Lustro Marii to historia o zachwytach Skłodowskiej nad materiami, wiara w seanse spirytystyczne i legendę Bazyliszka.
Maria wręcz pochłaniała książki i wtedy kiedy czytała, nic poza nimi się nie liczyło. Odcinało ją to od świata zewnętrznego. To one dawały jej iskrę do działania. Rozmyślała, czy słowa wyryte na kartkach papieru są prawdziwe. Czy mogłaby zobaczyć swoich bliskich zmarłych w odbiciu światła wzbijającego się w niebo? Snuła dywagacje "czy faktycznie obrazy jej matki i siostry wciąż są widzialne, gdzieś z kosmicznych przestworzy?" "Gdyby móc zajrzeć w takie lustro i zobaczyć zmarłych bliskich jeszcze raz (...) te lustra".
Lustro Marii to również historia o złych ludziach.
Zachwytach nad własnym dobrem kosztem małych, niewinnych istotek.
Lustro Marii to w końcu opowieść o tym, że oprócz zła na świecie jest również dobro.
Lustro Marii to nie jest biografia. Chociaż z taką intencją siadałam do czytania tej książki, okazało się, że to fikcja literacka jedynie włożona w ramy czasowe życia młodej Skłodowskiej.
Nie mniej jednak historia, jaką utkał autor jest bardzo ciekawa. Akcja prowadzona dynamicznie. Perypetie 16 letniej Marii ujmują w swej prostocie. Jej umysł i serce otwarte są na drugiego człowieka. Kosztem swojej osoby.
Wydawnictwo: Skarpa Warszawska
Data wydania: 2025-04-09
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
anatomiaemocji
Arturowi podobał się "Dziadek do orzechów". Wyznał jednak, że z utworów Hoffmanna bardziej ceni "Piaskuna".
Stolica Mazur wiosną 1900 roku nie jest już najbardziej sielankowym miejscem w Cesarstwie Niemieckim. Znienacka zawisło nad nią widmo antyżydowskich pogromów...
PRAWDA O ŻYWYCH TRUPACH JEST DZIWNIEJSZA OD FIKCJI Złowieszcze żywe trupy atakują z ekranów kin, telewizorów i komputerów. Uwielbiamy...
Artur, gołowąs w lichym płaszczyku i zabłoconych butach, krążył uliczkami Nowego Miasta z książką pod pachą. Wyglądał, jak chciał, a właściwie: jak się kreował.
Więcej