👀 „𝓜𝓲𝓶𝓲𝓴𝓪” 𝓢𝓮𝓫𝓪𝓼𝓽𝓲𝓪𝓷 𝓕𝓲𝓽𝔃𝓮𝓴 👀
Kiedy jedyną osobą, której powinnaś się bać, jesteś… ty.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
Sebastian Fitzek jest niebywałym mistrzem konstruowania thrillerów w taki sposób, że jak już się zacznie czytać jego książkę, to nie można jej odłożyć dopóki nie przewróci się ostatniej strony. 🔥 Tak też było w przypadku „Mimiki”. Już od pierwszych stron wgryzłam się w tę historię. Autor doskonale umie budować napięcie i pisze tak dobrze, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od czytania.
👀 Hannah Herbst jest specjalistką w dziedzinie analizy mimiki twarzy i współpracuje z policją przy prowadzeniu śledztw. Zmaga się jednak z poważnym problemem zdrowotnym, po przyjęciu narkozy traci pamięć. Wiedząc, jak bardzo może być wtedy zagubiona, zostawia dla siebie nagrania i notatki, które mają pomóc jej odzyskać kontrolę nad sytuacją. Pewnego dnia Hannah budzi się w nieznanym miejscu, bez wspomnień i bez pewności, komu może ufać. Kobieta zostaje porwana prosto z więzienia. Z czasem odkrywa, że jest główną podejrzaną w brutalnej sprawie, dowiaduje się, że sama przyznała się do zamordowania swoich najbliższych. Istnieje nawet nagranie z przesłuchania, na którym spokojnym głosem opisuje zbrodnię. Problem w tym, że ona nie pamięta niczego. Im bardziej próbuje dojść do prawdy, tym więcej pojawia się pytań. Kto ją porwał? Dlaczego dowody wskazują właśnie na nią? I czy możliwe, że w czasie, którego nie pamięta, zrobiła coś, czego nigdy nie byłaby w stanie sobie wybaczyć? 👀
„Mimika” pozytywnie mnie zaskoczyła. Od samego początku nie mogłam oderwać się od lektury. Autor ma doskonałe pióro. Przyjemny styl pisania i krótkie rozdziały sprawiają, że brniemy przez książkę ekspresowo. Fitzek stopniowo buduje napięcie, jego zabiegi są intrygujące, a każdy rozdział kończył nie małym zaskoczeniem. Mroczny klimat tej książki w całości przekłada się na panującą w niej atmosferę, a ta totalnie wciągnęła mnie w swe sidła. Im bardziej zagłębiałam się w książkę i im więcej faktów poznawałam tym bardziej czułam się wciągnięta w wir wydarzeń. To mroczna opowieść o odczytywaniu emocji, analizy twarzy i mimiki.
Dosyć niespotykanym zabiegiem jest jednoczesne przedstawienie dwóch bohaterów znajdujących się w różnych pomieszczeniach poprzez podzielenie strony na pół. Tekst czyta się naprzemiennie, co początkowo wydawało mi się dezorientujące.
„Mimika” to mocna, mroczna i hipnotyzująca historia, która zachwyca od pierwszych stron i wywołuje gęsią skórkę. Przy końcowych scenach dosłownie zbierałam szczękę z podłogi. Nie spodziewałam się czegoś takiego i to było świetne, że nie domyśliłam się zakończenia i mogłam cieszyć się lekturą książki w pełni, nic sobie nie spojlerując. To psychologiczny thriller o pamięci, manipulacji i tym, czy można ufać samemu sobie. Historia stopniowo pokazuje, że bohaterka może być jednocześnie śledczą i podejrzaną, co jest typowym motywem w książkach Fitzka.
Kolejna książka autora, która od początku do końca wciąga w fabułę i nie da się uwolnić od niej, dopóki nie pozna się zakończenia. Jak najbardziej polecam, nie tylko fanom thrillerów, ale każdemu, ponieważ książka jest tak skonstruowana, że każdy czytelnik wciągnie się w intrygę autora.
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2026-03-11
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 384
Tłumaczenie: Paweł Wieczorek
Dodał/a opinię:
Małgosia Szydlak
Trzy kobiety - wszystkie młode, piękne i pelne życia - giną bez sladu. Odnalezione są jak martwe, chociaż wciąż żyją. Każda ma w dłoni kartkę z zagadkowym...
Psychopata, który zabarykadował się z zakładnikami w budynku rozgłośni radiowej, dzwoni do przypadkowej osoby. Jeśli po odebraniu telefonu wypowie ona...