Dziewanną wreszcie dobiegnie końca?
Druga część baśniowej sagi rodzinnej z odrobiną słowiańskiej magii.
Wydawnictwo: DRAGON
Data wydania: 2025-09-24
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 320
Żywia główna bohaterka tej części, córka Żanety leśnej dziwaczki. Po śmieci Miłosza dziewczyna chce żyć z dala od klątw i zabobonów, które od dziecka wpajała jej matka. Pewnego dnia Żywia trafia do krainy rusałek, a tam poznaje Sieciecha, który został ofiarowany Dziewannie. Między tą dwójką rodzi się uczucie, które nie powinno mieć miejsca a to doprowadza do wyginania kobiety z krainy.
~
Żywia spodziewa się potomka i za wszelką cenę chce go zachować przy sobie. Krótko po narodzinach Tomasza, młoda matka ucieka do miasta. Niestety jej los nie jest dość przyjemny i ciągle trafia na nieodpowiednich ludzi. Z czasem gdy jej życie zdaje się trafia na dobre tory wszystko się sypie. Ciągłe tajemnice, i niedopowiedzia wychodzą na jaw, a życie kobiety wywraca się do góry nogami. Co wydarzy się w życiu Żywi? Jak potoczy się jej los?
~
Jest to naprawdę poruszająca, pełna emocji i magii książka, która opowiada o zbuntowanej dziwacznie chcącej żyć po swojemu. Żywia za wszelką cenę pragnie miłości ale przede wszystkim czułości, których za dziecka niestety nie dostała od matki. Autorka opowiada dość skomplikowana historię o sile i przede wszystkim o odwadze. Ale jednocześnie porusza ważne tematy takie jak trudne relacje rodzinne, samotność czy przemoc.
~
Jest to już drugi tom tej magicznej sagi, która wciąga od pierwszych stron. Z zaciekawieniem czytałam losy młodej kobiety i to jak mimo wszystko starała się żyć po swojemu. Dodatkowym atutem tej książki są starosłowiańskie wierzenia i stwory. Bardzo lubię takie klimaty więc książka idealnie sie sprawdza na te jesienne wieczory.
~
Autorka w świetny sposób opisała życie w mieście ale też fajnie klimat przyrody i mroczne zakątki lasu. Mimo, iż książka zawiera elementy trudnej tematyki to napisana jest w przyjemny i prosty sposób co sprawia, że książkę czyta się szybko. Książka sprawdzi się idealnie dla fanów słowiańskich klimatów. Ja miłą spędziłam z nią czas polecam naprawdę warto poznać historię zbuntowanej kobiety.
Dziękuję wydawnictwu Dragon za egzemplarz ♥️
Długo musiałam czekać na kontynuację ,,Leśnej obietnicy". Doczekałam się i powiem Wam, że ta historia jest inna, ale równie ciekawa.
W pierwszej części poznajemy Żanetę, która walczy z przeznaczeniem, z obietnicą złożoną przez jej matkę Dziewannie. Kobieta początkowo buntowała się, ale potem oddała swój los i swoje dzieci bogini. Nie potrafiła jedynie znaleźć wspólnego języka ze swoją jedyną córką, Żywią. To właśnie jej historię poznamy w drugim tomie tej opowieści.
Żywia była zbuntowana od początku. Nie chciała słuchać matki, która zapatrzona była w jej brata Miłosza. Jego śmierć rozpoczęła pasmo wydarzeń, na które miała większy lub mniejszy wpływ. Uciekła od matki i postanowiła zamieszkać gdziekolwiek byle nie z nią. Serce Żywii było przepełnione bólem i żalem, a także tęsknotą za miłością i czułością.
Zrządzeniem losu trafia do ukrytego świata rusałek, gdzie poznaje swoją miłość. Poznaje mężczyznę, który na zawsze zostanie w jej sercu i w większym lub mniejszym stopniu, będzie miał wpływ na jej późniejsze życie. Spędza z nim upojne chwile, których owocem jest dziecię, które rośnie pod jej sercem. To chłopiec, którego wg przyrzeczenia jej babki, powinna oddać Dziewannie.
Żywia postanawia zatrzymać syna, ucieka z lasu. Postanowiła że wychowa go sama i da mu dobre życie. Od tej chwili w życiu Żywii będzie się dużo działo. Będzie musiała nieustannie walczyć o godne życie i bezpieczeństwo swojego syna. Będzie robiła wszystko byleby nie wracać do lasu, do matki i Dziewanny. Przeznaczenia jednak nie da się oszukać i Dziewanna upomni się o swoje. Tylko czy Żywia będzie w stanie spełnić jej żądania?
To była cudowna historia. Oczywiście zupełnie inna niż pierwszy tom, ale tak samo wciągająca. Początkowo jesteśmy w lesie. Pięknie zielonym, wręcz nierealnym. Potem przenosimy się z Żywią na Śląsk, gdzie będzie próbować utrzymać przy życiu siebie i syna, Tomasza. Zakończenie jest zaskakujące, jednak nie zamierzam Wam nic więcej zdradzać. Powiem tylko że czekam na ciąg dalszy. Pojawiły się nowe postaci, których jestem bardzo ciekawa.
