„Ta cholerna wioska karmi się naszymi krzywdami (…). Teraz ja jestem krzywdą. Jestem mamuną!”.
Każdego roku w Nawidowie znika dziecko. Mieszkańcy twierdzą, że porywa je Mamuna. Rysa -nowoprzybyły komisarz - nie wierzy w słowiańskie bajania. Ma jasny cel: odnaleźć dzieci lub ich ciała. Mało kto wie, że on też ma brudne sekrety.
Hermetyczne środowisko Nawidowa nie będzie prostym przeciwnikiem. Tutejsi mieszkańcy żyją innym rytmem. Wierzą w słowiańskich bożków, kultywują pogańskie zwyczaje. Szeptucha, leszy i wieszcz są znanymi postaciami tego środowiska. Budzą niepokój, często są zapowiedzią tragedii.
Prawdziwe oblicze wioski jest przerażające. Przemoc, alkohol , skrajna bieda i strach przed mamuną to to chleb i sól tego miejsca. Mało kto dba o swoje potomstwo. Dzieci często są świadkami pobić, gwałtów, alkoholowych libacji. Są pozostawione same sobie. Te które są odmienne są odrzucane i prześladowane.
„Mamuna” pełna jest skrajnych, czasami bardzo negatywnych emocji. Wiele jej scen odrzuca, budzi niesmak, bunt, wściekłość, przeraża. Niepokój wespół z mrowiąca ciekawością kryją się po okolicznych lasach. Pobliskie moczary tchną żądzą czyjegoś życia. Okrutne tajemnice skrywają się po chatach.
Bohaterowie tej powieści intrygują, szokują i momentami wzbudzają pradawny, zwierzęcy strach. Wielu z nich ma podwójne oblicze. Nie to nie są proste postaci. Ich wybory, dokonania i charaktery momentami trudno zaakceptować.
„Mamuna” jest intensywna jak podwójne espresso o poranku, gęsta i niebezpieczna niczym ognista lawa, uzależniająca jak kompulsywne podjadanie orzeszków.
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2026-04-21
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 504
Dodał/a opinię:
zaczytanaiska
Bohaterowie ,,Zbawcy" powracają. Trzy miesiące po ucieczce Ogara Julia Marzewska nadal nie może poradzić sobie z tym, co się wydarzyło, a Marcin Rau tylko...
Florian Gaderla to kryminalny z krwi i kości - ponury, twardy, gruboskórny i w dodatku outsider. Życie stawia przed nim wyzwanie - sprawę, która będzie...