Recenzja
Rafał Glina „Martwi też mówią”
@rafalglinaautor
Wydawnictwo: Zwierciadło
@wydawnictwo_zwierciadlo
„Nie po to Okoński użalał się nad soba latami po utracie ukochanej na każdym kroku widział seryjnych morderców, chcac odkupić "swoje" winy. Nie po to uparcie ścigał Dusiciela i skazał na śmierć Mularskiego. Nie po to wystawił Kidnapera komisarzowi z Warszawy. I nie po to zastawił pułapkę na Jigsawa, w którą jednocześnie wpadł Ryszard Gawron. Nie po to, aby zło zatryumfowało..."
„Martwi też mówią” to czwarty tom serii o podkomisarzu Jacku Okońskim i śmiało mogę powiedzieć, że Rafał Glina nadal trzyma bardzo wysoki poziom. To kolejna historia, która nie tylko wciąga, ale też potrafi solidnie namieszać w głowie.
Wszystko zaczyna się od odnalezionego dysku. Z pozoru zwykły nośnik danych, ale zapisane na nim nagranie uruchamia lawinę pytań i wątpliwości. Nagle okazuje się, że sprawa sprzed lat może wyglądać zupełnie inaczej, niż wszystkim się wydawało. A jeśli za kratkami siedzi niewinny człowiek? To właśnie od tego momentu napięcie zaczyna rosnąć z każdą stroną.
Bardzo lubię w kryminałach ten moment, kiedy przestaję ufać komukolwiek i tutaj dokładnie to dostałam. Kłamstwa, manipulacje, niedopowiedzenia i poczucie, że ktoś od samego początku pociąga za sznurki z cienia. Gdy już byłam przekonana, że rozgryzłam fabułę, autor szybko wyprowadzał mnie z błędu. I to chyba jeden z największych plusów tej książki nic nie jest tutaj oczywiste.
🔹 Co znajdziemy w książce?
📀 Tajemnicze nagranie, które podważa dawny wyrok
🕵️♂️ Śledztwo prowadzone wbrew zakazom
🚨 Ucieczkę Kidnapera i narastające zagrożenie
🧩 Zwroty akcji, które mieszają w głowie
🎭 Manipulacje i grę pozorów
🌫️ Mroczny klimat Szczecina i okolic
⚖️ Refleksję nad błędami wymiaru sprawiedliwości
🔥 Napięcie utrzymane do samego końca
Jacek Okoński to bohater, którego naprawdę trudno nie polubić. Uparty, niepokorny, momentami impulsywny, ale przy tym niezwykle zdeterminowany. Często działa bardziej sercem niż chłodną kalkulacją, ale właśnie to czyni go tak autentycznym. Nie jest kryształowy, ma swoje demony, słabości i wewnętrzne rozterki i to sprawia, że wypada bardzo ludzko.
Podoba mi się również to, że autor pokazuje Okońskiego nie tylko jako policjanta, ale też człowieka obciążonego przeszłością. Widać, że pewne wydarzenia wciąż w nim siedzą i wpływają na podejmowane decyzje. Dzięki temu jego postać ma głębię i nie jest jednowymiarowa.
Ogromnym atutem książki jest klimat. Szczecin i okolice Stargardu są tutaj surowe, mroczne i pełne niepokoju. Czuć ciężar tajemnic oraz atmosferę ciągłego zagrożenia. To jeden z tych kryminałów, gdzie miejsce akcji naprawdę żyje i buduje historię razem z bohaterami.
Bardzo podoba mi się styl autora konkretny, dynamiczny i bez zbędnego przeciągania. Nie ma tutaj lania wody ani sztucznego rozwlekania scen. Każdy rozdział coś wnosi, a napięcie rośnie stopniowo, ale konsekwentnie. Rafał Glina dobrze wie, kiedy przyspieszyć akcję, a kiedy zostawić czytelnika z niewygodnym pytaniem.
Emocji tutaj zdecydowanie nie brakuje. Podczas lektury czułam niepokój, napięcie, chwilami frustrację, a momentami nawet złość, gdy wychodziły na jaw kolejne manipulacje i półprawdy. To właśnie lubię w dobrych kryminałach kiedy historia nie tylko angażuje, ale też wywołuje realne emocje.
Najmocniej wybrzmiał dla mnie motyw pomyłki wymiaru sprawiedliwości. Bo co, jeśli prawda wychodzi na jaw za późno? Co, jeśli jeden błąd odbiera człowiekowi całe życie? Ta książka zostawia z takimi właśnie niewygodnymi pytaniami i to zostaje w głowie jeszcze długo po skończeniu ostatniej strony.
To kryminał, który naprawdę wciąga. Taki, przy którym planujesz przeczytać jeden rozdział… a nagle orientujesz się, że jest grubo po północy i nadal mówisz sobie: „jeszcze tylko jeden”.
Jeśli lubicie kryminały, które nie tylko każą szukać sprawcy, ale też grzebią w ludzkiej psychice i serwują mroczny, duszny klimat to zdecydowanie coś dla Was. 🔥
Wydawnictwo: Zwierciadło
Data wydania: 2026-05-20
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 350
Dodał/a opinię:
Magdalena Grzejszczyk
W Suchaniu, niewielkim miasteczku w województwie zachodniopomorskim, zostaje uduszona kobieta. Dochodzenie przejmuje podkomisarz Okoński. Szybko okazuje...
Niedaleko Stargardu, w zagajniku przy drodze krajowej nr 10 zostaje znalezione zmasakrowane ciało mężczyzny. Jedynym znakiem szczególnym są jego tatuaże...