Żywia była zbuntowana od początku swojego życia. Ciągle o coś walczyła. Największą i najdłuższą walkę stoczyła o Tomasza. Wszystkie jej działania tak naprawdę kierowały ją w jedno miejsce do lasu, z którego uciekła. Może właśnie tam znajdzie to uciekające od niej szczęście?
Dziewczyna przez całe życie w zasadzie pragnie tylko jednego, miłości i czułości, których jej od zawsze brakowało. Matka nie potrafiła jej kochać. Skupiała się na Miłoszu i adoptowanych sierotach. Swojej własnej córce nie potrafiła dać miłości, której Żywia tak pragnęła. W jej sercu ciągle trawiła ją zazdrość szczególnie o Miłosza, którego także mimo wszystko kochała. Jego śmierć uświadomiła jej że już nie ma kogo kochać na tym świecie.
Poznanie Sieciecha w świecie rusałek, sprawi że Żywia w końcu poczuje się piękna, potrzebna i kochana. Te brakujące uczucia w jej życiu, sprawiły, że Żywia nie myślała trzeźwo tylko ślepo podążała za swoim sercem.
Potem próbowała ratować swojego syna. W zasadzie w swoim życiu walczyła tylko o niego. Stał się on jej obsesją, chciała go na siłę utrzymać przy sobie. Nie przewidziana jednak tego, że Tomasz będzie miał swój rozum i oczy. Wiele rzeczy będzie chciał robić po swojemu, często na przekór matce. Czego Żywia nie mogła znieść. Można pomyśleć, że to karma, bo Tomasz był taki dla niej jak ona dla swojej matki.
Myślałam, że ta historia będzie działa się w lesie, jednak znaczna część odgrywa się na Śląsku. Poznamy odrobinę tamte tereny, a szczególnie los górników. Trzeba przyznać, że ich praca jest ciężka, a św.Barbara nie zawsze ich chroni.
Kończąc zachęcam Was do sięgnięcia po obie części tej historii. To naprawdę piękna i magiczna historia. Historia kobiet tego rodu, które borykają się z ogromnymi przeciwnościami losu, ale zawsze same. Żaden mężczyzna nie zagrzał na dłużej miejsca u ich boku. Jesteście ciekawi dlaczego? Zapraszam do lektury.
Dziękuję za możliwość poznania tej wyjątkowej historii.
Polecam
,,Leśna obietnica. Żywia i syn" Patrycja Żurek
Pierwszy tom tej sagi zostawił we mnie niedosyt, bo szybko chciałam wiedzieć, jak dalej potoczą się losy kobiet uwikłanych w pradawny pakt z Dziewanną, słowiańską boginią dzikiej przyrody. Autorka kazała mi jednak czekać na kontynuację równy rok.
Było warto? Zdecydowanie tak, choć druga część okazała się inna, bardziej ,,rzeczywista". Owszem, wyczuwa się też słowiańskie klimaty i magię, która wisi w powietrzu i towarzyszy bohaterom na każdym kroku, ale jest tego mniej niż w pierwszym tomie.
Akcja tylko na początku toczy się w lesie, bo Żywia postanawia zacząć życie ,,po ludzku", z dala od lasu. Znając pierwszy tom wiedziałam, że autorka postawi jej różne przeszkody na drodze. Początkowo dziewczyna trafia do świata rusałek, poznaje Sieciecha i jak to w takich historiach bywa, zakochują się w sobie. Niestety opuszcza świat rusałek, on tam zostaje, a z tej namiętności rodzi się Tomaszek. I od tej chwili zaczyna się ciągła walka Żywii z Dziewanną, która czeka na ,,swojego" chłopca. Matka chce go zatrzymać i uciekają do Katowic, gdzie chcą się ukryć przed przeznaczeniem.
Autorka znów pokazała, że potrafi mistrzowsko budować klimat. I choć mamy tu dwa różne światy - mroczny las, pełen szeptów i tajemnic, i surowe, górnicze miasto, to idealnie przenikały się one w mojej wyobraźni. A magia i rzeczywistość splatały się w jedną, niepokojącą całość.
Trudno mi ocenić Żywię, bo z jednej strony ma odwagę i jest gotowa oddać wszystko dla syna, a z drugiej rozdarta, zaborcza, nieakceptująca tego, że czas płynie, Tomasz dorasta i chce decydować o sobie. To skomplikowany portret kobiety, która całe życie tęskniła za miłością i czułością, a kiedy je dostała to okazało się, że nic nie trwa wiecznie.
Jeśli lubicie połączenie słowiańskich mitów, rodzinnych dramatów i skomplikowanych kobiecych losów to polecam Wam tę sagę. Finał zdecydowanie rozbudził moją ciekawość i cieszy mnie, że to jeszcze nie koniec.
