Nie była tą pierwszą. Ale będzie tą ostatnią.
▪𝗥𝗘𝗖𝗘𝗡𝗭𝗝𝗔 ▪
Jenny Blackhurst to jedna z moich ulubionych autorek thrillerów psychologicznych. Pisarka po raz kolejny udowodniła mi, że potrafi zaskakiwać czytelnika nieoczekiwanymi zwrotami akcji. W tej powieści również nie brakuje momentów, które wywracają bieg wydarzeń do góry nogami. Już od pierwszych stron historia angażuje i trudno się od niej oderwać. Jenny prowadzi narrację w swobodny, naturalny sposób, a umiejętność budowania napięcia sprawia, że książkę czyta się z dużym zainteresowaniem i ciężko odłożyć ją na bok, dopóki nie pozna się zakończenia.
💍 Luke Whitney to ceniony chirurg plastyczny, który od lat budował swój wizerunek idealnego mężczyzny pełnego charyzmatycznego uroku. Jednak za tą fasadą krył się człowiek, który bez wyrzutów manipulował kobietami i wykorzystywał ich uczucia dla własnych korzyści. Rose jego była żona, boleśnie przekonała się, jak łatwo Luke potrafił przekreślić ich wspólne życie, gdy pojawiła nowa kobieta na horyzoncie. Jego uwagę przyciągnęła Anna. Kobieta, która z pewnością nie zamierzała być jedynie kolejnym etapem w życiu mężczyzny. Od samego początku chciała zatrzymać wszystko, co udało jej się zdobyć, i głęboko wierzyła, że to właśnie ona pozostanie u boku Luke’a na zawsze. Sytuacja komplikuje się jednak w chwili, gdy pojawia się Pippa, mająca wobec Luke’a własne zamiary...
Z czasem każda z kobiet zaczyna dostrzegać prawdziwe oblicze mężczyzny. Narastające rozczarowanie, zdrady i poczucie wykorzystania prowadzą do momentu, w którym granica wytrzymałości zostaje przekroczona. Wtedy pojawia się pytanie która z nich była zdolna posunąć się do ostateczności i odebrać Luke’owi życie? 💍
Jenny Blackhurst prowadzi fabułę w taki sposób, że do samego końca trudno przewidzieć, kto tak naprawdę zabił. Liczne zwroty akcji oraz stopniowo odkrywane tajemnice sprawiają, że książka wciąga od pierwszych stron. Ogromnym atutem powieści jest sposób prowadzenia narracji. Autorka umiejętnie podrzuca czytelnikowi kolejne wskazówki, tylko po to, by chwilę później całkowicie zmienić kierunek wydarzeń. Dzięki temu napięcie stale rośnie, a atmosfera robi się coraz bardziej duszna i niepokojąca. Z każdą stroną coraz trudniej odróżnić prawdę od manipulacji. Choć Luke nie żyje, jego obecność wciąż wyraźnie wpływa na wydarzenia oraz życie kobiet, które kiedyś były z nim związane. Manipulacje i emocjonalne wykorzystywanie pozostawiły po sobie ślad w każdej z nich. Dlatego tak trudno było przewidzieć ostateczny rozrachunek tej opowieści.
„Ostatnia żona” to genialny i trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Autorka powraca do nas z taką petardą, że nie sposób pominąć ten tytuł. Fani autorki z pewnością będą zadowoleni, a ci co chcą poznać jej twórczość, śmiało mogą zacząć od tego tytułu. 💍
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2026-05-06
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Tłumaczenie: Maria Olejniczak-Skarsgård
Dodał/a opinię:
Małgosia Szydlak
Najnowszy thriller Jenny Blackhurst, jednej ze wschodzących gwiazd wśród angielskich autorek thrillerów. Dwie osoby potrafią dochować tajemnicy. O ile...
Ktoś wie, że to nie był wypadek. Ktoś wie, że popełniono zbrodnię. Minął rok, odkąd Erica Spencer zginęła w wyniku tragicznego wypadku. Wydaje się, że...