"W tę najdłuższą noc w roku, kiedy gwiazdy srebrzą się na niebie, na paleniskach trzaska jasny ogień, a opowieści krążą z ust do ust, mieszkańcy Leszygrodu, schowani w ciepłych izbach świętowali w rodzinnym gronie Szczodre Gody."
W ostatnich dniach miałam możliwość zapoznać się z historią opowiedzianą przez Elwirę Dresler-Janik na kartach książki "Szczodry Wieczór". Jest to opowieść zanurzona w klimacie słowiańskich wierzeń, w czasach kiedy światem rządziło wielu bogów. Przyznam, że do tej pory jeszcze nie miałam okazji sięgnąć po podobną publikację, to moje pierwsze spotkanie z tą tematyką. Choć obecnie na rynku wydawniczym jest coraz więcej takich historii, wcześniej jakoś nie udało mi się po nie sięgnąć.
W książce znajdujemy losy mieszkańców Leszygrodu w okresie przesilenia zimowego, kiedy to celebrowano zwycięstwo światła nad ciemnością, nadejście coraz dłuższych dni, niosących nadzieję. Czas ten możemy umiejscowić w dniu dzisiejszej Wigilii (Szczodry Wieczór) i następujących po niej świąt Bożego Narodzenia (Szczodre Gody).
Światem przedstawionym przez Elwirę Dresler-Janik rządzą bogowie, wśród których na pierwsze miejsce wysuwa się Weles, uznawany za opiekuna dobrej magii, bogactwa, wiedzy i zwierząt. Obok niego poznajemy w książce Mokosz - boginię ziemi, kobiet, matek i dzieci.
To nie jedyne postaci, z jakimi zapoznajemy się na kartach książki "Szczodry Wieczór". Wśród wymienionych bóstw pojawia się też Marzanna. Przyznam, że wcześniej jakoś nigdy nie interesowała mnie to imię, mimo że znane mi ono było ze słowiańskiego obrzędu topienia Marzanny, obchodzonego tradycyjnie w pierwszy dzień wiosny. W sumie to nie wiem, z czym kojarzyłam sobie to święto, ale na pewno nie z topieniem dawnej bogini. Jak tak teraz patrzę, to nasza kultura jest niezwykle barwna i co więcej, mimo upływu lat, wciąż obecna w naszym życiu.
Nie będę ukrywać, że dobrze mi się czytało tę książkę. Nie czułam się komfortowo w tym świecie, z uwagi na jego obcość i abstrakcyjność. Miałam wrażenie, jakbym przemierzała nieznane mi dotąd krainy. Mimo to cieszę się, że sięgnęłam po tę publikację, bo bardzo wiele się z niej nauczyłam. Zrozumiałam, że tak naprawdę niewiele wiem o swoich korzeniach, nie dostrzegam powiązań otaczających mnie elementów kultury z dawnym, słowiańskim światem. Żałuję, że wcześniej się tym nie zainteresowałam. Myślę, że dobrym posunięciem byłoby sięgnięcie po wcześniejsze tomy cyklu Elwiry Dresler-Janik, z pewnością znajdę w nich wiele ciekawych informacji.
W dobie rosnącego zainteresowania naszymi korzeniami współczesna literatura oferuje coraz więcej publikacji na temat kultury Słowian. "Szczodry Wieczór" jest właśnie jedną z nich, naprawdę godną uwagi.
Moja ocena 7/10.
Wydawnictwo: Replika
Data wydania: 2025-10-21
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 432
Dodał/a opinię:
Katarzyna Jabłońska
Porywająca trzecia odsłona bestsellerowego cyklu Leszygród! Pozostawiona wśród obcych Wszebora stara się odnaleźć szczęście u boku męża. Ten, nękany...
Początki historii osadzonej w barwnym świecie Leszygrodu. W sercu Leszygrodu, osady ukrytej pośród pradawnych borów, splatają się losy ludzi i bogów...