„Marcin” to powieść, której bohaterowie zanurzeni są w beznadziejnej rzeczywistości jednego ze śląskich miast. Wychowani w „dzielnicy...
Czasami śmierć jest wybawieniem... ,,Musi mnie pan wysłuchać, panie Popiołek. Mam coś ważnego do powiedzenia, a żaden żywy, kiedy jeszcze miałem ciało...
Przeczytane:2026-01-09, Ocena: 5, Przeczytałem,
Dziedziczki bólu, strażniczki magii. Saga, która nie daje o sobie zapomnieć
„Będziemy pracować z żywiołami? – zapytała Żywia z nadzieją. Coś się w niej obudziło, jakaś nadzieja, że może osiągnąć więcej, niż zakładała.”
Drugi tom sagi Patrycji Żurek zabiera nas z powrotem do świata, w którym magia i przeznaczenie splatają się z bólem, miłością i utratą. „Leśna obietnica. Żywia i syn” to opowieść o kobietach uwięzionych w starym pakcie z Dziewanną – boginią, która w zamian za opiekę nad rodem domaga się ofiary z pierworodnego syna.
Żywia, zraniona po śmierci ukochanego brata Miłosza, buntuje się przeciw losowi i samej Dziewannie. Pragnie uciec z lasu i rozpocząć „normalne życie”, z dala od ziół, bóstw i dawnych obietnic. Ale przed przeznaczeniem nie da się uciec.
„Szacunek powinien wypływać z czegoś innego niż zgrzebny strój. Nikt nie może cię tknąć, jeśli tego nie chcesz.”
Autorka kreśli świat, w którym kobiety próbują wyrwać się z kajdan losu – a jednak wciąż są przez niego doganiane. Żywia kocha, traci, rodzi, walczy i ucieka. Jej życie to pasmo dramatów, ale i poszukiwania siebie – kobiety, matki, córki, kochanki. Patrycja Żurek potrafi pokazać, jak cienka jest granica między miłością a grzechem, między wolnością a fatum.
„Będę czekał każdego dnia i nocy na ciebie, Żywio. Jesteś prawdziwsza niż wszystko, co mi się dotąd przydarzyło.”
Miłość Żywii i Sieciecha, jej własnego brata, to tragiczna oś tej powieści – uczucie zakazane, ale czyste w swej naturze. Ich historia jest jak echo pradawnych mitów, gdzie bogowie igrają z ludzkim losem, a cena za miłość bywa zbyt wysoka. Żywia wie, że nie może być szczęśliwa, a mimo to kocha „szaleńczo, prawie do obłędu”.
„Matka miała rację w całej rozciągłości, nie dane im było doznać prawdziwej miłości, a jeśli już, to jej zatrzymać, bo mężczyźni odchodzili.”
„Leśna obietnica. Żywia i syn” to historia o przekleństwie dziedziczonym z pokolenia na pokolenie, o kobietach, które płacą za błędy przodków. Każda z nich ma w sobie siłę, ale i kruchość, każda próbuje wyrwać się z paktu, który wydaje się niemożliwy do zerwania.
Szczególne wrażenie robią sceny, w których Żywia oddaje córkę Dziewannie:
„Bogini przyjęła becik ze spokojem i troską, o którą Żywia jej nie podejrzewała. Oddała Żannę bez żalu, nie nawiązała się między nimi jeszcze żadna więź, ani jedna pajęcza nić miłości.”
To jeden z najmocniejszych momentów książki – połączenie magii i realizmu, bólu i poddania.
Autorka pisze prostym, płynnym językiem, który pozwala łatwo zanurzyć się w świecie leśnych duchów i ludzkich dramatów. Nie epatuje brutalnością, ale nie ucieka też od trudnych tematów: kazirodztwa, utraty, samotności, przemocy, kobiecego cierpienia.
„Nie miała pojęcia, co musiałby się stać, żeby przeznaczenie się nie wypełniło, i nie miała siły teraz o tym myśleć.”
Czy córki Żywii – Zyta i Zofia – zdołają przerwać krąg cierpienia? Czy Dziewanna pozwoli im na odkupienie? Na te pytania autorka nie daje jednoznacznej odpowiedzi, ale zostawia w czytelniku niepokój i refleksję. Bo może los Żywii to wcale nie tylko baśń – może to metafora naszego własnego życia, w którym też co chwilę coś lub ktoś staje nam na drodze, gdy próbujemy odnaleźć szczęście.
Książkę czyta się bardzo szybko – Patrycja Żurek pisze z lekkością, a jej narracja wciąga już od pierwszych stron. Mimo trudnej tematyki nie ma tu przesady – jest za to sporo emocji, symboli i kobiecej siły. To opowieść o tym, że nawet w świecie magii i bogiń najtrudniejszym przeciwnikiem bywa własne serce.
„Trzeba wiedzieć, o co prosić Dziewannę… ale czy to cokolwiek zmieni?”
Nie wiem, czy córki Żywii będą szczęśliwsze. Ale wiem, że autorka dała nam powieść, po której trudno się otrząsnąć – mądrą, smutną i piękną zarazem.