Okładka książki - Oddaj albo giń!

Oddaj albo giń!


Ocena: 4.91 (22 głosów)
opis

"- I nie pamięta pan, kto go uderzył?
- Nie wiem, czy nie pamiętam, czy po prostu nie wiem, kto mnie uderzył, ale jakie znaczenie ma to, czy nie wiem, czy też nie pamiętam, skoro i tak nic nie pamiętam..."


   Nadgorliwość w pracy nie popłaca. Przekonała się o tym Matylda Dominiczak. Jako pracownicy biblioteki zależy na tym, aby książki wracały w takim samym stanie jak zostały wypożyczone i co najważniejsze - by były oddawane w terminie. Uwielbia literaturę ale niektórych wypożyczających już troszkę mniej. Szczególnie dyrektora placówki - Mariusza Pawlickiego. Aby zachęcić czytelników do zwrotu książek w terminie robi zakładki z przesłaniem "Oddaj albo giń!". Już wkrótce w bibliotece dochodzi do pobicia i morderstwa a zakładka staje się tropem dla funkcjonariuszy policji prowadzących śledztwo. Przed komisarzem Mareckim i komisarzem Tomczakiem nie łatwa sprawa. Kto jest zabójcą? Dlaczego doszło do zbrodni w bibliotece? Czy zapędy detektywistyczne Matyldy będą pomocne czy też sprowadzą na nią nieszczęście? 

    Uwielbiam książki Olgi Rudnickiej. Tego w jak zabawny sposób przedstawia zbrodnię, która momentami bawi do łez. Tym razem było tak samo. Tylko miejsce zbrodni było inne. Takie, którego w życiu nie brałabym pod uwagę. Biblioteka jako miejsce zabójstwa? Nie, to mogła wymyślić tylko Pani Olga. Fajnie przemyślana fabuła pełna niewiadomych i ciągłego mylenia tropów. Zabawna, lekka i zaskakująca. Język galimatiasami niejednokrotnie przypominał mi o takim przedmiocie jak logika na studiach. Nikt nic nie wiedział co i jak ale i tak wiedział. Normalnie, mówiąc potocznie, czad. Uwielbiam te łamańce i na pozór nic nie znaczące do sprawy zawirowania językowe. Ta zabawa mową i słowami za każdym razem wychodzi autorce znakomicie. Bohaterowie również nie są zwyczajni. Funkcjonariusze prawa badają, śledzą i doszukują się wszystkiego byle tylko złapać mordercę. Może nie są tacy sztywni i zimni, jak jakich uchodzą mundurowi w rzeczywistości ( w końcu do czegoś zobowiązuje mundur i odznaka), zdarzają im się gafy i pomyłki ale są bardzo tacy przystępni. Weseli, w jakimś stopniu tacy zwyczajni. Ci tutaj są tak fajnie przedstawieni, że nie da się ich nie lubić. Nawet prokurator Obszmurek choć myślałam, że to on będzie tym złym. A tu taka niespodzianka. Tylko jedno małe ale - komisarze w rzeczywistości nie prowadzą takich spraw (od tego są funkcjonariusze z niższym stopniem). No i główna bohaterka. Jej tok myślenia i wsadzanie nosa w nie swoje sprawy powalił mnie na łopatki. Na myśl, jak tylko zaczęłam czytać tę książkę, wpadła mi do głowy taka wścibska cioteczka czy babunia. Chyba każdy z nas taką w rodzinie ma. Taka co wszystko musi wiedzieć i słyszeć. A najlepiej pierwsza. Ma uszy jak słoń i to ona musi być tym punktem informacyjnym. Matylda nie boi się popełniania gaf i pomyłek. Szalona i odważna. To ona wiedzie tu prym. Wciska się tam, gdzie nie powinna a jako matka i żona powinna raczej myśleć o bezpieczeństwie i swojej rodzinie. Ale nie ona. Ona kocha akcję i nie cierpi nudy. Tylko w tym całym jej życiu i chęci rozrywki nie wiem skąd wytrzasnęła swego męża Romana. To bowiem totalne jej przeciwieństwo. Nudny jak flaki z olejem. Dobrze, że córeczka nadrabia - nie daleko bowiem spada jabłko od jabłonki. Ubaw po pachy. Przezabawne książka, momentami wręcz komiczne. Wciągająca niczym tornado. Akcja szalała niczym spuszczona z łańcucha bestia. Do samego końca bawiłam się lepiej niż na niejednej imprezie. Finisz mimo, że wyjaśnił zagadkę (no bo inaczej być nie mogło) ale pozostawił chrapkę na dalsze zawirowania w życiu głównej bohaterki. 

   Autorka kolejny raz udowadnia, że przez życie można iść z humorem i dowcipem. Że nie warto się smucić czy dołować. Z drugiej strony realizowanie marzeń i chęć niesienia pomocy. Tylko w tym całym szaleństwie warto wziąć pod uwagę to, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie żądza informacji czy ciekawość. Szaleni i charakterni bohaterowie oraz dynamiczna akcja zrobiła swoje. Lekka i przyjemna powieść pisana przystępnym stylem i językiem, który na każdym kroku bawi i zachwyca pomysłowością prowadzenia fabuły. Jeśli komedia kryminalna to tylko spod pióra Olgi Rudnickiej. Idealna na poprawę humoru z dreszczykiem emocji w tle. Jeśli i Wam nie są obce historie bohaterów autorki i co ważniejsze, podobały Wam się, to koniecznie zapoznajcie się z pierwszym tomem nowej serii. 

Polecam

Informacje dodatkowe o Oddaj albo giń!:

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 2020-03-10
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN: 9788382952476
Liczba stron: 416
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: agnieszka_rowka

więcej
Zobacz opinie o książce Oddaj albo giń!

Kup książkę Oddaj albo giń!

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Były sobie świnki trzy
Olga Rudnicka0
Okładka ksiązki - Były sobie świnki trzy

Bycie żoną swojego męża ma pewne zalety - pełne konto i nadmiar wolnego czasu. W zamian wystarczy tylko pilnować, by mąż nie zapominał, dzięki komu żyje...

Rączka rączkę myje
Olga Rudnicka0
Okładka ksiązki - Rączka rączkę myje

Od kilku miesięcy rodzinne ogródki działkowe padają ofiarą wandali. Ktoś niszczy altanki, okrada domki, przekopuje kolejne działki. Zdaniem detektyw...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy