Wzrusza i porusza serce…
„Dobry Bóg zsyła nam tyle,
ile jesteśmy w stanie udźwignąć,
nie więcej nie mniej…”
Często nie mamy wyboru ani perspektyw na zmianę czy to miejsca zamieszkania czy pracę. Musimy zaakceptować nasze życie takie, jakie dostajemy, oswoić się z nim i przyjąć z pokorą, bo taki pisany nam jest los. Trzeba cieszyć się każdą chwilą, najmniejszą nawet rzeczą, brać życie garściami i wyciągać z niego to, co najlepsze, cieszyć się i nie oglądać na innych, bo nie mamy na to wielkiego wpływu.
„Jak to się stało, że świat podzielił się na nich i na nas.”
„Nachodzi mnie niespodziewana refleksja, że dla słońca nie ma znaczenia, komu przygrzewa. Jest takie samo dla nas i dla Niemców, dla wolnych i zniewolonych, dla tych, których życie właśnie dobiega końca, i dla tych, którzy dopiero rozpoczynają wędrówkę po tym padole”
Autorka ma lekkie pióro, lecz mimo tego ja nie potrafiłam przeczytać jednym tchem, musiałam się zatrzymać, wylać z siebie emocje (beczałam jak bóbr, szlochałam), które mną targały, wziąć głęboki oddech i dopiero przystąpić do kolejnych stron historii, która wydarzyła się naprawdę. Bohaterowie i sceny opisane są bardzo realistycznie jakby były opowiedziane z pierwszej ręki lub jakby autorka sama w nich uczestniczyła.
Poczujemy odór obozu, przesiąkniemy dramatem i umieraniem. Poznamy historię Jana Nowaczek uciekiniera, który w najgorszych warunkach będzie myśleć o sobie, kosztem innych nie bacząc na konsekwencje, byle przeżyć oraz ludzi dobrej woli.
Historia Franciszki i Wawrzyńca Kuligów poruszy nie jedno serce. I choć często czytam o Auschwitz zawsze mnie głęboko porusza i jak każda historia obozu koncentracyjnego, obozu Zagłady niestety nie ma dobrego zakończenia, bo wydarzyła się naprawdę. Nieliczni wychodzą „cało”, by żyć „na nowo” po miejscu, które „nie powinno istnieć na stworzonym przez Boga świecie”. Takie doświadczenie uczy, a każdy dzień wtedy staje się darem.
Dzięki autorce możemy realnie przeżyć całą historię tych dwojga ludzi i poczuć, z czym się zmagali mieszkając tak blisko obozu. Jak starali się pomagać i jak przyszło im zapłacić za ów pomoc. Sama nie wiem jak bym w takiej sytuacji postąpiła. Jak wiemy są to emocje… Czasem nie mamy wyboru… I jak się okazuje nie wszystkie decyzje podjęte przez nas są dobre dla nas i dla naszych bliskich.
Jeżeli lubicie historie o Auschwitz to koniecznie musicie sięgną również po tę pozycję. O obozach zagłady nie można zapomnieć i trzeba je przybliżać i opowiadać, by nigdy więcej się to nie wydarzyło. Opowiadać historie ludzi, którzy tam byli i to przeżyli, aby wspominać tych, których już z nami nie ma.
Wydawnictwo: Świat Książki
Data wydania: 2022-09-28
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 430
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Jagoda Buch
Gdy nadzieja zmieniła się w żałobę, a żałobę przyćmił strach. Mieszkaliśmy w kamienicy przy Żurawiej 28, gdy wybuchło Powstanie Warszawskie. Tego dnia...
Ponad 75 lat po wyzwoleniu obozu w Auschwitz okazuje się, że za jego drutami, w jednym z esesmańskich bloków, mieszka kobieta, która do dziś...