*współpraca reklamowa*
Kolejna kontynuacja, której wyczekiwałam z niecierpliwością i napięciem. Powiem szczerze, że autorka nie raz mnie tutaj zaskoczyła, ale to wielki plus, książka dostarczyła mi wielu wrażeń, emocji i kliku mikro zawałów. Powieść obyczajowa z wątkiem romantycznym z elementami spicy, kryminalnym i sensacyjnym, dająca wiele odpowiedzi i zamykające niedokończone sprawy.
Aleksander zniknął. Marta nie wiedziała dlaczego, ale czuła, że nie zrobił tego dobrowolnie. Kobieta nie ma z nim kontaktu od czterech lat, samotnie wychowuje córkę, zaczyna wątpić w powrót ukochanego i zaczyna na nowo budować swój świat, wciąż podtrzymując iluzję. Gdy umiera komendant policji na jego miejsce zostaje powołany nowy, jak się okazuje stanowisko objął sam Cichocki, który chce się zemścić i odpłacić wszystkim, którzy zepsuli jego szczęście. Mężczyzna jest pewien, że ukochana o nim zapomniała i ułożyła swoje życie na nowo, jednak wkrótce zauważa, że coś jest nie tak. Kiedy odkrywa prawdę nic już nie będzie takie samo, a on nie cofnie się przed niczym by zapewnić bezpieczeństwo najważniejszym dla niego osobom.
Czekanie na kontynuację jest według mnie najgorszym czasem ze wszystkich, cieszę się, że autorka nie dała nam zbyt długo na nią czekać. Przy każdej kontynuacji pojawia się we mnie niepokój na który wpływ ma wiele czynników, jednak tutaj był on całkowicie bezpodstawny. Książka z miejsca mnie wciągnęła, choć zaskoczył mnie dość spory przeskok czasowy, 4 lata to niby nie dużo, ale gdzieś tam liczyłam, że Olek szybciej się pojawi. Choć mu zeszło dłużej, to jednak wejście miał efektywne, choć nie ukrywam, że początkowo mocno mnie irytował i nieco zawiódł, no ale wybaczam, bo jak wiecie mam słabość do policjantów, a to jeszcze mój imiennik. Na spotkanie głównych bohaterów musimy poczekać, a gdy do niego dojdzie, cóż nie jest kolorowo, człowiek nie wie czy ma im współczuć, czy nakopać do tyłków, żeby się ogarnęli. Autorka tutaj mocno podniosła mi ciśnienie, już się nawet zaczęłam zastanawiać jak to wszystko się skończy, bo niemal połowa książki, a tu żadnego światełka w tunelu. Druga połowa książki to istny rollercoaster, działo się bardzo dużo, a co wydarzenie to bardziej szalone, nie powiem co się działo, bo zdradziłabym za dużo, ale musicie być gotowi na wszystko.
Książka napisana w fantastycznym stylu, niby lekko ale zajmująco, pojawia się wiele trudnych tematów, niektóre nieco kontrowersyjne. To drugi tom dylogii, niby akcja rozgrywa się po czterech latach, niby to historia od nowa, ale ja bym zalecała poznać wcześniejszy tom, wtedy jest ciągłość, a wątki będą klarowne i spójne. Wiele z nich jest w jakimś stopniu kontynuowanych i można mieć sporo spojlerów. To powieść pełna emocji i uczuć, szalonych i nieprawdopodobnych wydarzeń, o których zwyczajnemu człowiekowi się nie śniło, to doskonały scenariusz na film.
Książka świetna, autorka utrzymała wysoki poziom, a historia zachwyciła mnie tak samo mocno jak w pierwszym tomie, choć tutaj mam wrażenie było nieco bardziej sensacyjnie i więcej się działo. Dostajemy odpowiedzi na najbardziej nurtujące pytania, patrzymy na konsekwencje wyborów z przeszłości, a historia cudowanie się domyka, nie pozostawia niedosytu, a jedynie żal, że to już koniec. Ja osobiście mam jednak nadzieję, że autorka pójdzie za ciosem i rzuci nam jeszcze kolejne tomy dotyczące sióstr Marty, ja nie pogardzę i chętnie przytulę. Dylogie wam polecam, naprawdę warto się skusić, emocje gwarantowane.
Wydawnictwo: WasPos
Data wydania: 2025-11-25
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 300
Dodał/a opinię:
Aleksandra Iwanek
A co, jeśli masz ostatnią szansę, aby usłyszeć głos ukochanej osoby? Kiedy dochodzi do katastrofy budowlanej, uwięziona pod gruzami dziewczyna wie, że...
Poruszająca historia o miłości i stracie, która wszystko zmienia. Życie Zoji nie jest usłane różami. Po śmierci ojca jej rodzina zaczyna się rozpadać...