W kolejnym tomie Grzegorz Juszczak kontynuuje swoją wizję alternatywnej przyszłości.
Ponownie zabiera czytelników do zdegradowanego świata, w którym wszelkie zasady przestały istnieć, a podstawowe potrzeby zeszły na dalszy plan. Priorytetem staje się przetrwanie w rzeczywistości, która pozostała po masowych atakach bronią nuklearną, biologiczną i chemiczną. W tym nowym świecie rodzi się rasa naznaczona licznymi deformacjami – „mutanci”, pozbawieni wysokiego ilorazu inteligencji, ale obdarzeni niezwykłą siłą fizyczną i silnym instynktem przetrwania, co czyni ich niebezpiecznymi dla ludzi.
Dawne więzienie, znane jako Karcer, zostało przekształcone w twierdzę, mającą być bezpiecznym miejscem do życia.
Jednak Karcer upadł, a wraz z nim jeden z ostatnich bastionów cywilizacji, w którym panowały zasady, pozwalające nazywać miejscową ludność społeczeństwem.
Ludzie Północy siłą przejęli władzę, zniewalając mieszkańców i zamieniając ich dotychczasowe życie w piekło, pozbawiając ich godności. Torturowali ich, głodzili i zmuszali do przymusowych prac na rzecz Krucjaty.
Wprowadzili własną wizję i zasady w świecie, który już dawno zatracił się w chaosie, gdzie nawet zaciśnięte więzy rodzinne nie mają znaczenia. Liczy się tylko tu i teraz.
Ci, którym udało się uciec, próbują odnaleźć się w nowej rzeczywistości – zorganizować, przetrwać, żyć.
Czy utracona duma pozwoli mieszkańcom Karceru pozostać biernymi obserwatorami, żyjącymi w ciągłym strachu i niepewności?
Jestem pozytywnie zaskoczony poziomem pisarskim autora. Ewidentnie widać progres. Pierwsze zauważalne zmiany to wzbogacone dialogi, barwniejsze i bardziej soczyste opisy oraz wprowadzenie brutalnych scen erotycznych do fabuły.
Zwiększona różnorodność postaci pozwala na nowe czytelnicze sympatie i antypatie. Autor zdecydowanie odważniej operuje słowem, co sprawia, że sytuacje w książce zyskują mocny wydźwięk.
To również przekłada się na lepsze zrozumienie świata, w którym praktycznie nie istnieją żadne zasady. W treści można dostrzec proste komunikaty, które przypominają czytelnikowi, z czym się mierzymy. Autor wprowadza określenia, które pozwalają lepiej poczuć post apokaliptyczny klimat.
Książkę czyta się błyskawicznie dzięki krótkim, ciekawie opisanym rozdziałom.
Autor zadbał również o to, aby czytelnik z łatwością odnalazł się w historii, przypominając nam wydarzenia z poprzedniego tomu.
W treści znajdziemy elementy, które przypadną do gustu miłośnikom survivalu, preperingu czy gier komputerowych o podobnej tematyce.
W przeważającej części czuć ponurą atmosferę. Wraz z bohaterami odbywamy liczne wędrówki, poszukujemy żywności i dostrzegamy zmiany moralności w ekstremalnych warunkach.
Zmagamy się nie tylko z ludzką naturą, ale także ze stworzeniami, które fizycznie przewyższają ludzkie możliwości.
Autor zapewnił mi świetną weekendową rozrywkę, dostarczając wielu emocji i wywołując chwile refleksji.
Dla mnie najistotniejszym punktem zwrotnym w całej historii jest ludzka natura – budzący się zwierzęcy instynkt,
niepohamowany pęd do władzy. Cechy te mają swoje odzwierciedlenie w dzisiejszej polityce i hejterskim zachowaniu.
Może to przestroga? I może powolnym krokiem zmierzamy do czasów gdzie zwierzęce zachowanie stanie się już normą? A jedynym argumentem ma być siła fizyczna? A my- jak ci mieszkańcy karceru, stajemy się biernymi obserwatorami zmian, którym boimy się sprzeciwić.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2026-02-19
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 356
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
grzegorzsekala
Dawne więzienie stało się domem dla ocalałych. Zrobią wszystko, by przetrwało. Rok 2147, tereny Stanów Zjednoczonych Ameryki. Sto lat wcześniej wojna...